Dodaj do ulubionych

Walentynki

10.02.09, 10:59
Jak tam samopoczucie w obliczu zbliżającego się kataklizmu
walentynkowego. Ja oczekuję jak zwykle fanfar, wyznań i girlandów
kwiatów he, he, he. I po co było transponować to durne święto żeby
jeszcze bardziej zdołować naród.
Obserwuj wątek
    • marouder.eu Alez... 10.02.09, 11:28
      Alez narod w swej masie zasyla sobie kartki, popija winko, potem sie kocha,
      jesli ma ochote, a nie sie brzydko doluje!
      • gabi_niedzisiejsza Re: Alez... 10.02.09, 11:51
        Z tego co obserwuję dookoła to w większości właśnie naród się
        brzydko dołuje, bo jak ktoś popija winko i się kocha to na co mu
        walentynki, ma to bez święta, większość świąt zresztą ma moc
        dołującą choć z natury swojej mają poprawić nastrój
        • marouder.eu Wydaje ci sie:) 10.02.09, 12:21
          A skoro tak, to pewnie w innym czasie zmienisz zdanie. Mnie tam swieta nie
          doluja..Co mialoby dolowac w Walentynki?..ze ktos komus dla siebie sympatycznemu
          okazuje pamiec i radosc?
    • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 10.02.09, 12:31
      No pewnie masz rację, to takie słodkie święto i inne też. jeszcze
      będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie... Trzeba sie
      pozytywnie nastroić, a nóż widelec jakiś przecudnej urody i
      charakteru tajemny wielbiciel się objawi owego dnia magicznego, a
      jak nie to jakiegoś dnia innego, byleby nie ci nietajemni i całkiem
      znani wielbiciele, bo nie zdzierżę
      • marouder.eu A po co az tak? 10.02.09, 12:36
        Znajdzie sie, przyjdzie, to bedzie. Nie przyjdzie, to go sama poszukasz:)
        • gabi_niedzisiejsza Re: A po co az tak? 10.02.09, 13:33
          Zona mówi do przyjaciółki: wiesz pierwszy raz ucieszyłam się na
          widok męża.
          Zadzwonili, żebym przyjechała na identyfikację zwłok.
          • marouder.eu Historia autentyczna... 10.02.09, 14:28
            ..otoz pewna pani, ktora terapeutyzowala sie u mojej znajomej przyszla ze skarga
            na meza, ze ten, osobnik od kilku miesiecy bezrobotny, nie podjal zatrudnienia u
            ziecia, na warunkach, jakie stawiala mu polowica, czyli:

            - Ja ci te prace u naszego ziecia zalatwie, ale cala wyplate dajesz mnie!
    • aurelia_aurita Re: Walentynki 10.02.09, 14:02
      zawsze jest jakaś opcja: wschodnia odpowiedź na zachodni kicz.
      zrób sobie andrzejki zamiast walentynek. albo mikołajki: wrzucanie różnych
      rzeczy prezz komin i sprawdzanie którędy wypadną. (można wrzucać różowe serduszka)
      • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 10.02.09, 14:12
        Sięgając na wschód to mogę sobie zrobić na przykład święto rewolucji
        październikowej i z dziadkiem mrozem napić się samogonu, a dalej na
        wschód to wyobrazić sobie, że ten śnieg co zaraz będzie padał to
        płatki wiśni, made in Japan. Niezłe
        • aurelia_aurita Re: Walentynki 10.02.09, 14:27
          > Sięgając na wschód to mogę sobie zrobić na przykład święto rewolucji
          > październikowej i z dziadkiem mrozem napić się samogonu

          o! to mi się podoba.
          zwłaszcza że pogodę zapowiadają taka adekwatną.
    • lucyna_n Re: Walentynki 10.02.09, 14:30
      szczęściem za czasow mojej mlodości tego się za bardzo nie praktykowalo i
      zupełnie mnienie bierze, ani na plus ani na minus
      • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 10.02.09, 14:36
        No ale teraz można sobie oficjalnie z tego dworować i nikt do
        bezpieki nie podpierdoli.
        • lucyna_n Re: Walentynki 10.02.09, 21:12
          "podpierdolić coś" to znaczy ukraść a nie donieść.
          nie jestem taka stara żeby jakoś osobiście doświadczyć donoszenia do bezpieki,
          moi starzy owszem, coś tam kiedyś było palone w tualecie, jakieś zakazane
          rzeczy, ale to prędzej były lewe kartki na benzynę czy talony za makultaurę niż
          ulotki polityczne:)
          • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 11.02.09, 12:34
            A podpierdolić kogoś to znaczy ukraść kogoś?
            • lucyna_n Re: Walentynki 11.02.09, 14:58
              podpierdolić to można coś komuś
              kogoś jakbyś za przeproszeniem podpierdoliła to znaczyłoby że go bezczelnie
              ukradłaś , ale użycia tego słowa w takim kontekście nie spotkałam:)
              donieść to brzydko mówiąc podkablować .
              • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 12.02.09, 10:35
                Oj mózg mi się zlasował od tego językoznawstwa, no to co z tymi
                Walentynkami obchodzić czy nie?
                • nienill Re: Walentynki 12.02.09, 10:57
                  skoro jest to problem, ktory byl powodem do rozpoczecia dyskusji
                  to bedziesz je obchodzila czy tego chcesz czy nie

                  albo czynnie
                  albo biernie

                  bo siedzi Ci w glowie wystarczajaco gleboko
                  i plytko jednoczesnie
                  • lucyna_n Re: Walentynki 12.02.09, 11:14
                    święta prawda
                    • nienill Re: Walentynki 12.02.09, 11:28
                      wysle Ci maila. odpowiedz jesli mozesz
    • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 13.02.09, 10:56
      No i okazało się, że walentynki mnie nie ominęły, dzis dostałam
      jedną, ku pokrzepieniu serc.
      • plat_czolowy Re: Walentynki 13.02.09, 11:22
        łaaaaał , ale masz fajnie.
        • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 13.02.09, 11:24
          To smutna walentynka, własnie też dziś dowiedziałam się, że osoba,
          która mi ją dała jest ciężko i nieuleczalnie chora.
          • plat_czolowy Re: Walentynki 13.02.09, 11:28
            łaaał
            • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 13.02.09, 11:32
              na stwardnienie rozsiane
              • plat_czolowy Re: Walentynki 13.02.09, 11:37
                ja cie
                • lucyna_n Re: Walentynki 13.02.09, 12:28
                  jedenj dziewczynie z forum depresja zdiagnozowali sm, a potem się okazało że to
                  byla nerwica/depresja z silnymi stanami lękowymi
    • lucyna_n Re: Walentynki 13.02.09, 12:26
      tak trujesz o tych walentynkach że normalnie wzięłam i poszłam kupić staremu
      jego ulubioną czekoladę ze sklepu z niemieckimi artykułami.
      a potem przypomniałam sobei że te walentynki to 14 tego i teraz cały dzień będę
      siedzieć sam na sam z tą 200 gramową czekoladą
      i KURWA RACZEJ JUTRO NIE BĘDĘ WAŻYŁA 46,4 KG
      po trzykroć KURWA MAĆ.
      koniec pitolynia na tym forumie, daty sraty pierdaty, święta walentynki, dzień
      kobiet, czarne piątki trzynastego,
      • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 13.02.09, 12:31
        Nie opuszczaj mnie Lusiu, a czekoladę daj staremu dzisiaj, a co nie
        można? przecież wigilię też się obchodzi. I przynajmniej seksu
        zarzyjesz wieczorem i jutro i w ogóle (czyli wyjaśniło się, nie
        dziewica). Jak Ci dziś źle, możesz się na mnie wyżyć, dziś jak Masek
        wybaczam każdemu.
        • lucyna_n Re: Walentynki 13.02.09, 12:38

          jest mi dzisiaj bardzo dobrze,
          nie rozumiem o co Ci chodzi?
          Myślisz że jak mu dam te czekolade to się na mnie rzuci?
          i czemu "przynajmniej" seksu zażyję?
          co to przynajmniej ma oznaczać, że co że poza tym kiszka zupelna i życie do bani?
          Ty mnie z kimś mylisz chyba.
          • gabi_niedzisiejsza Re: Walentynki 13.02.09, 13:22
            To "przynajmniej" oznaczało: "w odróżnieniu ode mnie", co to ja nie
            zarzyję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka