Dodaj do ulubionych

nie mam pracy

16.10.08, 20:06
ciezko sie zyje. niby inteligentny, studia skonczone itd a tu taka porazka.
boje sie pracy, raz pracowalem i stres spowodowal zalamanie nerwowe i dluga przerwe.
przegladam oferty ale nic fajnego dla siebie nie widze.
bylem na 2 rozmowach/testach, do 3 innych zaprosili mnie na rozmowe ale nie poszedlem, jeszcze moze 2 cv wyslalem bez odpowiedzi.przegladam oferty z 2 lata.podnosze kwalifikacje. chociaz ostatnio juz nic nie robie.
Obserwuj wątek
    • loserka Re: nie mam pracy 16.10.08, 21:09
      Jakiej pracy szukasz?
      • thepresyjny Re: nie mam pracy 16.10.08, 21:18
        spokojnej, ale i rozwojowej.
        informatyk, albo cos analitycznego.
        • iso1 Re: nie mam pracy 17.10.08, 20:20
          Drogi kolego.
          Ja przez ciężką depresję miałem 3 lata przerwy od pracy.
          Po przerwie ciężko było mi coś znaleźć ale się udało !
          Mam 39 lat więc nie jestem za młody.
          I to bardzo ciekawa i dobrze płatna praca.
          Szukanie trwało ponad 6 miesięcy.
          Miałem dołki z tym związane.
          Dobra rada - systematycznie szukaj ofert i wysyłaj aplikacje.
          W końcu coś wpadnie.
          Gwarantuje !
          • thepresyjny Re: nie mam pracy 17.10.08, 21:27
            dzieki iso1 za pozytywny post. mam ciagle nadzieje ze i mi sie w koncu uda cos znalezc. chociaz systematyczne szukanie ofert jest frustrujace, dlatego robie sobie przerwy w mysleniu o pracy.
            • iso1 Re: nie mam pracy 17.10.08, 23:13
              nie myślałem o tym że post będzie pozytywny
              po prostu napisałem ci jakie były moje doświadczenia
              ale cieszę się że odebrałeś go pozytywnie
              uwierz mi że odrodziłem się psychicznie jak znalazłem pracę
              do tego momentu było różnie z przewagą dołków
              już nie wierzyłem że uda mi się coś znaleźć
              3mam kciuki żeby tobie też się udało
    • 60_secund praca, brak , szukanie, poczucie wartości, cv i 18.10.08, 13:34
      cały melanż,

      lepiej pracować, a jeszcze lepiej lubić swoją pracę, najlepiej
      jeszcze przyzwoicie zarabiać

      cały szum wokół robudowanej, ciągle modnej procedury naboru
      doprowadza mnie do szewskiej pasji!!!!!!!!!!!!!!! ( nie starczy
      wykrzykników) musiałabym mocno się zaanalizowac dlaczego,
      bo jest nieprawdziwy, zagrany pod dyktando niewidzilnej mocy z obu
      stron, sporo w tym niepotrzebnych upokorzeń i całe to zaangażowanie
      cv, listy, rozmowy, testy i inne brednie to totalny przerost formy
      nad treścią, nie da się kontestować bo zaraza ogarnęła wszystkie
      miejsca pracy, to w miarę bez emocji poddać się procedurze, która
      niestety często przyjmuje formę groteskową

      o pracy można pisać mądre encykliki,

      kazdy musi dopasować pracę do swoich predyspozycji, nawet dla
      totalnych skur. i psychopatów jest robota np. profesja prokuratora (
      przeszukania, sekcje, oskarżanie, dręczenie, codzienne bombardowanie
      wiedzą o największych świństwach, jakie sobie robią ludzie i są
      tacy, którym to odpowiada i są potrzebni) z drugiej strony robota
      dla aniołów - rehabilitanci - cierpliwość, wiara w niemożliwe, upór
      i oddanie

      każdy absolutnie każdy człowiek może mieć pracę sensowną i pracować
      w zgodzie z sobą inna sprawa to wyższe rozważania o sensie:))))))))
      • aurelia_aurita Re: praca, brak , szukanie, poczucie wartości, cv 18.10.08, 15:01
        > cały szum wokół robudowanej, ciągle modnej procedury naboru
        > doprowadza mnie do szewskiej pasji!!!!!!!!!!!!!!! ( nie starczy
        > wykrzykników) musiałabym mocno się zaanalizowac dlaczego,
        > bo jest nieprawdziwy, zagrany pod dyktando niewidzilnej mocy z obu
        > stron, sporo w tym niepotrzebnych upokorzeń i całe to zaangażowanie
        > cv, listy, rozmowy, testy i inne brednie to totalny przerost formy
        > nad treścią, nie da się kontestować bo zaraza ogarnęła wszystkie
        > miejsca pracy, to w miarę bez emocji poddać się procedurze, która
        > niestety często przyjmuje formę groteskową

        idealnie ujęłaś to co ja o tym wszytkim myślę.
        o. i na tym poprzestanę. bo coś od jakiegoś czasu czuję się cenzurowana na tym
        forum.
    • lucyna_n Re: nie mam pracy 18.10.08, 14:55
      ja za chwilę też nei będę miala, bo nie mogę się uproać z tą co mam, nie radzę
      sobie, mam w głowie brudną watę zamiast rozumu. Wszystko mnie przerasta. na
      dodatek od kilku dni znowu te wredne pobudki punkt 3 , na trzy cztery z dnia na
      dzień, bez ostrzeżenia znowu wrociło, nie wiem dlaczego, nie mogę się pogodzić,
      trzy tygodnie remisji raz na dwa lata to kurwa nawet dla największego optymisty
      za mało.
    • zyrafa46 Re: nie mam pracy 18.10.08, 19:36
      A ja bym Ci radziła zgodzić się na pracę, która byłaby może średnio ciekawa (jak się nie da inaczej) ale za to z miłymi ludźmi. Poczucie, że SIĘ PRACUJE, zarabia pieniądze, nie kitwasi ze złością w domu - to już miła rzecz. A w pracy sympatyczna atmosfera, życzliwi koledzy... Warto. W międzyczasie powolutku, już spokojniej szukać czegoś JESZCZE LEPSZEGO. Taki luz BARDZO UŁATWIA.
      Żyra
    • amfor Re: nie mam pracy 18.10.08, 19:39
      w kapitalizmie trzeba byc kapitalista, a w komunizmie miec etat. kto kombinuje
      odwrotnie bedzie mial depresje.
      • amfor Re: nie mam pracy 18.10.08, 19:46
        a skoro boga nie ma i nikt mnie nie lubi, przez fobie spoleczna nie dostane
        zadnej znosnej pracy, to musze ukrasc troche pieniedzy i isc na gielde. hrabia
        monte christo po wyjsciu z wiezienia wzial skarb i mscic sie zaczal na swoich
        przesladowcach. do dziela!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka