orv
15.01.15, 00:00
obraził gości, którzy przyszli mu poklaskać. Bo kulturę za mało wspierają.
Czy w czasach gdy powstawały największe dzieła literatury państwo wspierało pisarzy?
Czy w czasach w których jeszcze nigdy w historii świata nie było takich hiperbogaczy jak współcześnie naprawdę to szaraki mają za zadanie bycia mecenasem pana literata?
Rozumiem, że państwo może wspierać kulturę, ale tylko przez wspieranie jej odbiorcy. Wspieranie twórców to patologia.