12.02.09, 23:17
Ciagle sie nad tym zastanawiam i nie moge zrozumiec dlaczego?
Dlaczego nigdy nie byłam lubianym ani kochanym człowiekiem? co
takiego wszystkich odpycha? co ma kazdy a czego ja nie mam
rozmawiamz jedna osoba czasem... dziwi mnie ze jakos gada ze mna ale
jak tylko sie pojawi ktos z jej znajomych olewa mnie
dlaczego tak sie dzieje? co jest ze mna nie tak?Czy ktos z was to
wie?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: . 13.02.09, 10:12
      zauważylam że coraz częściej dublowane są tutaj i na depresji centralnej te same
      wątki.
      Co do meritum, to nie wiem, miałam tak cale liceum, a potem chyba przestało mi
      tak zależeć i nagle przestało tak być, nie wiem czy to ja się zmieniłam, czy po
      prostu inaczej na świat zaczęłam partrzeć, zdecydowanei przeszła mi fobia
      społeczna jak zaczęlam mieć na głowie dużo realnych życiowych zmartwień, tak
      jakby zabrakło mojej głowie "czasu" na takie rzeczy.
      • depressantka Re: . 13.02.09, 15:47
        chcesz mi powiedziec, ze po prostu juz masz wyjebane na ludzi i nie
        sa ci potrzebni do zycia
        ?
        czy po prostu nagle sie zmienilas i masz teraz kogos, z kim mozesz
        porozmawiac?
        • olga_w_ogrodzie Re: . 13.02.09, 16:04
          nie.
          czasem jest się w tak złym stanie, że inaczej się postrzega.
          Lucy - sorry, że przywołam nasz przykład - czytam sobie Ciebie na
          depresji centralnej i się mi podoba.
          się było w bólu własnym zakotwiczonym i się tylko ból widziało.
          Depressantko - ty też zmień nick.
        • lucyna_n Re: . 13.02.09, 18:33
          przestalo mi zależeć i cud? okazało się że dookoła jest sporo ludzi do pogadania,
          jak człowiek przestaje się skupiać na konkretnych osobach to nagle zauważa że
          stukał w ścianę a tu obok okno i tam całkiem inni ludzie i może fajniejsi nawet.
          czy się zmieniłam, nie wiem chyba jak mi zależało to bardzo balam się
          śmieszności i bylam zamknięta jak żół w skorupie, co chyba było mało atrakcyjne
          dla rozmówców. Nie jest łatwo rozmawiać z taką osobą z ktorej każde słowo trzeba
          wyciągać wołami i widać że się cały czas stresuje,traktuje rozmową bardzo
          poważnei. To wywołuje jakąś taką presję, a tego nikt nie lubi.
          Zresztą życie właśnei takie przewrotne jest że im bardziej się człowiek stara
          tym gorzej mu wychodzi a jak odpuści to nagle samo się dzieje.
          • naqoyaqatsi Re: . 13.02.09, 18:43
            double wąt.
          • depressantka Re: . 13.02.09, 23:46
            niestety, ja zawsze byłam i będę sztywniarą...
            • mskaiq Re: . 14.02.09, 00:20
              Jestes sztywniara bo sie boisz, to strach tak robi. Boisz sie
              odezwac, boisz sie ze powiesz cos glupiego. Nie mysl o tym ze
              powiesz cos nie tak, skup sie na tym co chcesz powiedziec, efekt
              zobaczysz natychmiast.
              Tak Olgo, kiedy jestem negatywny widze inaczej. Kiedy jestem
              negatywny widze swiat zly, ludzi bez serca, zlosliwych,
              krzywdzacych, widze tylko bezsens.
              Kiedy jestem radosny widze ze swiay jest piekny, ze sie usmiecha i
              widze rzeczy ktorych sie nie widzi kiedy jest wiele bolu.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • olga_w_ogrodzie Re: . 14.02.09, 07:36
                To jest jasne, Mskaiq.
                ale nie jest prostą rzeczą kochać zawsze i wszędzie świat cały.
                a jeszcze trudniej kochać siebie.
          • uri_ja Re: . 14.02.09, 07:28
            lucyna_n napisała:

            > przestalo mi zależeć i cud? okazało się że dookoła jest sporo ludzi do pogadani
            > a,
            > jak człowiek przestaje się skupiać na konkretnych osobach to nagle zauważa że
            > stukał w ścianę a tu obok okno i tam całkiem inni ludzie i może fajniejsi nawet
            > .
            > czy się zmieniłam, nie wiem chyba jak mi zależało to bardzo balam się
            > śmieszności i bylam zamknięta jak żół w skorupie, co chyba było mało atrakcyjne
            > dla rozmówców. Nie jest łatwo rozmawiać z taką osobą z ktorej każde słowo trzeb
            > a
            > wyciągać wołami i widać że się cały czas stresuje,traktuje rozmową bardzo
            > poważnei. To wywołuje jakąś taką presję, a tego nikt nie lubi.
            > Zresztą życie właśnei takie przewrotne jest że im bardziej się człowiek stara
            > tym gorzej mu wychodzi a jak odpuści to nagle samo się dzieje.

            :)
            • depressantka Re: . 14.02.09, 14:25
              niestety nawet jak sie czuje ok to nikt mnie nie słucha
              ....
    • mskaiq Re: . 15.02.09, 00:08
      Olga_w_ogrodzie napisala
      >ale nie jest prostą rzeczą kochać zawsze i wszędzie świat cały.
      >a jeszcze trudniej kochać siebie.
      Trzeba zaczac od siebie Aideczko a pierwszy krok to wybaczyc sobie
      wszystko co zrobilas zle.
      Robie to caly czas, popelniam bledy, no to co. Popelnianie bledow
      jest bardzo ludzkie Olu, trzeba sobie je wybaczyc.
      Staram sie tylko eozumiec dlaczego popelnilem blad, co moge zrobic
      aby go wyeliminowac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • olga_w_ogrodzie Re: . 15.02.09, 13:23
        a ja nie zrobiłam nic złego matce.
        poszła w cholerę z kochankiem, gdy miałam chyba 12 lat.
        sama w domu na wiele dni.
        500 zł zostawiła, to psa kupiłam naprędce.
        a teraz sobie myślę, gdzie ona jest i czy nie pomóc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka