Dodaj do ulubionych

Urok-jak rozpoznac czy go na nas rzucono?

21.05.08, 08:37
Przeczytalam na jakims forum,ze jest roznica mieszy klatwa a urokiem.
Urok wystpuje wtedy,gdy zaczyna sie choropwac od wewnatrz.Jak mozna
go rozopznac?
Pytanie do forumowiczow!
Obserwuj wątek
    • konst.ancja Re: Urok-jak rozpoznac ? 30.05.08, 17:19
      Jak nie urok to klątwa albo seks astralny... I tak to forum sie
      nakręca... ;-))
      • ewajanson-on-line Re: Urok-jak rozpoznac ? 31.05.08, 23:53
        Konstancja!!! To ty się tak nie nakręcaj! Seks astralny to chociaż ciążą nie grozi.
        I innymi różnymi konsekwencjami - to się nie dziw i już!!!
        Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
        • po.prostu.ona Re: Urok-jak rozpoznac ? 01.06.08, 14:12
          Według pewnego mocno popularyzowanego ostatnimi czasy trendu,
          najczęściej ma się to, czego się nie lubi. By mieć co sie lubi,
          trzeba to naprawdę lubić, a jakoś tak dziwnie ludzie są
          skonstruowani, że emocje negatywne dominują nad pozytywnymi.
          Widać to nawet na tym forum.
          • ewajanson-on-line Re: Urok-jak rozpoznac ? 01.06.08, 16:33
            Najbardziej to widać po tym, gdy bardzo się starają, by mieć to czego nie lubią,
            a potem mają wielkie pretensje do innych, że mimo "starań" jednak nie mają tego
            co lubią.
            • po.prostu.ona Re: Urok-jak rozpoznac ? 01.06.08, 16:57
              Oj, prawda, prawda. Znam z autopsji :-)
              Ale chyba skręcamy wątek Karolinie, whoever she is :-)
              Swoją drogą kwestia uroku jest ciekawa.
              Znam przypadek, bliskiej znajomej, u której nagle w mieszkaniu
              zaczęły psuć się wszystkie urządzenia elektryczne. I co zabawne, w
              serwisie okazało się, że niektóre funkcjonują normalnie. Sama raz
              byłam z nią odwieźć telewizor, który w jej mieszkaniu nie dał się
              włączyć. W serwisie - uruchomił się bezproblemowo. Głupia sprawa,
              serwisanci zaczęli już się z niej nabijać.
              Sprawdzana była sieć w mieszkaniu, wszystko gra.
              Tymczasem ostatnio spaliła się jej suszarka, zepsuło żelazko - i nie
              dało naprawić, oraz padł komputer - tu był taki sam numer jak z
              telewizorem, nie dał się włączyć, a w serwisie wszystko OK.
              Zaznaczam, że jest to dorosła zdrowa na umyśle osoba, która umie się
              posługiwać urządzeniami elektrycznymi. I przez całe życie nie miała
              z tym problemów, do czasu...
              Urok? Miała problem z tzw. "toksyczną" koleżanką, którą śmiało można
              by nazwać wampirem energetycznym. Problemy z elektrycznością zaczęły
              się wkrótce po tym, jak zerwała z nią znajomość.
              • ewajanson-on-line Re: Urok-jak rozpoznac ? 01.06.08, 18:37
                Mi z elektroniki czy też podzespołów wariuje telefon komórkowy.
                To, że ja go wyłączam, a on włącza sie przy sms-ie, można jakoś wytłumaczyć.

                Ale to, że czasem sam do kogoś dzwoni [potem ludzie pytają, czy ja dzwoniłam, a
                ja nie dzwoniłam]to już trudniej.
                Kompletną zagadką jest, że bywają dni, szczególnie gdy jestem zmęczona, że nie
                słychać sygnału mimo iż ktos dzwonił, natomiast sygnał słychać , gdy dzwonią
                tego dnia moi przyjaciele.
                • po.prostu.ona A propos telefonu 01.06.08, 18:51
                  - też miałam ciekawą historię, kiedy to mój syn, dobry uczeń, ale
                  niepokorny młodzieniec podpadł w szkole. Co też ja się
                  natłumaczyłam, że z nauczycielami się nie dyskutuje! Ale jak już
                  podpadł, to wzięli go pod lupę i co chwilę miałam wezwania o za
                  przeproszeniem pierdoły. Tak mnie to zmęczyło, że zaczęłam afirmować
                  sytuację, gdy nie mam ani jednego telefonu z jego szkoły. No i stało
                  się tak, że ani pedagog szkolny ani jego wychowawczyni nie byli się
                  w stanie do mnie dodzwonić :-)))
                  Co uświadomiła mi zaprzyjaźniona mama szkolnego kolegi syna, bo w
                  desperacji poprosili ją o pośrednictwo.
                  • ewajanson-on-line Re: A propos telefonu 01.06.08, 18:56
                    Wiesz, patrząc na wiele takich sytuacji u wielu osób, to elektronika cały czas,
                    mimo pozornej przewagi, nie przerosła człowieczeństwa.
                  • ewajanson-on-line Re: horror w telefonie 01.06.08, 19:08
                    Wiele lat temu klient opowiadał mi, że 2 razy dzwoniła do niego jego zmarła
                    kilka miesięcy temu dziewczyna.
                    Jej telefon, czyli i numer był zlikwidowany, a jednak głuche telefony były spod
                    jej numeru, zapisanego wciąż w jego komórce.

                    Kiedyś miałam okazję osobiście posłuchać telefonu od zmarłego dziecka.

                    Matka mało nie zwariowała ze strachu - ale ten krzyk, którego dała mi posłuchać,
                    "Mamo" przebijające sie jakby przez tysiące tysięcy kilometrów, to było... aż
                    teraz mam gęsią skórkę.
    • po.prostu.ona Różnica między urokiem a klątwą 02.06.08, 11:44
      Klątwa, to przekleństwa, podyktowane bezsilną żądzą zemsty.
      Przeklęty zazwyczaj jest "coś winien" przeklinającemu i sposobem na
      zdjęcie klątwy jest naprawienie winy. Klątwy mogą ciągnąć się przez
      wiele pokoleń, do czasu aż rachunki zostaną wyrównane.
      Klątwę może rzucić każdy. Nie wymaga ona jakichś szczególnych
      rytuałów. Ważne jest głębokie przekonanie o byciu skrzywdzonym i
      gorące pragnienie zemsty oraz frustracja spowodowana poczuciem
      bezsilności. Na ogół takie przekleństwo rzucane było na łożu
      śmierci, pokrzywdzony umierając zdawał sobie sprawę, że już nic nie
      może zrobić i wtedy ostatnie tchnienie przeznaczał na życzenie
      wszystkiego najgorszego swemu krzywdzicielowi.

      Urok rzuca sie na zimno, wymaga on określonego rytuału, można nim
      obłożyć osobę całkowicie niewinną i niczego nieświadomą. Istnieją
      różne rodzaje uroków, ich zadaniem jest wyrządzenie mniejszej lub
      większej krzywdy, uprzykrzenie życia osobie nielubianej. Urok często
      wymaga gadżetów, które się odpowiednio preparuje, wypowiada nad nimi
      zaklęcie, a potem podrzuca osobie, której ma zaszkodzić. I osobom,
      które zaczną w tym momencie chichotać lub kolistym ruchem masować
      sobie czoło wskazującym palcem przytoczę opowiadaną mi pięć lat temu
      historię. Małżeństwo, zmęczone miejskim gwarem, wybudowało sobie dom
      na wsi. Przekopując ziemię w celu założenia trawnika, ludzie ci
      wykopali dziwne zawiniątko, ze swińskim uchem, garstą ziół i jakąś
      plątaniną patyczków. I okazało się, że tak autochtoni zaklinali
      niechcianych sąsiadów, żeby im się "nie wiodło".
      Aż się prosi Mrożka zacytować:
      "Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to
      skądś wyłażą karzełki i szczają nam do garnków."
      (S.Mrożek "Z ciemności")
      • ewajanson-on-line Re: Różnica między urokiem a klątwą 02.06.08, 13:41
        Jest jeszcze klątwa kościelna, którą można kogoś obłożyć.
        • po.prostu.ona Re: Różnica między urokiem a klątwą 02.06.08, 15:51
          Tak, to są klątwy ceremonialne, nakładane na świętokradców przez
          przywódców duchowych danej społeczności. Taka klątwa, w niektórych
          religiach oznaczała nie tylko ściągnięcie gniewu Bożego, ale także
          usuwała poza nawias społeczeństwa, a każdy prawowierny miał prawo
          lub wręcz obowiązek zabić przeklętego, jeśli ośmieli się np.
          przekroczyć próg świątyni lub stanie na poświęconej ziemi.

          Co do uroku, to jedną z jego form jest nieszczera, fałszywa
          pochwała, maskująca zawiść lub "złe oko". Tutaj różnorodne kultury
          mają dziesiątki sposobów obrony - od czerwonej wstążeczki, po
          splunięcie i wypowiedzenie ochronnej formułki, czy skierowanie ku
          ziemi odpowiednio ułożonych palców dłoni, itp.

          • ewajanson-on-line Re: Różnica między urokiem a klątwą 02.06.08, 16:34
            Piszę to szczerze - jestem pełna podziwu!!!!!!!!!!!!!!!
            • po.prostu.ona Re: Różnica między urokiem a klątwą 02.06.08, 16:39
              Ej, nie zawstydzaj mnie ;)
              Akurat na temat uroków i klątw jest bardzo dużo literatury, każdy
              zainteresowany tematem może łatwo zdobyć podstawowe informacje.
              • ewajanson-on-line Re: Różnica między urokiem a klątwą 02.06.08, 16:45
                Owszem, jest...
                Tylko Ty w jakis dziwny sposób masz tę wiedzę poukładaną.
                To nie jest czysto książkowa wiedza.
                Zresztą to się zgadza z treścią i reakcją w Twoich postach na zupełnie inne
                tematy - coś w tym jest!!!!!!!!
                • karolinazberlina Re: Różnica między urokiem a klątwą 03.06.08, 00:59
                  Dzekuje dla po.prostu.ona

                  Jak mozna wykryc czy nie rzucono na nas uroku?
                  • po.prostu.ona Re: Różnica między urokiem a klątwą 03.06.08, 13:16
                    Cóż, zgodnie z opisanymi wyżej prawidłowościami, musiałabyś wiedzieć
                    czy masz w swoim otoczeniu osobę (jedną lub kilka), która źle ci
                    życzy, zazdrości czegoś, generalnie kieruje w twoją stronę negatywne
                    emocje. Może dostałaś jakiś prezent, niby to na znak przyjaźni, od
                    którejś z takich osób.
                    Wtedy można obrać którąś z dwóch dróg.
                    Wojownika lub mędrca
                    Wojownik walczy ze złem w swym otoczeniu, mędrzec tak przekształca
                    otoczenie, by zło nie mogło w nim istnieć.
                    Osobiście jestem zwolenniczką tej drugiej drogi. Jest może nieco
                    trudniejsza, ale bardzo inspirująca i rozwijająca, no i zdecydowanie
                    bezpieczniejsza.
    • zonatyfacet Re: Urok-jak rozpoznac czy go na nas rzucono? 05.06.08, 18:35
      Według przekazu rodzinnego babcia robiła rytuał odczyniania uroku
      jak ktoś z jej rodziny źle się czuł a nie można było tego wyjaśnić
      innymi przyczynami np. przeziębienie lub zatrucie. Wtedy w trakcie
      rytuału są pewne wróżebne znaki, które pokazują czy urok był rzucony
      przez kobietę mężczyznę czy dziewczynę. Jeśli takie znaki się nie
      pojawiają znaczy ze urok nie był rzucony. Nie mogę ujawnić
      szczegółów bo ten rytuał jest przekazywany od bardzo dawna i był
      ukrywany w tajemnicy, prosiła mnie oto moja mama.
      • kalesonyzony Re: Urok-jak rozpoznac czy go na nas rzucono? 18.07.08, 20:49
        Skoro bywasz na tym forum, moim zdaniem, czleka doswiadczonego
        zyciowo, czujesz sie dalej zle i niepewnie i to odczynianie chyba
        nie zadzialalo? Mysle, ze te "uroki" czy "klatwy" rzucali Twoi
        rodzice na wlasne dzieci a Twoja wiedza tak sie zapetlila, ze juz
        sam nie postrzegasz i nie rozpoznajesz prawdy. Na Twoim miejscu
        odwazylbym sie zaufac sobie wbrew silom nieczystym i klatwom. Duzy
        jestes, dasz rade.:)
    • moherfucker1 Re: Urok-jak rozpoznac czy go na nas rzucono? 20.07.08, 16:00
      Trzeba uzyc jajka. Jesli zniknie, to byl urok. Jesi nie to klatwa.

      Ale nie martw sie. Obu mozna pozbyc sie za pomoca nowatorsiej metody "na mlotek".

      Otoz: roscielamy na podlodze biale przescieradlo i kreslimy na nim jakis
      bohomaz. Stajemy na przescieradle w szerokim rozkroku, bierzemy do reki mlotek
      stolarski i z calej sily walimy sie nim w glowe. Metoda ta jest bardzo skuteczna
      i zawsze dziala. Odblokowuje czakre myslenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka