Dodaj do ulubionych

jak się nie złamać?

03.08.09, 15:15
Od wczoraj nie zapaliłam jeszcze, ale już mnie nieźle przyciska. Co
robić, zeby się nie złamac?
Obserwuj wątek
    • laurpi Re: jak się nie złamać? 03.08.09, 15:29
      Nie powiem nikomu z mojego otoczenia, bo będą mi na kłopoty z
      rzuceniem proponować, żebym paliła i się nie przejmowała albo będą
      mnie gnębić, jak się złamię i wytykać mi to, ze mówiłam, że nie będę
      palić
      • ellena_cyganka Re: jak się nie złamać? 03.08.09, 15:44
        Raz rzuciłam, po prostu z dnia na dzień bez powodu i półtora roku
        wytrzymałam, a teraz po prostu pale i już, nic na to nie poradzę,
        palę, bo lubię. W rzucaniu palenia najgorsze jest to, że w zasadzie
        nic się nie polepsza w jakości życia, to znaczy tak naprawdę nie
        odczuwa sie żadnej zmiany na lepsze, więc tylko silne przekonanie i
        nic więcej może pomóc w niepaleniu.
        • ichnia Re: jak się nie złamać? 03.08.09, 17:58
          ellena_cyganka napisała:
          > palę, bo lubię. W rzucaniu palenia najgorsze jest to, że w
          zasadzie
          > nic się nie polepsza w jakości życia, to znaczy tak naprawdę nie
          > odczuwa sie żadnej zmiany na lepsze, więc tylko silne przekonanie
          i
          > nic więcej może pomóc w niepaleniu.

          Nic się nie polepsza? Cera i zdrowie to fakt, może i niezauważalnie
          bo to długofalowo idzie. Ale smród z ust, smród we włosach, smród na
          ubraniach oraz w całym mieszkaniu - to też jest niezauważalne?
          Palacz to przywyknie do tego smrodu i nawet go nie czuje, ale dla
          niepalącego to po prostu smród.
          Trochę racji masz, bo przy innych nałogach widać większą różnicę w
          jakości życia. Straty też są dużo większe.
    • laurpi Re: jak się nie złamać? 03.08.09, 15:41
      z mózgiem się robi coś takiego, że już się nie pamięta, dlaczego się
      chciało zrezygnować z palenia i, mimo wysiłków, nie można sobie
      przypomnieć tego. Chce się tylko już iść do sklepu i się widzi
      oczyma wyobraźni paczkę fajek.
      • smigajacy Re: jak się nie złamać? 03.08.09, 22:42
        tez sprobuje. moje przemyslenia na dzis po pewnych doswiadczeniach : cos w stylu
        aa, jesli chodzi o swiadomosc uzaleznienia. ale tez bez przesady nie demonizowac
        nalogu, bo dokladanie sobie bagazu, jakos tak dzielnie to i zhumorem brac, to
        nie heroina ani alkohol, nie ma sensu w sekciarstwo aa sie pakowac, ale ta
        swiadomosc ze jest sie uzaleznionym miec, ze czasem ma byc ciezko, ale i jak za
        latwo idzie, to nie zapominac o nalogu, ostatnia abstynencja wlasnie za latwo mi
        poszlo i dlatego przerwalem pewnie. i nie liczyc dni, to zludne, po kazdym
        stazu mozna zapalic. no i moze sport, jakies aktywne podejscie do sprawy by sie
        przydalo nie tylko bierne cierpietnictwo, poprawa konddycji daje motywacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka