04.06.09, 17:11
Więc...
Praktycznie co 2 czasem 3 dzien mam dziwny sen...
Jestem na przystanku z rodziną i bliską mi osobą która wyjeżdża .
1 sen : żegnam się gorąco i mocno z bliską mi osobą ( nie wiem kto to jest w
śnie ) płacze podnczas pozegnania, obircuje wierność , moi rodzice wsiadaja z
nim do auta, ktorzy przeobraza sie w autobus.
2 sen : ta sama sytuajca, jednag zegnam sie z nim tylko lekkim uściskiem dłoni
3 sen: również ta sama sytuacja, lecz juz wogóle się z nim nie żegnam- on nie
podchodzi, jakby mnie nie znał .... Biegne za autem, przeobraza sie wa autobus
i wszystko znika.

Próbowałam zinterpretować sama ten sen... pomyślałam że moze będzie to
zwiazane z tym
ze zranie jakąś bliską osobę...
Prosze o pomoc !
Obserwuj wątek
    • lavia78 Re: Odjazd ;) 05.06.09, 21:58
      linda_92 napisała:

      > Więc...
      > Praktycznie co 2 czasem 3 dzien mam dziwny sen...
      > Jestem na przystanku z rodziną i bliską mi osobą która wyjeżdża .
      > 1 sen : żegnam się gorąco i mocno z bliską mi osobą ( nie wiem kto to jest w
      > śnie ) płacze podnczas pozegnania, obircuje wierność , moi rodzice wsiadaja
      przystanek często oznacza że właśnie oczekujesz na kogoś byc może na
      odpowiedź od bliskiej osoby której nie chcesz boisz sie żegnac czyli boisz sie
      stracić..z jednej strony to auto-potem jako autobus....mały pojazd który
      zamienia się w wielki..ogólny..chcesz miec kogos dla siebie ale on jest dla
      wszystkich, ten odjazd..wogóle oznaczac moze ze chcesz oderwac od sibie pewne
      osoby pewne zdarzenia ale tez wyraża niepokój

      z
      > nim do auta, ktorzy przeobraza sie w autobus.
      >

      2 sen : ta sama sytuajca, jednag zegnam sie z nim tylko lekkim uściskiem dłoni
      uścisk dłoni może oznacza że ta osoba własnie może zdradzic lub już to
      zrobiła. możliwe że po prostu "zdradza" mentalnie



      > 3 sen: również ta sama sytuacja, lecz juz wogóle się z nim nie żegnam- on nie
      > podchodzi, jakby mnie nie znał .... Biegne za autem, przeobraza sie wa autobus
      > i wszystko znika.

      a więc znowu obawa ale tym razem chyba większa pewnosc że ta osoba chyba już
      nie powróci, nie zna ciebie nie chce znac...

      >
      myślę że nie o ranienie tu chodzi a o opuszczenie...zdradę..rozstanie albo obawe
      przed tym że ktos kogo wypatrze w tłumie...może nie dostrzec mojej osoby miłosci
      i odrzucić wszystko co możesz mu dac:)
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka