loserka 24.07.09, 19:38 że w 30-tą rocznicę śmierci swojego master of style rąbnie jakiś strzelisty apologetyk, a tu nic tylko jakieś makijaże permanentne i że nikt nie rozumie czego kto nie rozumie. Nuda panie, jak mawia Lucyna. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 20:29 a ja napisałam o tym na innym forum - u Woman, bom sądziła, iż tu się uzna, że przynudzam wciąż tak o Nim i o Nim. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 20:32 a w Wyborczej to napisali, że dawni wielbiciele Steda się zestarzeli i nie byli zdolni do przekazania uwielbienia dla Poety młodszemu pokoleniu, więc gwiazda Stachury zgasła. dla kogo zgasła, dla tego zgasła. np. moja przyjaciółka jedna ma 24 lata i Go kocha tak, jak ja prawie. Odpowiedz Link
loserka Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 21:31 Z mojego pokolenia niemal każdy musiał "przejść" Stachurę jak nie przymierzając ospę wietrzną. Teraz tylko jakieś zbłąkane jednostki go zgłębiają. Czemu się zresztą nie dziwię. Odpowiedz Link
ichnia Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 21:56 loserka napisała: > Z mojego pokolenia niemal każdy musiał "przejść" Stachurę jak nie przymierzając > ospę wietrzną. > Teraz tylko jakieś zbłąkane jednostki go zgłębiają. Czemu się zresztą nie dziwię. > No a ja właśnie się dziwię (w sensie pozytywnym rzecz jasna), bo jak patrzę na dzisiejszą młodzież... Odpowiedz Link
loserka Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 21:58 ichnia napisała: bo jak > patrzę na dzisiejszą młodzież... to co...? Odpowiedz Link
ichnia Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 22:07 loserka napisała: > ichnia napisała: > bo jak > > patrzę na dzisiejszą młodzież... > > to co...? > to nie wiem co mam o niej myśleć ;) Odpowiedz Link
loserka Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 22:12 ichnia napisała: > loserka napisała: > > > ichnia napisała: > > bo jak > > > patrzę na dzisiejszą młodzież... > > > > to co...? > > > to nie wiem co mam o niej myśleć ;) i to, że nie wiesz co myśleć o dzisiejszej młodzieży wywołuje w Tobie pozytywne zdziwienie, że nie zaadoptowała owa młodzież Stachury? To chyba już taki specyficzny dzień dzisiaj na forum, bo ja też przestałam rozumieć (emotikon dowolny) Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:30 a o młodzieży wczorajszej, to niejaki Jan Marx cytowany przez tego Nowackiego, napisał w 1985 r. : " Powstaje pytanie kto identyfikuje się ze Stachurą - niebieskim ptakiem, piwoszem, trubadurem, prorokiem, poetą. Odpowiedź jest prosta. Pięcioksiąg Stachury stał się biblią wszystkich zawiedzionych, nieudaczników, chorych na młodzieńczy smutek istnienia." nie zgadzam się z tym całym Marxem. nie uważałam nigdy Stachury za niebieskiego ptaka. ani odbiorców jego pisania za nieudaczników. tj. i tacy byli pewno. ale nie, że zaraz wszyscy. Odpowiedz Link
loserka Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:48 Pięcioksiąg Stachury stał się biblią wszystkich > zawiedzionych, nieudaczników, chorych na młodzieńczy smutek > istnienia." > > nie zgadzam się z tym całym Marxem. Ależ ma ten Marx jednakowoż swoją rację. Nie całą może, i nie przygniatającą jej większość, ale spory, okazały całkiem połeć tejże racji jednak ma chyba. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:53 się zgadzam. ma on połeć jakiś - Marx ten. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:00 się myśli, że to nie kwestia młodziezy wczorajszej czy dzisiejszej, ale rodzaju wrażliwości człowieka. jak w przypadku każdej twórczości - jednego ruszają czyjeś słowa, ktoś inny wzruszy ramionami. ale dla mnie Stachura...- no powalał i powala mnie niezmiennie szczerość i piękno Jego słów. i taka jasność ich. wszystko, co pisał wydawało mi się takie oczywiste. i ta mgła, wędrowanie, szukanie, depresja i śmierć, ale też momenty buntownicze, pełnia sił i przeciwstawianie się jej - śmierci. "tej zwyczajnej wariatce". Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Stachura antydepresyjnie 24.07.09, 23:12 niektórzy, nie przeczytali dokładnie i ulegli ocenom, że poeta to wyklęty, przeklęty, zagubiony, zgubiony, smutny. nie zawsze wcale. pięknie umiał do życia innych namwiać, choć sam nie udźwignął. te piosenki Jego... : "/.../Zginąć by można jak nic Do żył Jest nóż Lub w dół Na bruk Z wysoka Ale czy warto? Może nie warto? Chyba nie warto... Nie, nie nie warto. Jechać by można do miast Lub w las Na błoń. Na koń I goń Nieboskłon. Ale czy warto? Może nie warto? Ech, chyba warto... Tak, tak - warto. Bardzo to warto. O, tak - to warto. Jeszcze jak warto ! " pełno innych jest takich słów Steda napędzających ku życiu. poszukajta, kto nie zna, a smutny. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 22:48 moi bliscy znajomi i przyjaciele musieli choć ciut poznać Stachurę. wyjścia nie mieli, bo wciąż nachrzaniałam o tym, co napisał i wciskałam im te dżinsowe tomy do czytania. a mnie ze Stedem poznał najprzystojniejszy facet z polibudy poznańskiej. niby umysł ścisły, a jednak... Odpowiedz Link
damakier1 Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 20:52 > a ja napisałam o tym na innym forum - u Woman A to Women ma swoje forum? Można tam zajrzeć? Odpowiedz Link
of.woman.born Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 22:05 damakier1 napisała: > > > a ja napisałam o tym na innym forum - u Woman > > A to Women ma swoje forum? Można tam zajrzeć? > wysłałam ci zaproszenie. Masz pocztę na damakier1? Odpowiedz Link
of.woman.born Re: dodam 24.07.09, 22:12 damakier1 napisała: > O Jezu, mam, ale nie zaglądam. Zaraz pędzę. :-) uff Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: dodam 24.07.09, 22:44 mnie dopiero niedawno sprosiła ta wariatka. czasem jestem krnąbrna, uważa Woman, ale wszak mnie lubi. co nie, Woman ? Odpowiedz Link
of.woman.born Re: dodam 24.07.09, 23:02 olga_w_ogrodzie napisała: > mnie dopiero niedawno sprosiła ta wariatka. > czasem jestem krnąbrna, uważa Woman, ale wszak mnie lubi. > co nie, Woman ? npisałabym nawet, ze cię kocham, gdybysmy pisały z jednego laptoka. A ty wtedy pod tym samym nickiem mogłabyś zaprzeczyć ale dać mi w ryj To takie romantyczne wszakże:-)) Nie nie mogłam się powstrzymać. Przepraszam:-) wy wiecie co do was czuję..ale sytuacja mnie rozbawiła bardzo, o czym nie omieszkałam cię powiadomić:-_)) Odpowiedz Link
kefirka.de Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:01 loserka napisała: a tu nic tylko jakieś makijaże permanentne i że nikt nie rozumie > czego kto nie rozumie. > Nuda panie, jak mawia Lucyna. Wszystko jest poezją i każdy jest poetą. Wystarczy chcieć a dostrzeże się poezję nawet w dwóch cienkich kreseczkach i niezrozumieniu. Odpowiedz Link
loserka Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:21 Wystarczy chcieć a dostrzeże się poezj > ę > nawet w dwóch cienkich kreseczkach i niezrozumieniu. > O,tak. Wielu odkrywa w cienkich białych kreseczkach taką niezgłębioną poezję, że zrozumienie jej zajmuje im potem ładnych parę lat odwyku. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:26 loserka napisała: > O,tak. Wielu odkrywa w cienkich białych kreseczkach taką niezgłębioną poezję, ż > e > zrozumienie jej zajmuje im potem ładnych parę lat odwyku. > się uśmiechnęło aż. niezłe masz skojarzenia Ty. Odpowiedz Link
kefirka.de Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:30 Niektórzy piją coś albo do kogoś, inni wciągają a jeszcze inni przynudzają. Nikt nie jest wolny od grzechu, za to wszyscy mamy wybór od czego i czy będziemy się odzwyczajać. Odpowiedz Link
loserka Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:45 > a jeszcze inni przynudzają. i tych jest najwięcej - statystycznie rzecz ujmując Odpowiedz Link
kefirka.de Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:47 > > a jeszcze inni przynudzają. > > i tych jest najwięcej - statystycznie rzecz ujmując Błagam bez statystyki. Na spacerze z psem mam 2 nogi i przy tym się będę upierała. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:24 kefirka.de napisała: > Wszystko jest poezją i każdy jest poetą. Wystarczy chcieć a dostrzeże się poezj > ę > nawet w dwóch cienkich kreseczkach i niezrozumieniu w "GW" Nowacki Dariusz napisał był dziś : " Być może kult Stachury byłby niemożliwy, gdyby nie wybiórcze podejście do jego dzieła. Niewyrobiona literacko publiczność ukochała to, co najprostsze - piosenki, wczesną, prościutką , jak drwale z 'Siekierezady', prozę i tzw. zeszyty podróżne, ignorując późną, mroczną /mistyczną/, nieporównanie bardziej wymagającą twórczość Steda. Innymi słowy, wyznawcami Stachury mieli być wyłącznie ignoranci i gówniarze, no i grafomani, którzy - skądinąd słusznie - mniemali, iż skoro 'wszystko jest poezja', to ich wypociny także." Odpowiedz Link
kefirka.de Re: liczyłam na Aidkę 24.07.09, 23:45 Zawieszę się na " skądinąd słusznie ". Zignoruję "wypociny" Nowackiego. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: liczyłam na Aidkę 25.07.09, 10:47 a ja wam powiem czemu nei słuchalam/czytałam stachuru raz że to mdłe stare dobre obrzydziło mi a dwa że za tzw moich czasow słuchały/czytały go grzeczne panienki z tzw dobrych domów i ja po prostu nie chcialam być z tą grupą identyfikowana, osoby o podobnych problemach jak moje grupowały się w innych kręgach. Same tekst są niezłe i doceniałam je w jakiś sposób zawsze, no ale w szczęnięctwie człowiek chce sercem i duszą przynależeć do swojej adoptowanej rodziny subkulturowej, zwłaszcza jak ma we wlasnej syf. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: liczyłam na Aidkę 25.07.09, 11:41 tego starego dobrego nigdy nie słuchałam. w ogóle nie lubię raczej wykonawców piosenek i wierszy Steda. lubię jego samego słuchać. mówił o sobie na płycie : " ja nie śpiewam dobrze, a gram jeszcze gorzej na gitarze, nie jestem zawodowym śpiewakiem i grajkiem" - to prawda, ale miał piękny, niski głos i ogrom autentyczności i szczerości w sobie. te grzeczne panienki, to chyba Go czytały, bo moda była, a nie dlatego, że umiały zrozumieć i się identyfikować. chociaż może i takie były, które Go czuły i dobry dom nie przeszkadzał w tym. Odpowiedz Link