20.11.07, 09:17
Anioł poważny i niepoważne pytania

Czy zostałeś aniołem dopiero po dłuższym namyśle
czy zamiast palca serdecznego masz tylko wskazujący
czy spowiadasz tylko z grzechów ciężkich bo lekkie
trudno udźwignąć
czy klaszczesz w dłonie patrząc na konanie
jak na sytuację przedbramkową
czy nigdy nie płaczesz, żeby się nigdy nie uśmiechać
czy umiesz uważnie bez powodu słuchać
czy nie przytulasz się żeby odejść
czy nie tęsknisz za ciałem
za ludzkim uśmiechem
za dłońmi złożonymi w kominek
za ziębą co we wrześniu opuszcza ogrody
za źrebakiem zamykającym powieki
za chrząszczem o nogach żółtoczerwonych
za każdą sekundę zawsze ostatnią
za tym co nietrwałe i dlatego cenne

Jan Twardowski
Obserwuj wątek
    • yoginka2 WIERSZE 20.11.07, 09:20
      Anioł

      są takie chwile kiedy się odchodzi
      od Aniołów Stróżów nawet Cherubinów
      od tych co wysoko
      od tych co w pobliżu ---do Jezusa człowieka
      niziutko na ziemi

      Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu
      i miłość zna łatwą
      skoro nie ma ciała

      Jan Twardowski
      • yoginka2 WIERSZE 20.11.07, 09:20
        Aniele Boży

        Aniele Boży Stróżu mój
        Ty właśnie nie stój przy mnie
        jak malowana lala
        ale ruszaj w te pędy
        niczym zając po zachodzie słońca

        skoro wygania nas
        dziesięć po dziesiątej
        ostatni autobus
        jamnik skaczący na smycz
        smutek jak akwarium z jedną złotą rybką
        hałas
        cisza
        trumna jak pałacyk

        ładne rzeczy gdybyśmy stanęli
        jak dwa świstaki
        i zapomnieli
        że trzeba stąd odejść

        Jan Twardowski
        • yoginka2 WIERSZE 20.11.07, 09:22
          Bezdzietny Anioł

          Właśnie wtedy kiedyś pomyślałem
          że papugi żyją dłużej
          że jesteś okrutnie mały
          niepotrzebny jak kominek na niby
          w stołowym pokoju
          jak bezdzietny anioł
          lekki jak 20 groszy reszty
          drugorzędne genialny
          kiedy obłożyłeś się książkami
          jak człowiek chory
          nie wierząc w to że z niewiary
          powstaje nowa wiara
          że ci co odeszli jeszcze raz cię
          porzucą
          święty i pełen pomyłek

          właśnie wtedy wybrał ciebie ktoś
          większy niż ty sam
          który stworzył świat tak dobry
          że niedoskonały
          i ciebie tak niedoskonałego
          że dobrego

          Jan Twardowski
          • yoginka2 WIERSZE 20.11.07, 09:25
            ŚPIESZMY SIĘ

            Annie Kamieńskiej

            Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
            zostaną po nich buty i telefon głuchy
            tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
            najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
            potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
            jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
            kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

            Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
            zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
            przychodzi jednocześnie jak patos i humor
            jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
            tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
            jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
            żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
            chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
            kochamy wciąż za mało i stale za późno

            Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
            a będziesz jak delfin łagodny i mocny

            Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
            i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
            i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
            czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

            Ks. Jan Twardowski
            • yoginka2 Re: WIERSZE 20.11.07, 09:28
              KIEDY MÓWISZ

              Nie płacz w liście
              nie pisz że los ciebie kopnął
              nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
              kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
              odetchnij popatrz
              spadają z obłoków
              małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
              a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
              i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz

              Ks. Jan Twardowski
              • yoginka2 WIERSZE 20.11.07, 09:31
                MILOSC

                miłość

                na zawsze

                njadłusza

                co miała przetrwać lat tyle

                smierć

                burze

                z fiołkiem w kubeczku

                świania przyszła na chwilę

                Ks. Jan Twardowski
                • yoginka2 Re: WIERSZE 20.11.07, 09:36
                  O głupim sercu


                  Tylu aniołów odeszło,
                  tyle umarło gołębi,
                  lecz moje serce uparte
                  jeszcze się wcale nie ziębi.


                  Ni to ze złota, ni srebra,
                  nie płonie krwawym językiem,
                  pragnęło lec na ołtarzu,
                  lecz ktoś je strącił patykiem.


                  Upokorzone, wstydliwe,
                  nie sposób spojrzeć mu w oczy,
                  jak głupi Jasio szczęśliwe
                  pod Jasną Górę się toczy.

                  Ks. Jan Twardowski

                  • yoginka2 WIERSZE 20.11.07, 09:43
                    Nieszczęście nie-nieszczęście

                    Jest taki uśmiech co mieszka w rozpaczy
                    bo gdy widzisz zbyt czarno to często inaczej
                    niekiedy w smutku jak drozd ci zaśpiewa
                    - twej miłości zranionej Bóg łaknie jak chleba
                    nieszczęście nie-nieszczęście jeśli szczęścia nie ma
                    jest uśmiech co się nawet na cmentarzu kryje
                    każdy świętej pamięci umiera więc żyje
                    cóż że go nie widzisz powraca do domu
                    siada przy stole czyta lampę świeci
                    czasem w bamboszach by nas nie obudzić
                    tylko śmierć umie ludzi przybliżyć do ludzi
                    nic dziwnego przecież tak to bywa
                    z nieba się tęskni zawsze po kryjomu
                    choćby królikom mlecze przed rosą pozrywać
                    ciotkę z gotówką przy sobie zatrzymać
                    uśmiech czasem się modli po prostu - mój Boże
                    tu gdzie miłość odchodzi lecz jej nie ubywa
                    ci co się kochają cierpią gdy są razem
                    uśmiech i z cytryną uśmiechnąć się może

                    narzekasz że świat surowy jak grzyb niejadalny
                    a w świecie stale uśmiech niewidzialny

                    Ks. Jan Twardowski
    • ag_at5 Re: WIERSZE 01.05.08, 17:25
      "nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
      kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno"
      Piekne.

      Yoginko, dlaczego zaniechalas?
      • lilian02 Re: WIERSZE 02.05.08, 19:53
        Są na świecie Anioły zielone;
        One patrzą na mnie ciekawie
        i w pośpiechu płoszą motyle,
        kiedy biegam boso po trawie.

        Gdy za oknem wciąż pada i pada,
        krople deszczu kapią jak łezki,
        wtedy leci do mnie z pomocą
        prosto z nieba - Anioł niebieski.

        A gdy zasnę, Anioły
        tańczą taniec wesoły
        i na fletach grają do rana;
        Moje prośby i smutki,
        nawet pacierz za krótki
        zostawiają przed tronem Pana.

        Gdy na sercu mi ciężko i płaczę,
        biały Anioł smutki rozumie
        i otula swymi skrzydłami
        i pociesza mnie tak, jak umie.

        A wesołe Anioły różowe
        kiedy piję sok malinowy,
        wysyłają do mnie całuski,
        sto pomysłów sypią do głowy.

        Kolorowe Anioły skrzydlate
        prosto z nieba niosą nam dary,
        bezszelestne i niewidzialne -
        ale bez nich świat byłby szary...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka