Dodaj do ulubionych

Znow to samo

30.09.08, 10:01
mam zrobic cos czego sie boje, moment sie zbliza, czuje sie koszmarnie, a ja
wtedy uciekam, przekladam to na nastepny tydzien, miesiac, i nastroj mocno mi
sie poprawia. jesli chodzi o przyszlosc zawsze jestem optymista. tylko ze
przyszlosci nie ma, jest tylko marna terazniejszosc i stracona przeszlosc
Obserwuj wątek
    • ogolnick Re: Znow to samo 30.09.08, 10:10
      mialem dzis zrobic 4 rzeczy.

      1) wazna ktorej sie boje, a jak nie zrobie bedzie jeszcze gorzej i juz wiem ze
      nie zrobie.

      2) rzecz wymagajaca pracy i koncentracji, ale zmierzajaca do przyjemnosci, tez
      juz wiem ze nie zrobie.

      3) umyc wlosy ( tez juz wiem ze nie zrobie )

      4) rzecz przyjemna, ale moj masochizm mi zabrania. jest jeszcze szansa ze zrobie.
      • nienill Re: Znow to samo 30.09.08, 10:33
        ogolnick napisał:

        > mialem dzis zrobic 4 rzeczy.
        >
        > 1) wazna ktorej sie boje, a jak nie zrobie bedzie jeszcze gorzej i
        juz wiem ze
        > nie zrobie.
        >
        > 2) rzecz wymagajaca pracy i koncentracji, ale zmierzajaca do
        przyjemnosci, tez
        > juz wiem ze nie zrobie.
        >
        > 3) umyc wlosy ( tez juz wiem ze nie zrobie )
        a te rzeczy "nie zrobie", bo juz sie naprawde nie da, czy tylko
        wpadly do takiej szuflady?
      • nienill Re: Znow to samo 30.09.08, 10:35
        proszę nie bij ;)
        ale samo sie z teraz listy wylosowalo i pasuje
      • kontrr Re: Znow to samo 30.09.08, 13:14
        Mam to samo. Wieczne przekładanie. Czym ważniejsza sprawa, tym
        bardziej nie mogę się zabrać. Tak poza tym, to czuję się w miarę
        dobrze, ale cały czas coś mnie blokuje w takich sytuacjach.

        Ostatnio o tyle drgnęło, że w końcu mi się udało coś tam zrobić, ale
        całe zadanie, które normalnie zajęłoby ze 2 godziny zajmuje mi cały
        dzień, nie mogę się skupić, myśli mi się plączą, co chwila czuję, że
        zaraz zemdleję, że mi niedobrze, że nagle chce mi się spać.

        A jak już się uda to jest niesmak: że taka pierdoła, a tyle nerwów,
        że to i tak nie ma znaczenia, czy zrobię czy nie zrobię, że dla
        innych to by było jak pstryknięcie palcami.

        • dolor Re: Znow to samo 30.09.08, 13:19
          kontrr napisała:

          > czuję się w miarę dobrze, ale (...) nie mogę się skupić, myśli >mi się
          plączą, co chwila czuję, że
          > zaraz zemdleję, że mi niedobrze, że nagle chce mi się spać.

          No tak, wszyscy czujemy się w miarę dobrze, a życie jest w miarę piękne.
          • kontrr Re: Znow to samo 01.10.08, 12:36
            > No tak, wszyscy czujemy się w miarę dobrze, a życie jest w miarę
            piękne.

            No dobra, co się bedę krygować: ostatnio czuję się bardzo dobrze. :)

            A wymienione objawy dotyczą tylko pewnych specyficznych sytuacji.
            Głownie takich, kiedy coś próbuję zrobić coś dla siebie.
            Przyzwyczaiłam się do życia w opcji minimum (nic nie chcę, nic nie
            wymagam, nic mi nie brak, dajcie mi spokój), odzwyczajenie się
            wywołuje lęk.

    • lucyna_n Re: Znow to samo 30.09.08, 10:39
      ja tak robię bez przerwy
      czasem uda się coś nadgonić, ale mój zapał jest zawsze bardzo krótkotrwały i
      najbardziej wkurza nie to że czas kiedy potrafię marnuję na nadrabianie.
      • nienill Re: Znow to samo 30.09.08, 10:42
        lucyna_n napisała:

        > ja tak robię bez przerwy
        ja tez
        i jeszcze wczoraj na terapii uslyszalam, ze sie caly czas katuje i
        chce zrobic z siebie psychopatkę
        uslyszalam tez inne rzeczy, ale na dzisiejsze motto wybiore sobie te
        dwie - i bede zyla bez poczucia winy
    • dolor Re: Znow to samo 30.09.08, 12:45
      Jakie to znajome. Choć dzisiaj udało mi się dowlec na pocztę, żeby wysłać do
      urzędu coś, na co ostateczny termin był 5 dni temu i zapłacić coś o dziesięć dni
      opóźnionego. Może wreszcie za to beknę, a jak nie, to będzie jak zwykle, gdy
      jestem taki splątany, przez najbliższe pół roku będę się męczył z korektami.
      O reszcie przekładańców nawet nie warto wspominać. Ja coś robię albo wtedy,
      kiedy jakoś dziwacznie dobrze (czytaj: normalnie) się czuję, albo, częściej,
      wtedy, kiedy jestem na siebie tak wkurwiony, że traktuję to jak samookaleczenie.
      • madau Re: Znow to samo 30.09.08, 15:01
        jakbym siebie czytala. Wyslanie listu - koszmar mimo ze na poczte
        mam dwa kroki. Od miesiecy ciagnie sie za mna telefon o
        ubezpieczenie - mam sie zglosic zebym byla jak zwykle na 100% lekow
        bo jestem na 75% obecnie ( nie przedluzylam) wiec juz kilkakrotnie
        za leki placilam i wole to niz ten durny telefon...
        napisac maila do rodzicow - tez odkladam chociaz to takie proste.
        O myciu glowy nie mowie. Zwlekam. Odkladam. Odkladam tez ubranie sie
        na ostatnia chwile tzn przed powrotem z pracy mojego chlopaka.
        Idem sprzatanie i naczynia.
        namietnie odkladam wizyty u psychiatry o ile to mozliwe.

        ktos mi kiedys powiedzial w zartach " co masz zrobic jutro zrob
        pojutrze bedziesz mial dwa dni wolnego" (znana spiewka) - a ja
        dokladnie tak zyje.

        Nie moge sie przekonac do zobaczenia na necie w jakim stanie jest
        moje konto, czy mam jeszcze pieniadze czy nie, ryzykuje wysylajac
        np. czeki za dostep do netu - bo sprawdzic nie moge, blokuje sie na
        amen...
        • magdacan Re: Znow to samo 30.09.08, 15:46
          Hm... tez zawsze odkladam umycie glowy. Pracuje wsrod ludzi, musze
          jakos wygladac wiec co rano musze sie nakombinowac co zrobic z tymi
          wlosami:))
          • madau Re: Znow to samo 30.09.08, 15:51
            magdaqcan kochana, ja nie wychodze ale przed chlopakiem nie moge
            pokazywac sie w szlafroku i z ociekajacymi tluszczem wlosami - a
            tluszcza mi sie okropnie w dodatku sa cienkie wiec wyglada to
            zalosnie - ostatnio dzieki opiekunce, nabylam cudowny
            preparat "szampon w spraju bez plukania" firmy klorane, we francji
            kosztuje 7 euro, nie wiem ile w polsce, ale jest genialny,
            spryszkuje sie wlosy, czeka dwie minuty i potem rozczesuje - wlosy
            swieze jak po umyciu, blyszczace i w ogole sie przy tym nie niszcza.
            Dzieki niemu nawet ponad 10 dni wytrzymuje bez mycia ( maximum).
            Natomiast mam manie codziennego kapania sie w goracej wodzie - po
            prostu musze. I nigdy nie moge sie zmusic zeby przy okazji umyc
            glowe....
            • lucyna_n Re: Znow to samo 30.09.08, 18:12
              coś w tym jest, w depresze też wciąż nie moglam się zmobilizować do mycia glowy,
              a codziennie siedzialam godzinę albo dłużej w gorącej kąpieli.
            • magdacan Re: Znow to samo 01.10.08, 05:37
              Mada jaka to firma? Klorane? Tak sie pisze? Musze tutaj poszukac
              (mieszkam w Kanadzie)! To byloby cudo dla mnie! tez mam cienkie
              wlosy i nieswieze wygladaja fatalnie. Mam takie do ramion wiec jak
              sa nieswieze to tyl spinam a przod posypuje maka i potem wyczesuje.
              tez pomaga no ale jak zmokniesz to niestety robi sie ciasto na
              glowie:))))
              • lucyna_n Re: Znow to samo 01.10.08, 10:24
                z tą mąką to mnie powaliłaś na kolana
                może zacznij jednak dbać o te wlosy:))) jak sobie ciebie z tą mąką na grzywce
                wyobrazilam to normalnie padłam.
              • madau Re: Znow to samo 01.10.08, 12:42
                magdacam, tak to Klorane. naprawde swietnie dziala. Tylko nie pomysl
                sie bo sa trzy rodzaje, takie w spryszkiwaczu: dla wlosow
                siwiejacych, przetluszczajacych sie i chyba dla lupierzu. Ja sie
                pomylilam i na szybko wzielam ten dla siwiejacych - potem wlosy
                mialam niebieskie :)
                W kanadzie znajdziesz bez problemu, w Polsce ( pytalam sie) jest w
                aptekach za jakies 37 zlotych :)
                Powodzenia!
                A make to i ja probowalam, mam taka sama dlugosc wlosow jak Ty
                buziaki:)
    • aurelia_aurita Re: Znow to samo 30.09.08, 17:37
      ja od 8 m-cy zbieram się do zlikwidowania starego konta w banku. bank już ze dwa
      razy mi o tym przypominał, wiszę im jakąś (może nawet sporą) sumę, bo byłam na
      minusie.
      o dentyście i zębach nie wspomnę bo się wstydzę. w tej dziedzinie jest tragicznie.
      i ogólnie od dziecka zawsze wszystko odkładam na najpóźniej jak tylko się da i
      to głównie z tego powodu wylądowałam u psychologa, bo się jakiejś nerwicy
      nabawiłam. bo ja sama sobie stawiam przeszkody w realizacji własnych pasji. bo
      żeby mieć fajnie w życiu , trzeba się trochę najpierw wysilić. a ja bym chciała
      mieć fajnie od razu, bez wysiłku.
    • loserka Re: Znow to samo 30.09.08, 19:06
      wieczne odkładanie na później to cecha, ktorej najbradziej w sobie nie znoszę.
      Odkładanie nie musi wcale dotyczyć rzeczy, których się boję, ktore sa trudne
      itp. odkładam nawet robienie sobie przyjemności, bez żadnej ideologii, ot tak,
      siłą bezwładu.
      • madau Re: Znow to samo 30.09.08, 19:41
        idem. Dla mnie dotyczy to przyjemnosci ktore moglabym zrobic w
        zakresie "niewychodzenie z domu" typy rysunek czy jakis przyjemny
        film w telewizji. Normalnie telewizor mam obok, tylko wlaczyc
        przycisk... a rady nie daje... naprawde...
      • lucyna_n Re: Znow to samo 30.09.08, 21:29
        z przyjemnościami to jest tak, że nie pozwalam sobie na nie bo wciąż nie
        zrobilam tego co powinnam i odkladam je na czas jak zrobię to co miałam zrobić i
        przyjemność sprawiona sobie bez spelnienia tego warunku powoduje że nie jest to
        żadna przyjemność tylko ciągle poczucie winy. To jest bez sensu, samobiczowanie
        i nakazywanie sobie samej rygoru, postanawiam wlaśnei niniejszym zaprzestać tej
        autodestrukcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka