Dodaj do ulubionych

Nadszedł lipiec

01.07.09, 22:24
Rzadziej piszę, pochłaniają mnie coraz częściej codzienne sprawy.
Zgodnie z zamierzeniem lipiec to miesiąc powrotu z de. Pozostało 30 dni.
Właściwie poza dekoncentracją i kiepską pamięcią pozostałe objawy się cofnęły.
Te dwa zawsze ustępują najpóźniej. Podobno im później zostanie opanowana
depresja tym dłużej trwa remisja. Nie wiadomo na ile przyczyn depresji
należałoby szukać w chorobie tarczycy. Wszystko okaże się w najbliższych latach.
Nie podjęłam decyzji czy próbować zawalczyć o rentę. Miałabym co robić, nie
nudziłabym się. Pewnie poszukałabym dodatkowego źródła dochodu, mniej
stresującego, mam też dużo rozbabranych spraw do uregulowania. Jednak
zwyczajny lęk przed zmianami hamuje przed podjęciem ryzyka.
A może zostanę już z tym bałaganem w głowie i decyzja się sama podejmie? Wtedy
pozostałabym Kefirką de i uratowałabym dla uczczenia tej okoliczności kurę o
wdzięcznym imieniu Kefirka od śmierci w rosole. Nęcąca wizja.

Obserwuj wątek
    • ichnia Re: Nadszedł lipiec - no właśnie. 01.07.09, 22:43
      Czytając Twój dzisiejszy post w innym wątku, zwróciłam uwagę na
      sygnaturkę - niezmienną - w lipcu...
      No chyba jest coraz lepiej, skoro odzywasz się coraz rzadziej
      (szkoda, ale dla Ciebie to chyba lepiej), coraz bardziej wciągają
      Cię codzienne sprawy. Mnie również męczą dwie wymienione przez
      Ciebie dolegliwości: brak koncentracji i kłopoty z pamięcią. Jakoś
      próbuję to ogarniać, ale strasznie męczące jest czytanie z 5-10 razy
      jednego zdania, które napisałam, zanim dotrze do mózgu jego sens...
      Ale cóż zrobić, pocieszam się jedynie tym, że z głębszego dołka
      trochę wygramoliłam się wyżej. Zahaczyłam się jednak i nijak na
      powierzchnię wydostać się nie mogę. A może to niemożliwe? Może już
      nie ma powrotu do tego co było i zawsze już będzie "nie tak"?? I
      chyba tego obawiam się najbardziej...

      P.S. Sory, wcale nie chciałam tak przygnębiająco napisać, samo
      wyszło... nie będę jednak kasować...
      • kefirka.de Re: Nadszedł lipiec - no właśnie. 02.07.09, 22:17
        Mnie również męczą dwie wymienione przez
        > Ciebie dolegliwości: brak koncentracji i kłopoty z pamięcią. Jakoś
        > próbuję to ogarniać, ale strasznie męczące jest czytanie z 5-10 razy
        > jednego zdania, które napisałam, zanim dotrze do mózgu jego sens...
        > Ale cóż zrobić, pocieszam się jedynie tym, że z głębszego dołka
        > trochę wygramoliłam się wyżej.
        W cale nie napisałaś przygnębiająco. Ichnia jeśli zostały tylko takie objawy
        najprawdopodobniej niedługo miną i tym samym minie depresja. Tak mówią lekarze.
        Napisz proszę jak długo chorujesz.
        • ichnia Re: Nadszedł lipiec - no właśnie. 03.07.09, 07:18
          kefirka.de napisała:
          > Napisz proszę jak długo chorujesz.
          >
          Za długo... To już trwa na tyle długo, że mam wrażenie iż zawsze tak było i
          nadal będzie...
    • marouder.eu Nie zostawaj! 01.07.09, 23:12
      Nawet nie wiem, jak Ci na imie, ale nie zostawaj kefirka...osoba chora, prawie
      bez woli, za to z silna potrzeba przynaleznosci...rob wszystko, co nakazuje
      porzadek administracyjno-prawny, zalatw rente, prace..to jest wazne..wtedy i
      lustro sie do Pani usmniechnie:)
      • kefirka.de Re: Nie zostawaj! 02.07.09, 22:42
        Cześć Marudku
        > Nawet nie wiem, jak Ci na imie, ale nie zostawaj kefirka...osoba chora, prawie
        bez woli, za to z silna potrzeba przynaleznosci.
        No nie jest ze mną już tak źle. Kefirka to zdrowa osoba, "Kefirka de" to ta sama
        osoba tylko w depresji. Lekarz mówi i ja też tak sądzę, że depresja ustępuje.
        ..rob wszystko, co nakazuje
        > porzadek administracyjno-prawny, zalatw rente, prace..to jest wazne..wtedy i
        > lustro sie do Pani usmniechnie:)

        Lustro i ja już wymieniamy uśmiechy, uśmiech trochę blednie gdy myślę o powrocie
        do dawnej pracy. Strasznie jej nie lubię. Mam tylko 2 wyjścia. Albo powrót i
        ciągłe stresy albo próba uzyskania renty i dorabianie do jako takiego poziomu
        życia. Innej możliwości nie mam. Pewnie wrócę :(, chociaż mam szansę na tę rentę.

        • mskaiq Re: Nie zostawaj! 04.07.09, 02:24
          Mysle ze masz i trzecie wyjscie. Mozesz polubic prace, to zwykle
          wymaga wielu zmian w nas samych. Jesliby sie to udalo to mialoby
          olbrzymi wplyw na depresje, wygralabys bardzo wiele waznych rzeczy
          dla siebie.
          Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka