olga_w_ogrodzie
21.03.10, 21:39
dr Wasilewski Darek mówi, że bezsenność cztery razy zwiększa
możliwość występowania
u tych co dotyka ich, stany depresyjne.
nie ma eureki, bo się wiedziało to.
wielki to trud, by nie ulec pokusie brania np. benzo,
gdy już się rzyga na myśl o spaniu, niespaniu
i bydle, jakie zawirowania ze snem powodują.
się bierze aktualnie tylko 1/5 z dawek zalecanych leków, rzecz jasna
nic uzależniającego.
się też podkatowało dyscypliną - nie spało się po, np., dwóch dobach
braku snu, gdy się może i spać chciało, ale nie o tej porze, co
trzeba.
i się dochrapało sukcesu - się od dwóch dób zasypia, jak dziecko
o 24-tej i budzi przed 7 rano.
się dziś przesunie, bo tak lepiej, na 1-szą i do 8-mej.
się o tym pisze tu, bo to sukces niebywały.
można.
no i od razu nastrój lepszy jest, choć masa sytuacyjnych masakr.
nie oglądać nic emocjonalnego, nie czytać, nie rozmawiać
emocjonalnie przed spaniem.
pozwolić kotu wejść pod kołdrę i niech mruczy.
amen