bellyda
24.03.08, 18:46
Witam serdecznie :)
Jestem u Was pierwszy raz. Sprawy "niecodzienne" bardzo mnie
intrygują. Przed chwilką przeczytałam pytania o tzw. "uroki
miłosne" pomyślałam sobie: świetna sprawa, cudo... zaklinam i mam,
delikwent pełza u moich stóp i błaga o jedno
spojrzenie....ach..piękne. Ale za chwilkę przychodzi refleksja, a
jak ja stanę się objętem takich zabiegów???? Nie chcę!!!! Chce być
świadoma swoich wyborów to po pierwsze, a po 2- chciała bym, aby
mój luby był ze mna z własnej woli, po 3- a jak urok przestanie
działać ???
Napiszcie co o tym myślicie
pozdrawiam serdecznie :)