nawiedzona13
27.06.09, 10:31
Witam, chciałam prosic o pomoc w interpretacji snu mojej koleżanki.
Oto treśc e-maila, którego od niej dostałam:
"Śniło mi sie, że jestem na titanicu i nagle widzę, że to X. Skacze.
A ja zaczynam ryczec i biegnę do niego. Nie zdążyłam. Spadł. Ja
najpierw płakałam w szoku, a potem rzuciłam się za nim w przepaśc.
Ale jak tam spadałam, czułam, że odebrało mi całą radosc życia.
Potem zobaczyłam nas w parku. Ja byłam zadowolona, szczęśliwa. A gdy
nie patrzyłam na niego on ciężko wzdychał. I po minie można było
poznac że cierpi. Nie mogłam znieśc tego widoku. Obudziłam się cała
we łzach."
Czy potraficie mi także powiedziec co jest przyczyną tego snu?
Pytała mnie o to. Ja jej powiedziałam coś o podświadomości
uwalniającej się podczas snu.