dotera
30.10.23, 12:22
Jęczy kobiecina że trzeba pomóc niepełnosprawnej . Choć podejrzewałem że pomoc dla niej jest zorganizowana . Ale jęczy i jęczy aż mi głową pękala . Później dowiedziała się że trzeba kogoś wezwać i dalej organizuje, mnie angażuje . Sama powiedziała że idzie szukać ale widziałem że w takim kierunku żeby nikogo nie znaleźć czasem. Pomogłem jej, w dość ryzykowny sposób. Wiedziałem że nie tak to powinno wyglądać ale spadło to na mnie. Jak się okazało pomoc była dla tej kobiety . I jeszcze mnie uprzejmie poinformowano że prokuraturę mogłem mieć jak coś się stanie .
Jak mnie wkurzają te jęczące baby.