lilijka21
26.12.08, 01:11
Witam.. Czy ktokolwiek z Was jest mi w stanie powiedzieć czy to klątwa... czy
być może ktoś z Was doświadczył czegoś podobnego? Otóż sprawa wygląda
następująco.. Dokładnie rok temu.. w grudniu.. zaczepiła mnie cyganka..
wiadomo.. chciała powróżyć... wyłudzić pieniądze... była bardzo natrętna. W
końcu udało Jej się wydrzeć z mojego portfela nawet sporą sume.. Była
strasznie zła, ciągle mnie szantażowała, wyzywała, groziła, straszyła.. na
odchodne powiedziała.. że jak tylko zadzwonie na policje i powiem o tym
komukolwiek.. to mnie przeklnie... dokładnie wymieniła co złego mnie spotka...
dotyczylo to glownie mojego samochodu.. i związku... jakieś choroby... i w
końcu odeszła wymachując jeszcze rękami i mowiąc dziwne rzeczy w dziwnym
języku... w zasadzie olałam to.. pewnie jak każdy... i zadzwonilam po
policje... udało się Ją złapać.. oczywiscie na komisariacie wypierała sie
wszystkiego.. ze mnie nie zna.. pieniedzy tez nie miala juz przy sobie..
zdazyla pewnie gdzies schowac. I teraz.. co najwazniejsze!! wszystko w moim
życiu zaczęło się psuć.... dwa tygodnie później... moj 3-letni zwiazek ktory
aktualnie bardzo dobrze sie ukladał... zaczął sie psuc.. w końcu rozstaliśmy
się bardzo skłóceni... ta osoba stała się nagle jak nie ta sama.. starałam sie
to naprawic z calych sił i nic.. ŚCIANA. Potem.. zacząło się w okoł mnie robic
pusto.. odwrocili się ode mnie ludzie.. stałam się prawie niewidzialna... nie
powiodły mi się moje plany wyjazdu do pracy.. chociaz juz wszystko bylo w
trakcie załatwiania.. i prawie pewne na 100%... moja bliska osoba nagle
zachorowala.. mimo ze cieszyla sie od zawsze wzorowym zdrowiem... moje auto
ciągle jest w naprawie.. bo co chwile ktos we mnie wjeżdza.. ja już po prostu
nie mam siły...a pustka wokol mnie ciagle rośnie.. kompletnie nie mam juz na
nic wpływu w swoim zyciu... nie wiem co się dzieje... moje starania idą w
pustke.. Czy ktoś może mi cokolwiek podpowiedzieć w tej sprawie?????? z góry
dziękuje...