Dodaj do ulubionych

Pan literat

15.01.15, 00:00
obraził gości, którzy przyszli mu poklaskać. Bo kulturę za mało wspierają.

Czy w czasach gdy powstawały największe dzieła literatury państwo wspierało pisarzy?

Czy w czasach w których jeszcze nigdy w historii świata nie było takich hiperbogaczy jak współcześnie naprawdę to szaraki mają za zadanie bycia mecenasem pana literata?

Rozumiem, że państwo może wspierać kulturę, ale tylko przez wspieranie jej odbiorcy. Wspieranie twórców to patologia.
Obserwuj wątek
    • ragnarlonthbrok Re: Pan literat 15.01.15, 14:04
      patologia to jest wmawianie spoleczeństwu że piłka nozna to nasz sport narodowy
      po co sie oburzac na literata, tak to by wział paszport i won do domu a tak to chociaz wywiad zaraz miał, coś mógl powiedziec książke moze ktoś kupi a może jak witkowski będzie go znano bez koniecznosci czytania jego ksiązek, nie wazne, nie każdy ma to szczęscie zapalić pod prysznicem i podjarać tym pól Polski
      • orv Re: Pan literat 15.01.15, 15:13
        A czym tu się oburzać. Mnie on śmieszy. Pójść do kogoś odebrać nagrodę i obrazić zaproszonych gości z pretensjami, że państwo mu w czymś nie pomogło to coś co można nazwać sportem narodowym. Roszczenia rosną wraz z społecznym prestiżem. Prezydent powinien utworzyć medal Martyrologii Polaka sukcesu. Bo tu marzeniem jest zasłużyć na to, żeby być Górnikiem palącym opony. ROdacy ja dla was ryje w tej ziemi. 6 milionów dziennie dopłat ale on dla nas w ciężkim trudzie.
        • ragnarlonthbrok Re: Pan literat 16.01.15, 17:46
          aż tak znowu nie obraził, bez przesady, przeciez nie pojechał wiązanką czy coś powiedzial tylko że mieli tupet przyjśc. pewnie nie wziął pod uwage że przyszli bo musieli.
          a górnicy to zupelnie co innego juz nie mieszajmy . jakby tej nagrody nie wział to był bardziej wiarygodny.
      • orv Re: Pan literat 15.01.15, 15:20
        >nie każdy ma to szczęscie zapalić pod prysznicem i podjarać tym pól Polski

        Prysznic tu ze względu na strumień jest na miecu. W słynnej anegdocie Waldorfa :

        "Stałem ze Słonimskim na korytarzu i nagle, w czasie przerwy, podchodzi do nas facet i pyta po rosyjsku: "Panowie, gdzie tu można zrobić siusiu?". Słonimski na to: "A kim pan jest?". "Jestem prezesem związku literatów radzieckich". "Aaaa, to pan może wszędzie!""

        Ale już z podjaraniem pół Polski to chyba przesada. Bunt artysty dostający paszporty przez główne elity jest trochę zabawny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka