Dodaj do ulubionych

bezsen(sow)ny wątek szekspirowski

30.09.08, 04:11
Które lepsze?

Niech się zraniony jeleń słania:
Stado już w bór odbiega;
Bo jest czas snu i czas czuwania-
Na tym ten świat polega. (Barańczak)

Niech ryczy z bólu ranny łoś,
Zwierz zdrów przebiega knieje,
Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.
To są zwyczajne dzieje. (Paszkowski)

Cóż, ranny rogacz chce się skryć,
Nietknięty mknie wesoło:
Jeden ma czuwać, inny śnić;
Tak świat się toczy w koło. (Słomczyński)

Niech sobie ranny jeleń kwili,
Bo zdrowy bryka wesoło.
Ktoś śpi, a komuś spać wzbronili -
Tak świat obraca się wkoło. (Tarnawski)

Mnie się kwilący jeleń podoba, jakbym kiedyś miał zmieniać nicka, będzie w sam
raz.
Obserwuj wątek
    • lost_aidka Re: bezsen(sow)ny wątek szekspirowski 30.09.08, 04:20
      "Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś." - używam tego wersu, jako mej
      stałej odzywki, gdy ktoś mówi, żem nienormalna, iż nie śpię w nocy.
      nie wiedziałam, że to w tłumaczeniu Paszkowskiego tak brzmi

      /kwilący jeleń jest w OK./

      p.s. najczęściej to moja ciocia Krysia takie mi pytania zadaje
      dziwne : "czemu nie śpisz ?", "czemu nie jesz ?"...
      to drugie, gdy odpowiadam, że nie jem, bo nie jestem głodna,
      Krystynka torpeduje zawsze kolejnym pytaniem: - czemu nie jesteś
      głodna?
      no i wtedy robię minę głupa i już przemilczam
      • dolor Re: bezsen(sow)ny wątek szekspirowski 30.09.08, 04:26
        web.pertus.com.pl/~mysza/hamlet/a3s2.html
        Uwielbiam ludzi, którzy zadają pytania typu "dlaczego nie". To dla nich musi być
        niewyczerpane źródło zdumienia, tyle rzeczy w każdym momencie się nie zdarza.
    • aidka Re: bezsen(sow)ny wątek szekspirowski 30.09.08, 04:51
      okazało się, że ja też już się mogę zalogować bez przebrania

      pragnę jeszcze zauważyć, iż wersy o spaniu i czuwaniu w różnych
      tłumaczeniach mają jednak odmienne znaczenia, bo, np. :

      "Jest czas snu i czas czuwania" to zupełnie nie to samo, co "Ktoś
      nie śpi, aby spać mógl ktoś".

      z poważaniem
      a.
    • aurelia_aurita Re: bezsen(sow)ny wątek szekspirowski 30.09.08, 09:20
      dolor, jesteś piekarzem? ;)
      • dolor Re: bezsen(sow)ny wątek szekspirowski 30.09.08, 10:49
        Obecnie jestem rannym łosiem.
        • aurelia_aurita Re: bezsen(sow)ny wątek szekspirowski 30.09.08, 18:00
          a ja zawsze uwielbiałam określenie: ranny ptaszek. jak dostaję czasem głupawki
          to mam przed oczami takiego podskakującego świergolącego ptaszka, który chwilę
          wcześniej zranił się o jakis drut.
          • loserka Re: bezsen(sow)ny wątek szekspirowski 30.09.08, 19:02
            najbardziej zdumiewały mnie abstrakcyjne ranne pantofle
    • 60_secund Re: bezsen(sow)ny wątek szekspirowski 01.10.08, 00:04
      pierwsze - zrozumiałe, współczesne i proste, najmniej liryki (której
      nawiasem mówiąc nie toleruję zbyt dobrze)

      kwilący jeleń-okropne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka