10.03.17, 23:44
m.youtube.com/watch?v=H9wyNpr-0Uk
Pokazuje ciala maratonczykow i sprinterow i mowi ze trzeba wybierac do swoich celow sposob cwiczenia.

To sa ZAWODOWCY kilkanascie lat treningu kilka godzin dziennie. GENETYCZNIE WYSELEKCJONOWANA ELITA.

Do tego sprinterzy ciala maja od ciezarow. Naprawde mozna byc chudym jak anorektyk i codziennie biegac sprinty.

A bieg rekordzisty w maratonie jest w takim tempie ze amator moze wysyartowac sto metrow przed meta a maratonczyk miec za soba maraton i amator sprintem przegra.


Fitnes to nie trening zawodowca.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Dr Idiota 11.03.17, 16:31
      Wezmy wiec amatorow. Biegaja trzy razy w tygodniu.

      Jeden trzy razy po godzinie biegu dlugodystansowego. Drugi trzy razy po 20 minut sprintow z przerwami.

      Naprawde ktos wierzy ze te dwa wysilki tak dramatycznie sie roznia ze spowoduja taka roznice hormonalna ze sprinterowi urosna miesnie, a biegacz dlugodystansowy zostanie anorektykiem?

      Nie twierdze ze sie nie roznia wogole, mysle ze sprinty sa bardziej naturalne, jak i chodzenie, zas pomiedzy nimi bieganie dlugodystansowe jest sztuczne. Ale do oby organizm sie przystosuje szybko, a zeby miesnie sie rozrosly trzeba ciagle je poddawac przeciazeniom na silowni. Silownia pomoze szybciej biegac, ale szybsze bieganie nie zwiekszy ci obciazenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka