dotera
01.01.24, 04:40
Wczoraj oglądałem film o tym jakie warunki spełnić by udały się postanowienia noworoczne. To były rady jogina. Jedna z nich była o tym by przyjąć reguły zycia, reguły gry jako swoje.
Miałem dwie sprzeczne myśli na ten temat. Pierwsza pozytywną a propos rad z tego filmu jak podane tam punkty są istotne. Nieraz miałem taką myśl że joga podaje jakiś zbiór punktów które nie wyglądają spójnie ale z czasem widzisz ich niezwykła prawdę. Ale drugą myśl była pytanie. Dobrze , ale jakie są reguły tej gry? Gdy gram w piłkę znam jej reguły. A w życiu? Całe życie dowiaduje się że wszystko jest inaczej. Życie jest gra której zasady poznajesz raczej na końcu niż początku. Tak więc jedyne co mogę zrobić w tej grze to pogodzić się z tym faktem że nie znam reguł