Dodaj do ulubionych

No to ufffff :-(

06.12.08, 22:42
Macie mnie z głowy.

Nerrrrrwacja moja doszła... U żyraf nic nie dochodzi.
Nerrrrwacja moja dobiegła zenitu.

Wasze narzekanie, Wasz ból, Wasz płacz, wasze czasem (wynikające z
maksymalnego zniechęcenia swoją dolą - myślę) kłótnie i dogryzki, Wasz smutek,
Wasze... co tam jeszcze... tak mi doskwiera i uwiera i boli, że się oddalę.
Oddalę się bo mój krzyk z nazwą lekarstwa na Wasze dolegliwości został wyśmiany.

Dziś poznałam następną osobę, która wyleczyła się (tym razem to nie rak. No i
co z tego. Toczą nas różne inne mole) z bardzo poważnej dolegliwości. W tym
wypadku wszystko poza śmiercią nazywam jedynie dolegliwością. Po uciążliwej
walce z chorobą doradzono jej R.W..

NIE Radźta se sami. NIE Opychajta się prochami - pyszotkami.
Teraz do mojej smutnej wypowiedzi wstawię sprytne NIE. I proszę.

Przeczytajcie do jasnej ciasnej wymienioną wyżej książkę. Całą.
I dopiero wtedy podejmijcie decyzję.
W moim przypadku - to pierwsza książka (dziwne), której nie przekartkowałam.
Czytam kolejno strona po stronie.
Cholera jasna, zdenerwowałam się.

Ściskam Was mocno, przytulam, życzę pogody ducha,
PA
Żyrafa
Obserwuj wątek
    • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 00:19
      sek nie w tym zeby wybaczyc, bo to tylko slowa, tylko w tym dlaczego wybaczenie
      sie nie dokonuje. jak sie zacznie od wybaczenia, a wybacza sie komus, to inters
      tego kogos stawia sie na pierwszym miejscu. nauki o wybaczeniu to maja na celu,
      powstrzymac nienawisc. bo nauczycielom nienawisci chodzi o interes spoleczny
      przedewszystkim a nie o interes jednostki. zbiega sie to z intersem zloczyncy,
      ktory chcialby zeby jego ofiara napasci sie nie bronila i byla wybaczajaca, bo
      tak latwiej dokona zla. wole myslec o uwolnieniu, zamiast o wybaczeniu,
      wybaczenie sie dokona samo. swiadomie jak sie dokonuje, to sie nie dokonuje,
      tylko maskowanie sie dokonuje.
      • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 00:28
        www.ezosfera.pl/sylwia-kalinowska/artykul/402
        przeciez to maskianizm, syndrom sztokholmski

        "W tym celu musimy odciąć dopływ energii do tych negatywnych przeżyć z przeszłości."

        to wogole odciecie sie od energii. stad depresja i przejscie na energie robota
        maska.
    • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 00:37
      > Oddalę się bo mój krzyk z nazwą lekarstwa na Wasze dolegliwości został wyśmiany

      problem w tym ze waszej a nie twojej. ale problem tez bylby jak by bylo ze tylko
      twojej, bo nie naukowo, tu czekaja az naukowo udowodnia ze moga wyjsc z
      depresji. nauka nie udowodnila, wiec nie mozna. choc na razie obserwacja zwykla
      pokazuje ze naukowa psychiatria najlepsza jest w rozwijaniu choroby a nie zdrowia.
      • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 00:41
        wlasnie kolezanka, naukowo w psychiatryku zre coraz mocniejsze prochy, ma coraz
        bardziej rozbuchane diagnozy naukowe, ze nic tylko juz jej chyba trumne
        szyjowac, i goni w pietke, choc zwykly czlowiek uznalby ze ma jedynie jakies
        problemy emocjonalne jak wszyscy ktorzy po wrzuceniu w swiat wrzuceni zostali w
        tryby organizacji przestepczej.
        • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 00:44
          ludzie lubia wierzyc w duchy, naukowe, albo nienaukowe. nienaukowe maja gorszy pr.
          • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 00:53
            oswieceniowa swiadomosc naukowa, z musila mnie do zapierdalania do budy gdzie
            bylem podany naukowej indoktrynacji i z rokiem na rok coraz glupszy sie
            stawalem. czy buda jest dobra? tresura, fala i wyscig szczurow. a gdzie zycie?
            przeciez robiono wszystko zeby od niego odzielic. nauka jest dobra, w wymyslaniu
            maszyn, idea jest taka, zeby wszystko zamienic w maszyne, bo ludzie sa do dupy.
            • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 01:05
              tak wiec zyrafa, nie zgadzam sie z idea R.W, ale trzymam kciuki, bo z ta naukowa
              banda mi nie po drodze. nie wierze w trupie duchy
              • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 01:10
                zawsze mnie wkurwialy szyrdercze pupilki nauczycielek. kurwa. to napisalem ja
                uczen z ostatniej lawki, ktory malo kumal. mam w dupie slugusow totalitaryzmu.
                • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 01:53
                  wszedzie sila wyzsza, w AA sila wyzsza, a RW sila wyzsza, tu tez zreszta kroki
                  jak w AA. w budzie naukowa sila wyzsza i tez kroki wtajemniczenia jak w AA, w
                  kosciele sila wyzsza. wszyscy uzaleznieni od sily wyzszej od poczatku na dnie
                  bedac organizacji przestepczej. sily wyzsze trzymaja za morde wszyscy na haju,
                  bo na trzezwo strach sie bac. potrzebuje radykalnego wzmocnienia sil nizszych.
                  trzeba sie ugruntowac.
                  • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 02:03
                    we francji byli oswieceni naukowcy, ale byli tez oswieceni niemcy. oswiecenie
                    wedle pana imanuela to wyjscie czlowieka z niepelnoletnosci, w ktora popadl z
                    wlasnej winy. to niezdolnosc do poslugiwania sie swoim wlasnym rozumiem.
                    niestety nie byl zbyt radykalny imanuel, widac wybaczyl, bo uznal ze z wlasnej,
                    a to z winy organizacji przestepczej jaka jest rodzina. gruntuj sie zyrafa i
                    stan na wlasnych nogach!!!
                    • aidka Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 02:46
                      wprowadzasz tu te kawałki, a to, dla niektórych, chwilowo
                      niedostępne. aż się prosi, by Pan czymś bardziej prozaicznym się
                      zajął.
                      Pan se w wieczną niepełnoletność wpadł, to wyłaź.
                      teraz idę do tygrysa.
                      • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 10:23
                        www.wrzuta.pl/audio/MngWx9OREl/falbiak-_nie_wkurwiaj_mnie_prod._ziut
                        • abasia471 Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 13:44
                          Jeszcze sama nie wiem, co myślę o radykalnym wybaczaniu, jak
                          przeczytam książkę, to powiem.
                          Z moich osobistych doświadczeń wynika, że lepiej nie międlić żalów,
                          nawet słusznych, bo to tylko odbiera energię. Jednak nie można
                          sobie na siłę narzucać wybaczania wszystkim i wszystkiego, bo to
                          zamiast ulgi może zalegać nam jak kamień. Jak nas krzywdzą, trzeba
                          się bronić a potem starać się odrzucić żal, jak najdalej od siebie.
                          Złość a nawet agresywna postawa wobec ludzi, którzy nam szkodzą,
                          nie jest niczym nagannym, gdy bronimy siebie. Ważne jest tylko,
                          żeby broniąc siebie nie krzywdzić rozmyślnie innych.
                          Aidko, Ty za bardzo chcesz być w porządku i to działa przeciwko
                          Tobie. Masz zasady, wiesz co etyczne a co nie, ale powinnaś mieć
                          też pewność, że masz prawo się bronić, w granicach w jakich uznasz
                          to za stosowne. Nie ma powodu, żebyś interes czy zdanie innych
                          stawiała ponad Twoim. Ostatnio lepiej sobie radzisz z tym
                          problemem, więc idź dalej w tę stronę.
                          Mask usiłuje wartościować uczucia i sugerować, że jedne są właściwe
                          a drugie nie, więc trzeba wybierać te wlaściwe. To powoduje, że
                          mniej odporne jednostki popadają w poczucie winy, gdy czują złość
                          czy niechęć. Wszystkie uczucia są naturalne i nie trzeba ich
                          kamuflować, wystarczy umieć je rozeznać i umiejętnie odreagować.
                          Mogę mieć ochotę dać komuś w zęby, ale nie muszę tego wprowadzać w
                          czyn. Po pierwszym wzburzeniu mogę wybrać, co z tym zrobię. Jedyne
                          czego nie powinnam robić w tej kwestii, to udawać, że nie czuję
                          tego co czuję.
    • mskaiq Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 02:39
      Lesny_moid napisal
      >jak sie zacznie od wybaczenia, a wybacza sie komus, to inters
      >tego kogos stawia sie na pierwszym miejscu.
      Na pierwszym miejscu stawia sie swoj interes bo wybaczenie przynosi
      nam ulge, pozbawia zlosci, a czasem nienwisci ktora mamy do drugiej
      osoby.
      Zlosc i nienawisc przynosi epizody depresyjne, pozbawienie sie ich
      oznacza pozbycie sie tych epizodow, czasem oznacza pozbycie sie
      depresji.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lesny_miod Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 02:41
        panie mask, przeciez napisalem ze nauka radykalnego wybaczenia jest zgodna z
        pana nauka, wiec czemu znow mi pan powtarza to samo, skoro stwierdzilem ze wiem
        ze mysli pan to samo?
      • aidka Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 04:59
        mskaiq napisał:

        > Lesny_moid napisal
        > >jak sie zacznie od wybaczenia, a wybacza sie komus, to inters
        > >tego kogos stawia sie na pierwszym miejscu.
        > Na pierwszym miejscu stawia sie swoj interes bo wybaczenie
        przynosi
        > nam ulge, pozbawia zlosci, a czasem nienwisci ktora mamy do
        drugiej
        > osoby.
        > Zlosc i nienawisc przynosi epizody depresyjne, pozbawienie sie ich
        > oznacza pozbycie sie tych epizodow, czasem oznacza pozbycie sie
        > depresji.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        Mskaiq,
        ależ ja widzę na sobie fakty oczywiste - gdybym okazała złość i do
        snajpera czy bertrandy napisała nieprzyjemnie, to może byłoby po
        sprawie.
        a nie jest i nie jest. wszystko jest nieodreagowane, bo nie było
        ataku płaczu albo złości - była próba stawiania się, że dam radę.
        ileź można złość w sobie miętolić ?
        moim zdaniem, aż się jej jednak nie wywali w całości.
        a Ty mówisz - wybaczać.
        się wybaczy, ale czy wybarczyńca ma być bezkarny ?
        nie jest prawdą, że epizod depresyjny ma w złości przyczyny. w moim
        wypadku niesie go próba zrozumienia i udawania spokoju, gdy powinnam
        była dać sobie prawo do płaczu. a teraz za późno. gdzie jest
        snajper ? czemuż, ach czemuż znikła berta ?
        no po prostu wziąć zza węgła strzelić do kogoś i zostawić go z raną
        w brzuch. i to nie to, że jakoś temat chcę rozgrzebywać, choć widzę,
        co się dzieje - jest gorzej i gorzej. i wiem, że powinnam po tamtym
        paść na kolana, a ja wciąż usiłuję stać na bacznośc.
        ale Mskaiq, nie mów, że wybaczanie, to ulga, a złość to depresja.
        depresja to u mnie wraca, bo chciałam być grzeczna i rozumiejąca, a
        krzyk i sprzeciw się czaił.
        • olga_w_ogrodzie Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 06:35
          całe długie dni /dnie?/ostatnio wybaczałam i wybaczałam.
          to jak się ze złości bierze depresja, a z wybaczania ulga - czemu
          jest źle ? czemu, choć poprzedniej nocy nie spałam, to teraz the
          same ? - bo się kotłuje w głowie.
          czemu mi nie dajesz potupać ?
          czemu,jeśli mnie lubisz, nie powiesz - do tygrysa i się wyryczeć,
          jak normalna baba, a nie stać na warcie?
          mówisz, że nie wolno - płakać i gryźć. to czemu mnie nie mija ?
          co ja zrobiłam złego ?
          niech to minie.
          a jeszcze od rana musi się cos zrobić,a już jest się powalonym siłą
          tego świata.
          czemu nie mija ?
          • aidka Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 07:40
            i jeszcze Cię proszę - sam wiesz jak to było ciężkie.
            że poradziłam, choć nie nakrzyczałam, nie robiłam nawet wymówek.
            tylko tu pokrzyczałam, a na zewnątrz nie, by , broń Boże nie
            ukrzywdzić.
            nawet do snajpera to ja napisałam czemu ?, a nie on do mnie.
            elegancko.
            teraz wiem, że nazbyt układnie - a Ty mówisz, że gniew jest
            niedozwolony. i płacz.
            a ja już bym teraz chciała płakać w tygrysa nie zważając, że oczy
            będę miała spuchnięte. tak to wypłakać do ostatka i mieć spokój.
            nie znasz takiego uczucia ?
            że coś tkwi poza tym?
            że trzymasz fason, a się kotłuje?
            napisałam do sądu, policji, izby - wszystko grzecznie.
            w sądzie też elegancko - tę policję w zasadzie tłumaczyłam - a teraz
            puściło.
            kiedyś musiało.
            liczę się z Twoim zdaniem - pozwól mi płakać i się złościc.
            i niech to minie.
            nie pójdę do szpitala.
            za nic.

            rozpędziłam się.
            spóbuję włączyć telefony.

            /przepraszam - zwyczajnie nie mam siły - maila powinnam była wysłać,
            ale nie mam już sił. no trudno. ale pozwól mi się rozyczeć i niech
            to gówno minie./
            • lucyna_n Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 15:40
              trochę się boję Aidko co będzie gdy te tamy w końcu puszczą.
              Powiem tyle że nie chciałabym się znaleźć wtedy w polu rażenia.
              Skończysz jak główna bohaterka Killbilla.
    • lucyna_n Re: No to ufffff :-( 07.12.08, 15:36
      ale Ci mózg przekręciło po tej książce, matko....
    • dolor Re: No to ufffff :-( 08.12.08, 12:05
      O rany, faktycznie ludzie się powinni czuć winni, że odrzucili
      takie_wspaniałe_lekarstwo, książkę pełną bredni i tak prymitywnych manipulacji,
      że średnio rozgarnięty dwunastolatek powinien się nie dać na to nabrać. Od
      czasów promyk17 i jej reinakrnującego "Jeżusa "
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=48536424&a=48804138
      nikt się większymi bzdurami nie zachwycał. Ale ona przynajmniej na tym zarabiała.
      Cóż, myślenie dziecięce: jestem w centrum wszechświata i nic się nie dzieje
      przypadkiem, niektórym towarzyszy całe życie, to idealni kandydaci dla naciągaczy.
      Przeczytaj więc sobie, Żyrafo, może Ci pomoże:
      74.125.77.132/search?q=cache:FmproGsVm54J:www.is.umk.pl/~duch/cog-book/A08folk.pdf
      • olga_w_ogrodzie Re: No to ufffff :-( 09.12.08, 02:59
        a Doktor ma linki, odnośniki, odwołania, erraty...- na wszystko?
        na siebie też ?
        • dolor Re: No to ufffff :-( 09.12.08, 09:55
          Na wszystko to nie, ale na tę świnię dolora kwity zbieram szczególnie starannie.
    • mskaiq Re: No to ufffff :-( 09.12.08, 10:52
      Piszesz Aidko ze gdybys okazala zlosc do snajpera czy bertrady to
      moze byloby po sprawie
      Nie byloby po sprawie, mozesz napisac nieprzyjemnie, wybuchnac
      zloscia i placzem i przekonac sie czy Ci to pomoze.
      Nastepnego dnia znow wroci zlosc na Bertrade i Snajpera i bedzie
      jeszcze gorzej.
      napisalas Aidko
      >Nie mów, że wybaczanie, to ulga, a złość to depresja.
      >depresja to u mnie wraca, bo chciałam być grzeczna i rozumiejąca, a
      >krzyk i sprzeciw się czaił.
      Bycie grzecznym nie jest wybaczeniem to tylko dobre maniery, pod ich
      przykrywka czai sie zlosc i dlatego tak zle sie czujesz.
      Wybaczenie to milosc, tylko ona konczy zlosc i tylko wtedy znikaja
      pretensje.
      Nie umiemy kochac ludzi ktorzy nas krzywdza, jest to bardzo trudne
      ale mozna nauczyc sie dawania prawa innemu czlowiekowi do
      popelnienia bledu.
      Bertrada i Snajper popelnili blad, zdarza sie, nie ma ludzi ktorzy
      nie popelniaja bledow. Ja popelnilem wiele bledow, musialem je
      wybaczyc najpierw sobie.
      Wyrzadzono mi wiele razy krzywde, krzywda wywoluje wiele zalu,
      zlosci ale wykrzyczenie krzywdy nie pomaga, probowalem.
      Musialem zrozumiec ze nie moge myslec wiecej o krzywdzie ktora
      zostala mi wyrzadzona bo kiedy o niej myslalem wtedy czulem sie tak
      samo zle jak Ty obecnie. Krzywda byla wszedzie, kiedy probowalem
      zasnac, nie dawala mi spac, jesc, usmiechnac sie, przeslaniala
      wszystko.
      Musialem nauczyc sie wybaczac, zrozumiec ze ja sam mam prawo do
      popelnienia bledu a takze inni maja takie prawo.
      Napisalas Aidko
      >czemu mi nie dajesz potupać ?
      >czemu,jeśli mnie lubisz, nie powiesz - do tygrysa i się wyryczeć,
      >jak normalna baba, a nie stać na warcie?
      >mówisz, że nie wolno - płakać i gryźć. to czemu mnie nie mija ?
      >co ja zrobiłam złego ?
      Kazdy ma prawo to zrobic, przekonasz sie sama czy Ci to pomoze czy
      nie.
      Ja probowalem i wiem ze nie zniknie, sprobuj, przekonaj sie.
      Serdeczne pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka