Dodaj do ulubionych

Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 2

24.03.10, 10:16
E, tam, Panie Profesorze!
Wolę Pana jako historyka, a nie politologa!
Napisał Pan ten kawałek na kolanie!
Niech Pan nie schodzi do poziomu zwykłej gazetowej wymiany ciosów!
Obserwuj wątek
    • Gość: zdziw Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.chello.pl 24.03.10, 10:39
      to nie tak z tym Hakenem - to był zawodowy menedżer, a nie polityk i najpierw
      sprawdził się w dużo mniejszym Kołobrzegu. Król Pruski nie oddał mu Szczecina o
      tak, na próbę. Krzystki, Nitrasy, Jabłońscy, Zydorowicze niczym wcześniej sie
      nie wykazali, bo nie mieli kiedy - z ławeczki szkolnej hop na stanowisko, z
      nominacji politycznej. Stąd potem wybryki i błędy młodości niczym korozja
      niszczyły autorytet władzy, a brak doświadczenia i słabość intelektualna
      przekładała się na błędy w zarządzaniu miastem i województwem. Sam Pan piszesz
      Profesorze, że Haken nastał w Szczecinie w wieku pond 50 lat.
      • Gość: elka Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.static.arcor-ip.net 24.03.10, 12:31
        Dokładnie to znalazłam u Piskorskiego, o co więc ci chodzi?
        • Gość: zdziw Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.chello.pl 24.03.10, 15:18
          chodzi mi o to, że przybysze z innych miast takich jak Połczyn, Łowicz czy
          Katowice są mile w Szczecinie widziani, ale władzę powinno się powierzać
          fachowcom, o których świadczą ich osiągnięcia zawodowe, a nie młodym cwaniakom z
          ledwie dyplomem z politologii.
          • Gość: elka Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.static.arcor-ip.net 24.03.10, 15:54
            Dwoma rękoma się podpisuję "zdziw"...
            • Gość: ZED a pod jakim nickiem prof. pisze na forum??? IP: *.mysmart.ie 24.03.10, 18:22
              bo mi to brzmi niesamowicie znajomo.
    • goldnet Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 2 24.03.10, 10:48
      Łotwo jest oskarżać a trudniej samemu działać jak się jest na stołku.
      Niech ludzi wysuną propozycje a nie tylko marudzą.
      • Gość: urzędas Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: 62.69.221.* 24.03.10, 12:38
        goldnet napisał:

        > Łotwo jest oskarżać a trudniej samemu działać jak się jest na
        stołku.
        > Niech ludzi wysuną propozycje a nie tylko marudzą.

        jak wysuwali propozycje, to trafili do prokuratury
      • Gość: cierpliwy Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: 213.155.168.* 24.03.10, 12:47
        Wszelka dyskusja z władzami tego miasta nie ma sensu. Trzeba
        cierpliwie poczekać, aż nasi politycy doprowadzą do zagłady miasta,
        i jeszcze trochę, by zgniło - na tym nawozie na pewno coś wyrośnie.
    • krencik Zasadnicze pytanie 24.03.10, 12:18
      Pierwsze podstawowe i najważniejsze pytanie brzmi:

      "Co można i należy zrobić, aby rozwiązywanie problemów Szczecina nie
      kończyło się jedynie na dyskusji o nich?"


      Już kilkukrotnie były stawiane trafne diagnozy, wskazujące przyczyny upadku
      Szczecina. Pisały najróżniejsze autorytety lokalne a także te, które ze
      Szczecina wyemigrowały. W ich słowach padało wiele racji, ale co z tego ???
      Jaki ruch należy wykonać, abyśmy ruszyli z miejsca i zaczęli maszerować do
      przodu?

      I nie mówicie mi, że wystarczy po wyborach zastąpić jedną ekipę drugą.
      Czerwoni, pomarańczowi, zaraz niebiescy i co? Nie zmieni to nic. Powiem
      odważnie, nie jesteśmy w stanie poradzić sobie sami!!! Straciłem wiarę.
      Potrzebujemy wyciągniętej ręki, która pomoże wstać i pokaże jak należy iść.
      Tylko kto nam ją poda? Poznań? Wrocław? Warszawa? a może Berlin ?
      • tony1971 Fachowiec potrzebny od wczoraj... 24.03.10, 12:52
        ...nie Po i PiS,nie SLD, PSL i jakiekolwiek inne partie polityczne, nie związki
        zawodowe, fachowiec, zawodowy menedżer, który będzie potrafił zarządzać, a nie
        śnić na jawie... Osoba z kontraktem menedżerskim, z kontraktem zadaniowym, a nie
        politykier uzbrojony w kiełbasę wyborczą... Ale do tego musimy chyba dorosnąć...
        • Gość: czy-telniczka Re: Fachowiec potrzebny od wczoraj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 13:27
          tony1971 napisał:

          > ...nie Po i PiS,nie SLD, PSL i jakiekolwiek inne partie polityczne,
          nie związki zawodowe, fachowiec, zawodowy menedżer, który będzie potrafił
          zarządzać, a nie śnić na jawie...

          czyli bezpartyjny doświadczony ale działający w ramach obowiązującej ustawy?!

          > Osoba z kontraktem menedżerskim, z kontraktem zadaniowym, a nie
          politykier uzbrojony w kiełbasę wyborczą...

          Prezydent to kreator wykonawca i reprezentant miasta - mój odbiór dla roli.
          To politycy zawłaszczaja samorząd dla swoich celów.

          Czy politycy powinni dostać pierszeństwo dla wyboru? - ustawa nie określa wymogu
          bycia w partii.

          > Ale do tego musimy chyba dorosnąć..

          "Samo życie" i wnioski z obserwacji dla uczciwości też są nauczycielem.



          • tony1971 "Samo życie" to zbyt mało... 24.03.10, 13:49
            ...politycy zawłaszczyli samorząd, a my biernie się temu przyglądamy. Zmiany w
            kolejnych kadencjach na zasadzie ten już był, to teraz zagłosujmy przeciw
            niemu...A w czym przeszkadza ustawa samorządowa aby prezydentem został kandydat
            obdarzony charyzmą? Fachowiec?
            • Gość: czy-telniczka Re: "Samo życie" to zbyt mało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 15:01
              tony1971 napisał:

              > ...politycy zawłaszczyli samorząd, a my biernie się temu przyglądamy.
              > Zmiany w kolejnych kadencjach na zasadzie ten już był,
              > to teraz zagłosujmy przeciw niemu...
              > A w czym przeszkadza ustawa samorządowa aby prezydentem został kandydat
              obdarzony charyzmą? Fachowiec?

              Informacja informacja o dotychczasowych działaniach to podstawa
              w wyborze kandydata/ów do rady miasta również.
        • Gość: ZED prawda o miejskich menadzerach IP: *.ipspace.xilinx.com 25.03.10, 00:28
          mowicie, ze chcecie fachowca i menadzera, a wiecie jak mowia
          szeregowi pracownicy duzych firm o swoich szefach. zwlaszcza w
          polsce?

          zazwyczaj mowia "kutas". bo podejmuje decyzje, ktore czasami sa
          bolesne i ktore nie glaszcza pracownikow. a czasami popelnia bledy,
          za co go jeszcze bardziej sie wyzywa pod nosem, nigdy w twarz. i
          prawda jest taka, ze takiego fachowca nie bedzie szeregowy zwykly
          pracownik szanowac cokolwiek zrobi bo bedzie musial zrobic rzeczy
          bolesne dla pracownika dla dobra firmy.

          menadzer zarzadzajacy miastem tez bedzie przez was wyzywany od
          kutasow. ba, juz teraz tak robicie i tylko to potwierdza co mowie.

          wiec nie mowcie, ze chcecie fachowca bo w wiekszosci wypadkow chcecie
          populiste.
      • Gość: tutejszy Re: Zasadnicze pytanie IP: 213.155.168.* 24.03.10, 12:53
        Jakiej pomocnej ręki? Oni zawsze tę rękę oplują. Bata trzeba, żeby
        pognać wyzwoleńców - lumpenproletariat i lumpeninteligentów - do
        celu.
      • Gość: czy-telniczka Re: Zasadnicze pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 13:13
        krencik napisał:

        > I nie mówicie mi, że wystarczy po wyborach zastąpić jedną ekipę drugą.
        > Czerwoni, pomarańczowi, zaraz niebiescy i co? Nie zmieni to nic.
        > Powiem odważnie, nie jesteśmy w stanie poradzić sobie sami!!!

        To nie jest odważne - a kapitulacja w słowach?

        > Straciłem wiarę.
        > Potrzebujemy wyciągniętej ręki, która pomoże wstać i pokaże
        jak należy iść.

        Powtórzę NADZIEJA UMIERA OSTATNIA :)
        > Tylko kto nam ją poda? Poznań? Wrocław? Warszawa?

        Mysle że nie mają w tym intersu i powodu.
        A Warszawa to inne prawa i zobowiązania.

        Mieszkańcy sami upomną się o swoje prawa dla bytu w Szczecinie.
        Metoda sprawdzona to np. Akademia Sztuki i praca ponad podziałami.

        > a może Berlin?

        Berlin to dla mnie miasto w innym państwie a granica już wyznaczona.
        - gospodarcza współpraca to rozliczenia finansowe
        - kulturalna współpraca to sąsiedztwo
        - mentalnie to chyba inne narody a świadomość to otoczenie i byt.
        • tony1971 Ale Berlin jest nam najbliższą stolicą... 24.03.10, 13:32
          ...metropolią, z której czerpać przykład można garściami....Nadzieja to matka
          głupich, resztę sobie sama dopisz... Nie widzę nic złego, aby wzorować się na
          lepszych i z większym doświadczeniem...Z Dąbia lotniska centralnego nie
          zbudujemy ale i stadionu tam nie powinniśmy lokować... Tylko odpolitycznienie
          Urzędu Miejskiego i wybór fachowca może dać szansę rozwoju miastu, a przede
          wszystkim mieszkańcom miasta.
          • Gość: czy-telniczka Re: Ale Berlin jest nam najbliższą stolicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 14:54
            tony1971 napisał:

            > ...metropolią, z której czerpać przykład można garściami....Nadzieja to matka
            > głupich, resztę sobie sama dopisz... Nie widzę nic złego, aby wzorować się na
            lepszych i z większym doświadczeniem.

            wzorować się na doświadczeniach wskazanym jest - zgoda na zapis.

            > Z Dąbia lotniska centralnego nie zbudujemy ale i stadionu tam nie powinniśmy
            lokować...

            A kto potrzebuje lotnisko centalne? i dla miasta? - to przestrzeń należy
            do metropolii.

            Tylko odpolitycznienie Urzędu Miejskiego i wybór fachowca może dać szansę
            rozwoju miastu, a przede wszystkim mieszkańcom miasta.

            Myślę i tak zawsze uważałam.
            "Małymi krokami ale tylko do przodu - a każde pokolenie swój wkład".

            Ale pytanie czy Berlin ma/musi pozostać najbliższą stolicą
            dla Szczecina/Szczecinian?

            Czy Szczecin to nie jest jeszcze i powinno pozostać polskie miasto?
            i stolicą woj. zachodniopomorskiego?
            • tony1971 Niestety pozostanie nam najbliższą stolicą, 25.03.10, 09:00
              ...nie słyszałem aby ponownie chcieli wrócić do Bonn...
              Lotnisko centralne budują właśnie Niemcy pod Berlinem, kto oglądał ostatnio
              wiadomości w TVP zrozumiał aluzję...
              Cytuję :"Czy Szczecin to nie jest jeszcze i powinno pozostać polskie miasto? i
              stolicą woj. zachodniopomorskiego?" i nie chcę się czepiać ale bez bicia
              przyznaję, że ja tej składni nie rozumiem....i trudno mi z tym bełkotem
              polemizować...
              • Gość: czy-telniczka Re: Niestety pozostanie nam najbliższą stolicą, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 13:18
                tony1971 napisał:

                wątek-temat: "Ale Berlin jest nam najbliższą stolicą"
                ------
                Dlatego moje pytanie?
                "Czy Berlin ma/musi pozostać najbliższą stolicą dla Szczecina/Szczecinian?"

                Mój odbiór tematu to zdanie twierdzące i potwierdzające fakty
                i odbiór i ocenę autora zdania dla/za wszystkich Szczecinian.
                Dlaczego takie Logo Sfefin - Stetin i wizja Floating Garden to akceptacja?

                Dla mnie Berlin - nie jest najbliższa stolicą - jest blisko położonym miastem a
                kiedyś stolicą sąsiedniego państwa.Obecnie partnerskim miastem
                i bliskim sąsiadem w ramach UE.

                > Cytuję :"Czy Szczecin to nie jest jeszcze i powinno pozostać polskie miasto? i
                stolicą woj. zachodniopomorskiego?"
                > i nie chcę się czepiać ale bez bicia przyznaję, że ja tej składni nie
                rozumiem....
                -------
                Tu poniosły mnie emocje i zadałam tylko pytanie? - a mój skrót myślowy
                a tak zapisany może czytelnika zdenerwowąć :) wiem i rozumiem.
                Porównywanie się do? bo inni tak robia! to jeszcze nie jest uzasadnienie
                a moja reakcja to bunt na stereotypy i kopie dla tworzenia bo sąsiad.

                > i trudno mi z tym bełkotem polemizować...

                -----
                Gwoli ścisłości - język mediów
                "Bełkot to bezsensowna i niezrozumiała mowa lub lub nieartykuowane dzwięki".

                Polemizować bez obrażania warto - to nie boli a pomoże zrozumieć temat
                i porozumieć na przyszłość.
        • Gość: ZED Re: Zasadnicza odpowiedz IP: *.ipspace.xilinx.com 25.03.10, 00:44
          miasta robia sie silne dlatego bo maja przedsiebiorczych mieszkancow,
          takich, ktorzy robia madrze interesy na tym co jest, rozwijajac i
          korzystajac z zastanego potencjalu, i z tego wynika rozwoj miasta.

          miasta nie robia sie silne tym, ze ida na kolanach do innych po
          wsparcie. zadne inne miasto wam nie pomoze.

          nauczcie sie, ze nie chodzi o to by "korzystac z pomocy berlina" a
          robic interesy z berlinem. to niby mala zmiana w mysleniu a jak wiele
          zmienia w podejsciu. i wstancie z kolan.
    • tony1971 Gdyby to była firma... 24.03.10, 12:45
      ...to syndyk pod rękę z komornikiem już dawno by "właścicieli" podsumowali...
      Diagnoza jak najbardziej celna, lecz lekarstwa brak, bo na głupotę leku nikt
      nie wynalazł...
    • Gość: kogoch Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.chello.pl 24.03.10, 14:07
      Od swojego środowiska profesor powinien zacząć .To przecież
      uczelnie ,kadra akademicka kształtuje postawy , wzory zachowań .W
      środowisku akademickim nie ma dzikiej pazerności , walki o stołki,
      chałtury , talent i praca decyduja o karierze? Czasami zdarza się
      pluc do cudzego szamba po to,zeby odciągnąć uwage od faktu ,iż sami
      tkwimy w czymś takim samym.
      • Gość: elka Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.static.arcor-ip.net 24.03.10, 14:40
        To prawda koguch, ale jednak uniwersytet się rozwija i to szybko.
        Gdyby tak się rozwijało miasto, bylibyśmy o trzydzieści lat dalej.
        Kłócą się wszędzie, ale jednak są na uczelni nieco lepsze mechanizmy
        odsiewania plew od ziarna.
        • Gość: Ktos Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.03.10, 15:34
          > To prawda koguch, ale jednak uniwersytet

          hahahhahahahhaha US to jeden z najgorszych uniwersytetów w kraju.
          • Gość: Ktoś2 Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.acx.pl 24.03.10, 15:59
            ale niektóre wydziały błyszczą
            • Gość: Dr humbolt Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.chello.pl 24.03.10, 18:36
              Teraz czekamy na dużą wypowiedz pana doktora W.Lizaka , mało kto potrafi tak
              sflekować miasto jak on .
              Wszystko zaczyna się od dwóch żył wodnych , które się krzyżują pod miastem ,
              potem następuje katastrofa we wszystkich kierunkach.
            • adams96 Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 24.03.10, 19:51
              RE:Przeczytalem obie czesci artykulu prof.Piskorskiego i musze
              stwierdzic ze w wielu pogladach zgadzam sie z profesorem ale mam
              bardziej praktyczne uwagi jak slabosc zamienic w energie,poniewaz w
              proponowanej dyskusji nie widze dzialaczy gospodarczych sprawdzonych
              w dzialaniu i z pozytywnymi efektami.Dla mnie Pan Kocmiel to nie
              menezer z dlugoletnia praktyka ale byly Prezydent Szczecina.Rzadzacy
              dotychczas Szczecinem po upadku komunizmu zapomnieli co jest
              podstaweowym elementem miastotworczym dla naszego miasta i jak
              nalezt zabrac sie za realizacje dobra wspolnego mieszkancow?Profesor
              w swoim artykule nie docenil roli moralnosci i etyki elit
              politycznych ktore rzadza miastem.Najgorszym elementem wladzy ktora
              uwaza ze wszystko juz wie to arogancja w stosunku do swoich
              wyborcow.Ten elament zdeprawowanej wladzy w Szczecinie chyba mam
              nadzieje dobiega konca.Nie zgadzam sie z Panem profesorem ze w
              Szczecinie brakuje elit gospodarczych i trzeba sprowadzic ich z
              innych rejonow Polski.Moze brakuje uczciwych elit politycznych ale
              jest to wynik niecheci wstepowania do parti politycznych ludzi
              swiatlych,dobrze wysztalconych i uczciwych.Dla tych ludzi uprawianie
              polityki to brudna nieuczciwa gra w ktorej nie chca brac udzialu.W
              Polsce ditychczas jeszcze jest brak spoleczenstwa obywatelskiego a w
              Szczecinie w szczegolnosci.Moze organizacje pozarzadowe w naszym
              miescie moglyby sprobowac przyciagnac dobrych spolecznikow do pracy
              w Urzedzie Miasta lub wojewodztwa w interesie dobra wspolnego.Sadze
              ze nasze wladze w Szczecinie nie znaja ludzi zasluzonych oraz
              pionierow ktorzy maja znaczacy wklad w rozwoj Szczecina.Tragedia
              naszego miasta oraz regionu jest wybranie poslow bez wyksztalcenia,
              wiedzy fachowej i znajomosci jezykow obcych.Jak dowodzi obecna
              sytuacja w parti rzadzacej to brak dobrych poslow spowodowal
              degradacje miasta oraz regionu.Niektorzy tacy jak Pan
              Nitras,Karpiniuk,Gawlowski calkowicie zapomnieli kto ich wybral i
              bryluja w Warszawie lub Brukseli zamist upomniec sie o stolice
              regionu.Natomiast wladze parti PO ponosza odpowiedzialnosc aby
              chlopaczkowie tacy jak Marcinkiewicz dzialali w mlodziezowce PO a
              nie w Sejmie jako posel.
    • elsby Za mojego paroletniego pobytu w Szczecinie 24.03.10, 19:01
      zawsze uderzała mnie dysproporcja miedzy wielkością/lieczbnością tego miasta , jego /przynajmniej nominalnie/rolą administracyjną w tej częsci kraju od powojnia - a mizerniutkim wkładem w życie kulturalne, naukowe , polityczne kraju. Może się mylę , ale naprawdę trudno zliczyć więcej znaczących nazwisk, czy /sorry :)/ zjawisk kulturotwórczych od np. Suwałk,Radomia czy Gorzowa.Z całym ,zresztą,szacunkiem dla nich...
      • Gość: stary.telewizor Re: Za mojego paroletniego pobytu w Szczecinie IP: *.chello.pl 25.03.10, 07:02
        efektowne, ale nieprawdziwe!
        Pozwolę sobie wymienić, choćby taki wkład w naprawianie świata na lepszy jak
        krwawy bunt przeciwko powojennemu podziałowi w Jałcie i Poczdamie, z parszywą
        rolą Polski jako łupu wojennego przydzielonego sowietom przez USA, Anglię i
        Francję w Grudniu 1970 i w Sierpniu 1980.
        Szkopuł w tym, że dzisiejsza, szczecińska pajdokracja nie potrafi tego wykorzystać!
      • Gość: stary.telewizor Re: Za mojego paroletniego pobytu w Szczecinie IP: *.chello.pl 25.03.10, 07:07
        efektowne, ale nieprawdziwe!
        Pozwolę sobie wymienić, choćby taki wkład w naprawianie świata na lepszy jak
        krwawy i skuteczny bunt w Grudniu 1970 oraz jeszcze skuteczniejszy w Sierpniu
        1980, przeciwko powojennemu podziałowi w Jałcie i Poczdamie, z parszywą rolą
        Polski jako łupu wojennego przydzielonego sowietom przez USA, Anglię i Francję.
        Szkopuł w tym, że dzisiejsza, szczecińska pajdokracja nie potrafi tego wykorzystać!
    • Gość: architekt Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.static.arcor-ip.net 24.03.10, 20:37

      Z tym bym się nie zgodził. Ciosy są czasami potrzebne, zwłaszcza gdy
      nie ma w nich bezpośredniego interesu, jak w większości sporów w
      naszym mieście. Piskorski pisze dla nas o "swoim" Szczecinie. Możemy
      to odrzucić w całości, możemy z tym polemizować, ale trudno nie
      uznać, że to w sumie jeden z najważniejszych głosów w dyskusji o
      Szczecinie, jakie kiedykolwiek były!
      • adams96 Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 24.03.10, 21:50
        RE:zgadzam sie z moim poprzednikiem (nick architekt)i boleje ze na
        tym Forum czytam w wiekszosci niezbyt madre posty na temat naszego
        miasta.Matomiast pomysly obecnej wladzy PO na temat rozwoju,potrzeb
        mieszkancow i dokonan wladzy sa zenujace.
    • sew_pl GG 4ever! 24.03.10, 21:45
      Zastanawiam się, czy takie teksty w gazetach w ogóle mają sens. Od
      kiedy tylko pamiętam, ciągle lamentuje się nad złym Szczecinem.
      Drukujemy, czytamy, narzekamy - to wszystko.

      Wiele razy mogłem się jednak przekonać, że ten lament jest
      nieuzasadniony - weźcie do ręki choćby statystyki GUSu.

      Całe to ględzenie wpływa przede wszystkim negatywnie na kondycję
      psychiczną mieszkańców, którzy nijako uczą się, że trzeba narzekać na
      Szczecin. Mnogość krytyki, ciągłe dyskusje, zamiast KONSEKWENTNEJ
      pracy - to raczej nas rozbija. Trzeba pracować, uczyć się i przede
      wszystkim SAMEMU WNOSIĆ COŚ DO TKANKI MIASTA.

      Przestańmy ciągle dyskutować!
      • adams96 Re: GG 4ever! RE:Czy Pan jest Donek -Gierek ? 24.03.10, 21:57
        RE;Kiedy przestaje sie dyskutowac i krytykowac to chyba juz wiemy
        gdzie jestesmy?Moze wraca PRL i towarzysze z jedynie slusznej parti
        pzpr i SB.
        • Gość: ZED Re: GG 4ever! RE:Czy Pan jest Donek -Gierek ? IP: *.ipspace.xilinx.com 25.03.10, 02:50
          mylisz dyskusje z klotnia a krytyke z konstruktywna krytyka adamie.

          nie jestesmy w prl. jesli juz to w rzymie. tam tez byly dyskusje i
          krytyka. miedzy innymi to doprowadzilo go do upadku. :)
          • Gość: historyk Re: GG 4ever! RE:Czy Pan jest Donek -Gierek ? IP: *.static.arcor-ip.net 25.03.10, 09:18
            Wielkiej wiedzy na temat Rzymu to nie masz ZED. Różne są przyczyny
            upadku, ale dyskusje na pewno nie. Jeśli już to ich brak!
      • Gość: pomozecie? Re: GG 4ever! IP: *.static.arcor-ip.net 24.03.10, 23:13
        To juz bylo sew-pl
        • sew_pl Re: GG 4ever! 25.03.10, 23:44
          nie krytykuję dyskutowania, ale ciągłego dyskutowania i takiego, które
          nic oprócz masowego wylania gorzkich żali nie wnosi. Jaki jest sens
          mówienia dla samego mówienia? Tu trzeba się zastanowić, jak tę werbalną
          energię, o wręcz wulkanicznej mocy, zmaterializować. Co z tego wynika??
          • Gość: eg Re: GG 4ever! IP: *.chello.pl 26.03.10, 23:54
            Ja się z Tobą zgadzam, ale jednak impuls nie powstanie bez
            dyskutowania. Jeśli nie będziemy dyskutować, wtedy nic nie
            osiągniemy!
    • ew-a34 Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 2 25.03.10, 06:18
      Jestem zasmucona tym co w Naszym Miescie i regionie dzieje. A co
      przeczytalam jeszce bardziej mnie zatrważa . Wiele tu prawdy i jak
      najszybciej nalezy znaleźć recepte.
    • mouse_m Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 2 25.03.10, 10:13
      Podzielam opinie, że w Szczecinie brakuje tzw. społeczeństwa obywatelskiego,
      tak samo jak opinią, że elity polityczne mamy słabiutkie, zwłaszcza obecny
      garnitur. Przyznaję rację tym, którzy widzą, iż wybory szczecinianie traktują
      jak konkurs piękności i wybierają medialnych, „wyszczekanych”, nie patrząc się
      na ich przydatność, kwalifikacje i wykształcenie.
      Ale chciałabym przypomnieć, że jest pewien pomoc między społeczeństwem a
      polityką i są nimi media, które ewidentnie wpływają na preferencje wyborcze
      elektoratu. Tak jak one zaprezentują kogokolwiek, tak jest on odbierany.
      Inaczej to wygląda w małych społecznościach, gdzie wszyscy się znają.
      Proponuje zobaczyć przymiarki do nowego mera Szczecina. Kogo wystawiają lub
      mają zamiar wystawić partie polityczne na ten urząd i jak media owych,
      kandydatów prezentują.
      Miasto czy firma – pada pytanie?
      Miasto, moim zdaniem, nie jest ani firmą usługową ani też produkcyjną – jest
      przede wszystkim miejscem, gdzie osiedliło się potężne skupisko ludzi –
      pracujących lub uczących się w okolicy a tym samym mieszkając i spędzając w
      mieście swój wolny czas.
      Jeśli będziemy traktowali miasto i jego zarząd jako wielką firmę usługowa dla
      tych ludzi – bez ich ewidentnego udziału w kreowaniu miejskiej rzeczywistości
      – to efekty będą takie, jakie mamy.
      Tak jak pisałam, mieszkam w Szczecinie od dziesięcioleci. Praktycznie nie bez
      mała 60 lat, jak napisałam wcześniej, ale nieco ponad te 60 lat. Od 1947 r.
      Tutaj kształtowała się moja osobowość, tutaj zdobyłam wspaniałe podstawy nauki
      u „Szczerskiej”, niecodziennym liceum, które zachowywało przedwojenny poziom
      nauki i mir szkolny w czasach najtrudniejszych, bo stalinowskich.
      Tutaj kształtowała się moja miłość do natury, tradycji morskich całej rodziny,
      tutaj moi bliscy pozostawili po sobie niezatarte ślady i dzieła, z których
      inni do dzisiaj z pożytkiem korzystają. To miasto jest ewidentną częścią mnie
      samej i stanowi o mojej tożsamości.
      Tak rodził się Szczecin w mojej świadomości, jako moja mała ojczyzna.
      Takich ludzi jak ja - jest masę w Szczecinie. Być może tylko niektórzy ze
      szczecinian - nie bardzo i nie do końca uświadamiają sobie, czym w ich życiu
      jest miasto rodzinne.
      Ta świadomość nie pozwala mi traktować władz miasta, jako szefostwa firmy
      usługowej pn. „Miasto Szczecin”, lecz może bardziej jako zarządcy, wybranego
      przeze mnie do gospodarzenia w moim imieniu w tej mojej małej ojczyźnie, jaką
      jest ewidentnie Szczecin.
      I oczekuję od niego by o nią, jak skrzętny gospodarz dbał, pomnażał jej
      dorobek, pielęgnował walory, sprzyjał rozwojowi i nie niszczył tego, co
      dobrego i pozytywnego pozostawili w nim poprzedni mieszkańcy bez względu, kim
      byli, czy Polakami, Niemcami, Rosjanami lub jakiejkolwiek innej nacji.
      Skoro Szczecin jest moją małą ojczyzną, moim domem – mam świadomość, że ciążą
      na mnie też różne obowiązki wobec niego. Od sprzątania kup po moim psie,
      szanowania zieleni, mienia publicznego -po świadomy wybór radnych miejskich, ect.
      Nie dlatego, że muszę, ale dlatego, że jestem u siebie. W miejscu, do którego
      żywię pozytywne emocje i uznaję za swoje własne a jednocześnie wspólne z
      innymi „lokatorami” Szczecina.
      Mnie świadomości małej ojczyzny uczyli rodzice i szkoła. Konkretni ludzie,
      konkretna placówka oświatowa. Sądzę, zę wielu szczecinian – także tak
      wychowano lub się wychowuje.
      Miasto wymaga osobistego zaangażowania mieszkańców.
      Poczynając porządku i estetyki klatki schodowej w bloku mieszkalnym i dbania o
      trawniki przed domem, po decyzje wyborcze.
      Władze miasta, moim zdaniem, muszą mieć nieustanną świadomość, iż nie
      realizują partykularnych interesów swoich partii, ale wolę wyborców, by o ich
      wspólne dobro, jakim jest miasto - należycie dbali.
      Między mieszkańcami a władzą miasta zachodzi sprzężenie zwrotne, zarządzanie
      miastem to nie jest umowa o kupnie-sprzedaży usług miejskich, ale współdziałanie.
      I teraz wracam do lokalnych mediów. Bo moim zdaniem, na nich ciąży niejako
      obowiązek, jak to wszystko przystępnie i notorycznie prezentować czytelnikom,
      słuchaczom i telewidzom.
      Niebawem odbywać się będzie w szczecinie duże międzynarodowe forum samorządowe
      z udziałem przedstawicieli Niemiec i Ukrainy. Więc może podczas panelu
      medialnego – warto o tym porozmawiać?
      • Gość: jaro Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.szczecin.mm.pl 25.03.10, 10:33
        Zgadzam się z opinią warto rozmawiac. Forumowicze mogą podyskutowac, z
        politykami gorzej - im chodzi o posady w tym biednym mieście. Dziesiątki
        absolwentów szczecińskich uczelni,związanych z PO, PSL, PiS, PSL chcą gdzieś
        pracowac. Tu nie ma sporu o wizję rozwoju miasta, jest chęc zawłaszczenia
        synekur, posad, mieszkań. Jak odbywają się konkursy w szczecińskich urzędach?
        Kto jest czyim protegowanym w miejskich, czy marszałkowskim. To nie jest trudne
        do ustalenia. Kogo protegował Nitras, Krzystek, Durka, Napieralski, Sauk,
        Brudziński. Jesteśmy skazani na barbarzyńców w ogrodzie.
        Profesorowi życzę, by popracował nad poziomem stosunków międzynarodowych na US;
        to będzie Jego wkład w poprawę naukowej marki Szczecina. Polityków Jego skąd
        inna trafne konstatacje nie wzruszają, musieliby je umiec odczytac ze
        zrozumieniem i posiadac inteligencję emocjonalną.
        • adams96 Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 25.03.10, 14:56
          RE;sadze ze w Szczecinie jest duzo ludzi ktorzy mysla podobnie jak
          Pan o nicku "mouse",ktorzy kochaja to miasto ale z przerazeniem
          patrza co robia w nim przyjezdni KARJEROWICZE.Sadze ze tacy lidzie
          jak JA i PAN o nicku mouse powinni sie zjednoczyc i zaprotestowac w
          nastepnych wyborach lekcewarzac karierowiczow partyjnych z PO i
          wybrac ludzi nam znanych i uczciwych.
          • mouse_m Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 25.03.10, 17:33
            Miło mi Adams'e, ale mam jedną uwagę - jako ta mysz (z angielska) jest panią a
            nie panem.
            Zawsze staram się wybierać do władz miasta konkretną osobę nie bacząc na
            polityczny sztandar pod jakim występuje.
      • Gość: egbert Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.chello.pl 25.03.10, 19:04
        Szalenie ciekawy wpis, Myszko! Dziękujemy
        • adams96 Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. 28.03.10, 14:00
          Re:zgadzamsie z pogladami Pana o nicku mouse ale w obecnej
          rzeczywistosci partyjnej osoba niestety indytyfikuje sie z paria
          ktora wysunela tego kandydata w wyborach na Prezydenta miasta.Partia
          PO zasluzyla sie jako formacja arogancka ,ktora lekcewarzy zdanie
          mieszkancow miasta.Przyklady ktore znam teraz podaje ;
          >strefa platnego parkowania samochodow
          >likwidacja szpitali w centrum miasta
          >likwidacja niektorych szkol tez w cwntrum
          >kiepskie remonty glownych ulic -Krzywoustego,Ku sloncu
          >brud w miescie,nieodsniezanie ulic orzaz chodnikow.
          >nepotyzm w obsadzaniu stanowisk kierowniczych w miescie.
          >nie ralizowanie obietnic wyborczych potrzebnych mieszkancom miasta
          • Gość: gienek Re: Jak słabość Szczecina zamienić w energię. Cz. IP: *.chello.pl 28.03.10, 17:50
            Szansą byłoby może "nowe otwarcie" w PO, która zgłosi poważnego i
            doświadczonego kandydata. Wśród obecnych "kandydatów na kandydatów"
            go nie ma. Platforma ich jednak ma!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka