zgr-edo
15.04.10, 09:54
Książę kościoła katolickiego podjął decyzję, bez możliwości jej
zmiany. Zdecydowana większość społeczeństwa jest oburzona, ludzie
protestują pod krakowską kurią, ale co to go obchodzi ?
Postawił pod ścianą władze państwowe, samorząd Krakowa, mieszkańców
tego miasta, Polaków.
Kardynała nie interesował, jak rozkopany Kraków poradzi sobie
logistycznie problemem pochówku pary prezydenckiej, jak mieszkańcy
tego miasta będą sobie radzić z przemieszczaniem kiedy w remoncie są
główne arterie miasta, a ze wzgledów bezpieczeństwa zamknieto ulice
w centrum miasta już od wtorku. Wczoraj pierwszy raz widziałem korek
ciągnący się od dworca na Łobzowie do ul.Prądnickiej.
Bądź przeklety, klecho wstrętny !