e.beata
17.02.10, 15:36
i już humor mi się z rana poprawiać zaczął gdy usłyszałam, że UM
dokarmia ptaki. W lutym wydał nawet na tę akcję 2,5 tys. zł. Ale
niestety, cudów nie ma. Do roznoszenia karmy (7 miejsc w mieście)
zatrudniono firmę prywatną. To w takim urzedzie brak pracownika,
który porozwozi ziarno. Ile zajmie to czasu... Ale załużmy, że nie
ma. To czy w takim razie nie można poprosić o pomoc szkół?? Tych
które sa w pobliżu tych miejsc, dogadać się z TOZem, ornitologami
itp. A za oszczędzone środki dokupić karmy??
Poza tym, w Szczecinie rzuca się w oczy brak współdziałania,
koordynacji. Kazdy sobie działa sam. Również w przypadku dokarmiania
ptaków. I sądzę, że np. w parku Kasprowicza ptaki dostają jesć 9x w
tyg. + dokarmianie przez spacerowiczów, a w innym w ogóle nikt o
nich nie pamięta. To by świadczyło o tym, że w mieście brak jednej
osoby odpowiedzialnej za cały miejski zwierzyniec. I choć to
nieprawdopodobne, to w to wierzę. W końcu ogrodnika miejskiego też
brak, architekta, plastyka też, władza malowana. Sajgon po prostu.