aidka
25.10.08, 02:43
wszystko wiem, co się niby dzieje - bo wiem jak i kiedy
antydepresjaki. ale już dziś to nie do wytzrymania. miałam małe
dawki w porównaniu z tym, co kiedyś. miałam stopniowo zwiększać.
wszystkiego przestrzegam, ale dziś, gdy już liczyłam, że poprawa
będzie, bo spałam przynajmniej dwie noce, jest jakaś cofka i ból,
który rano i owszem, ale teraz ? wieczorem było w miarę, a teraz już
nie mogę. no już myślałam, że lepiej. czemu nie działa, a nawet w
nocy gorzej ? zapomnieli o depakinie, której nie znoszę, ale są inne
stabilizatory nastroju ? piję już namiętnie melisę /nie mam benzo/ i
tak się staram coś zjeść. k...., ledwo dycham. wiem, że
antydepresjak może być powodem, że na początku jeszcze gorzej, ale
to już tyle dni biorę i tylko jednego chcę - zacząć żreć, spać i nie
budzić się z lękiem. na kolejną wizytę u psychiatry mam 2 tyg.
czekać. ale mam niezłego lek. rodzinnego. poprosić go o depakinę ?
czy on mi może taką receptę wypisać ?
i,jak nie mogę jeść, to czym zastąpić - w tym sensie, że jakie
preparaty, by w wodzie mineralnej rozpuścić, bo to by przeszło.
/DLA POLICJI, SNAJPERA,BERTRADY, ADMINISTRACJI PORTALU GW - NIE MAM
MYŚLI "S"./