Dodaj do ulubionych

hartowanie przyjaźni

28.01.10, 15:27
w ogniu

czyli każda dobra przyjaźń
wymaga solidnej awantury
którą ludzie przeżyją, wyciągną wnioski
i nie będą się rozliczać w nieskończoność

się zgadzacie?
bo ja właśnie ochrzciłam moją już niby dojrzałą przyjaźń
i chyba dopiero teraz czuję takie.. siostrzeństwo

bo przyjaciel to taki ktoś
kto choć raz zobaczy Cię w sytuacji niedobrej
i mimo tego, i tak ufa Ci jak wcześniej
Obserwuj wątek
    • car.pat.k Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 16:39
      snowblack napisała:

      > i mimo tego, i tak ufa Ci jak wcześniej

      to prawda
      diabeł tkwi w tym, aby ta niedobra sytuacja nie oznaczała robienia wszystkiego,
      aby to zaufanie stracić
      • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 17:12
        tak jak Pani kiedyś napisała -
        są ludzie, którzy nie są dla siebie
        albo nad pewnymi niedoskonałościami
        pętlami, wariactwami przechodzi się do porządku dziennego

        albo nie
        • car.pat.k Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 17:27
          snowblack napisała:

          > tak jak Pani kiedyś napisała -
          > są ludzie, którzy nie są dla siebie

          to najprawdopodobniej najmądrzejsze słowa jakie kiedykolwiek napisałam
          • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 18:54
            car.pat.k napisała:

            > to najprawdopodobniej najmądrzejsze słowa jakie kiedykolwiek napisałam

            papudze też zdarzy się wskoczyć w tempo
            pytanie co siedzi pod racją
            motywy są wiele bardziej interesujące/pikantne
            • car.pat.k Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 20:01
              snowblack napisała:

              > pytanie co siedzi pod racją
              > motywy są wiele bardziej interesujące/pikantne
              na szczęście tego się nigdy nie dowiesz
              • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 20:16
                wyjaśnianie świata właściwe raczej tam
                gdzie więcej wzajemnego afektu
                • car.pat.k Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:06
                  snowblack napisała:

                  > gdzie więcej wzajemnego afektu
                  pielęgnuj swoje paranoje
                  • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:24
                    już nie dyskutuję, gdy ktoś ze mnie robi wariata
                    (chociaż mnie wychodzi to znacznie lepiej)
                    • car.pat.k Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:29
                      snowblack napisała:

                      > już nie dyskutuję, gdy ktoś ze mnie robi wariata
                      postęp
    • anatemka Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 20:11
      to wszystko nie jest tak.
      mozna komus trzymać głowe przy rzyganiu, a nawet palce do gardła
      wkładać.
      a potem traktowac to jako historie z dalekiej przeszłości.
      • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 20:15
        lekko podkręcona fizjologia
        to nie jest najgorsze
        co mogą sobie zafundować ludzie
        • zoltanek Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 20:36
          a co jest?
          nie mów kurna zagadkami bo Ci to nie wychodzi
          • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:12
            człowiek ma chwilę radości z życia
            to mu juniorzy wpadną i sypną piachu w trybiki
            • car.pat.k Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:31
              złe miejsce wybrałaś do dzielenia się radością

              radością, że ktoś powinien cię kopnąć, a tego nie zrobił
              wątpliwy powód do szczęścia
              • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:39
                car.pat.k napisała:

                > złe miejsce wybrałaś do dzielenia się radością

                pogodą.

                > radością, że ktoś powinien cię kopnąć, a tego nie zrobił
                > wątpliwy powód do szczęścia

                życiowi buchalterzy.
                takich też trzeba znać.
            • zoltanek Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:31
              i jeszcze się na to nie uodporniłeś.???

              • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:38
                zoltanek napisał:

                > i jeszcze się na to nie uodporniłeś.???

                Zoltan. ja wiem, że to niczego nie zmienia
                ale piszesz do starej kobiety, ze starego forum
                co jak się wkurzy, to prześle pozdrowienia dla siostry.
                sio.
                • anatemka Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:44

                  łał.
                  • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:48
                    może też być klątwa.
                    • anatemka Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:51

                      skoro chcesz...
                      • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 21:55
                        Twoja teza, że możesz z siebie wypruć flak ostatni
                        najładniejszy lub najbrzydszy, a i tak niegdysiejszym
                        będziesz śniegiem, bladym wspomnieniem i pozycją w kartotece -
                        prawda

                        ale ja mówiłam o przyjaciołach
                        nie koleżankach, kochankach, przeczekankach
                        • car.pat.k Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 22:01
                          nie zapominaj o Siostrach
                          • anatemka Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 22:03

                            i złudzeniach


                            ale te prawde sie widzi dopiero po latach. Jesli sie przejrzy,
                            ofkors.
                            • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 22:13
                              piękne złudzenia
                              warte zdzierania strupów
                              • anatemka Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 22:21

                                nic nie jest tego warte.
                                jesli sie zdziera, znaczy nie było warte.
                                Nie znaczy, że nie było miłe i fajne i twórcze, etc.
                                • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 22:26
                                  warte, czy nie -
                                  ktoś o to pytał?

                                  taka opinia prywatna
                                  i zupełnie nieutylitarna
                                  że lepiej zdzierać
                                  niż po drodze nie pofruwać
                                  ale -
                                  de gustibus -
                                  • anatemka Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 22:46

                                    > ale -
                                    > de gustibus -

                                    fakt
                          • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 28.01.10, 22:14
                            car.pat.k napisała:

                            > nie zapominaj o Siostrach
                            >

                            pamiętam o Siostrach, Bliźniaku i Jedynym.
                            tyle, że czasem się nie da.

                            a potem znowu jest ciekawie.
                • zoltanek Re: hartowanie przyjaźni 29.01.10, 15:10
                  przekonałaś mnie, kimkolwiek jesteś. proponuje pokój
                  • snowblack Re: hartowanie przyjaźni 29.01.10, 19:47
                    zoltanek napisał:

                    > przekonałaś mnie, kimkolwiek jesteś. proponuje pokój

                    kimkolwiek jestem - lepiej bym tego nie ujęła.
                    • zoltanek Re: hartowanie przyjaźni 30.01.10, 03:39
                      są 3 możliwości. nie pytam bo i tak niedługo dojde do tego kim jesteś.
    • debora1948 Re: hartowanie przyjaźni 29.01.10, 19:30
      ,,,w tym temacie, polecam przeczytać "Kwiat śniegu i sekretny
      wachlarz" Lisa See.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka