selavi2
12.03.06, 23:26
Wylegly mi sie muchy. Dzialo sie to w maju. W domu a zwlaszcza w kuchni nie
bylo nic co moglo byc ich siedliskiem.
Po prostu po powrocie z pracy otworzylam dzrzwi(zawsze zamykam) do kuchni i na
oknie zobaczylam roj ok.20 much. Z gatunku tych duzych, tlustych. Wygladalo to
okropnie. Otworzylam okno i poczekalam az wwyleca wszystkie.
Na nastepny dzien bylo to samo.
I potem spokoj.
Nigdy przez 16 lat mieszkania w moim bloku nic takiego sie nie zdarzylo.
Nigdzie nie bylo larw ani mlodych much wiec nie mogly sie wylec w mojej kuchni.
Z 3 tygodnie pozniej mialy miejsce 2 takie same zdarzenia jedno po drugim.
I rowniez pierwszy raz w zyciu mnie to spotkalo.
Mam na ten temat swoja teorie i uwazam ze te muchy byly zapowiedzia tych 2
zdarzen.
W zwiazku z tym mam pytanie czy ktos wie, cos na temat much jako znaku, symbolu?
Przepraszam, ze nie wyjasniam co to byly za zdarzenia, ale nie chcialabym
niczego sugerowac.