Dodaj do ulubionych

Gra z Douglasem

13.10.17, 19:02
Obejrzalem po latach znow.

Pewnie jako thriler dobry, ale kolejny raz sie tak nie oglada.

Zabraklo mi motywu psychologicznego. Co gra mowi o bohaterze. Skoro ozywia jego zmysly tak mocno ze uznaje ja za prawde, jakas prawda powinna byc wydobyta na jaw.

Oczywiscie prawda jest kobieta. Kazdy chce wierzyc ze to prawda. Ale pozatym jakby nic nie bylo. Po prostu mial wszystko to stworzyli sytuacje straty i tyle. Kolejny nowy bodziec podobny ktore mial wczesniej.
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 20:01
      Choc moze o kobiete tu chodzilo. Ona w nim wywolala paranoje. Aczkolwiek szybko jej zaufal, i caly czas ufal.

      Na moj gust to rozszczepienie borderline. A on nie byl borderem.
      • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 20:05
        Motyw borderline by podtrzymywalo to ze po romantycznej randce nastapila akcja brudnymi wstydliwymi pragnieniami.
        • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 20:25
          Czyli z jednej strony jest kobieta ktorej ufa a z drugiej na kogos innego rzutuje paranoiczna agresje, ktora do niej zywi.

          Do konca szukal szefow jej choc to ona go oszukiwala notorycznie. I gdy juz byli na dachu i bylo widac ze juz wyzej szefow nie ma, ze to ona go odrzucila, zamiast ja zabic wolal zabic siebie w akcje autoagresji.

          Widac bylo ze idealizowal byla zone. Choc obiektywnie to puszczalska paniusia. I czul agresje do blondyny sekretarki bo tego zyczylaby sobie zona. Pozostal jej wierny do konca w samotnosci.
          • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 20:41
            Chyba obejrze jeszcze raz pod katem bordera.
            • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 20:46
              Na pytanie dlaczego mezczyzni wielokrotnie czesciej popelniaja samobojstwo odpowiedz jest wlasnie taka. Bo nie bija kobiet. Biora agresje na siebie. Gdyby bili byloby wiecej szczesliwych par.
              • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 20:52
                Kobiety sa w wiekszosci sprawcami przemocy domowej. Oczywiscie mezczyzni maja wieksza krzepe i to bardziej niebezpieczne dla ciala. Ale to kobiety maja szanse na emocjonalne dojrzewanie w zwiazku. Mezczyznom to sie odbiera a pozniej krzyczy ze kaleki emocjonalne.



                • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 21:07
                  Prosze zauwazyc pewne wizualne podobienstwo z filmami Polanskiego.


                  Kobieta jest blisko ktorej ufa choc jest niebezpieczna, a agresja jest rzutowana gdzies w oddali na zbirow jak ci zamaskowani funkcjonariusze crs.


                  Tu nie chodzi wcale o bycie rycerzem. Mysle ze w micie rycerza ktory ratuje dziewice sa zawarte przeciwstawne uczucia do tej ukochanej.


                  Meska fantazja o ratowaniu ksiezniczki z macek zla podszyta moze byc borderlajnem. Ksiezniczka ma uratowac rycerza
                  • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 21:21
                    Jest zespol Alice in chains.


                    Czyli jakas Alicja zakuta w lancuchach czeka w jakiejs wiezy czekajac na rycerza. Panowie od grunge zawsze rycersko bronili feminizmu.


                    Ale spiewali Man in the box.
                    m.youtube.com/watch?v=TAqZb52sgpU



                    Czyli save me . Przyjdz uratuj mnie i bedziesz stracona.
                    • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 21:42
                      Wlasnie a propos. Alicji


                      Na koncu filmu leci piosenka White Rabbit.

                      Jest w niej rycerz, kroliczek ( czy douglas nie poszedl za kelnerka jak za kroliczkiem?)


                      Piosenka jest o mamie uczacej cpania dzieci za pomoca bajek.


                      Ale czy nie byloby tez o relacji do kobiety.


                  • 136ty Re: Gra z Douglasem 13.10.17, 22:36
                    W Franticu, Autorze widmo, Dziewiatych wrotach bylo cos podobnego

                    Pojawia sie kobieta i klimat paranoi. Zloczyncy sa gdzies daleko.

                    Zarowno Gra jak o te filmy odwolywaly sie jakos do kina Noir z femme fatale.

                    Tylko w filmach Polanskiego mezczyzna nigdy nie byl twardzielem jak w kinie noir. To znaczy w tych wymienionych.
    • 136ty Re: Gra z Douglasem 14.10.17, 10:44
      W filmie jest powtorzona scena z wczesniejszego filmu Douglasa Upadek. Jak stoi wkurzony w korku.

      Pytanie tylko brzmi czy jest wiarygodna. W kontekscie odebranego majatku.

      Nie wydaje sie zeby swiat go frustrowal, mial problem z asertywnoscia. Teraz walczyl bo utracil majatek. Ale wczesniej byl tak samo bezwzglednym inwestorem. Walka dokladnie ta sama, tylko stan konta inny.

      Mysle ze kluczowy byl stosunek do kobiety w tym filmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka