Dodaj do ulubionych

złudzenia, urojenia, omamy

24.09.08, 17:56
Mskaiq, Koalaa8 - to dla Was

Omamy inaczej zwane halucynacjami są to spostrzeżenia przedmiotów,
które nie znajdują się w otoczeniu chorego lub w ogóle nie istnieją,
a które chory umiejscawia w otaczającej go rzeczywistości. Jest
to "fałszywa percepcja" polegająca na słyszeniu, widzeniu, czuciu
(przez dotyk i węch) oraz smakowaniu nie istniejących rzeczy, co
nazywa się odpowiednio omamami słuchowymi, wzrokowymi, dotykowymi,
węchowymi i smakowymi. Około 70 % chorych na schizofrenię doświadcza
omamów słuchowych, 25% wzrokowych, a mniej więcej 10% omamów innego
rodzaju. Najczęściej osoba chora doświadcza więcej niż jednego
rodzaju omamów.

Urojenia to fałszywe sądy, które chory wypowiada z głębokim
przekonaniem o ich prawdziwości i nie koryguje ich, mimo
udowadniania mu nieprawdy.

więcej
www.schizofrenia.info.pl/objawy_omamy.php

online.synapsis.pl/Slowniczek/Omamy.html

Złudzenia zmysłowe - zmienione spostrzeżenia istniejących realnie
przedmiotów, iluzje u osób zdrowych mogą występować w stanach dużego
zmęczenia, napięcia psychicznego (lęk w czasie samotnej drogi przez
las może spowodować postrzeganie drzewa jako postaci ludzkiej), po
chwili następuje korekta zafałszowanego spostrzeżenia, lluzje są
częstym zjawiskiem u małych dzieci, występują zwykle przy
zasypianiu, mogą być powodem strachu. Nie wymagają leczenia.

więcej
www.biomedical.pl/slownik-medyczny/zludzenia-zmyslowe-174.html
www.oko.info.pl/index.php?body=16&mp=
dodam jeszcze, iż , w przypadku złudzeń, używa się
określenia "optyczne" - związane z zafałszowanym, zwykle chwilowo,
widzeniem danego obrazu.
zatem, Mskaiq, choćby z tego powodu, słyszenia nieistniejących
głosów nie nazywa się złudzeniami lecz omamami.
Obserwuj wątek
    • madau Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 17:59
      aidka dzieki, wkejam tu link ktory moze pozosyac niezauwazony:

      madau 24.09.08, 17:35 Odpowiedz
      Aidka, rzepraszam, nie znalazla Twojego nowego watku, wiec pisze
      tutaj.

      mskaiq, jak odczytalbys to co postaram sie opisac? bedac w glebokiej
      psychozie wierzylam ze jestem matka dwoch malych dziewczynek i ze
      czekam na kolejnego potomks, synka. Przezywalam realnie ciaze i bole
      porodowe. Nie korzystajac z internetu WIEDZIALAM kiedy i ile moje
      dziecko wazy, przezywalam urojone usg i nie mylilam sie, wszystko
      pisalam na blogu ktorego czytali miedzy innymi psycholodzy i
      psychiatrzy.
      bedac wstanie psycozy potrafilam nawet stworzyc psychologa ktory
      badal moja starsza coreczke - jego metody ( moje nieswiadome) byly
      nawet wykorzystywane w realu a sam "psycholog" zostal okrzykniety
      psychologiem roku...
      Wszystko to jednak bylo iluzja, wiele mnie kosztowalo wyrwanie sie
      ze tego utopijnego swiatka... Przez dwa tygodnie szalalam bedac
      PEWNA ze ktos odebral mi dzieci, ze to jkis spisek, konspiracja...

      Dzis wiem ze to byla nieprawda ale nie rozumiem jak moglam,
      fizycznie oddac moje odczucia i zycie (wymyslone) na blogu bedac
      tego nieswadoma, przez 10 miesiecy bloga przeczytalo ponad 170 000
      osob...

      Niez potafie tego wyjasnic logicznie. Bylam kims innym, kto byl duzo
      bardziej obeznany w swiecie, w polityce, w zyciu, ktos kto bylm duzo
      inteligentniejszy ode mnie...

      Dzis wiem ze to byly urojenia ale na taka skale?????? Czy ktos z Was
      mial podobnie?
      • aidka Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 19:51
        te urojenia - a właściwie wielce rozbudowany system urojeń, to ,
        niestety objaw tego, jak bardzo jesteś chora.
        rozumiem, że, prócz urojeń, były też omamy czucia
        ustrojowego /ciąża, poród/.
        prawdopodobnie dlatego trwało to tak długo aż, bo system urojeń był
        tak ogromny - cała sieć wymyślonych postaci, powiązań między nimi i
        Tobą, wydarzeń, wymyślona nowa Ty... - im dłużej nie wraca
        krytycyzm, tym rozleglejsze mogą być urojenia i , tym samym,
        trudniejsze do okiełznania - czyli zamknięte koło.
        z tak misternie zbudowanego świata falszywej rzeczywistości trudno
        wyjść. na pewno trzeba było ogromnej pracy psychiatrów,
        farmakoterapii i psychoterapii oraz Twej własnej przede wszystkim.
        to zupełnie logiczne, iż łatwiej jest osiągnąć krytycyzm wobec
        omamów i urojeń, jeśli dotyczą one mniejszych skrawków
        zafałszowanego świata - gdy ktoś, np., jak moja przyjaciółka, uroił
        sobie tylko postacie dwóch bandziorów, którzy mieli czyhać na nią
        pod domem.

        ale, czemu pytasz o to Mskaiq?
    • aidka Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 18:55
      Mskaiq napisał:
      >Jesli chodzi o slowo zludzenia wzorkowe czy sluchowe to bywa
      uzywane
      >przez wielu schizoftrenikow czy lekarz psychiatrow i rozumiane jest
      >wlasciwie, nie wywolujac zadnych dwuznacznosci a oto chyba chodzi.

      nie.
      ani w psychologii, psychiatrii, ani w życiu codziennym nie chodzi o
      to, by używać słów, których znaczenia się nie rozumie. złudzenia i
      omamy, to dwa całkiem różne zjawiska pojawiające się u ludzi w dwóch
      różnych stanach - zdrowia i choroby.

      >Jesli chodzi o zludzenia wzrokowe czy sluchowe to bardzo wiele osob
      >zdrowych pod wplywem emocji przezylo takie epizody.
      >Z tego co
      >napisalas przezylas zludzenia sluchowe po zazyciu lekow, jest
      >reakcja na bardzo silne emocje ktore wywolaly zazycie srodkow
      >nasennych.

      nie.
      z tego, co napisałam wynika, że doznałam omamów wzrokowych pod
      wpływem REAKCJI PARADOKSALNEJ na dużą dawkę leków nasennych, a nie
      emocji. emocje wpłynęły na nadużycie leków, a nie na pojawienie się
      kilkudobowej bezsenności i omamów słuchowych oraz urojeń
      prześladowczych.
      reakcja nazywa się paradoksalna, bo leki, w przypadku jej
      wystąpienia, powodują skutek odwrotny do zamierzonego - pojawia się
      bezsenność absolutna, pobudzenie, omamy, urojenia, silny lęk.

      >Bardzo czesto gwalt, napad, wypadek, czy inne bardzo silne emocje
      potrafia wywolac zludzenia wzrokowe czy sluchowe u zdrowego
      >czlowieka ktore z czasem znikaja.

      tak. silne emocje mogą spowodować takie złudzenia u każdego
      człowieka,z tym, że w przypadku złudzeń, mówimy o zludzeniach
      optycznych - związanych z pomyłkami wzrokowego postrzegania.
      niemniej, złudzeniu, można ulec także i bez silnych emocji.

      >Jesli chodzi o alkoholika to musi sie pozbyc przyczyny ktora
      >wywoluje jego zludzenia czyli alkoholu. Jesli to zrobi pozbedzie
      >sie z czasem swoich zludzen.

      mówiłam o alkoholiku w fazie delirium, gdy widzi białe myszki i o
      tym, że W TYM MOMENCIE, będzie je widział i w nie wierzył,
      niezależnie od tego, iż ktoś go zacznie przekonywać, że tych myszy
      nie ma. w tym stadium nie gada się z alkoholikiem o odwyku.o
      odstawieniu alkoholu można rozmawiać po detoxie.

      >Osoba na sali nie uwierzy Ci ze na sali jest cicho kiedy slyszy
      >glosy i to jest normalna reakcja. Trzeba mu udowodnic mu ze nie
      moze
      >slyszec glosow na sali bo sala jest pusta. Kiedy to zobaczy wtedy
      >pojawia sie watpliwosc czy rzeczywiscie slyszy glosy.

      wątpliwość zawsze może się pojawić, bo różne są przypadki i siła
      omamów. moje po lekach były tak silne, że nie przestałam ich
      doznawać, nawet wtedy, gdy obeszłam cały dom od piwnicy po strych i
      widziałam, że nikogo tam nie ma. uważałam jednak, że moi
      prześladowcy są tchórzami i się przede mną gdzieś dobrze schowali.
      ogrom ludzi z omamami, podobnie bezkrytycznych wobec swych omamów
      widziałam w szpitalach w czasie praktyk i leczenia. a Ty ilu ?

      >Jesli chodzi o leki to czesto branie ich nie powoduje wycofywania
      >sie zludzen czy glosow, z czego zdaje sobie sprawe medycyna.

      złudzeń się nie leczy, bo nie są objawem chorobowym. omamy leczy się
      głównie farmakologicznie. medycyna zdaje sobie sprawę, iż, w tym
      wypadku,psychoterapia jest uzupełniającą metodą wprowadzaną po
      zadziałaniu leków i wyjściu z ostrej fazy choroby.

      >W poczatkowych stadiach schizofrenii leki pomagaja w zaprzeczaniu
      >schizofrenii

      chodzi Ci o to, że leki wpływają na to, iż chory przestaje
      utrymywać, że jest zdrowy? to prawda.

      > i powoduja ze schizofrenia sie wycofuje. Niestety
      >bardzo czesto wbrew rozsadkowi schizofrenik odstawia leki albo
      >wraca
      >do dzialan ktore wywolaly schizofrenie.

      o działaniach, to już wolę nie gadać, bo sensu nie ma. faktem, że,
      tak, jak w depresji, choroba może wrócić, bo odstawiło się
      samowolnie leki.

      >Kiedy to sie dzieje zludzenia i glosy wracaja i leki wiecej nie
      >dzialaja.

      powrót złudzeń nie byłby zjawiskiem chorobowym, a głosy, to omamy
      słuchowe. tak - mogą wrócić wszelkie omamy - także , np.
      wzrokowe,węchowe czy czuciowe. ponowne włączenie leków zwykle pomaga.

      >Piszesz ze samotna weryfikacja urojeń w stanie chorobowym, jest
      >najczęściej niemożliwa.
      >Jest mozliwa, bardzo wielu schizofrenikow zdaje sobie sprawe ze
      >swiat w ktorym zyja jest urojony ale nie chca sie go pozbyc, jest
      >ciekawszy niz rzeczywisty a poza tym w rzeczywistym swiecie nie
      >potrafia zyc.

      zwykle ten świat jest strasznym światem - niezrozumiałym,
      niebezpiecznym, pełnym lęków, ciągłych zagrożeń. jest światem, w
      którym , nawet najbliższe osoby, wydają się choremu wrogami.

      >Poczytaj sobie troche postow na schizofrenii, znajdziesz tam sporo
      przykladow.

      ja czytam sobie posty na schizofrenii od dawna, bo od stuleci mnie
      psychika cłowieka interesuje. ale czytać ich nie muszę, by o
      schizofrenii wiedzieć dużo. uczyłam się o niej, znam wielu
      schizofreników, widziałam w szpitalach chorych w różnych stadiach i
      rodzajach schozofrenii. a Ty ? studiowałeś na ten temat ?
      zdiagnozowałeś schizofreników? uczestniczyłeś w leczeniu?
      przebywałeś w szpitalach ze schizofrenicznymi pacjentami?

      Serdeczne pozdrowienia.

      uściski
      a.


      • madau Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 19:09
        mskaiq nie wiem czy pisz juz poprawnie... chcialabym znalezc
        odpowiedz na moje pytania...nie rozumiem jak taka psycoza mogla sie
        utrzymac przez ponad 10 miesiecy, nie rozumiem jak moglabym byc kim
        lepszym ode mnie, kims madrzejszym, pisac nie posiadajac zadnej
        wiedzy na temat a jednak pisac z sensem?
        Drugie wcielenie, agresywne, byloby jakos bardziej zrozumiale niz
        to...
        Bylam jakby aniolem prppagujacym milosc i szczescie - ale sama nie
        jeste jakas zlosnica, raczej lagodna, nigdy agresywna, niesmiala...
        taka byla moja postac w ktora wierzylam, z tym ze 1000 razy wieksza
        ode mnie - wszystkim, inteligencja, dobrocia, rada...
        do tej pory nie rozumiem choc udalo mi sie wyzbyc tej iluzji.
        zaplacilam za to 2 tygodniami szoku, izolatka i elektrowtrzasami...
        a teraz jeqtem w martwym punkcie i nie wiem co robic...
        • loserka Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 19:17
          Madau, czy oczekujesz, ze Mskaiq powie Ci cos odkrywczego?
          To była choroba, wiesz o tym. Schizofrenia do dziś jest nadal zagadka dla
          psychiatrów, chociaż coraz lepiej potrafią ja leczyć.Nikt Ci nie odpowie na
          Twoje pytanie.

          Madau, czy masz kontakt ze swoim lekarzem? Czy zazywasz teraz leki?
          • madau Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 19:22

            jeszcze jestem chociaz klawiatura sie rozdwaja...
            mam kontakt z psychiatra ale nie potafie zapanowac nad moim umyslem -
            czasami zadrza sie blokada i dzis ja odczulam..jakbyym mogla wybiec
            poza taak, przeczuc...zdarzylo mi sie to dwa razy... Zwykle olewalam
            i koale i mskaiq niemal kpiac z nich ale teraz chyba wszystkie
            zdania sa mi potrzebne... czuje sie jakbym spogladal z gory na
            wlasna siebie... straszne to, straszne, naprawde, mam nadzieje ze
            nasenne leki zaczna dzialac i ze jutro obudze sie soba...

            * moje dwa lata na oddziale - blog
            * schizofrenia na codzien - forum
            • loserka Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 19:28
              Madau, weź leki i połóż się spać. I odwiedź nas jutro:)
      • loserka Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 19:21
        Aidko, to wszystko co piszesz to prawda, ale czy masz świadomość, że próbujesz
        kopać się z koniem?
        • aidka Re: złudzenia, urojenia, omamy 24.09.08, 20:22
          niestety, masz rację Loserko, ale wiesz, jak czasem trudno przejść
          obok obojętnie i nic nie powiedzieć...
      • aidka poprawka 24.09.08, 19:34
        aidka:
        > z tego, co napisałam wynika, że doznałam omamów wzrokowych pod
        > wpływem REAKCJI PARADOKSALNEJ na dużą dawkę leków nasennych

        pomyłka. miało być : omamów słuchowych - bo tylko takie miałam.
        • madau Re: poprawka 24.09.08, 19:50
          nawet bedac szmtya zze trouvrmas de risdsopnnnn, chcr cjce wam ômoc
          alejakk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          !!!
          • aidka Re: poprawka 24.09.08, 20:01
            Mada, Dziewczynko,
            połóż się już spać. jutro, jeśli nie będzie lepiej, dzwoń do lekarza.
            sciskam
            buziaki dobranockowe
            • madau Re: poprawka 25.09.08, 12:54
              aidko, loserko, dziekuje Wam za wsparcie. Juz jest lepiej wiec
              pozwolilam sobie zalozyc osobny watek. Nie mam pojecia dlaczego
              wczoraj pytalam Mskaiq. Moze mi chodzilo o te nienawisc ktorej nie
              potrafilam okielznac, nienawisc ktora dzis wydaje mi sie tylko
              glupia, krotka zloscia na konkretna osobe. Moze podswiadomie,
              wchodzac do delirium, chcialam aby Mskaiq napisal cos o wyzbywaniu
              sie nienawisci, mysle ze akurat wczorej to bylo mi potrzebne.
              Dziekuje jeszcze raz, jestescie fantastyczni!
              buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka