Dodaj do ulubionych

W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewność

26.09.10, 23:47
WYRAZY WSPOLCZUCIA DLA RODZIN,,,,,KTORYCH CZLONKOWE ZGINELI,I ZYCZENIA POWROTU DO ZDROWIA DLA RANNYCH,,,,,
Obserwuj wątek
    • doomsday Berlin Nachrichten 26.09.10, 23:56
      Przeczytalem przed chwilą niemiecką gazetę. Ratownicy - strażacy po akcji podobno siedzieli i plakali na poboczu, są kompletnie psychicznie rozbici. Ofiary śmiertelne, to osoby które siedzialy przy oknach po stronie kierowcy. Ciala zostaly kompletnie zmasakrowane i rozczlonkowane. Strażacy na trawie rozkladali fragmenty porozrywanych zwlok starając się je skompletować, zlożyć w jedną osobę.
      • Gość: kamyczek Re: Berlin Nachrichten IP: *.chello.pl 27.09.10, 00:23
        koszmar:( jeszcze ta 13-latka co miala dzis urodziny...strasznie brzmi to wszystko... przykre...smutek ogarnia:(
      • tia666 Re: Berlin Nachrichten 27.09.10, 00:49
        bezwladne ciala odbily sie od filaru, osobom przy oknie nawet pasy by nie pomogly, ale mimo wszystko lepiej uzywac www.liveleak.com/view?i=c45_1285358613
        • Gość: czytelnik Brak pasów IP: 217.153.211.* 27.09.10, 01:21
          Z tego co widać na zdjęciach ten autobus nie miał pasów dla pasażerów. A nawet jeśli miał - być może większość pasażerów była niezapięta pasami i można spekulować, że siła hamowania wyrzuciła ich przez okna. Zresztą drugi kierowca mówił, że kilka osób na niego wpadło - czyli byli niezapięci. Nie przywróci to życia umarłym, ale niechaj żywi wyciągną z tego wnioski...
    • steinway W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewność 27.09.10, 00:20
      To straszne, tak blisko domu po tak długiej podróży. Tylko półtorej godziny jazdy zostało....
      • Gość: kosmosiki Z całym szacunkiem ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 00:47
        > To straszne, tak blisko domu po tak długiej podróży. Tylko półtorej
        > godziny jazdy zostało....

        Jakby to było po krótkiej podróży to byłoby to mniej straszne?

        Ludzie jak nie macie niczego z sensem do napisania to skorzystajcie z okazji aby siedzieć cicho...
      • Gość: tamta Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: 83.238.13.* 27.09.10, 08:22
        Wypadki podczas długiej trasy w 80% zdarzają się blisko miejsca docelowego. Kierowca jest rozprężony, zmęczony i chce jak najszybciej zakończyć podróż. Nie twierdzę, że w tej sytuacji jest to wina kierowcy, ale ten czynnik mógł sie dołożyć do brawurowej jazdy tej babki z mercedesa.
      • robot_humano Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś 27.09.10, 22:39
        steinway napisał:

        > To straszne, tak blisko domu po tak długiej podróży. Tylko półtorej godziny jaz
        > dy zostało....

        -Głupio umierać na koniec wojny - powiedział Czereśniak do Gustlika
        -A na początku to mądrze?-
    • kvakva Katastrofa 27.09.10, 00:42
      Po wyglądzie autobusu wcale nie widać, że coś takiego strasznego się stało... Okropna sprawa. [*]
      • Gość: kosmosiki O ekspert... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 00:48
        > Po wyglądzie autobusu wcale nie widać, że coś
        > takiego strasznego się stało...

        Jasne no bo przecież jesteś ekspertem od tego jak wygląda pojazd po wypadku i jak jego wygląd przekłada się na ilość ofiar... wiesz o tym wszystkim oczywiście z telewizji... Twój sposób rozumowania - nie było wielkiego wybuchu, więc to nie wygląda jakby coś strasznego się stało.

        Przykre, poważny temat, a taki zalew bezmyślności.
        • andreas.007 Re: O ekspert... 27.09.10, 01:04
          Nie kazdy widział taki wypadek...
          wielu nie zdaje sobie sprawy - chocby po katastrofie w Smolensku,
          gdzie sugerowano, ze powinno sie robic sekcje zwłok...

          Nie dziw sie moze czasami dziwnym, niezrozumiałym słowom,
          ale na pewno jest w tym dużo współczucia... które kazdy z nas chciałby przekazac
          rodzinom i bliskim... słowa jednak, a szczególnie na forum...
          bywaja rzeczywiscie niepotrzebne...

          Na prawde nikt nie chce nikogo urazic.

          Jestem przed podróżą, bardzo długą i kazdego moze to spotkac...
        • Gość: lila Re: O ekspert... IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 01:08
          po co się od razu oburzasz. ja na przykład się na tym kompletnie nie znam i też się zastanawiam jak to się stało... porównuję sobie zdjęcia z wypadków samochodów osobowych do zdjęć z tego wypadku... i przecież siedzenia całe są nawet przy oknach po stronie kierowcy... w przypadku osobówek wszystko jest jasne... a tu... może to nieznajomość praw fizyki, nie wiem... może autobus rzeczywiście jest poważnie uszkodzony, a ja po prostu tego nie umiem ocenić... dlaczego tyle osób zginęło? co się działo w środku? polecieli do przodu, na bok, czy co... że nie żyją? [*]
          • Gość: Lukas Re: O ekspert... IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.10, 01:24
            Ekspertem nie jestem ale to co się tam zdarzyło można sobie wyobrazić. Nie chodzi o to że pojazd musi być zgnieciony... W chwili takiego uderzenia w środku działają niesamowicie duże przeciążenia, a wszystko wokół po prostu lata. Niewielkie przedmioty, kawałki szkła działają jak pociski. W autokarach pasów się nie zapina, uderzenie było w bok pojazdu więc można sobie tylko wyobrazić co się działo wewnątrz. To i tak cud, że ktoś przeżył, że autokar się nie zapalił itd., ale tragedia dla ludzi których bliscy zginęli jest ogromna...
            • Gość: osmanthus Re: O ekspert... IP: *.dyn.iinet.net.au 27.09.10, 02:32
              Gość portalu: Lukas napisał(a):

              > Ekspertem nie jestem ale to co się tam zdarzyło można sobie wyobrazić. (...)
              W autokarach pasów się nie
              > zapina,

              A to ciekawostka przyrodnicza.
              Uwazasz, ze pasy w autokarach to wylacznie dekoracyjny gadzet??


              • Gość: kumek Re: O ekspert... IP: 219.82.89.* 27.09.10, 03:01
                A co ciekawe zwłaszcza niemiecka policja kontroluje autokary i sprawdza czy pasy są zapięte.
                Pamiętam mojego przewodnika jak mówił "zapnijcie pasy bo jak nie zapniecie to dostaniecie mandat" i śmiech w autobusie, ha ha ha!
                Nie mówię, że tu tak było. Najprostsze wynalazki ratują życie najskuteczniej.
              • test1410 Re: O ekspert... 27.09.10, 08:04
                No tylko, żeby się nie okazało że to brak pasów przybliżył ich do śmierci.
                W Polsce w autobusach wyposażonych w pasy zapina je może co 10 pasażer. (własne obserwacje).
                Szkoda, że nawet jeśli ja zapnę pasy to ktoś inny może mnie zabić własnym cielskiem (dotyczy to zarówno autobusów jak i samochodów osobowych). Może należałoby stosować najprostszą metodę, ktoś ma niezapięte pasy stoimy (albo zapnie albo opuści pojazd). A żeby kierowcy autokaru opłacało się pilnować groźba 5000 zł grzywny za nie zapięcie pasów przez pasażerów.
                • Gość: kumek Re: O ekspert... IP: 192.100.112.* 27.09.10, 09:23
                  Nie w Polsce, chodzi o to, że przepis jest a ludzie po prostu nie egzekwują przepisów.
                  Jeżeli jakieś biuro zastosowało by twoje pomysły 2gi raz nikt by z tymi 'faszystami' nie pojechał. A biedny kierowca dostałyby po łbie setką skarg, że był pijany, źle jechał i wycieczka była do d***. To tak jak z pijanymi kierowcami, ktoś jedzie prawidłowo a pijane ścierwo wjeżdża i zabija całą rodzinę samemu wychodząc z wypadku z drobnymi stłuczeniami bo miał pełne zwiotczenie + znieczulenie i nic nie pamięta więc i kaca moralnego mieć nie będzie.
              • herman.brunner pasy w autobusie 27.09.10, 13:38
                jechałem autobusem tej firmy pare dni temu - kierowca grzecznie poprosił o zapięcie pasów i nie wiem czy chociaż połowa pasażerów to zrobiła...
                inna sprawa, że nawet gdyby ofiary tej tragedii miały zapiete pasy biodrowe (podejrzewam, że własnie takie były w tym autobusie) to i tak psu na bude by sie to zdało w wypadku siedzących przy oknie stronie kierowcy jak i tych przy szybie w przeciwległym rzedzie siedzeń..
                idealnie chroniłyby pasażerów kubełkowe fotele ale kto by chciał w czymś takim podróżować kilkanascie godzin ciurkiem
            • Gość: nicelus Re: O ekspert... IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.10, 03:41
              Lukas napisał:

              > To i tak cud, że ktoś przeżył, że autokar się nie zapalił itd.,

              szczęście w nieszczęściu, że o tej porze w tym kierunku w niedzielę nie ma dużego ruchu, bo by natychmiast kilkadziesiąt innych samochodów na nich siedziało. jechałem z przeciwnego kierunku o 18:00 i widziałem, że na tamtej stronie, na miejscu wypadku, jeszcze trzy policyjne samochody stały.

              co do miejsca wypadku, to znam je doskonale. setki razy już tam jechałem. moim zdaniem dla początkujących, lub "zamyślonych" kierowców nie jest ono całkiem bezpieczne. autokar jechał z zachodu na wschód. mercedes jechał z północy na wschód. mercedes miał na zjeździe ograniczenie do 40 km/h. kierowca mercedesa powinien mieć na uwadze, że:

              1. jeżeli koniec łuku jedzie się przy prawej krawędzi jezdni, to w efekcie można się "nie wyrobić" i wpada się wprost pod autokar.

              2. jeżeli pod koniec łuku się nie zredukuje biegu i nie zacznie nabierać prędkości, to później robi się to "nerwowo", a wtedy jeżeli nie znajdzie się ktoś uprzejmy, kto ustąpi miejsca zmieniając pas, to włączanie może być niebezpieczne.

              informacja z berliner morgenpost.


              • Gość: gosc Re: O ekspert... IP: *.lsanca.fios.verizon.net 27.09.10, 04:00
                kierowca mercedesa nie ma pierwszenstwa wjazdu na autostrade , wiadomo ze prawym pasem jada autobusy, ciezarowki i nie musza zjezdzac zeby dac wolnosc wjazdu, kierowca mercedesa ponosi wine, dziwne jest rowniez to ze mercedes uderzajac zrobil taki wypadek, wydaje mie zie ze kierowca autobusamu zrobil blad chcac uniknac zderzenia. kierowca autobusu musi wiedziec ze jego masa nie pozwala na szybka reakcjei zwykle "lekkie" uderzenie powoduje kolosalny impakt. Jezzdenie polskiki autpbusami to ruska ruletka. dziwne ze ludzie jezdza.
                • Gość: nicelus Re: O ekspert... IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.10, 10:53
                  gosc napisał(a):

                  > kierowca mercedesa nie ma pierwszenstwa wjazdu na autostrade

                  to jest prawda.

                  jednak jak już pisałem, ja tam wjeżdżałem setki razy. wiem z doświadczenia, że jeżeli tylko jest miejsce (a w niedzielę jest) to samochody ciężarowe zjeżdżają na środkowy pas, aby ułatwić mi włączenie. mimo, że w moim przypadku nie jest to potrzebne. problem tego miejsca polega na tym, że na jednopasmowym okręgu o bardzo małym promieniu jest ograniczenie do 40 km/h, a na dole na prostej trzeba mieć 100 - 120 km/h żeby się płynnie włączyć. dlatego ja jadę po zewnętrznej krawędzi okręgu, redukuję do trójki i rozpędzam się pod koniec okręgu. na prostej błyskawicznie mam 100 - 120 km/h. ciężarówka widzi, że niepotrzebnie zjeżdżała i wraca na prawy pas.

                  jeżeli się zdarzy, że jest duży ruch ciężarówek, albo mam zbyt małą prędkość, albo nie chcą mnie wpuścić, to nie widzę problemu w przejechaniu linii ciągłej i włączeniu się parę metrów dalej. kończy się pas włączania, zaczyna się takie samo betonowe pobocze. (nawierzchnia jest betonowa, mimo że gazety pisały, że ludzie "umierali na asfalcie")

                  raz kiedyś dawno na początku mi się zdarzyło w zamyśleniu jechać przy wewnętrznej krawędzi okręgu i na dole mnie jakoś tak naturalnie "wygarnęło" prosto na ciężarówkę. prawie się otarłem o naczepę. w ostatniej chwili skręciłem na prawo.

                  co do winy się nie wypowiadam, bo wypadku nie widziałem i nie znam szczegółów. wiem że tam są trzy pasy ruchu i czwarty pas włączania, a na jego przedłużeniu pobocze. nie wiem jakim sposobem dwa samochody na czterech pasach się nie zmieściły. mogę tylko powiedzieć, że niemieckie sądy często winę rozkładają procentowo. jeżeli by się okazało, że ten, który miał pierwszeństwo, miał na przykład: niesprawny hamulec, łyse albo nieodpowiednie do pory roku opony, alkohol we krwi, niezapięte pasy mimo obowiązku, to sąd może mu zasądzić procentowo część odpowiedzialności. jest to bardzo ważne przy takich wypadkach, gdzie koszty odszkodowań idą w miliony, bo tak procentowo są one dzielone między ubezpieczycieli.

              • Gość: ja Re: O ekspert... IP: *.e-wro.net.pl 27.09.10, 04:31
                1. Dla tych co sie dziwia czemu ludzie poumierali... obejrzyjcie zdjecia i zastanowcie sie skad na slupie wziely sie slady krwi, potem popatrzcie sobie na szerokosc autobusu na dole i jego szerokosc na gorze. Odpowiedz powinna przyjsc sama, jesli nie przychodzi, to nie wiem jakim cudem znalezliscie wlacznik od komputera.

                2. Kobietka albo zaczela sie wlaczac na linii ciaglej, albo zarzucilo jej dupe. Tak czy tak jej wina, ale jakby nie bylo, kiedy widze, ze ktos z prawej zaczyna wjezdzac to zawsze roztropnie zjedzam na srodek, zeby jemu i sobie ulatwic jazde.

                3. Korzystajac z okazji chcialem pozdrowic wszystkich niedzielnych kierowcow, ktorzy przypadkiem trafiaja na autobahne i poinformowac, ze:
                obowiazuje ruch prawostronny, co oznacza, ze jezdzi sie po prawym pasie, a lewy to tak zwany pas do wyprzedzania. Uwaga! To obowiazuje tez dla autostrad 3 pasmowych!
                jesli ktos na Was mruga lub trabi, oznacza to ze z cala pewnoscia cos robicie zle. W zwiazku z powyzszym upewnijcie sie czy: jedziecie na pewno prawym pasem? Nie blokujecie przypadkiem kogos za Wami, albo z Waszego boku? to ze przed Wami nikogo nie ma nic nie znaczy, bo na autostradzie lusterka sa conajmniej tak samo wazne jak widok przez przednia szybe.
                Ostatnia rada: jesli osiagacie swoim samochodem predkosc "niedorzeczna" i pilujecie go na najwyzszych juz obrotach, zeby lyknac jeszcze jedno auto to upewnijcie sie, ze nie utworzyl sie za Wami sznureczek samochodow, dla ktorych Wasze szalone 140km/h oznacza koniecznosc zwolnienia o 60 do 100km/h Radze poczekac az droga bedzie wolna i wtedy wyprzedzac, albo widzac kogos w lusterku, kto i tak jest od Was szybszy, po prostu ustapic mu miejsca.

                pozdrawiam wszystkich nieszczesliwych.
                • Gość: dedi Re: O ekspert... IP: *.man.bydgoszcz.pl 27.09.10, 07:05
                  A tak naprawdę to jaka to autostrada, to tylko obwodnica, z setką wjazdów i zjazdów.



                  • Gość: nicelus Re: O ekspert... IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.10, 10:58
                    dedi napisał(a):

                    > A tak naprawdę to jaka to autostrada,
                    > to tylko obwodnica, z setką wjazdów i zjazdów.

                    inne autostrady nie mają zjazdów i wjazdów?

    • par2.0 Wielkie UFO pochłonęło artykuł. Niesmak. 27.09.10, 04:32
      Reklama Simplusu przekroczyła granice przyzwoitości. Kiedy zalogowałem się na stronę główną, zobaczyłem ten właśnie artykuł o wypadku autokaru. Następnie wielka animacja Flash przedstawiająca latający spodek nasunęła się na portal i pochłonęła artykuł. Brawo panowie (na pewno nie panie) z Wyborczej. Właśnie sprzedaliście ludzką tragedie firmie Simplus!
      • Gość: ja Re: Wielkie UFO pochłonęło artykuł. Niesmak. IP: *.e-wro.net.pl 27.09.10, 04:44
        witaj w prawdziwym swiecie... :/
      • Gość: eMJay Re: Wielkie UFO pochłonęło artykuł. Niesmak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.10, 07:47
        Opera: wyłącz wtyczki (włącz flesza tylko dla stron, na których musisz go mieć, blokuj reklamowe
        serwery)
        Firefox: zamontuj Adblock Plus, blokuj reklamowe serwery
        Internet Explorer: nie korzystam, może ktoś doradzi
      • Gość: ... Re: Wielkie UFO pochłonęło artykuł. Niesmak. IP: *.3.pl 27.09.10, 07:49
        jeśli korzystasz z przeglądarki Mozilla Firefox ściągnij sobie i zainstaluj dodatek Adblock - skutecznie blokuje wszelkie kretyńskie reklamy
    • aga.79 W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewność 27.09.10, 07:27
      To straszne... ogromne wyrazy współczucia dla rodzin :(
    • mycard Kondolencje dla rodzin,ofiar ze Złocieńca. 27.09.10, 07:50
      Wydrukujcie nazwiska ofiar.Ku pamieci.Dla rodzin.Jeszcze sa ciezko ranni.To nie koniec.
    • obi76 W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewność 27.09.10, 08:48
      Karolinka skończyłaby 13 lat. Niestety w Berliner Morgenpost napisali, że w tym wypadku zginęła 13 letnia dziewczynka.
      • Gość: bolek Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.chello.pl 27.09.10, 12:50
        pilot też o tym mówił, że 13-to letnia dziewczynka leżała na autostradzie, jest to bardzo smutne, ze to w jej urodziny, wyrazy współczucia dla jej rodziny, jest bardzo trudno jak się traci dziecko. Wyrazy współczucia dla wszystkich rodzin jest mi bardzo przykro, a tym bardziej, że to nie była wina kierowcy autobusu.
      • Gość: nicelus Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.10, 01:06
        obi76 napisał:

        > Karolinka skończyłaby 13 lat.
        > Niestety w Berliner Morgenpost napisali,
        > że w tym wypadku zginęła 13 letnia dziewczynka.

        An Bord nur ein Kind, Karoline. Ihr 13. Geburtstag wurde zu ihrem Todestag. Sie hatte die Fahrt von ihrer Großmutter Maria und den Eltern geschenkt bekommen, weil sie so gute Zeugnisse hatte.

        Kurz vor dem schrecklichen Unfall telefonierte Karoline fröhlich mit zu Hause: „Mama, wir sind schon in Berlin, in drei Stunden bin ich da!“


        W autobusie tylko jedno dziecko, Karolina. Dzień jej trzynastych urodzin stał się jej dniem śmierci. Wycieczkę otrzymała w prezencie od swojej babci Marii i rodziców, ponieważ miała bardzo dobre świadectwa.

        Krótko przed tym strasznym wypadkiem telefonowała Karolina radośnie do domu: "Mama, my jesteśmy już w Berlinie, za trzy godziny jestem w domu."


    • caperucita W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewność 27.09.10, 09:06
      Może to nie miejsce żeby o tym pisać, ale zapinajcie pasy w autobusach. W Niemczech to obowiązek po tym , jak zginęło kilkudziesięciu emerytów w podobnych wypadkach. Dziwię się, że kierowcy tego nie wymagają od pasażerów...
      • Gość: francuz Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.chello.pl 27.09.10, 10:32
        Podają gdzieś co z tą niemiecką dziewczyną w mercedesie? Czy przeżyła, czy jest ranna? Ona musi mieć stres.
        • Gość: francuz Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.chello.pl 27.09.10, 10:39
          Pod Grenoble osoby, które wyrzuciło przeżyły, reszta co nie miała siły się wydostać spłonęła
          W autokarach jest jakaś podświadomość, że przy pasach można się spalić jak w piekarniku
          motoryzacja.interia.pl/news/4-osoby-spalone-w-golfie-1-w,1536645
        • Gość: gosc Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.10, 11:52
          Ta kobieta z mercedesa jest ciezko ranna i do tej pory policja nie mogla jej przesluchac badajac przyczyny wypadku.
        • Gość: nicelus Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.10, 12:51
          francuz napisał(a):

          > Podają gdzieś co z tą niemiecką dziewczyną w mercedesie?

          37 letnia kobieta z mercedesa bardzo ciężko ranna jest w szpitalu i nie może być przesłuchana. dlatego jeszcze nie jest ustalone, dlaczego straciła panowanie nad kierownicą. pasażer obok niej jest ranny. pasażer z tylnego siedzenia nie odniósł obrażeń.

          najgorsze w skutkach było uderzenie autobusu o filar wiaduktu idącej górą autostrady z berlina do drezna. 12 osób straciło życie na miejscu. z tego cztery wyleciały przez okna na zewnątrz, a osiem było w środku. na niektórych wcześniejszych zdjęciach widziałem przykryte kocem wiszące z okna kobiece zwłoki. ratownicy po przybyciu na miejsce zobaczyli przerażający widok. na zewnątrz leżące zwłoki, buty, walizki, torby i również w autobusie leżące zwłoki były dobrze od zewnątrz widoczne.

          z tego co wyczytałem, to ta kobieta z mercedesa chyba od razu na końcu okręgu musiała w ten autobus walnąć, bo napisali że się zatrzymała się na skarpie pod mostem po ok. 50 metrach.

          czyli być może tak to się odbyło jak już pisałem wcześniej. to miejsce jest wredne. jeżeli się jedzie nonszalancko, nieuważnie, to krzywizna jezdni jakoś tak powoduje, że odśrodkowo po stycznej do okręgu można wylecieć pod koła ciężarówek, zamiast naprowadzać na kierunek równolegle do jezdni. tam na dole każdy dodaje gazu, więc powinien być większy promień. być może powinna być to klotoida.



          • Gość: nicelus sprostowanie IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.10, 14:20
            > wiszące z okna kobiece zwłoki.

            znalazłem. co prawda nie to zdjęcie, którego szukałem, ale film i muszę sprostować. równie dobrze mogą to być męskie zwłoki. pokazane są na końcu filmu.

        • Gość: nicelus Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.10, 01:35
          francuz napisał:

          > Podają gdzieś co z tą niemiecką dziewczyną w mercedesie?

          Die Unfall-Fahrerin selbst blieb körperlich nahezu unverletzt, ist aber noch immer nicht vernehmungsfähig. Sie wird auf einer psychiatrischen Station des Neuköllner Vivantes-Klinikums betreut. Beatrice D. ist Berliner Polizistin aus einer Direktion in Steglitz-Zehlendorf. Nach B.Z.-Informationen soll sie seit mehreren Monaten krankgeschrieben sein. Gegen die Frau, die mit ihren beiden französischen Bulldoggen allein in einer Buckower Wohnung lebt, ermittelt nun die Potsdamer Staatsanwaltschaft. Sprecher Ralf Roggenbuck sagt: „Wir prüfen den Verdacht der fahrlässigen Tötung.“

          Sprawczyni wypadku nie ma obrażeń na ciele, ale ciągle jeszcze nie kontaktuje. Przebywa na oddziale psychiatrycznym kliniki Vivantes w dzielnicy Berlina Neukölln. Beatrice D. jest berlińską policjantką dystryktu Steglitz-Zehlendorf. Według informacji B.Z., podobnież jest od wielu miesięcy na zwolnieniu lekarskim. Przeciwko tej kobiecie, która z jej oboma francuskimi buldogami samotnie w mieszkaniu na Bukow mieszka, prowadzi dochodzenie poczdamska prokuratura. Rzecznik Ralf Roggenbuck mówi: "My sprawdzamy podejrzenie nieumyślnego spowodowania śmierci."

          • Gość: nicelus Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.10, 03:18
            w uzupełnieniu dodam, że zeznania pasażerów mercedesa pokrywają się z zeznaniami pasażerów autobusu, tj. że mercedes jechał zbyt szybko i wpadł w poślizg. policjantka jechała z przyjaciółmi po papierosy. najprawdopodobniej do słubic.
    • Gość: nicelus jeszcze 8 osób walczy ze śmiercią! IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.10, 17:00
      13 osób nie żyje. 38 jest rannych, a z tego 19 ciężko, a w tym u 8 osób występuje zagrożenie utraty życia.

      rozlokowani są w 15 szpitalach

      6 osób wróciło busem do polski

      ps. również w poniedziałek policja nie ustaliła jeszcze, dlaczego 37 letnia kobieta straciła kontrolę nad pojazdem. czy przyczyną było zmęczenie, deszcz czy nieuwaga?


    • Gość: nicelus Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.10, 18:41
      Ewa Kramek: "Jestem zadowolona, że żyję"

      Cezary Kramek - drugi kierowca autobusu.



      • Gość: Jolka Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: 109.243.72.* 29.09.10, 22:00
        Pan Kramek nie jest drugim kierowcą, tylko organizatorem turystyki ze Szczecina. Razem z p. Ewą K. prowadzi biuro podróży. Biuro można znaleźć wpisując nazwisko w wyszukiwarkę. Czego już te media nie stworzą, ech.
        • Gość: nicelus Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.10, 23:46
          Jolka napisał(a):

          > Pan Kramek nie jest drugim kierowcą, tylko organizatorem turystyki ze Szczecina.
          > Razem z p. Ewą K. prowadzi biuro podróży. Biuro można znaleźć wpisując
          > nazwisko w wyszukiwarkę. Czego już te media nie stworzą, ech.

          "Cezary Kramek (54) hat die Firmenreise mitorganisiert und saß auch als Ersatzfahrer im Bus ..."

          Cezary Kramek (54) firmową wycieczkę współorganizował i siedział też jako zapasowy kierowca w autobusie ...
    • Gość: nicelus Re: W Złocieńcu rozpacz, łzy i straszna niepewnoś IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.10, 21:11
      kobieta kierująca mercedesem milczy. nie chce się wypowiadać na temat wypadku. ma lekkie obrażenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka