Dodaj do ulubionych

nowy watek

07.12.08, 23:57
Lucynko.
mam nadzieje, ze to niezrozumienie nie jest moja wina.
rozpaczliwe szukam potwierdzenia.
nawet gdyby nie bylo prawda.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: nowy watek 07.12.08, 23:59
      dlaczego ma być Twoja wina, zresztą nei wydaje mi się żebyś tak nieczytelnie
      pisala, każdy czasem czegoś nei dopowie, zwlaszcza jak nei lubi dużo mówić, pisać.
      ja z kolei może np zbyt szybko przelatuję [przez wątki i stąd chyba dość często
      rozumiem inaczej niż autor chciał.
      wina, po co szukać winy?
      • amamit Re: nowy watek 08.12.08, 00:00
        winy nie ma.
        jest tylko milosc.
        zapomnialas? :D
        • lucyna_n Re: nowy watek 08.12.08, 00:03
          jasne miłość i wybaczenie
          o matko jak tu jeszcze zaczniemy milość wyznawać t już się od suchego naprawdę
          nei opędzimy:)
          • uri_ja Re: nowy watek 08.12.08, 00:06
            placze.
            Lucyna wyobrazasz sobie?
            pierwszy raz od kilku miesiecy. nie jestem wkurwiona. placze po prostu.
            przepraszam, za ten ekshibicjonizm.
            • lucyna_n Re: nowy watek 08.12.08, 00:09
              płakanie nie jest złe, przynosi czasem ulgę
              a właściwie bo ja się już trochę pogubiłam, dlaczego płaczesz?
              • uri_ja Re: nowy watek 08.12.08, 00:11
                bo przynosi ulge.
                dla wszystkiego.

                ladnie Cie wspieram, co?
                szlag niech mnie trafi.
                • lucyna_n Re: nowy watek 08.12.08, 00:12
                  Spoko, wesprę się clono i jakoś będzie
                  jak trzeba dla kogoś to ja jestem dzielna i odważna, tylko dla siebie niestety
                  nie jestem.
                  • uri_ja Re: nowy watek 08.12.08, 00:20
                    wierze w Ciebie Lucynko.
                    bardziej niz w boga.
                    wiem, ze potrafisz bo wlasnie to robisz.
                    dzieki serdeczne :)
                    • lucyna_n Re: nowy watek 08.12.08, 00:28
                      fajnei by bylo gdybym ja potrafiła uwierzyć
                      na razie to wszystko pozorowane kroki wyjścia z kryzysu
                      usypiam czujność bo wszystko mnie przerasta
                      • uri_ja Re: nowy watek 08.12.08, 00:32
                        Lucynko.
                        mam wielka nadzieje, ze kazdy z nas jak jeden maz ma jeszcze sznse.
                        czy lubie, czy nie lubie...
                        ale za Ciebie bede trzymac kciuki szczegolnie.
                        nawet jak znowu znikne :)
    • amamit Re: nowy watek 08.12.08, 00:02
      mam moralniaka po prostu i tyle...

      moze nawet nie o zrozumienie tekstu chodzi.
      boje sie, ze ktos moze zle zrozumiec intencje.
      niby powinno mi to latac, ale jak wiesz nie lata i nigdy nie bedzie.
      • lucyna_n Re: nowy watek 08.12.08, 00:06
        coś Ty nabroiła ??
        w realu czy na forum ten moralniak?
        • uri_ja Re: nowy watek 08.12.08, 00:08
          tu z przelozeniem.
          nie slow mi zal, tylko nie wiem czy intencje jasne.
          i caly czas tesknie za mezem.
          i wszystko jest jakies takie Lucynko...
          • lucyna_n Re: nowy watek 08.12.08, 00:11
            kurcze, nie bardzo wiem o co chodzi
            ale widzę że smutki się przelały
            Mąż wyjechał? przepraszam jeśli pytanie nietaktowne, oczywiście nie musisz
            odpowiadać.
            • uri_ja Re: nowy watek 08.12.08, 00:19
              maz w Angli, ja tutaj.
              przyjedzie na swieta i zostanie , jesli dobrze pojdzie do 7 stycznia.
              a ja do niego na stale pojade dopiero w czerwcu, jak Olek skonczy 6 klase. na razie to nami rzuca. jezdzimy tak w te i we te, ale niestety nie za czesto.
              niby to niedlugo...ale.
              • lucyna_n Re: nowy watek 08.12.08, 00:26
                ojej! to ciężko strasznie
                dla mnei taka rozląka to bylby prawdziwy koniec świata, a jeszcze te wszystkie
                sprawy na glowie, dom dzieciaki, praca.....o rety...
                co ja bym wtedy wyprawiala,lepeij nie myśleć, tęsknota i poczucie osamotnienia
                zablokowalyby polowę forumow psychiatrycznych.
                Jak zostalam na dwa dni to już dostawałam na łeb.
                Dzielna jesteś <przytulak>
                • uri_ja Re: nowy watek 08.12.08, 00:34
                  wlasnie nie.
                  ja caly czas udaje.
                  zycie spada mi znowu na glowe. jestem jak bluszcz. sama sie zlamie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka