Wielu chwalilo scene samobojstwa z Idy. Mi ona nic nie robila. Estetyczna pustka jak caly ten film.
Wiec jesli jestesmy przy estetyce. Scena nocna gdy Trelkowski przebrany za kobiete siedzial na krzesle przed otwartym oknem uwazam za piekna. Druga gdy siedzial na krzesle w parku.
Tu akurat jest zamkniete. Dwa razy chyba byla ta scena.