Dodaj do ulubionych

clonazepamum 2 mg

13.12.10, 08:28
Czy ktoś z państwa znajduje się w szponach uzależnienia od tego leku?
Wieloletnie zażywanie i znaczne przekraczanie zalecanej dawki?

Witam serdecznie.
(Kiedyś przeczytałam wypowiedź Lucyny-n o konieczności oswojenie miejsca, w którym nastąpił atak paniki. Przeczytałam o wiele lat za późno. Wielka strata.)
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: clonazepamum 2 mg 13.12.10, 11:56
      spokojnie, nigdy nie jest za poźno na odstawienie uzależniacza
      a clono samo w sobie po wielu latach zażywania wywołuje napady lęku i lęk jako taki bo każdego dnia przeżywasz mały odwyk pomiędzy dawkami
      Da się, ale trzeba sobie raz a stanowczo to postanowić.
      gdzieś tu kiedyś wkleiłam bardzo dobrze opisany proces odstawiania benzo po wielu latach silnego uzależnienia, jak znajdę to Ci linka wkleję
      uszy do góry, dasz radę, a już samo zredukowanie dawki powinno dać lepsze samooczucie.
      No i do lekarza trzeba by się wybrać, bo to jednak żarty nie są i musi być odstawiane pod kontrolą i być może z czasowym wsparciem innymi lekami, np antydepresyjnymi, lub neuroleptykami.
      Noi baaaardzo pooowoooli, żadnych nerwowych ruchow, żadnego rzucania z dnia na dzień,
      musisz też mieć świadomość co będzie skutkiem odstawiennym, czego możesz się spodziewać a dzięki temu nie wpadniesz w panikę, bo będziesz wiedziała że to "norma" i że "minie"
    • erenska Re: clonazepamum 2 mg 13.12.10, 14:34
      Dziękuję.
      Bardzo bałam się tu zaglądnąć.
      Bałam się, że nie będzie żadnej odpowiedzi.
      Jeszcze bardziej jej się bałam, gdyby się jednak pojawiła.
      Sama poszłam do lekarza, bo gdy zaczęłam brać po 12 pigułek to naszły mnie jednak wątpliwości. Poszłam nawet do psychiatry, ale więcej tam nie pójdę.
      Sama zaczęłam odstawiać.
      Nie umiem opisać, co się ze mną działo po jednym dniu postu. Jakby cały pułk demonów mną owładnął i ten niewyobrażalny strach. Wiosną i latem udało mi się zredukować nieco, lecz tera zaczęłam znowu sięgać po więcej.
      Ciekawią mnie doświadczenia innych borykających się samodzielnie. Lekarz specjalista odpada. Nie ufam. Trochę pomaga mi lekarz domowy. Nie wie jednak, jakich sposobów się imam, by wyłudzić co tydzień receptę na dwa opakowania.
      Pozdrawiam.
      • lucyna_n Re: clonazepamum 2 mg 13.12.10, 15:24
        nie wolno ci tego odstawiać z dnia na dzień bo możesz dostać drgawek, zapasci, cholera wie czego.
        12 tabletek po 2 mg to już nie jest żart
        właściwie powinnaś to odstawiać w szpitalu, ale nei wiem czy jest jakiś oddział w tej chwili gdzie sensownie odzwyczajają od benzo, podobno w warszawie byl ale zlikwidowali.
        Lekarz domowy niewiele ci pomoże, oni po prostu nie są od takich problemow nie mają przygotowania.
        Już samo uwolnienie się od uwłaczającego żebrania o receptę jest warte podjęcia wysiłku.
        Jakkolwiek mówię od razu że to już nie jest dawka do samodzielnego odstawiania, bez konsultacji z lekarzem to ja dalej tematu nie podejmuję i nic więcej nie napiszę.
        • a.g.g.a Re: clonazepamum 2 mg 13.12.10, 16:03
          erenska nie wiem z jakiego jesteś miasta,ale sądzę że na najbliższym twojemu miejscu zamieszkania oddziale psychiatrycznym poradzą sobie z odstawieniem benzo.Ja byłam na detoksie własnie na oddziale psychiatrycznym w miejskim szpitalu.Konieczna jest wizyta,najlepiej u dobrego psychiatry,po skierowanie a potem terapia.
          Z doświadczenia wiem,że o wiele trudniej jest odstawić benzo w warunkach domowych.
          Łatwiej na oddziale,gdzie odstawiają leki z dnia na dzień,wprowadzają inne byś się nie przekręciła i jako tako czuła.Poza tym jest się cały czas pod opieką i w razie kryzysu lekarz od razu reaguje.
          To że raz się zraziłaś do jednego psychiatry nie znaczy że wszyscy sa żli:)
          Wydaje mi się,że nie dasz razy odstawić clona w domu,tym bardziej że jesteś długotrwale i silnie uzależniona.
          Życzę powodzenia i determinacji!
          • erenska Re: clonazepamum 2 mg 13.12.10, 18:08
            Niewesoło wygląda to, co napisały Panie.
            Szpital jednak wykluczony. Zwariowałabym.
            Spróbuję powoli. Ufam, że mi się uda już w przyszłym grudniu nie brać tego świństwa.
            Gdy to się stanie, pochwalę się tutaj.
            Pozdrawiam i jeszcze raz serdecznie dziękuję.
            • a.g.g.a Re: clonazepamum 2 mg 13.12.10, 18:25
              erenska nie "zamykaj" sobie drzwi do szpitala myślami,że zwariowałabyś.Nie zwariowałabyś. Zresztą przy odstawianiu benzo człowiek tak żle się czuje,że oddział jawi mu się jak schronienie przed całym światem.Ale mijają dwa tygodnie i mózgownica zaczyna oddtajać od leków i jest coraz lepiej.
              Niemniej życzę Ci żelaznej dyscypliny,powodzenia jeszcze raz:)
        • erenska Re: clonazepamum 2 mg 18.12.10, 17:50
          lucyna_n napisała:
          > Jakkolwiek mówię od razu ..... to ja dalej tematu nie podejmuję i nic więcej nie napiszę.

          Pani lucyno, nie wiem czy to, co teraz piszę, zdecyduję się wysłać, ale wydaje mi się, że zasługuje Pani na wiedzę, jak właśnie Pani bardzo mi pomogła odmawiając dalszej rozmowy.
          Gdyby przyszło mi kiedyś w życiu bezwiednie pomóc komuś tak bardzo, roznosiłaby mnie radość.
          Dopiero Pani reakcja wstrząsnęła mną. Owszem, wiedziałam, że niebezpieczne jest moje działanie, ale mam psychikę palacza. Odkładam na później rozważania o niebezpieczeństwie.

          ---
          W pierwszy wieczór odstawiłam połowę, minus jedną i noc przebiegła bez zakłóceń.
          W następny dzień czułam ulgę mniej więcej taką, gdy ząb przestaje boleć.
          Zaczęłam więc odejmować codziennie po pół tabletki i szybko nadszedł dzień, w którym czułam euforię nie do opisania. Mogłam zrobić wszystko. Tak. Czułam się na siłach zrobić wszystko. To był jeden taki, jedyny dzień. Potem przyszło wielkie znużenie i regres niestety.
          Wczoraj sięgnęłam po dwie dodatkowe, ale i tak zmieściłam się w dozwolonej na dobę dawce sześciu tabletek. Spałam do 8-smej rano i nie pamiętam już, kiedy tak było.

          Bardzo proszę nie odpisywać. Nie chcę zagadać tematu.
          Pozdrawiam i życzę pogodnych dni.
          Pani a.g.g.a - o. Pani też dziękuję i również pozdrawiam z życzeniami.

          • lucyna_n Re: clonazepamum 2 mg 18.12.10, 22:06
            ja nie mam w sobei poczucia misji i nie będę kicać nad panią w zachwycie że pani chce tabletki odstawić i za rączkę nie poprowadzę jakkolwiek cieszę się że podejmuje pani próbę
            no dobra, porada będzie
            lepiej odstawiać wolniej, ale już nie cofać się pod żadnym pozorem do wyższej dawki. Dwa tygodnie pomiędzy zmniejszeniami dawki o pół tabletki. Inaczej samemu w domu będzie niebezpiecznie.
            • erenska Re: clonazepamum 2 mg 19.12.10, 18:38
              Tak jest :)
              I żadnego kicania a tym bardziej zachwytów. Jeszcze by tego brakowało.
              Tu wymagana praca od podstaw a ja na łatwiznę chciałam iść.

              Życzę wytchnienia.
              Napiszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka