Dodaj do ulubionych

zawalam robotę

24.02.09, 10:20
przez niemożność skoncentrowania się i nieprzyswajanie nowych wiadomości, nie
panuję nad niczym, roię błąd za błędem. cały czas mam ochotę udać że mnie nie
ma i gdzieś zwiać. Jak mnie przyprzeć do muru i kazać myśleć natychmiast
zaczyna mnie potwornie boleć głowa, i czuję się jakbym cały tydzień nie spała.
Nie umiem odpoczywać, ciągle mam wyrzuty sumienia że coś więcej powinnam
robić, że ciągle za mało się staram, że inni radzą sobei lepiej.
ps. jeżeli mask się wpisze to bertrada na depresji dostanie po ryju bo ktoś musi.
zdaje sie że idzie na wiosnę
Obserwuj wątek
    • gabi_niedzisiejsza Re: zawalam robotę 24.02.09, 10:44
      Spróbuj na spokojnie. Poukładaj sprawy w kolejności pilności
      załatwiania. Poinformuj współpracowników, że masz migrenę i dzisiaj
      niech Cię nie przypierają do muru, tylko dadzą chwilę odsapu. Jak
      ktoś przypiera do muru i karze myśleć to zapisz problem na kartce i
      powiedz, żeby przyszedł po odpowiedź za godzinę. Wypisz na kartce co
      na dziś, co na jutro, a co na "wieczne poczekaj". Wyjdź z pokoju i
      przejdź się spokojnie po terenie, potem wróć i cicho zacznij
      spokojnie pracować nie myśląc o tym, że musisz to zrobic już
      natychmiast. Nie myśl o pilności i efekcie końcowym zadania, skup
      sie na danym momencie pracy. Jak się nie wyrabiasz popraś, żeby ktoś
      Ci pomógł, przeciez każdy czasem źle się czuje, obiecaj w zamian, że
      też coś za niego zrobisz. Nie histeryzuj nad bałaganem i terminami,
      tak naprawdę jak spojrzeć na to z boku to nic ważnego, a napewno nie
      ważniejszego od twojego zdrowia. Może się mądrzę, ale ja też
      pracuję, naprawdę intensywnie i odpowiedzialnie pomimo chomików w
      głowie. damy radę Lusiu!
      • lucyna_n Re: zawalam robotę 24.02.09, 11:34
        Twoje rady z pewnością są dobre, ale ja pracuję pod dyktando terminow, zawalenie
        terminu = kara finansowa. Nikogo, absolutnie nikogo nie interesuje czy mam
        migrenę, deprsję, czy raka. Podejmuję się - muszę wykonać. Mogę się co najwyżej
        nie podjąć zlecenia, ale wtedy nie będę miala żadnej kasy bo nie jestem na
        pensji. Chorobowe też mnie nei obejmuje, Dzwoni telefon, i trzeba projekt czy
        plik wysłać na wyznaczoną godzinę. Skończyły mi się pomysły, nie mam już nic w
        głowie, jakiś mętlik cholerny. Owszem mogę tego nie robić, ale nie wiem skąd
        brać kasę, nic innego nie umiem, wszystkie noermalne prace są poza moim
        zasięgiem, i tak okazują mi zleceniodawcy wyjątkowe zrozumienie, bo przyjęli do
        wiadomości moje nieporuszanie się po mieście. Oni też są pod presją terminów,
        nie wiele da się zrobić oprocz calkowitego zawalenia wszystkiego.
        Nie mam kogo poprosić o wyręczenie mnie bo pracuję sama. Jak mnie ktoś wyręczy
        to on dostanie kasę a nie ja.
        kurwa, czemu mnie tak popierdoliło, czemu ja nei mogę mieć zwykłej roboty w
        ktorej można się poobijać bez finansowych konsekwencji.
    • gabi_niedzisiejsza Re: zawalam robotę 24.02.09, 11:02
      Tak się mądrze wywnętrzyłam, a przed chwilą wyszłam z toalety z
      ogonkiem z paieru toaletowego, taka dama posrana, w szpilkach i
      kostiumie z papierem toaletowym za paskiem. Ot mieli widzowie owego
      zdarzenia używanie.
    • mskaiq Re: zawalam robotę 24.02.09, 11:25
      Sprobuj nie laczyc pracy z pisaniem na forum. Mysle ze to jest
      przyczyna Twoich problemow z koncentracja. Mam wrazenie ze robisz
      dwie rzeczy na raz.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • lucyna_n Re: zawalam robotę 24.02.09, 11:35
        sam chciałeś, a ostrzegałam
        idę komuś wpierdolić na depresji
        • gabi_niedzisiejsza Re: zawalam robotę 24.02.09, 11:43
          No widzisz tyle moich mądrości, a z nieznajomości realiów twojej
          pracy wszystko wzięło w łeb. Ja też pracuję odpowiedzialnie, ale na
          szczęście na etacie i w gronie tzw. dobrych ludzi. A czemu nie
          możesz mieć normalnej pracy. Na to co robisz, chyba etat by się
          znalazł.
          • lucyna_n Re: zawalam robotę 24.02.09, 11:58
            Gabi, proszę nie każ mi się obnażać na forum po raz kolejny z moich pierdolców.
      • marouder.eu To w takim razie, co jest przyczyna twoich.. 24.02.09, 13:38
        ..problemow Masek?

        mskaiq napisał:

        > Sprobuj nie laczyc pracy z pisaniem na forum. Mysle ze to jest
        > przyczyna Twoich problemow z koncentracja. Mam wrazenie ze robisz
        > dwie rzeczy na raz.
        • lucyna_n Re: To w takim razie, co jest przyczyna twoich.. 24.02.09, 13:49
          masek ma trochę racji, forum kradnie czas i siły, w tym czasie moglabym np
          ugotować mężowi obiad:)
          Masku, jak piszę na forum to znaczy że mam wolną chwilę ktorą muszę spędzić przy
          kompie w oczekiwaniu jak się plik wyśle albo ściągnie. ewentualnie czekając na
          decyzję mailową.
          Potem z kopytka muszę ruszać.
          Gadanie tutaj pozwala mi rozładować frustrację, przecież wiem że wy tu nic nie
          poradzicie na moją zdechłą koncentrację i brak pomysłów. Chciałam się tylko wygadać.
          • marouder.eu Pan Masek stawia sie roli meza:) 24.02.09, 16:11
            Jemu zapewne takze, jakze biednemu, nikt nie szykuje obiadku:/

            I wspomina Masek, jak to drzewiej mial naszykowane.
            A to pomidorowka, a to mielony z buraczkamy...Tu pociekla Maskowi slinka i z
            gracja opadla na klawiature.
            Wzrok Maseka podazyl zan.
            Pomiedzy klawiszoma odnalazl wczorajszy okruch pizzy, ktory ze smakiem byl spozyl.

            lucyna_n napisała:

            > masek ma trochę racji, forum kradnie czas i siły, w tym czasie moglabym np
            > ugotować mężowi obiad:)
    • o.keeffe Re: zawalam robotę 24.02.09, 18:55
      > Nie umiem odpoczywać, ciągle mam wyrzuty sumienia że coś więcej powinnam
      > robić, że ciągle za mało się staram, że inni radzą sobei lepiej.

      .. co Ty powiesz..
      • laurpi Re: zawalam robotę 24.02.09, 19:10
        o.keeffe napisała:

        >
        > .. co Ty powiesz..

        No tak...każdy na swój sposób woła o pomoc i tej wersji się będę
        trzymać.
        • lucyna_n Re: zawalam robotę 24.02.09, 19:32
          laurpi, ja już nie wołam o pomoc, wiem że jak się samemu nie zbierze w garść to
          nie ma co wołać.
          • laurpi Re: zawalam robotę 24.02.09, 20:05
            a tego to nie przewidziałam, ze to tak zostanie zrozumiane. to ja
            błędny mściciel wyczułam złośliwośc w wypowiedzi okeefe i to do niej
            napisałam, że w taki sposób woła o pomoc chyba, tak to przynajmniej
            staram się zrozumieć.
            • o.keeffe Re: zawalam robotę 24.02.09, 20:27
              laurpi napisała:

              > a tego to nie przewidziałam, ze to tak zostanie zrozumiane. to ja
              > błędny mściciel wyczułam złośliwośc w wypowiedzi okeefe i to do niej
              > napisałam, że w taki sposób woła o pomoc chyba, tak to przynajmniej
              > staram się zrozumieć.

              droga młodzieży.
              o pomoc, to ja wołałam wczoraj. na puszczy.
              więc walnęłam kilka razy głową w biurko
              i stwierdziłam, że jest jak jest.

              dzisiaj jestem tylko złośliwa.
              • lucyna_n Re: zawalam robotę 24.02.09, 20:54
                muszę spróbować z tym biurkiem
          • fall.apart Re: zawalam robotę 24.02.09, 20:21
            ale czasami ma sie nadzieje, ze jak sie powola, to jednak ktos przybiegnie i
            wyratuje
            wiec moze wolac trzeba
            bo im szybciej sie powola, tym szybciej sie przekona, ze to nie dziala i
            przejdzie do nastepnej, bardziej rozsadnej opcji
      • lucyna_n Re: zawalam robotę 24.02.09, 19:31
        :)
        wiem, tutaj prawie każdy tak ma, ale co że banał, ja też chcialam się wyżalić:)
        • o.keeffe Re: zawalam robotę 24.02.09, 20:29
          żalenie się jest do bani.
          spróbuj przeklinania i frytek o północy.
          • fall.apart Re: zawalam robotę 24.02.09, 20:40
            o.keeffe napisała:

            > frytek o północy.
            nie wolno tak pisac swiadomie glodujacym :(
          • lucyna_n Re: zawalam robotę 24.02.09, 20:53
            jeszcze nigdy nie jadłam frytek o północy
            ale przypuszczalnie dobiję się za czas jakiś słodyczami.
            jestem uzależniona od słodyczy.
            • aurelia_aurita Re: zawalam robotę 24.02.09, 22:38
              wersja dla leniwych: chipsy o północy. najlepiej paprykowe.
              albo nowa wersja wiosenna: ogórkowo-śmietankowe lays. całkiem niezłe. i, jak
              przypuszczam, równie skuteczne jak tradycyjne leki przeciwdepresyjne. z równie
              upierdliwymi skutkami ubocznymi (=tycie w tym wypadku)
              Lucy, trzymaj się. to wszystko przez ten śnieg. (czy Ty też działasz na baterie
              słoneczne?)
              • lucyna_n Re: zawalam robotę 25.02.09, 00:08
                ale cholera mnie tam wie na co ja działam:)
                dzisiaj na słowo skauta chyba
                czipsów nie lubię, zwykłe żarcie może leżeć, ale te słodycze...porażka, klęska,
                upadek.
    • mskaiq Re: zawalam robotę 25.02.09, 10:48
      Lucynka napisala
      >Masku, jak piszę na forum to znaczy że mam wolną chwilę ktorą muszę
      >spędzić przy kompie w oczekiwaniu jak się plik wyśle albo ściągnie.
      >ewentualnie czekając na decyzję mailową.
      >Potem z kopytka muszę ruszać. Gadanie tutaj pozwala mi rozładować
      >frustrację, przecież wiem że wy tu nic nie poradzicie na moją
      >zdechłą koncentrację i brak pomysłów. Chciałam się tylko wygadać.
      Kiedy piszesz na forum a potem z kopyta ruszasz to przez dluzszy
      czas myslisz o dwoch rzeczach, o pracy i problemie na forum ktory
      adresowalas. To wlasnie nie pozwala Ci sie skoncentrowac, Twoja
      swiadomosc przez dluzszy czas jest podzielona.
      Brak Ci pomyslow bo nie masz czasu pomyslec nad nimi, zastanowic
      sie, przemyslec. Kazda wolna chwile poswiecasz forum.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gabi_niedzisiejsza Re: zawalam robotę 25.02.09, 11:18
        Niech każdy robi to co mu pomaga, może Lucynie forum pomaga również
        w pracy, właśnie to oderwanie się i napisanie czegoś może pomóc,
        skąd ty Panie Pasek znasz recepty na życie dla wszystkich?
      • gabi_niedzisiejsza Re: zawalam robotę 25.02.09, 11:18
        Masek nie Pasek, zwykła literówka.
      • o.keeffe Re: zawalam robotę 27.02.09, 01:21
        jeden z przejawów zawalania:
        wszędzie się spóźniam
        o kilka dni, tygodni
    • tadek.kim2 Re: zawalam robotę 25.02.09, 11:50
      lucyna_n napisała:

      > przez niemożność skoncentrowania się i nieprzyswajanie nowych
      wiadomości, nie
      > panuję nad niczym, roię błąd za błędem. cały czas mam ochotę udać
      że mnie nie
      > ma i gdzieś zwiać. Jak mnie przyprzeć do muru i kazać myśleć
      natychmiast
      > zaczyna mnie potwornie boleć głowa, i czuję się jakbym cały
      tydzień nie spała.
      > Nie umiem odpoczywać, ciągle mam wyrzuty sumienia że coś więcej
      powinnam
      > robić, że ciągle za mało się staram, że inni radzą sobei lepiej.
      > ps. jeżeli mask się wpisze to bertrada na depresji dostanie po
      ryju bo ktoś mus
      > i.
      > zdaje sie że idzie na wiosnę

      Znam ten ból-miałem podobne problemy ,plus trudnosci z
      podejmowaniem decyzji,odkładanie wszystkiego na póżniej,a podjęte
      decyzje i tak były najgorszez możliwych ,zaburzenia snu itp., czyli
      typowe objawy depresji ito jest fakt.Wszyscy ,ktorzy polecają sie
      zrdami tyu"weż sie w garść","rob plany dzialania" ,"pisz na
      kartkach" maja jeszcze wieksze problemy niz Ty.Wiadomo jak jest z
      dobrymi radami.Umnie skonczylo sie tak,że całe biuro oblepione
      byłokartkami a problemy zostały,tylko w wiekszej skali.Efektem była
      diagnoza "epizod depresji cieżki" i pobyt w szpitalu.Na pewno jesteś
      młodą osoba i szkoda sie meczyć-trzeba przyjać ,że to choroba jak
      inne i się leczyc póki czas.Aktualnie dostępne leki nowej generacji
      pozwalają normalnie funkcjonować bez skutkow ubocznych.Od trzech lat
      pracuje,ciesze się życiem izapominam o zmarnowanych latach
      beznadziejnej walki o przeżycie kazdego następnego dnia.W tej chwili
      biore niewielkie podtrzymujace dawki lekow i czuje sie
      o.k.Depresja ,jak wiesz,to aktualnie coraz wiekszy problem i nic
      wstydliwego.Gabinety psychiatrow pekają w szwach a ci ,ktorzy
      sami "biora sie w garsc"wcześniej czy pózniej zapelniają nekrologi-
      spory odsetek to samobójcy a pozostali zapadają naróżne schorzenia
      somatyczne.SZKODA ŻYCIA!!Wiosna musi być cały czas!!!
      • gabi_niedzisiejsza Re: zawalam robotę 25.02.09, 11:55
        Ot filozof grecki! A skąd ty wiesz, że Lucyna się nie leczy chłopie!
        W jednym Ci przyznaję rację, że ci co doradzaja mają większe jeszcze
        problemy, bo tu piszą własnie ludzie chorzy i z problemami, a Ty
        wiosenny ptaszki spadaj stąd.
        • lucyna_n Re: zawalam robotę 25.02.09, 15:11
          a Ty co tak napadasz na ludzi koleżanko?
          Tadek bardzo serdecznie napisał, nie widzę w tym poście nic co by skłanialo do
          takiej reakcji.
          Jedynym usprawiedliwieniem jest rzdrażnienie spowodowane odstawieniem benzo:)
          Trzymaj się , a Tadzia zostaw spokoju, bo nic nie zawinił.
          Inna rzecz że każdy ma prawo się wypowiedzieć, tylko maska mam już powyżej kokardy.
        • tadek.kim2 Re: zawalam robotę 26.02.09, 21:30
          gabi_niedzisiejsza napisała:

          > Ot filozof grecki! A skąd ty wiesz, że Lucyna się nie leczy
          chłopie!
          > W jednym Ci przyznaję rację, że ci co doradzaja mają większe
          jeszcze
          > problemy, bo tu piszą własnie ludzie chorzy i z problemami, a Ty
          > wiosenny ptaszki spadaj stąd.

          Witaj Gabi -jak najbardziej dzisiejsza(sądząc po emocjach).
          Filozof.hm...może trochę ,chociaż nie grecki,ale z
          racji chciażby wieku ,doświadczeń życiowych,przemyśleń w bazsenne
          noce mający coś do powiedzenia.Jeszcze nie tak dawno nie bylo takiej
          możliwości technicznej aby o swoich trudnych sprawach powiedzieć
          życzliwym ludziom,wysłuchać ich mniej lub bardzxiej mądrych rad ale
          płynących zawsze z serca.Doskonale pamiętam bezgraniczną ,bezdenną
          samotność w tłumie życzliwych i nawet bliskich ludzi ,samotnośc
          większą niż los pyłku w kosmosie.W końcu jedynym rozwiazaniem
          wydawało sie to nieuniknione...i wtedy trafilem na kogoś kto mi
          pomogł i nie był to nikt z bliskich,ktorzy mówili:weż się w
          garść ,nie rozklejaj się,itp,itd i inne dyrdymały.Po szpitalu
          (psychiatrycznym-żeby było jasne)w dalszym ciągu biorę leki ,co
          miesiąc,dwa jestem w gabinecie u mądrej pani doktor.
          Pozdrawiam-Filozof
      • lucyna_n Re: zawalam robotę 25.02.09, 15:09
        lecze się już wiele lat, tak że w sumie wiem co mnie skubie, ale dziękuję za
        serdeczny wpis Tadku.
        • tadek.kim2 Re: zawalam robotę 26.02.09, 21:50
          lucyna_n napisała:

          > lecze się już wiele lat, tak że w sumie wiem co mnie skubie, ale
          dziękuję za
          > serdeczny wpis Tadku.
          >

          ważną sprawą jest trafienie w
          lek,ja "przetestowałem"cale mnóstwo-poczynając od
          trojpierscieniowych - w ostrej fazie,byly dla mnie najskuteczniejsze
          ale po pewnym czasie ujawniło się się ich uboczne działanie.Obecnie
          biorę EFECTIN ER 75.pozdrawiam.

          jedno jest pewne,że wkrótce bedzie wiosna!!
          • lucyna_n Re: zawalam robotę 26.02.09, 22:21
            depresyjnym wiosna nie służy,
            chociaż jak zwykle tak i w tym roku po raz kolejny wzbudzam w sobei nadzieję
            płonną że tym razem się uda.
            • gabi_niedzisiejsza Re: zawalam robotę 27.02.09, 09:31
              Kiedy starzec przeżył marzec będzie zdrów, kiedy baba w marcu słaba
              pacierz mów, jak mawia moja mama, sprawdza się, mój ojciec umarł w
              marcu. Przepraszam Tadziu, może to faktycznie z powodu odstawienia
              benzo, a może za dużo na mojej głowie, dziś czwarty dzień bez, ale
              nie jest najgorzej, chyba nie zdążyłam się uzależnić. Lusia w porę
              mnie ostrzegła. Dziękuję.
              • lucyna_n Re: zawalam robotę 27.02.09, 10:27
                przysłowie bardzo mądre,
                podoba mi się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka