136ty 24.11.17, 01:00 Czemu ja nigdy nie obejrzalem tego filmu? To po prostu film o mnie. Jesli mnie gra najladniejsza kobieta w historii to lepszego filmu juz nie bedzie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
136ty Re: Wstręt 24.11.17, 02:39 Slaboscia filmu jest odchodzenie od realizmu. Mysle ze Polanski to zrozumial. Mowil cos takiego ze film powinien przedewszystkim byc realistyczny. I to co robil to pokazywanie szalenstwa w calkowicie realistycznej historii. Polanski nie wierzy w diably i czarownice. Dla niego wszystko jest o seksie. Ale tak realistycznie nakrecil Rosmary ze niemalo uwierzylo w diabla. Sadze ze jakby dzis krecil calkowicie by przerobil scene z diablem tak by go nie bylo widac. Ale kazdy by wiedzial ze jest. Odpowiedz Link
136ty Re: Wstręt 24.11.17, 09:02 Kiedys zrobilem psychorysunek dokladnie jak z tego filmu. Jak terapeutka go zoobaczyla jej twarz skamieniala. Nigdy tego nie zapomne. Inne rysunki byly omawiane normalnie, moj zobaczyla i jej twarz skamieniala. Pozniej przeczytalem ze przedstawilem krystalicznie czysta schizofrenie. Dodam ze na rysunku bylem kobieta osaczona. Odpowiedz Link
136ty Re: Wstręt 24.11.17, 09:12 Najbardziej podobala mi sie scena slodkiego kochanka. Jak z nia rozmawial po wladowaniu sie do mieszkania. I dostal odpowiedz. Momenty dzikosci u Polanskiego uwielbiam. I to jest wlasnie to co uwazam ze faceci powinni uczyc sie od kobiet. Faceci sa jak psy. Wiekszosc zatrzyma zeby jak mu wsadzisz palce w pyszczek . Sa dzikie gatunki , przemoc itd...ale mezczyzni maja wdrukowane zabezpieczenie. Kobiety raczej jak koty. Sadze ze jej nie maja. Po prostu gryza bo chca. I to w nadmiernie udomowionym swoecie wspolczesnym oslabia nadmiernie facetow. Koty sa dalej kotami. Psy z wilkow staja sie niewolnikami. Odpowiedz Link