31.05.09, 20:17
Jednak użalenie się na sobą przyniosło efekt. Na zimowych oponach, z sercem
stęsknionym, zaopatrzona w leki uspakajające pomknęłam hop siup z zawrotną
szybkością 60 km/godz do Najpiękniejszego Miejsca na Ziemi. Nie ważne, że
pogoda kiepska i busz dookoła, że wymarzły zimą krzewy, że nie posadziłam
jednorocznych i zmarnowałam śliczne dalie. Ważne,że bociany są i słowiki
kląskają i na progu jak zawsze siadać można chłonąc oczami świeżą zieleń,
nosem zapach mokrych traw i kwiatów a uszami śpiew ptaków. Tam jestem
szczęśliwa i wszystko się samo dzieje. Uspokajaczy nie trzeba było, wracałam
prując sześćdziesiątką piątką.
A w domu? A w domu znów jak placuszek rozklapciana jestem i nie wiem gdzie
sens i logika takiego życia i co tu z tym bezsensownym życiem dalej robić.



Obserwuj wątek
    • ellena_cyganka Re: hop siup 31.05.09, 20:38
      Pojechałaś! Bardzo się cieszę!
    • olga_w_ogrodzie Re: hop siup 01.06.09, 04:43
      kefirka.de napisała:

      Tam jestem
      > szczęśliwa i wszystko się samo dzieje. Uspokajaczy nie trzeba
      było, wracałam
      > prując sześćdziesiątką piątką.
      > A w domu? A w domu znów jak placuszek rozklapciana jestem i nie
      wiem gdzie sens i logika takiego życia i co tu z tym bezsensownym
      życiem dalej robić.

      skoro 65 było, to o 5 km do przodu jesteś.
      masz miejsce, gdzie uspokajaczy nie trzeba - się tego trzymaj.

      co dalej robić ?
      się nie może odpowiedzieć, co Ty, ale powiem, co ja :

      w Wikipedię wlazłam, by pisać móc, jak dawniej.
      /wkurwili mnie z lekka, bo miał się do mnie zgłosić tzw. przewodnik
      i ch...- można bez niego hasła opisywać, ale technicznie sama nie
      dam rady/

      no to tej nocy strony z wolontariatem pożerało się.
      masa pól do działania z pasją - to, w czym się odnajduję ja : starsi
      ludzie, upośledzeni umysłowo, bezdomni, uchodźccy, mniejszości,
      redagowanie biuletynów i ulotek, PR, ZWIERZAKI, ekologia, kultura i
      już nie pamietam , co jeszcze wpisałam w kwestionariuszu, że też bym
      mogła...
      a jest wiele innych dziedzin i propozycji.

      nie porywać się, rzecz jasna, na coś, z czym rady się nie da - ja
      bym pewno wysiadła w hospicjum z umierającymi na raka.

      od dawna głosi się tezę, że nie nie ma altruizmu, tylko egoizm -
      pomaga się innym, bo się poprawia swoje samopoczucie.

      od niedawna się mówi : i co z tego ? ja pomagam i mnie pomaganie
      pomaga. koniec kropka.

      ptaki, trawa, kwiaty, grzebanie w ziemi - się to uwielbia, ale, gdy
      nie ma możliwości, to w coś innego uderzyć.
      i niech myślenie o tym wypiera myśli o besensie - tego Ci życzę.
    • ichnia Re: hop siup 01.06.09, 07:53
      Fajnie, że dałaś radę :)
      A co dalej? Ciągle zadaję sobie takie pytanie. I jak na razie, szukam na nie
      odpowiedzi. Jeszcze szukam...
    • mskaiq Re: hop siup 01.06.09, 12:05
      Znalazlas sie w swiecie ktory akcetujesz i ktory kochasz. W takim
      swiecie nie trzeba uspokajaczy, sam swiat uspokaja.
      Ten drugi Twoj swiat, ktorego nie akceptujesz przynosi depresje,
      jest bez sensu i budzi strach.
      U mnie jest tylko jeden swiat, chociaz czesto bywam w tym swiecie
      gdzie wszystko nie ma sensu, gdzie wszystko jest zle i rani.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • kefirka.de Re: hop siup 01.06.09, 15:45
      Dziękuje za dobre słowa, ważne są dla mnie. Robię wszystko co mogę aby wygrzebać
      się z tego dołu. To był kolejny kroczek do przodu.
      A co będzie dalej na dziś nie mam pojęcia. Tak musi jeszcze jakiś czas być,
      dopóki nie stanę znów mocno na nogach w co wierzę, bo innego wyjścia właściwie
      to nie mam.
      • mskaiq Re: hop siup 02.06.09, 10:02
        Kazda dobra chwila sie liczy, kazdy usmiech. Sprobuj znajdowac go w
        domu, byc radosna nawet jesli wokol Ciebie nie ma radosci i staraj
        sie zmieniac swiat wokol Siebie.
        Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka