kuzyn_zla
06.01.13, 15:34
wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,13144861,Gra_na_spadki__Nie_oplacalo_sie__Fundusz_Rybinskiego.html#BoxBizTxt
Znany ekspert sprzedaje produkty finansowe. Biorąc pod uwagę, że chodziło o inwestowanie w złoto, to trudno wybadać co jest właściwie tym produktem, bo o ile wiem nie ma on fabryczki alchemicznej, ani małej kopalni na syberii. Ktoś sprzedaje złoto, ktoś je kupuje. Ktoś straci, ktoś zyska. Tu się nic nie produkuje, oprócz kuponów na loterii. Jaka jest funkcja takich panów w społeczeństwie oświecających ekonomicznie zwanych ekspertami? Charytatywna? Zamiast sprzedawać swoją wiedzę na uczelni są siłaczkami oświecającymi naród? W świecie w którym najbardziej cenny jest dostęp do informacji oni dzielą się nią radośnie, zamiast na niej zarabiac? A może zapędza się baranki pod golarkę?
Jak ten pan mówi, że uczy syna chińskiego, bo to przyszłość, to znak pewnie, że trzeba dziecku serwować suahili.