absztyfikant
09.01.04, 15:25
Sprawa troche spozniona, bo nie bylo ponizszego listu (niestety!!!) w wydaniu
internetowym, a nie chcialo mi sie go przepisywac.
Ja pozowle sobie skomentowac jako ostatni.
>TERESA LUBIŃSKA, STOWARZYSZENIE GOSPODARCZO-SPOŁECZNE ?OD NOWA?
LISTY
Uciec przed światem pozorów
?Gazeta Wyborcza? w Szczecinie opublikowała (10 grudnia) list prof.
Uniwersytetu Szczecińskiego Stanisława Flejterskiego, w którym zarzuca mi on
brak poparcia pana Edmunda Runowicza przed drugą turą wyborów prezydenckich w
Szczecinie.
Sprawę mojego jasnego stanowiska uważałam za niezwykle istotną dla szans
szeroko rozumianego życia naszego miasta. Dziś nadal tak uważam, dlatego
pozwalam sobie na niniejszy komentarz.
W programie wyborczym, a teraz w programie Stowarzyszenia Gospodarczo-
Społecznego Teresy Lubińskiej ?Od Nowa? z całą mocą podkreślamy szczególne
rozumienie zasad i celów prezydentury w mieście.
Dla nas najważniejsze było i jest takie zarządzanie miastem, aby
niepodważalny był szacunek dla umiejętności, uczciwości i patriotyzmu.
To niby oczywiste, ale w naszej ocenie trzeźwe spojrzenie na obu kandydatów
w sposób dramatyczny wykazywało, że w żaden sposób nie są oni w stanie
spełnić powyższych oczekiwań. Dlatego też podjęcie decyzji o braku poparcia
nawet nie było trudne, bo chodziło tu o brak szans na standard zupełnie
podstawowy, który spełniać powinni wszyscy ludzie uprawiający politykę.
Krytycznie odnoszę się do wielu działań Mariana Jurczyka nie z uprzedzenia
czy z braku szacunku. Uważam, że to pan prezydent swoim działaniem wymusza
protesty. Jak można nie protestować, gdy deklaruje w słowach jedno, a czyni
dokładnie odwrotnie.
Za co tylko się da ? na przykład za pozytywne przemiany w sporcie ? chwalę
pana prezydenta.
List prof. Flejterskiego powoduje u mnie przekonanie, że oto, jak zawsze w
ładnej formie, opisuje on szczere działania, a przynajmniej chęci. Stwierdzam
z przykrością, że list ten odzwierciedla także dość dobrze sytuację, w której
znajduje się nasza ekonomia. Są, owszem, lub przynajmniej dojrzewają bardzo
dobrzy czy nawet znakomici eksperci, ale stanowią oni mniejszość. Dominują
niestety postacie w najlepszym razie na dorobku lub wręcz negatywne. Jako
środowisko ekonomiczno-biznesowe musimy odrzucić pozory sprawności. A nasze
społeczeństwo potrzebuje prawdy o konieczności dużej, mądrej i niestety
trudnej pracy, która jest dopiero przed nami.
TERESA LUBIŃSKA, STOWARZYSZENIE GOSPODARCZO-SPOŁECZNE ?OD NOWA?