Dodaj do ulubionych

Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. Od ...

04.11.10, 12:07
1. Lubię siebie za... szczerość.

:-)


12. Moja największa zaleta: uczciwość.

:-))


18. Największą zaletą szczecinian jest: to, że potrafią się mobilizować w ważnych sprawach.

Oj, będzie mobilizacja przy urnach

:-)))
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O 04.11.10, 12:09

      > 1. Lubię siebie za... szczerość.
      >
      > :-)
      >
      >
      > 12. Moja największa zaleta: uczciwość.
      >

      Ja go lubię za poczucie humoru - jajcarz taki z tego naszego prezydentusia.
      • Gość: gogo Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.chello.pl 04.11.10, 17:25
        Co się czepiacie? Krzystek ma dobre oceny!
    • zachlanamorda Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. Od ... 04.11.10, 12:15
      . Moja największa zaleta: uczciwość.- tak wyłudzone mieszkanie 148 metrowe
      • Gość: czy-telniczka Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.10, 18:52

        cyt:
        10. Mało kto wie o mnie, że: wiele nocy zarywałem w ciemni.
        Uwielbiam fotografować i tęsknie za tym.

        Mam słabość :))) dla osób z tą pasją jak w punkcie 10 - jako odbiorca ich świata!

        11. Moja największa wada: muszę zmienić to, jak mówię - za dużo,
        za szybko, zbyt wiele chcę powiedzieć naraz.

        To trudna dla dialogu cecha, którą ja rozumiem - ale chyba nie jest wadą?

        12. Moja największa zaleta: uczciwość.

        To odważne, subiektywne i ryzykowne na dziś stwierdzenie u kandydata/osoby.

        13. Gdybym wygrał 10 milionów w Totka, to pieniądze te przeznaczyłbym na:
        połowę zainwestowałbym na Śródodrzu - to lokata na przyszłość dla całej
        rodziny, drugą połowę zainwestowałbym w przyszłość dzieci, a odrobinę
        zostawiłbym, aby zabrać żonę w podróż do Nowej Zelandii.

        Ten podział mówi o autorze i zasięgu oddziaływania stworzonego dochodu.
        Czy 13 zawsze przynosi pecha ?


        • Gość: gracja Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.chello.pl 04.11.10, 20:15
          Tak, to ogromne ryzyko nazwać siebie samego uczciwym w wypadku Piotra Krzystka. Sprawa mieszkania, i zresztą nie tylko, wskazuje, że jest raczej odwrotnie. Prezydent gra wyborcom na nosie, którzy go odpowiednio ocenią: gorzej niż się spodziewa.
      • Gość: meduza Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: 81.219.201.* 10.11.10, 19:46
        Czy nadal prasa i telewizja to druga władza i ciągle ludzi omamia .Gwoli scisłosci dlaczego wyłudził jemu sie należało jemu i kilku innym pracownikom urzedu miejskiego ale tylko jego media napiętnowawały . A czy inni też mieszkania pooddawali jak myslicie .Gdyby tak wyczscic sumienie niektórych z was to ciekawe ktoby był bardziej czysty P.Krzystek czy wy .
    • swarozyc sw 04.11.10, 12:26
      Moja największa zaleta: uczciwość.
      '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
      Jak duchowny katolicki!!!

      Ten owsik wydlubany z czarnej dupy to ma dopiero tupet!
      • Gość: czy-telniczka Re: sw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.10, 19:13
        uuuuuuu :( czy niezadowolenie i bezsilność musi być tak zapisana ?
        Zastanawiam się czy powinnam całość lektury z intern. przeczytać ?
        Skąd bierze się jednoczesne porównanie człowieka i zwierzęcia ?
        Czy po lekturze Stachniuka wzrasta poziom nienawiści do rodzaju ludzkiego ?
        • swarozyc Re: sw 04.11.10, 20:55
          Gość portalu: czy-telniczka napisał(a):
          Czy po lekturze Stachniuka wzrasta poziom nienawiści do rodzaju ludzkiego ?
          '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          nie sadze, raczej do rodzaju catolicus vulgaris polonorum, ktoremu to przygotowywal rewolucyjne przemeblowanie "pod sufitem"...
          toporzel.republika.pl/teksty/drogaf.html
          • Gość: czy-telniczka Re: sw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 17:50
            > ktoremu to przygotowywal rewolucyjne przemeblowanie "pod sufitem"...

            Nie wiem, więc chcę poznać - jaki jest etap mojego "przemeblowania"
            Dotąd - na dziś literaturę poznałam.

            "W ramach organu świadomości grupowej występuje on jako prapatriotyzm. Spróbujmy krótko określić jego istotę.

            Jednostka w zwartej grupie historyczno-społecznej, w narodzie, czuje się przemijającym listkiem na wiecznotrwałym drzewie".

            To jest oczywiste i naturalne.

            "Podświadomie czuje ona, że jej dążenia ogólne, ideały, zadania tkwią w wyższym bycie, jakim jest historyczna wspólnota, która będzie trwała i w następnych pokoleniach".

            Zgoda dla podniesienia poprzeczki.

            "z jednostki pozostanie najwyżej bezużyteczny szkielet gdzieś parę metrów pod ziemią, a pomimo to wspólnota historyczna będzie walczyć, rozwijać się".

            Dla mnie słowo "historia/historyczna" to coś co do czego się już nie powraca.

            "Własne przeżycia sa więc częścią czegoś wyższego, jakiegoś wyeczystego człowieka, ucieleśnionego przez grupę".

            Czy tu nie zaczyna się miejsce dla duchowego związku z bieżącym życiem?

            "Stąd wyrasta przywiązanie do wieczystej ciągłości historycznej wspólnoty, które wyraża odruch, gdy macierzysta grupa jest zagrożona z zewnątrz".

            Nie rozumiem powiązania ono jest raczej zaprzeczeniem j.w lub dostosowaniem.

            "Podobnie oddziaływuje język. odbija on rytm życia środowiska, nadaje mu formę. Jako narzędzie stwarzające świadomość grupową, wyraża treść życia. Pokolenie dojrzewające znajduje w języku łączność z ciągłością społeczną, za pomocą języka wrasta w tę ciągłość".

            Tu zgoda i tak też własną kulturę odbieram.

            "Muzyka języka jest muzyką ziemi, na której ten język powstał lub rozwinął się. Dlatego język jest równorzędnym z ziemią skarbem narodu. Bezcenny ten skarb, również, jak ziemia, nasycony tradycjami, ale w daleko większym stopniu, niż ona będący syntezą cywilizacyjno-kulturalnych przeżyć narodu, przy bliższym badaniu ukazuje nam cały rozwój duchowy narodu."

            (Zdzisław Dębicki, "Podstawy kultury narodowej", Warszawa, ok. 1920, s. 34)
            d) Organ literatury i sztuki przyczynia się potężnie do przekazywania tradycji duchowej.
            "Literatura nie jest czymś oderwanym od życia społecznego, lecz jest jedną z jego funkcji; operując pewnymi ideami, musi być w zgodzie z ideologią danej grupy społecznej. Literatura, która nie ma łączności z ideologią społeczeństwa, ...nie ma społecznego znaczenia." (Jan Stanisław Bystroń, "Publiczność literacka, Lwów 1938, s. 65).

            "Literatura upowszechnia wzór wartości osobowo-moralnych, zestalony psycholigicznie i estetycznie, i w zależności od tego, co jest tym wzorem, forsuje samotok historii na drodze postępu, lub upadku".

            Zgoda wpływ literatury najpierw przedszkolnej, szkolnej itd. na osobowość
            człowieka, czy tylko na świadomość - nie wiem.

            "e) Organ uprawy umysłu to przede wszystkim refleksja, która wyraża się w teoriach ogólnych, systemach filozoficznych, i nauce".

            Ile refleksji jest w obecnych przekazach? - chyba niewiele.

            "Obowiązują tu te same prawa co i w literaturze. Rozwijają się teorie i poglądy, które leżą na linii danego samotoku, wzmagając intensywność jego przebiegu".

            Czy i jak literatura/przekaz wielokierunkowy z historii, ale nie poznany
            z faktu lub przeżyty osobiście może być już odniesieniem - nie wiem.
            Myślę, że życia emocjonalnego ludzi nie da się tak przeskoczyć jak techniki.

            " Wytwarza on narzędzia pojęciowe, porządkujące rzeczywistość, w myśl
            zasad leżących u podstaw społecznego ładu".

            Jakie to narzędzia są stałe, trwałe i kim/czym uzasadnione ?

            "W poważnym zakresie jest on wczłonkowany w organ wychowania"

            Czy byłam buntowniczką dla układania moich cech charakteru przez inne osoby ?
            Może jako ludzkość, powinnam różne wspólnoty obserwować - by wybierać lub
            odrzucać.
            Co i czego oczekuje obecnie organ wychowania?
            Czy historyczna wspólnota i która stanowi wystarczające podłoże - nie wiem.
            Sprawdzian, czy kartkówka ze zrozumienia tematu - podpowiedzią tu może być?!
            Z natury nie lubię czytać tak sformatowanych tekstów.

    • Gość: arleta Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.10, 12:29
      Krzystek super! reszta miernoty!
      • Gość: Oder Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.182.160.2.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.11.10, 15:19
        Wyjatkowo zainteresowala mnie ksiazka ,ktora pa.n, czytal ostatnio. Nie dzieje papiestwa, ale carskla Rosja . A ja proponuje panu aby zechcial pan dowiedziec sie dlaczego jest pan taki jaki jest, co pana uksztaltowalo i to bloto w ktorym przyszlo zyc Polakom. Powinien dowiedziec sie pan dlaczego jest pan taki ofiarny dla oglupiajacych sekt psychomanipulacyjnych. A zatem goraco polecam -autor JAN STACHNIUK - DZIEJE BEZ DZIEJOW. TEORIA ROZWOJU WEWNETRZNEGO POLSKI. -Niestety nie do dostania w ksiegarniach czy antykwariatach. Jest w internecie. Jestem przekonany ,ze przyda sie panu a panskie dzieciaki po przeczytaniu otworza szeroko oczy na model tatusia .jako twor rozwoju Polski.
    • imsocool "Szkło kontaktowe" 04.11.10, 12:30
      Hehehe, za to "Szkło kontaktowe" nie będę na niego głosował.
      • beatrix13 Re: "Szkło kontaktowe" 04.11.10, 19:18
        imsocool napisał:

        > Hehehe, za to "Szkło kontaktowe" nie będę na niego głosował.

        ..............................
        a ja akurat za to i ulubione filmy tak,ale za całokształt nie
    • Gość: gość Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.10, 12:32
      w czasach studenckich malowałem okna na 17. piętrze - od zewnątrz! Stałem na parapecie, jedną ręką trzymałem się czego mi akurat było wygodnie, drugą malowałem, oczywiście bez jakiejkolwiek asekuracji.

      www.youtube.com/watch?v=2zfhhbnGlSs#t=0m55s
    • Gość: koniuszko Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.10, 13:10
      4. Mój ulubiony program telewizyjny: „Szkło Kontaktowe” w TVN 24.


      7. Tracę cierpliwość i potrafię być niemiły, gdy: mam do czynienia z kimś, kto świadomie wprowadza mnie lub innych w błąd.

      Widac lubi byc niemily i lubi tracic cierpliwosc albo wprowadza innych w blad.
      Więcej... szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,8609422,Piotr_Krzystek_malowal_okna_na_17__pietrze__Od_zewnatrz.html#ixzz14JScpKi3
    • ppiioo33 Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O 04.11.10, 13:13
      Tracę cierpliwość i potrafię być niemiły, gdy: mam do czynienia z kimś, kto świadomie wprowadza mnie lub innych w błąd.

      to sam siebie musi bardzo nie lubić

      pozdrawiam
    • free-luckyman Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. Od ... 04.11.10, 14:01
      Jaką uczciwość Pan reprezentuje Panie Prezydencie z tym co się dzieje w Zarządzie Dróg i Transportu Miejskiego od lat i braku jakiejkolwiek reakcji z Pana strony.Reprezentowanym przez dyrektora który od paru tygodni przebywa na zwolnieniu lekarskim, podobno na łękotkę ale o dziwo prawie codziennie jest w pracy (nawet dzisiaj) i chodzi normalnie i jeździ sam samochodem. Za lata pozwolenia na działalność tego Pana i marnotrawienie publicznych pieniędzy proszę Szczecinian tylko o jedno nie głosujcie na tego Pana.
      • Gość: Jacek Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.static.espol.com.pl 04.11.10, 17:00
        Prosze dokladnie sprawdzic stan sprzed paru lat :) i to co sie teraz zmienilo i jak zditm stanal na nogi... :) fakt faktem zawsze moze byc lepiej :) i oby bylo :D
    • pan_glosny Re: Zamiast tego malowania polecam... 04.11.10, 17:01

      Daj spokój... Z deszczu pod rynnę.
    • drugifotopstrykacz Kocham Cię! Piotrku! Bądź dalej taki jaki jesteś, 04.11.10, 17:07
      a szczecinianie dalej bedą mieszkać w skansenie. Podoba mi sie tfoja ( prawidłowa pisownia ) wypowiedż. Jeszcze trocghę i sam uwierzysz w to co mowisz. Jestes boski! Jestem gejem.
    • Gość: czy-telniczka Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.10, 18:25
      :) przejrzysty komentarz - lubię taki czytać
    • Gość: robin Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.10, 21:52
      u Jacyny-Witt lekkość i dowcip
      szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,8607226,Jacyna_Witt__gdybym_mogla_zmienic_wyglad__to____.html
      u Krzystka ciężki dowcip i tępota
      • ajpitoajpi12 Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O 05.11.10, 12:03
        Cała prezydentura pk to taka ekwilibrystyka i ten obraz jest najlepszą tego grafiką.
        Nie będę uzasadniac, bo to zrozumie 2-5 z was, reszta znów będzie miała problemy i zaczną się nagonki na forum.
    • Gość: dds Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: *.chello.pl 05.11.10, 16:28
      monsanto to zła firma
    • Gość: koelgass2 Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O IP: 217.19.50.* 10.11.10, 21:33
      Uprzejmie donosze, ze pan poseł Arek Litwinski to kretacz i oszust, ktory kreci lody na koszt podatnika. Jezdzenie na wczasy na paliwku z kieszeni podatnika to tylko wierzcholek gory lodowej. To straszne, ze PO wystawia takiego cwaniaczka i oportuniste w walce o fotel prezydenta miasta. Obawiam sie wzrostu poparcia dla tego osobnika, spowodowanym kampania dla durnych mas, ktora podejmuje decyzje na podstawie plakatow i powaznie zastanawiam sie, czy nie wyciagnac na swiatlo dzienne wszystkich brudow tego pana.
      • jacek.zienkiewicz Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O 14.11.10, 03:55
        Wyciągnij koniecznie.
        Sam chętnie poznam te "brudy"
        JZ
    • jacek.zienkiewicz Re: Piotr Krzystek malował okna na 17. piętrze. O 14.11.10, 04:25
      Piotr Krzystek
      Piotr Krzystek

      1. Lubię siebie za... szczerość.

      Szczera wypowiedź Piotr Krzystka z marca 2010:
      "W sprawie szpitala wiara nakazuje mi tak postąpić" (na pytanie o ekonomiczny i społeczny sens sprzedaży szpitala za 1 % zmanipulowanej wyceny)

      7. Tracę cierpliwość i potrafię być niemiły, gdy: mam do czynienia z kimś, kto świadomie wprowadza mnie lub innych w błąd.

      Wychodzi na to że Piotr Krzystek permanentnie traci cierpliwość do siebie samego i najczęściej jest niemiły sam dla siebie, bo nie tylko mieszkańców ale nawet siebie wprowadza w błąd. Tyle że chyba już podświadomie. Mitomańska mania wielkości. Albo niezbędności.

      9. Gdybym mógł zmienić nieco swój wygląd, to : miałbym bujną czuprynę. Ale pocieszam się, że mądrej głowy włos się nie trzyma.

      I znów sam się wprowadza w błąd. Czy według Piotra Krzystka takie osobistości jak np. Einstein czy Jan Paweł II byli głupi czy łysi???

      10. Mało kto wie o mnie, że: wiele nocy zarywałem w ciemni. Uwielbiam fotografować i tęsknie za tym.

      I może czas pomyśleć o powrocie do ciemni? Dosłownie (przyda się jakaś praca) i w przenośni (politycznej).

      11. Moja największa wada: muszę zmienić to, jak mówię - za dużo, za szybko, zbyt wiele chcę powiedzieć naraz.

      Pięknie by było żeby tylko taka.

      12. Moja największa zaleta: uczciwość.

      Buuuuhahahahahhahahahahaha - dowcip roku i srebrne usta w jednym

      13. Gdybym wygrał 10 milionów w Totka, to pieniądze te przeznaczyłbym na: połowę zainwestowałbym na Śródodrzu - to lokata na przyszłość dla całej rodziny, drugą połowę zainwestowałbym w przyszłość dzieci, a odrobinę zostawiłbym, aby zabrać żonę w podróż do Nowej Zelandii.

      Życzę takiej pięknej wycieczki byle długoterminowej

      14. Największe szaleństwo, jakiego się dopuściłem: w czasach studenckich malowałem okna na 17. piętrze - od zewnątrz! Stałem na parapecie, jedną ręką trzymałem się czego mi akurat było wygodnie, drugą malowałem, oczywiście bez jakiejkolwiek asekuracji. Kompletne szaleństwo!

      Niestety wtedy to było prywatne szaleństwo na szczęście bez konsekwencji.
      W ostatnim okresie było tych szaleństw znacznie więcej i znacznie poważniejszych tyle że na rachunek Szczecina i ze złymi konsekwencjami dla mieszkańców.

      15. Za nic nie chciałbym pracować jako: jestem mężczyzna pracujący, żadnej pracy się nie boję! A tak na serio męczy mnie monotonia. W pracy chciałbym, aby każdy dzień był inny, nie mógłbym codziennie robić tego samego.

      "Żadnej pracy się nie boję"... - bo nigdy nie pracowałem??? (nie licząc siedzenia na urzędniczych stołkach od wczesnej młodości czyli pełnienia obowiązków "niezbędnego" ???)

      17. W Szczecinie najbardziej nie podoba mi się: ciągłe zaczynanie od początku.

      Brał mieszkanie i musiał oddać i znów od początku musiał od początku kombinować gdzie tu mieszkać.
      Jak tylko przyzwyczaił się do urzędniczego fotelika to zaraz okazywało się że jednak nie jest taki niezbędny i od początku trzeba było kombinować gdzie tu się przykleić do stołka.

      18. Największą zaletą szczecinian jest: to, że potrafią się mobilizować w ważnych sprawach.

      Też na to liczę 21 listopada

      19. Największą wadą szczecinian jest: to, że zapominają o swoich zaletach; rzadko chwalą się sobą swoim miastem, a nie mają się czego wstydzić.

      To wada szczecinian oprócz Piotra Krzystka. On ma same zalety i jest niezbędny!
      A i chwalenie się nie sprawia mu żadnych trudności.

      Pzdr
      JZ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka