Dodaj do ulubionych

KIM JESTEM???

31.08.09, 09:57
Kim jestem...dobre pytanie....wczoraj się dowiedziałam,że niczym...niczym
ważnym....niczym istotnym czemu można poświęcić uwagę... nawet psa można
pogłaskać...a mnie??mnie nic...bo niczemu nie należy się nic....
Obserwuj wątek
    • zamknac_bude Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 10:06
      a wolalabys byc niczym czy zeby uznali cie za krzeslo do siedzenia, albo za
      worek bokserski.
      • best.adriana Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 10:11
        krzesło przynajmniej czemuś służy tmbardziej worek...a nic??niczemu...
        • zamknac_bude Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 10:17
          wolne jest. nie nalezy przeceniac wartosci osobnika napotkanego na miecie bo i
          on nic dla nas nie znaczy. trzeba tlko dla siebie znalezsc odpoiednie stadko
          • lucyna_n Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 11:20
            a kim jest to puste nic co ludziom takie rzeczy mówi?
            Każdy jest ważny, ten co takie słowa Ci powiedział czy potraktował Cię w ten
            sposób dobrze wie gdzie uderzyć żeby zabolało i nieważne jaka jest prawda o
            Tobie, ważne że zaboli i to mocno.
            • best.adriana Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 11:50
              najgorsze to,że ja wierzę w to nic...chce uwierzyć w coś...ale nie mam co....

              czy mieliście tak,że poczucie wina za własny byt Was dobijało ale tak,że nie
              mogliście patrzeć na siebie....że aż rozrywa Was wewnętrznie to wszystko...

              Każdego ranka wstajesz i patrzysz na siebie patrzysz w lustro...i co widziszz
              nic....

              Chodziłam grzecznie na terapie....czułam poprawę zaczęłam wierzyć,że nie jestem
              tylko gównem i będzie dobrze....i ktoś wszedł i zepsół zaś mój nędzny otaczający
              mnie świat
              • ellena_cyganka Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 11:56
                Problemem jest osobnik, któremu pozwalasz się tak traktować i to, że
                ma na Ciebie taki wpływ. Popatrz na niego lub ich (jesli jest
                kilkoro)tak jak (zupełnie niesłusznie) patrzysz na siebie w lustrze.
                • best.adriana Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 12:10
                  lustro skrzywione pokazuje tylko mnie i me spojrzenie skrzywione...
                  • merdartista Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 12:33
                    nie patrz w lustro...
                    patrz na drzewa, jeszcze są zielone...
                    przyglądaj się mrówce jak dźwiga,
                    wielekroć od niej cięższy, jak dźwiga lekko,
                    wcale nie z mozołem...
                    • best.adriana Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 12:37
                      patrzę przyglądam się...obserwuję....
              • zamknac_bude Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 14:03
                > Każdego ranka wstajesz i patrzysz na siebie patrzysz w lustro...i co widziszz
                > nic....
                >
                > Chodziłam grzecznie na terapie....czułam poprawę zaczęłam wierzyć,że nie jestem
                > tylko gównem i będzie dobrze....i ktoś wszedł i zepsół zaś mój nędzny otaczając
                > y
                > mnie świat


                problemem jest wiara w lustro, czy wierzysz zes gowno, czy w to zes nie gowno,
                bo wespra, ogolna wiara w lustro. ale nadal jest sie zaleznym od innych.
                zaleznym bo stlamszonym. trzeba sie rozepchac. nie do konca sie z cyganka
                zgadzam by patrzec na innych jak na ciebie czyli jak na nic. chociaz lepsza
                agresja na poczatek dla zdobywania przedpola niz nic. istotne jest to na ile sie
                zdobedzie odwage za swoimi uczuciami pojsc. samemu siebie zaakceptowac. a nie
                akceptowac zdradziecka czesc siebie ze wzgledu na innych
              • lucyna_n Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 14:09
                mialam, mam i pewnie mieć będę, chociaż ostatnio to uczucie dopada tylko falami,
                ale jest naprawdę podłe.
                z tym że nie tylę widzę nic co kogoś kto wszystko robi zle, podejmuje złe
                decyzje, do niczego się nie nadaje, nei umie się z ludźmi porozumieć, i
                najlepiej by było gdyby go nie było.
    • kefirka.de Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 14:14
      Znane, znane aż do bólu, aż do zarzygania. A potem 3 próby niebycia, nawet tego
      nie potrafiłam. A potem człowiek, który pokazał palcem dokąd iść, lata pracy.
      Dziś lubię ludzi i lubię siebie. I nawet wierząca się z ateistki stałam. A jak
      komuś się nie podobam to jego sprawa. Mi tam wisi.
      • best.adriana Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 14:43
        Najpierw rodzice wydadzą cię na świat uczyniając tym samym z niego ścierwo....bo
        tak zrobili zwykłe ścierwo nie dzieciństwo... pozbawiajac cię resztek ludzkości
        uczuć wszystkiego...a teraz się człowiek- to nic- musi miotać w tym
        niebycie...nie wiedząc w którą stronę iść...a może w dół...

        Ja nie chce patrzeć na innych jak na siebie w lustro...Ja chce kochać świat i
        ludzi...mieć coś...tylko coś....
        • zamknac_bude Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 15:12
          chcesz kochac, tak jak chcesz jesc, to znaczy ze kochasz, czy ze chcialabys
          kochac. bo tak z samego chcenia jak pan mask sie miloscia trudno napelnic. za
          to zrezygnowac z agresji wobec przesladowcow latwo i nadal dostawac po lbie. jak
          sie jest na wojnie to nie ma co mowic ze sie czas milosci, najpierw wojaczka a
          pozniej milosc.
        • kefirka.de Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 15:12
          Nie biadolić, iść do psychiatry szukać jak najszybciej dobrego terapeuty,
          wyciągać się z bagna! Oni Ci spieprzyli dzieciństwo. Przykre bardzo, ale tak
          często bywa. Nie Ty jedna niestety.
          Od Ciebie i tylko od Ciebie zależy czy spieprzysz sobie dorosłe życie.
          Ja sobie nie dałam więc wierzę, że i inni mogą. Bez pracy nie ma jednak kołaczy
          ( coś mi często to przysłowie na klawiaturę spływa). Trzymam kciuki.
          • best.adriana Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 15:18
            chodzę do pana boga na terapie...uda się albo i nie.... złapie go za nogi i
            wyjdę albo popłyne z pradem....

            zalezy ode mnie wszystko...jak to dziwnie brzmi,że zależy ode mnie...

            grzecznie leki biorę tak jak grzeczna dziewczynka....tak która się boi
            klapsa...biorę.... przytłumią objawy fizyczne a psychiczne....A już wychodziłam
            z dna..wierzyłam się da....

            no i biadolę dalej...jak jeden człowiek potrafi zniszczyć ten spokój który z
            trudem budujesz...

            nie wolno sie poddać wiem...trza iść do przodu...
          • zamknac_bude arbeit macht frei forever 31.08.09, 15:45
            >wyciągać się z bagna!

            >Bez pracy nie ma jednak kołaczy
            > ( coś mi często to przysłowie na klawiaturę spływa).


            no i czym niby ma byc ta praca nad soba, i co ma praca do depresji. pracuje sie
            zeby cos zrobic, a co zrobic, zeby nie miec, sasiada zabic, czy na glowie
            stanac, a moze plaski brzuszek wypracowac.

            jak sie ma deficyt kontaktow spolecznych no to mozna powiedziec, zeby cos zrobic
            i wyjsc z domu. a pozatym co? intelektualnie pracowac nad wlasna analiza?
            wystarczy poczytac zlid, i widac ze to krecenie sie w kolko. a moze jak mask,
            make love, czyli wez sie w gars i zrob milosc, skoro nie kochasz.

            jak sadze kierunek jest czesto odwrotny. nerwica to spiecie, wyjscie z nerwicy
            to rozluznienie, czyli cos przecienegop pracy. medytacja to cos przeciwnego
            pracy, spontanicznosc to cos przeciwnego pracy.
        • ellena_cyganka Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 15:22
          Ja mam cos na kształt Lucyny, nie czuję się nikim, czuję się podła,
          zła, zakłamana, fałszywa, czuję, że wszystkim robię krzywde samym
          moim istnieniem a pochwały od ludzi bolą jeszcze bardziej, bo chce
          mi się wtedy krzyczeć, nie jestem dobra, jestem zła, zła, zła!!!!
    • ellena_cyganka Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 15:27
      Więc staram się być lepsza, choć trochę lepsza, zacierac złe
      wrażenie, bo kiedy ktos źle o mnie mówi lub mysli to czuję się
      zdemaskowana i wpadam w panikę.

      To nie do końca tak.
      Dzis źle się czuję, boję się, że z niczym sobie w życiu nie poradzę,
      jutro zaczyna się szkoła, odwiedziny eksa u dziecka, problemy i
      kłopoty, którym nie mam siły sprostać i ten strach wszechobecny, co
      az zatyka.
      • lucyna_n Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 16:05
        mnie pan psycholog nauczył jednej takiej banalnej może ale w sumie dobrej metody
        radzenia sobie ze stresem przed jakimś nieprzyjemnym wydarzeniem, żeby sobie
        wyobrazić ten moment kiedy już jest po stresie, np jest wieczór, eksa już nie
        ma, dziecko śpi spokojnie a Ty siedzisz wreszcie w spokoju w fotelu z ciepłą
        herbatką badź też innym ulubionym napojem niewyskokowym i masz już to za sobą,
        uczucie ulgi itd.
        wiem, mało to warte ale czasem trochę pomaga.
        • olga_w_ogrodzie Re: KIM JESTEM??? 31.08.09, 16:20
          to nie jest mało warte - takie lęki PRZED wydarzeniem, to
          najczęściej sprawy neurotyczne. W trakcie wydarzenia i po nim zwykle
          znikają. stąd taka metoda - wyobrazić sobie, spodziewać się tej
          miłej ulgi już po wszystkim, miast oczekiwać z lękiem samego
          wydarzenia. nie musi się udać całkiem, ale może choć zmniejszyć lęk.
          • ellena_cyganka Re: KIM JESTEM??? 01.09.09, 21:24
            Dzięki, postaram się zastosować a teraz jest własnie ten wieczór po.
            Po wizycie i tym nieszczęsnym rozpoczęciu roku szkolnego, bo szkoła
            nadal jest dla mnie wielką traumą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka