Dodaj do ulubionych

Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów

15.01.11, 17:30
"Turystyka wodna będzie naszym atutem." To prawda,gór nie mamy,pozostaje woda i wodolejstwo.Idę o każdy zakład,że do następnego raportu nic się nie zmieni.Odbędzie się następny spęd żaglowców.Mając poprzednie doświadczenia,będzie lepszy... i tyle.Proszę popatrzeć na politykę kulturalną miasta.Powstaje biuro promocji Szczecina jako ESK i po przegranej skupia się na utrzymaniu posadki! Żadnej refleksji ,byleby utrzymać etacik. Drugi przykład:Zamek i trwający tam konflikt z dyrektorką tegoż.Wszyscy psioczą,padają przykłady (po co ,wystarczy malowidło na dziedzińcu z miejscem na główki) i nadal urzęduje.Czyli posadka dla miernej ale wiernej.Polityka kulturalna miasta jest wtedy, kiedy wszyscy animatorzy są traktowani należycie,kiedy uważnie wybiera się najlepsze oferty rozwoju miasta.Raport,jakkolwiek go nie czytać,mówi o Szczecinie jako ogonie miast.Dziwne,ja widzę to każdego dnia a rządzący ani jednego dnia. Jaja sobie robią???
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 17:37
      bi.gazeta.pl/im/0/8951/z8951520X.jpg
      A ten ciągle jeszcze zadowolony.
    • Gość: ton Do organizacjapracy IP: *.cable.smsnet.pl 15.01.11, 17:38
      Po pierwsze warto abyś wiedział, że Szczecin nie miał biuro ds. ESK. SZCZECIN 2016 jest instytucją, której jednym z zadań było realizowanie projektu "Szczecin - ESK 2016". Realizowało też masę innych rzeczy, co wynikało z faktu powołania jej instytucji do życia. Więc zamiast 'jechać' po tej instytucji warto, abyś zapoznał się z faktami, które znajdziesz pod poniższym linkiem. Tam masz wszystko zapisane, czym SZCZECIN 2016 się zajmowała - co wynikało z jej obowiązków. Kwestie projektu "Szczecin - ESK 2016" stanowiły tylko 30% jej obowiązków - tak w gwoli ścisłości.
      szczecinblog.pl/2011/szczecin-2016-co-dalej/
      • Gość: gość Wodna turystyka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 17:50
        To raczej jakas pomyłka.. miasto i jego mieszkańcy żyja i pracują 12 mieisęc w roku.. jak dlugo trwa sezon na .. wodę? 3-4 miesiące? Coś się popyerdolyło temu facetowi...
        • andreas.007 hutniczo-górnicza orkiestra dęta... 15.01.11, 17:59
          Otóż jestes w błędzie w miesiącach zimowych bedą organizowane
          złoty lodolamaczy i morsów rzeczno-jeziornych...
          Nawet mi sie nie chce czytać tego co pan prezydent obiecuje.
          Bo jak Zed mówi, obiecanki można zawsze zmienić i trzeba ich realizować!
          Przypomnę, ze pan prezydent wygrał te wybory przy 25 proc. frekwencji
          otrzymując zdaje sie 10 tysięcy głosów mniej niż w poprzednich wyborach -
          proszę skorygować, jeżeli sie mylę.
          Powinien wyciągnąć wnioski... ludzie tu żyją i widza... dobrze, ze wygrał,
          bo w czasie tej kadencji będzie można go rozliczyć za 8 lat już bez
          tłumaczeń, ze nie miał czasu....
        • Gość: dudu Re: Wodna turystyka... IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 15.01.11, 19:10
          > roku.. jak dlugo trwa sezon na .. wodę? 3-4 miesiące? Coś się popyerdolyło temu
          > facetowi...

          Widać że z wodą to Ty masz najwięcej wspólnego w toalecie. Sezon żeglarski trwa minimum 7-8 miesięcy.

          A artykuł swoją drogą kolejnym przykładem talentu Krzystka. W ogólnikowym ślizganiu się po temacie.
          • Gość: gość Re: Wodna turystyka... IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 22:43
            Gość portalu: dudu napisał(a):

            > > roku.. jak dlugo trwa sezon na .. wodę? 3-4 miesiące? Coś się popyerdolył
            > o temu
            > > facetowi...
            >
            > Widać że z wodą to Ty masz najwięcej wspólnego w toalecie. Sezon żeglarski trwa
            > minimum 7-8 miesięcy.
            >
            > A artykuł swoją drogą kolejnym przykładem talentu Krzystka. W ogólnikowym ślizg
            > aniu się po temacie.

            sezon żeglarski może sobie trwać nawet 12 miesięcy, ale turystów w większej ilości przyciąga tylko dobra, letnia, ciepła pogoda.. jak nad morzem. Tam po 3 miesiącach wszystko zostaje zamknięte na 4 spusty.
            A ile jachtów może przypłynąć do Szczecina i ile ludzi tu przypłynie na swoich łodkach i postawi nam gospodarkę na nogi? 100 osób? 200? Może więcej??? Na pewno liczba powalająca i mająca "zbawienny" wpływ na 400 tysieczne miasto....

            Zakładając 7-8 miesięcy "dobrej" koniunktury zaglowej, co z pozosrałymi 4-5 miesiącami? 2/ roku biznesu to daleko za mało.. zresztą wplywy kapitałowe z tego będą znikome jak na tak duże miasto. Jakoś Hamburg czy Rotterdam nie stawiają na żagłowki i turystykę wodną tylko na poważną gospodarkę morską i finansową co idzie w parze.
            • andreas.007 To koncepacja na małe miasteczko typu Mikołajki 15.01.11, 22:58
              Zgadzam sie, ze "turystyka wodna" to koncepcja na malutkie miasteczko,
              a nie na metropolie... oczywiscie, gdybysmy byli dobrze rozwinietym miastem,
              a mieszkancy byliby bogaci, mieli prace i byłyby mariny, to mozna spodziewac sie,
              ze byłoby wiecej zaglówej i jachtów w marinach... własnie tych mieszkanców.
              Stad byc moze pan Krzystek MYLI skutek z przyczyną!

              Ludzie sie nie bogaca od posiadania jachtu, ale jak sa bogaci,
              to stać ich na zakup i eksploatacje takiego jachtu.

              Podobnie mówiła pani Małgorzata Jacyna Witt przed wyborami,
              że trzeba stworzyc w Szczecinie elegancka ulice z wieloma restauracjami,
              żeby tam szczecinianie przesiadywali... bedac bogaci.
              Tylko, ze to odwrotnie, jak Szczecinianie beda bogaci, beda mieli pieniadze,
              to wtedy powstanie elegancka ulica z restauracjami, w których beda przesiadywac...

              Niektórzy pojada do pieknego miasta z marinami, ze sklepami, z restauracjami...
              wrócą i chcą to samo zrobic u nas sadzac, ze to od tego jest bogactwo!
              A to odwrotnie jest, to jest objaw bogactwa mieszkancow.

              Miasta zyjace z "turystyki wodnej", to przewaznie niewielkie miesciny,
              które poza sezonem sa wrecz dziurami zabitymi dechami...
              moze za granica bogatszymi dziurami.

              Niestety jednak ludzi, mieszkanców dalej wabi sie i mami takimi wizjami,
              a kazdy wyobraza siebie od razu w eleganckim stroju, na nabrzezu, obok swojego jachtu,
              na którym kłebia sie hostessy z drinkami...


              Miłej zabawy drodzy szczecinianie na zmywaku w tawernie...
              ;)
      • organizacjapracy Re: Do organizacjapracy 15.01.11, 19:17
        Gość portalu: ton napisał(a):

        > Po pierwsze warto abyś wiedział, że Szczecin nie miał biuro ds. ESK. SZCZECIN 2
        > 016 jest instytucją, której jednym z zadań było realizowanie projektu "Szczecin
        > - ESK 2016". Realizowało też masę innych rzeczy, co wynikało z faktu powołania
        > jej instytucji do życia. Więc zamiast 'jechać' po tej instytucji warto, abyś z
        > apoznał się z faktami, które znajdziesz pod poniższym linkiem. Tam masz wszystk
        > o zapisane, czym SZCZECIN 2016 się zajmowała - co wynikało z jej obowiązków. Kw
        > estie projektu "Szczecin - ESK 2016" stanowiły tylko 30% jej obowiązków - tak w
        > gwoli ścisłości.
        > szczecinblog.pl/2011/szczecin-2016-co-dalej/



        "Sprawozdanie z naszej działalności mieści się w 27 książkach"
        To cytat ze strony poleconej mi przez adwersarza. To jak to jest? Szczecin jest ogonem kandydatów na ESK a chłopcy wydają 27 książek na motywowanie przegranej! To się nie nazywa czasem tupet i bezczelność w jednym?! Proponuję,zamiast książek wydawać zatrudnionym w ESK miotły,bufomania z miasta nie zniknie,psie kupy i owszem!!! Proszę pamiętać :wiara czyni cuda.

    • swarozyc Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 15.01.11, 17:58
      Tu jest ta podstawowa różnica, bo rynek jest o połowę mniejszy.
      ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
      Sila "rynku" nie zalezy glownie od ilosci mieszkancow, ale od ich sily nabywczej, a ta w Szczecinie nie jest zbyt duza.
      • Gość: . Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 18:08
        Druga część to inwestorzy przemysłowi jak Cargotec czy Bridgestone, które są owszem w Stargardzie, ale w ramach Szczecińskiego Obszaru Metropolitarnego. Kadra kierownicza w tych firmach w dużej mierze wywodzi się ze Szczecina. Tak samo jak znaczna część kadry zakładów znajdujących się w Goleniowskiej Strefie Przemysłowej. O takich inwestorów staramy się zabiegać i tworzyć dla nich ofertę.
        Więcej... szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,8951626,Krzystek__Chce_rozwoju__a_nie_wyscigow.html#ixzz1B7nBElpG

        Ten bałwan jest prezydentem Stargardu czy Goleniowa - bo już się gubię?...
        • andreas.007 Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szczecin 15.01.11, 18:27
          "Autor: zed.1 18.11.10, 01:23

          Dodam jeszcze, bo moze tego nie wiesz, ze przez jakis czas obowiazywala strategia kierowania firm do goleniowa tak by rozwijac obszar metropolitarny. Jako, ze goleniow moze jest swietny dla firm, ale nie jest swietny dla mieszkancow. Malo kto chce sie przeniesc do goleniowa skoro w pol godziny moze tam dojechac. Dlatego mial on zatrudniac ludzi ze szczecina, dojezdzajacych tam do pracy. Goleniowa mialby z tego korzysci podatkowe i szczecin tez, z poszczegolnych podatkow i miejsc pracy.

          Czas by dotarlo do ludzi, ze goleniowa nie jest konkurentem szczecina.
          --
          ∫t∫ε't∫in 2050
          -----------------------"
          -----------

          Pan Krzystek nie rozumie, nie pojmuje ze ludzie zamiast dojeżdżać codziennie
          po prostu sie wyprowadzają ze Szczecina za praca...
          Traci wiec nie tylko firmy, ale traci mieszkańców, a co za tym idzie wpływy.

          Niech pan Krzystek sobie sprawdzi czy takiemu mieszkającemu w Szczecinie
          zatrudnionemu jako tłumacz w Bridgestonie opłaca sie dojeżdżać
          czy przypadkiem nie lepiej będzie przeprowadzić sie do Stargardu...
          który nawet nie chce mieć w nazwie Szczeciński.

          Przypomnę już tylko, ze ze Szczecina niedawno narzekajac na magistrat
          wyprowadziła sie niemiecka firma mająca nawet w nazwie Szczecin do Goleniowa.
          Oczywiście także zmienili nazwę wyrzucajac Szczecin, bo nie chcą być utozsamiani
          z tym miastem, jak przyznali!
          • andreas.007 Re: Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szcz 15.01.11, 18:56
            www.24kurier.pl/Aktualnosci/Region/Goleniow/KTS-woli-Goleniow
            Nie widza powodów by utozsamiano ich w Europie ze Szczecinem.

            Otrzymujemy dofinansowanie na szkolenia dla bezrobotnych jako drugi region w Polsce,
            szef Urzedu Pracy chwali sie tym, a powód jest taki tego
            ze jesteśmy pod względem bezrobocia drugim regionem w kraju.
            Z porażki bezrobocia robi sukces urzedu pracy, bo maja szmal na szkolenia!

            Pan Krzystek tez z tego, ze firmy uciekają ze Szczecina robi sukces metropolii,
            której Szczecin ma być stolica, ale jak na razie ani Stargard, ani Stare Czarnowo,
            czy tez Koszalin nie chcą być ze Szczecinem kojarzeni - taki sukces!
            • Gość: kameleonszczecin Re: Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szcz IP: *.pz1-nat.espol.com.pl 15.01.11, 19:27
              ...dofinansowanie na szkolenia dla bezrobotnych otrzymał tylko Wojewódzki Urząd Pracy, natomiast Powiatowy Urząd nie ma nawet złamanego grosza ( jak na razie ) na dofinansowanie, nie wszyscy ludzie o tym wiedzą ... często mylą te dwa Urzędy ..
              • andreas.007 Re: Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szcz 15.01.11, 20:28
                Ale WUP rzuci chyba pare groszy do PUP...
                wprawdzie mamy tylko 10 proc. bezrobocia, ale to jednak
                potencjał stolicy metropolii!
                • Gość: bolek Re: Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szcz IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 16:00
                  andreas.007 napisał:

                  > Ale WUP rzuci chyba pare groszy do PUP...
                  > wprawdzie mamy tylko 10 proc. bezrobocia, ale to jednak
                  > potencjał stolicy metropolii!
                  ............................
                  naiwny jesteś, środków pieniężnych jest o połowę mniej niż w tamtym roku.
            • andreas.007 Budujemy metropolie... 15.01.11, 23:10
              "KTS woli Goleniów
              Dodano: 2010-11-16 16:53:06

              Goleniów. Niemiecka firma Kunststoff-Technik Szczecin otworzyła dziś nowy zakład w Goleniowskim Parku Przemysłowym. Do wiosny przeniesie tam całą produkcję z obecnego zakładu w Dąbiu.

              KTS jest znaczącym producentem dużych zbiorników z tworzyw sztucznych. Dotąd firma działała w Szczecinie Dąbiu, chciała nawet tam pozostać ze względów logistycznych. Okazało się jednak, że władze Szczecina potraktowały właścicieli dużej firmy jak intruzów, nie udzieliły jej pomocy w nabyciu gruntu pod większy zakład.

              - W Goleniowie pełną informację i wszechstronną pomoc uzyskaliśmy natychmiast, burmistrz nie kazał nam się zapisywać w kolejkę petentów – mówi dyrektor firmy Waldemar Łopiński. – Dostaliśmy pomoc w załatwianiu wszelkich formalności, cała procedura poszła błyskawicznie. W efekcie nasza fabryka i 300 miejsc pracy jest w Goleniowie.


              W styczniu firma zmienia nazwę, będzie się nazywała Weber Polska. „-Nie ma powodu, byśmy w całej Europie nadal swoją nazwą promowali Szczecin” – wyjaśnia dyrektor Łopiński.


              cm"
              • Gość: gość Re: Budujemy metropolie... IP: *.icpnet.pl 16.01.11, 00:05
                no muszę przyznać, że ciekawy kawałek. W takich sytuacjach często prawda jest po obu stronach (ktoś np. mógł coś więcej chcieć ukręcić...) ale chyba w tym przypadku faktycznie było tak jak piszą w gazetach.
                Sorry, że się jeszcze nie podpisuję nickiem (ja byłem autorem tego wpisu o porównaniu względem Wrocławia, Poznania i Łodzi i tych parkach przemysłowych). Jeśli chodzi o to jak faktycznie wygląda Wrocław poza pojedynczymi ulicami, którymi turysta przechodzi, to nie jest aż tak bardzo różowo. W zasadzie jest podobnie jak w Szczecinie. No może trochę lepiej, ale tak szczerzę to nie za bardzo. Fakt, śródmieście Szczecina jest antywizytówką naszego miasta i trzeba z tym coś zrobić.
                Odnośnie "chwalenia poziomu rozwoju u naszych najbliższych sąsiadów" (była taka uwaga chyba nie Twoja) to z tym przesadnym huraoptymizmem to bym nie przesadzał. Przykładowo poziom bezrobocia w Berlinie jest większy niż w Szczecinie (przynajmniej rok, dwa lata temu był). Ludność Szczecina zmniejszyła się w ciągu kilku ostatnich lat o max kilka procent. Ludność takich "wspaniałych miast jak Greifswald, Stralsund, Neubrandenburg" w ostatnich dwudziestu latach spadła o ok. 20-30% (Z Greifswaldem ze względu na uczelnie mogło być inaczej, nie pamiętam jak to było - musiałbym głębiej poszperać). Generalnie ludzie są tam starzy, bezrobotni ale bogatsi od nas, co jest w ogromnej mierze zasługą gigantycznych transferów z Zachodnich Niemiec. Tego się nie mówi w Polsce, chociaż w Niemczech się już zaczyna taka debata, że poziom życia np. w Meklemburgii, Brandenburgii (poza Berlinem) jest utrzymywany na sztucznie wysokim poziomie (w odniesieniu do wydajności gospodarki). Efekt jest taki, że niektóre miasta Zachodnich Niemiec muszą zaciągać kredyty aby móc finansować "wysoki poziom życia we Wschodnich Niemczech". Czy to będzie trwało długo? Hmm... trwa już prawie dwadzieścia lat...
                Niestety dla Szczecina cofnięcie wsparcia finansowego wschodnich landów raczej nie będzie pozytywne. Wiadomo nawet jak mieszka tam nie za dużo ludzi to i tak mają dość znaczną siłę nabywczą i dużo kupują w Szczecinie... z drugiej strony może to oznaczać zmniejszenie dofinansowania rozwoju portu w Rostocku i całej infrastruktury powiązanej z jego rozwojem. To akurat dla postu w Szczecinie mogłoby być pozytywne ;)
                • andreas.007 Re: Budujemy metropolie... 16.01.11, 02:16
                  Porównania miast powinno nam słuzyc nie dla lepszego samopoczucia,
                  ale by wyciagac wnioski zanim pójdziemy w ich ślady...
                  czyli do dostrzeżenia zagrożeń, otoczenie i zlikwidowanie w fazie poczatkowej,
                  a nie gdy - jak z likwidacja stoczni - juz mamy problem.

                  Gdyby w fazie przygotowywania specustawy o likwidacji stoczni nasz zarzad i radni,
                  wreszcie nasi posłowie i senatorzy domagali sie przewidujac sytuacje jaka mamy,
                  wiekszego dofinansowania naszych lokalnych inwestycji, to wtedy budzet
                  miał pieniadze i byc moze chetnie by rzucili... niestety "nasi" siedzieli cicho.
                  A teraz budzet tnie wszystko i nie mamy na co liczyc.

                  Nie wolno zacieszac rzeczywistości dokonujac porównan ulic we Wrocławiu z naszymi,
                  chocby z tego powodu, ze jest to na oko, nie ma zadnej metody i nic z tego nie wynika.

                  Natomiast wiadomo, ze ubywa nam mieszkanców i wyjezdzaja za praca,
                  wiadomo, ze szczecinscy inwestorzy likwiduja dzialalnosc lub wynosza sie stad -
                  mamy tego sygnały dość poważne... i wreszcie niewielu mamy nowych.
                  Twierdzenie, ze nie potrzebujemy przemysłu i niech sobie ida gdzie indzie -
                  jest co najmniej smieszna w dobie kryzysu... i bezrobocia.


                  Pan Krzystek gra ostro... stawia wydaje mi sie wszystko, a przynajmniej wiele
                  na jedna karte - albo wygramy, albo katastrofa!

                  Spadaja nam dochody, a bierzemy kredyty - kazdy najmniej nawet zorientowany
                  powie, ze nie jest to dobrze, tym bardziej, ze pieniadze wydajemy na konsumpcje.

                  Mało tego, mieszkancy jeszcze domagaja sie budowy stadionu...
                  nie zdajac sobie sprawy z sytuacji miasta, a to z powodu robienia im wody z mózgu.
                  Pan Krzystek spodziewa sie, ze uda mu sie sprzedac kilka nieruchomosci,
                  w ten sposób łatajac dziure, a potem jakos to bedzie.

                  Oczywiscie lepiej cos robic niz nie robic nic.

                  Niepotrzebnie jednak rozgrzewa sie oczekiwania mieszkańców
                  ponad mozliwosci finansowe tego miasta - stad mamy coraz wiecej rozczarowanych!
                  Najlepiej widac to po nikłej frekwencji w wyborach, a pan Krzystek wygrał
                  uzyskujac zdaje sie o 10 tysiecy głosów mniej niz poprzednio.
                  Widac, ze mieszkancy całkowicie juz stracili nadzieje...
                  nie pojawił sie nikt inny, a pan Krzystek stracił zwolenników!


                  Troche łudze sie, jak pan Krzystek, ze inwestycje z kredytów i dofinansowywane,
                  jednak rzuca na nasz rynek troche pieniedzy, a wiec nastapi ozywienie,
                  a to moze przyciagnie troche innych drobniejszych, ktorzy beda chcieli zarobic.
                  Moze tak jakos powolutku sie pokulamy... OBY.
                  Bo jezeli, ta układanka sie rypnie, to poleci wszystko jak domino!


                  Nie rozumiem jednak czemu niektórzy na forum i w polityce prawdziwej,
                  a wiec osoby decydujace w tym miescie o tym miescie - niepotrzebnie
                  kłoca sie, obrażaja, jak by to miało jakies znaczenie... znaczenie powinna miec logika,
                  konkretne argumenty poparte opiniami doradców, ale nie politycznych!


                  Mozemy mieć rózne zdania, ale przeciez siła argumentów a nie obelg
                  nalezy sie przekonywac czy uzasadniac swoje racje...
                  czego sobie i wszystkim życze - na te cztery lata!
                  Mam nadzieje dobre dla miasta, a wtedy i dla mnie!

                  Bo ja nie chce wyjezdzac z tego miasta i nie chce by mnie ktos wyrzucał,
                  nie chce tez nikogo wyrzucac, a chcialbym by moi bliscy tu zostali - plan minimum,
                  a jeszcze by moi znajomi wrócili do Szczecina!

                  :)
                  • andreas.007 Im większe nadzieje - tym większe rozczarowania 16.01.11, 14:32
                    Wielokrotnie na forum dyskutowalem z rozentuzjazmowanymi głowami w oblokach,
                    które za politykami i gazetami sieja wizje sukcesu, bo przychodzi
                    wielkie rozczarowanie, gdy zbyt rozbudzi sie oczekiwania!

                    Ostrzegalem przed cieciami w wym toku z budżetu, a nawet z Unii...
                    wysniewani mnie lansujac sukces słowami członków zarządu i proszę...

                    Za radiem Szczecin:
                    "Inwestycja padła ofiarą oszczędnościowych cieć w budżecie mimo, że nie była częścią Programu Budowy Dróg Ekspresowych i Autostrad, miała natomiast być elementem Programu dla Szczecina, opracowanego przez ministra Michała Boniego. - Zamiast obiecanych 200 mln dostaniemy tylko 43 - powiedział dziś w "Kawiarence politycznej" Tadeusz Rajkiewicz, dyrektor szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji dróg Krajowych i Autostrad. Rozczarowania faktem, że nie uda się zrealizować całej inwestycji nie krył Aleksander Buwelski, zastępca prezydenta Szczecina. Poseł PO Arkadiusz Litwiński przypomniał, że Szczecin ma perspektywy na napływ pieniędzy z budżetu państwa. Pierwotnie planowana inwestycja miała obejmować budowę nowego węzła Tczewska, który połączyłby autostradę A6 z terenami Specjalnej Strefy Ekonomicznej Dunikowo i Trzebusz pomiędzy istniejącymi węzłami Rzęśnica i Kijewo. Teraz już wiadomo, że węzeł Kijewo nie zostanie przebudowany, nie po ..."
                    --------

                    Takie własnie są skutki poddawania sie euforii
                    bez przesnalizowania dokładnego rzeczywistości...
                    Pewne nasze środki zostaną teraz zablokowane.
                    Oczywiście można i zrobi sie korektę budżetu miasta.
                    Niemniej to jest takie planowanie na zasadzie dziobania,
                    trochę tu, trochę tam, coś sie dziobnie!

                    Czym sie różnią takie miasta jak Wrocław od naszego,
                    ano różnią sie osobami zarzadzajacymi, które potrafią realnie
                    zaplanować i zrealizować to co planują i jak chcą...
                    a nie tak sobie bezsensu dziobia....

                    Przykładem niech będzie ulica Arkonska, która zostanie wyremontowana,
                    ale odcinek za pętla trójki dalej będzie wąskim gadalem blokujacym -
                    a czemu? a temu ze wypalił akurat fundusz metropolitarny, to wzięli.
                    A teraz będziemy latami stali w korkach za pętla 3.

                    Takie dziobanie bez planu....
                    • andreas.007 Re: Im większe nadzieje - tym większe rozczarowan 16.01.11, 14:39
                      Tu link
                      www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=1&idx=67060
                      Sztuka zarządzania, to sztuka przewidywania i planowania!

                      To trochę jak byśmy kupowali sobie ubrania tak jak sie trafi...
                      dodtaniemy ładna koszule do garnituru, ale garnituru nie mamy,
                      za to kupimy sobie fajne buty do gry w golfa, choć nie gramy,
                      a jeszcze mamy szanse na kask motocyklisty - hicior...
                      tylko jak tu sie ubrać, bo to ani na codzień, ani na wycieczkę, ani na party...
                      • andreas.007 Re: Im większe nadzieje - tym większe rozczarowan 16.01.11, 14:52
                        Tak jest własnie z naszymi ulicami...
                        Zbudujemy hale, a jak będzie z dojazdem do niej?
                        Wojska Polskiego będzie sie korkowac, szczególnie
                        gdy wybudują ten planowany w miejscu Polmo obiekt handlowy -
                        ma być zrobiony lewoskret... zaraz potem znowu korek do hali!
                        Nie przejedzie sie objezdzajac centrum, Europejska, Taczaka i blok na Szerokiej,
                        no także nie przez Arkonska, bo korek na pętli 3.

                        Ni przypial ni przylatal, niby robione ulice, ale to malo zmienia...
                        Powinno sie zrealizować od poczatku do końca jeden projekt,
                        na tym chyba polega planowanie, a nie dziobaniu!
                        • Gość: gość Re: Im większe nadzieje - tym większe rozczarowan IP: 213.155.191.* 18.01.11, 08:51
                          to jeszcze raz ja ;)

                          jeśli chodzi o stadion, to z tego co pamiętam to przy ostatnich wyborach Krzystek powiedział nie, a pan Litwiński powiedział, że stadion to priorytet. Pomijam fakt, że motywacja Krzystka odnosiła się przede wszystkim do wyników klubu, który kiedyś był Dumą Pomorza (no obecnie niestety podupadł :( ale zawsze trzeba mieć nadzieję ;) ).

                          Fakt, budowa hali i modernizacja ul. Arkońskiej to jakaś dziwna sprawa (jest wiele innych ważnych ulic w mieście, które mogłyby być wykonane pierwsze). Poza tym w Szczecinie jak dla mnie za mało stawia się na transport publiczny a zbyt wiele (proporcjonalnie, bo kasy i tak jak zawsze jest za mało) na budowę dróg. Nie mam tu na myśli, że drogi są wyremontowane i w dobrym stanie. Chodzi mi o to, że podejmując decyzję o budowie i rozbudowie kolejnych ulic (w tym obwodnica Śródmieścia) wydajemy ogromne pieniądze ale w ten sposób polepszamy warunki transportu samochodami w mieście, co przyczynia się do wzrostu skłonności mieszkańców do poruszania się samochodem. Efekt - więcej samochodów na ulicach. Więcej samochodów to większy tłok na ulicach, a większy tłok to konieczność kolejnych inwestycji. Super... ale kto za to wszystko zapłaci? Nie mówię, że te konkretne inwestycję nie są potrzebne. Chodzi mi o zwrócenie uwagi na to, że nie da się poprawić warunków przemieszczania się po mieście tylko poprzez budowę nowych dróg bez rozwoju komunikacji publicznej. Jest to po prostu za drogie i nas na to nie stać. Wcześniej nie było na to stać bogatszych od Szczecina miast.
                          • Gość: Gość Re: Im większe nadzieje - tym większe rozczarowan IP: 213.155.191.* 18.01.11, 08:51
                            no to jeszcze raz ja. Oczywiście z zarzutem, że dziobanie jest bez sensu się w zupełności zgadzam.
                          • Gość: gość Re: Im większe nadzieje - tym większe rozczarowan IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.11, 10:09
                            A ja pamiętam bardzo dokładnie jak Krzystek w Radiu Szczecin na początku swojej pierwszej kadencji walnał na żywca, że Pogoń to priorytet i mowa była też o stadionie... wydaje się że wszyscy zapomnieli jakie ruchy 4 lata temu robił Krzystek w tej sprawie i jak długo wałkowano lokalizację etc.

                            To że w ostatnich wyborach nic już o tym nie mówił tylko Litwa obiecywał to oczywiście prawda. mi chodzi o to, że PK pyerdoli dla samego pyerdolenia, może nawet o doopie marynie gadać ale jemu chodzi wyłącznie o ściemnianie. O nic więcej... ten leniwy facet nic nie zrobi on olewa miasto, dba tylko o swoje własne interesy i te 200 tyś złotych za miaszkanie które dmuchnął miastu...

                            Uważam, że Pogon jest nam niepotrzebna do niczego.. 4 lata temu byłem zaszokowany, że nowy prezydent w mieście które upadło gospodarczo i z którego uciekaja ludzie mówi o jakims głupim klubie piłkarskim.. o co chodziło? nie było wazniejszych problemow w Szczecinie??? a tyeraz mowa o czym? o "wyscigu"? przeciez u lezy nieruchomy trup, nie ma sie czego obawiac, a rozwoj bedzie, ale rozkładu trupa.. nic wiecej... i Krzystek ciagle udowadnia to o co podejrzewała go MJW...
              • zed.1 Re: Budujemy metropolie... 16.01.11, 00:10
                a najgorsze jest to, ze ty nawet nie jestes krytyczny wobec tego co czytasz tyulko wszystko bierzesz i lykasz. kazde gowienko wpada andreasowi do glowki a potem pie... o nim 3 lata. zalosne.

                napisalbym ci cos o weber polska i dlaczego nie jest tak jak w tekscie ale i tak tego ku... nie zrozumiesz i dalej bedziesz pisal i wklejal wyrwane z kontekstu debilizmy tak jak robisz to od zawsze.

                eot.
                • andreas.007 Re: Budujemy metropolie... 16.01.11, 20:05
                  Oj, Zed... w urzedzie musicie zaczac myslec...

                  Otoz domyslam sie, ze zapewne chcieli dostac czy zakupic jakis teren,
                  po bardzo preferencyjnych cenach i na warunkach, zapewne bez przetargu...
                  Cóz znaja sytuacje miasta, ktory chce sukcesu i inwestorów...
                  przeciez az smieszne, ze kazdy kto wynajmie biuro w Oxygenie jest witany
                  artykułem w Gazecie i moze kwiatami od prezydenta...

                  Przypomne, ze Ikea zakupiła od prywatnego inwestora pana Hiszpana nieruchomosci,
                  w centrum miasta, a prezydent miasta dał im ulge w podatkach...
                  zapewne wiec i inni inwestorzy chcieliby liczyc na takie ulgi.
                  Dlaczego nie...

                  Jean-Luc Godard powiedział:
                  "Niewazne, skad czerpiesz pomysły - ważne, dokąd cie zawiodą".

                  Mozna by tak rzucic zarzadzajacym tym miastem...
                  zeby wyciagneli wnioski.

                  Musza miec pomysły... by inwestorzy zostali, by przybywali nowi...

                  Czy ktos mnie pyta, jak to zrobiłem, ze mam kontrahentów,
                  gdy inni nie maja... mam, inwestuja.
          • zed.1 Re: Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szcz 16.01.11, 00:02
            wypada wiec czekac z niecierpliwoscia kiedy ty sie wyprowadzisz ze szczecina za praca i przestaniesz pie...c glupoty.
            • Gość: gość Re: Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szcz IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 00:24
              zed.1 napisał:

              > wypada wiec czekac z niecierpliwoscia kiedy ty sie wyprowadzisz ze szczecina za
              > praca i przestaniesz pie...c glupoty.
              >

              Sam stąd zjeżdżaj przybłedo na ten swój zmywak w Irlandii..
              • zed.1 Re: Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szcz 16.01.11, 00:29
                dziecko. wez sie uderz w glowe to moze ci wskoczy cos na wlasciwe miejsce.
                • Gość: gość Re: Nie chcą mieć do czynienia z magistratem Szcz IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 09:07
                  ciebie już dawno yebło w głowę i rzeczywiście coś wypadło - rozum, i najwyraźniej jeszcze go nie odnalazłeś przybłędo...
        • Gość: gość Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.icpnet.pl 15.01.11, 19:40
          A więc gwoli wyjaśnienia odnośnie tych inwestycji przemysłowych co są w Szczecinie albo pod nim. W Szczecinie (stocznia to jako teren inwestycyjny dla większości firm to jedna wielka lipa, tak samo tereny np. Stołczyna, Skolwinu albo np. okolic lotniska Dąbie itp.) nie ma terenów bezpośrednio pod inwestycję przemysłowe i wynika to z warunków naturalnych. W Szczecinie jest dużo terenów inwestycyjnych pod specyficzny przemysł - w tym w szczególności przyportowy, ale pod większość rodzajów działalności nie ma sensownych obszarów. Poza terenem gminy Kołbaskowo w okolicy Szczecina lokalizację Gryfino, Gardno to najbliższe gdzie tak na prawdę można ściągać inwestorów (gdzie nie zapłaci się za dużo za przygotowanie terenu - bo inwestorowi się to nie będzie opłacać). Takie są warunki naturalne i z tym trudno dyskutować.
          Jeśli chodzi o to, że komuś przeszkadza, że inwestorzy są ściągani nie do miasta. A czy przykłady Swarzędza (Volkswagen) pod Poznaniem, Kobierzyc (LG, cała masa innych), pod Wrocławiem, Stryków (Procter&Gamble) pod Łodzią nie przekonują was jednak, że obecnie inwestycję przemysłowe buduję się pod miastami, a nie w miastach (i cała aglomeracja na tym korzysta). A mądrzy prezydenci obu miast (wybrani w końcu w większym poparciu niż "słaby prezydent Krzystek" jak to niektórzy mówią i piszą) ściągają inwestorów do także do tych podmiejskich gmin wiedząc, że wszyscy na tym skorzystają. Jak skorzysta cały region, to także Szczecin. No ale oczywiście trzeba być malkontentem itp. a nie cieszyć się z sukcesu wszystkich. No aby krytykować trzeba coś jednak wiedzieć a nie "walić w czambuł", że wszystko jest złe itp.... A to wymaga pracy. Ale łatwiej jest bezmyślnie krytykować.
          • Gość: . Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 19:46
            Jak skorzysta cały region, to także Szczecin
            > . No ale oczywiście trzeba być malkontentem itp. a nie cieszyć się z sukcesu ws
            > zystkich.

            No to porównaj, jak wygląda centrum Wrocławia ze śródmieściem Ciecina - i odpowiedz sobie na pytanie, w którym z tych miast jest więcej sypiących się ruin, mimo że w obu przypadkach wielkie inwestycje są lokalizowane poza nimi? Dlaczego Wrocław potrafi skorzystać z Kobierzyc, a Ciecin nie umie skorzystać z Goleniowa?
            • Gość: . Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: unknown 15.01.11, 20:29
              skoro masz moj nick to ja odpowiem:)
              > No to porównaj, jak wygląda centrum Wrocławia ze śródmieściem Ciecina

              a no wyglada to tak ze wroclaw kosztem powodzian i ich odszkodowan (wiem, wiem nie znasz sprawy) odnowil sobie na blysk rynek.
              a reszta wroclawia (z wyjatkiem parku japonskiego!) to syf do rozbiorki, takie jedne wielkie pomorzany.
              jeszcze jedna rzecz ktorej juz nie rozumiem moze ty jako znawca wroclawia odpowiesz, dlaczego do cholery wroclaw ma dalej szare wielkoplytowce jak za komuny i dlaczego 50% ich okien to jeszcze rozsypujace sie "oryginaly" z lat 70-80tych?
              dla mnie kolego zachwycac sie czy wroclawiem czy krakowem czy szczecinem czy innym polskim syfem to po prostu brak obycia w swiecie. na tle europy (tej bogatszej) jestesmy szarym brudnym zasciankiem jako kraj. i nie pomoze wroclawski rynek, gdanska starowka ani nawet milusinski(?) pluszowy muminek jako prezio by to zmienic
              • Gość: Albin S.... Re: : Chcę spokoju i się nie czepiajcie IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 20:54
                Ja urzędnik średniego szczebla, nijaki taki( znaczy ja- króliczek Bax - nie mylić z miłościwie i z wyboru ludu urzędującymi !!!) . Pragnę najbardziej abyście nie pytali mnie o nic .
                Chce spokojnie odpękać kadencję - na rozwój musicie poczekać do 2050 roku . Głosując na mnie zgodziliście się na wizje pływających ogrodów , bliższe wizje są zbyt enigmatyczne , Stfestfestfestin 2016 nie wypalił z prostej przyczyny - za krótki był termin . Nasza specjalnością są dalekosiężne projekty więc nie oczekujcie niczego w teraźniejszości patrzcie na Świetlaną przyszłość i wizje dla Waszych wnuków- podpisano- Kroliczek Bax
              • Gość: . Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 21:15
                Gość portalu: . napisał(a):

                > skoro masz moj nick to ja odpowiem:)

                Rybcia, po pierwsze, ja tu jestem dłużej od ciebie (sprawdź sobie archiwum i IP). Po drugie, kocie złoty, nie wcinaj się do rozmowy innych - ja się odnoszę do tamtego bobaska i jego porównań, że nie jesteśmy gorsi od Wrocka.

                > a no wyglada to tak ze wroclaw kosztem powodzian i ich odszkodowan (wiem, wiem
                > nie znasz sprawy) odnowil sobie na blysk rynek.

                Powódź była w 1997 roku, a remonty centrum Wrocławia trwają jeszcze teraz - robi się nowe deptaki itd. W Ciecinie nie robi się nic od czasu uprzątnięcia gruzów w latach 50.

                > dla mnie kolego zachwycac sie czy wroclawiem czy krakowem czy szczecinem czy in
                > nym polskim syfem to po prostu brak obycia w swiecie. na tle europy (tej bogats
                > zej) jestesmy szarym brudnym zasciankiem jako kraj.

                Z takiej perspektywy - można się z tobą zgodzić. Leżymy przy Stralsundzie, Greifswaldzie, Rostocku, a nawet Heringsdorfie, Ahlbecku czy Bansinn.
                • Gość: byly . Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: unknown 15.01.11, 22:12
                  Powódź była w 1997 roku, a remonty centrum Wrocławia trwają jeszcze teraz - rob
                  > i się nowe deptaki itd. W Ciecinie nie robi się nic od czasu uprzątnięcia gruzó
                  > w w latach 50.

                  "rybcia, kocie zloty" no no widze kolega (kolezanka juz?) z niejednego ze tak powiem pieca chleb jadl;)
                  no ale do rzeczy czyli to czego brak na tym forum intelektualistow:

                  >nie wcinaj się do rozmowy innych

                  nie chce znow burzyc twojego swiatopogladu ale niestety forum sluzy do prowadzenia rozmow na kazdy temat z kazdym. tak przynajmniej mawiaja w karajach gdzie cywilizacja stapnela krok dalej niz wiedza i nauka plemion koczowniczych:) do wymiany dialogu sluzy chat (nie mylic z sloma kryta chata twego dziadostwa)

                  Powódź była w 1997 roku, a remonty centrum Wrocławia trwają jeszcze teraz - rob
                  > i się nowe deptaki itd. W Ciecinie nie robi się nic od czasu uprzątnięcia gruzó
                  > w w latach 50.

                  jesli to miala byc madra wypowiedz drogi Cieciu to wyszlo ci to tak jak mieszkancom tego grodu prezydent:D

                  czuje ze masz jakas osobista awersje do miasta ale nie lepiej szukac winy w sobie niz w kupie cegiel z asfaltem?:)

                  jesli mi sie udalo to czemu tobie mialoby nie? no chyba ze konczyles US ale to wtedy ani ja ani nawet prezydent dutkieiwcz nic nie poradzi;)
                  3 maj sie i jak mawiaja na szafocie - glowa do gory!
                  • Gość: . Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 23:11
                    Masz jeszcze parę absurdalnych wypowiedzi na podorędziu, panie głupio-mądry?

                    >ale do rzeczy czyli to czego brak na tym forum intelektualistow

                    Poza bezczelnością jakoś nie zaprezentowałeś tu nic więcej, nie mówiąc o meritum sprawy (jakiejkolwiek)...

                    > jesli mi sie udalo to czemu tobie mialoby nie?

                    Co się udało? Być prostakiem?
                    • Gość: Gruby Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.net 16.01.11, 11:43
                      Gość portalu: . napisał(a):
                      > Co się udało? Być prostakiem?

                      To żeś mu kulturalną polemikę "szczelił" cieciu:D
                      • Gość: . Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 16:01
                        Gość portalu: Gruby napisał(a):

                        > Gość portalu: . napisał(a):
                        > > Co się udało? Być prostakiem?
                        >
                        > To żeś mu kulturalną polemikę "szczelił" cieciu:D

                        Następny.
            • Gość: Off Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 23:26
              > No to porównaj, jak wygląda centrum Wrocławia ze śródmieściem Ciecina

              Poza rynkiem i Świdnicką? Bardzo podobnie.
    • bosa11 Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 16.01.11, 05:06
      Przykro czyta się na forum takie niemerytoryczne, często prostackie i zacietrzewione wypowiedzi.
      Można by wyciągnąć z tego wniosek, że szczecinianie to ludzie zakompleksieni, zazdrośni, słabo wykształceni, o agresywnych skłonnościach w stosunku do osób mających inny osąd sprawy.
      A przecież z pewnością tak nie jest, tylko tutaj, na forum Gazety zebrała się ta dziwna grupa narzekaczy, malkontentów i zadziornych pyskaczy. Ciekawi mnie tylko jedno: jak oni wykonują swoją pracę i co robią lub zrobili, żeby w tym mieście żyło sie lepiej ?
      Odnosząc się do wywiadu z prezydentem P. Krzystkiem, chciałabym zahaczyć o wątek związany z rozwojem turystyki żeglarskiej i wodnej.
      Niewątpliwie jest to bardzo dobry kierunek działania, choć nie może i nie będzie on nigdy głównym motorem napędzającym rozwój miasta. Żadne duże miasto w Polsce nie ma takich świetnych warunków do uprawiania sportów wodnych jak Szczecin. Dobrze wyposażone przystanie dla armatorów rodzimych i zagranicznych, posiadające zaplecze warsztatowe, żaglownie, dźwigi i miejsca do slipowania oraz sklepy żeglarskie, ale też centra szkoleniowe, przyciągną rzesze armatorów i amatorów żeglarstwa, którzy będą zostawiać tutaj sporo grosza. Gdyby jeszcze dynamiczniej rozwinęły się firmy produkujące jachty, łodzie i osprzęt, na US wprowadzono specjalizację trenera żeglarstwa, w sezonie co tydzień rozgrywano regaty /a raz w miesiącu o znaczeniu ogólnopolskim/, to moglibyśmy mówić o największym ośrodku sportów wodnych w Polsce.
      Uważam jednak, że miasto niepotrzebnie stawia się w roli inwestora, angażując ogromne środki w budowę/rozbudowę 2 marin /łącznie ponad 100 mln. zł/, które nie będą przynosiły wymiernych zysków, zamiast sprzedać teren inwestorowi zewnętrznemu. Jeszcze w przypadku dawnego ośrodka morskiego Pałacu Młodzieży można to poniekąd usprawiedliwić, bo chodzi o szkolenie dzieci i młodzieży, choć i tutaj wielkość nakładów nie przystaje w żaden sposób do aktualnych i przyszłych efektów w postaci ilości szkolonej dziatwy. O fatalnym zarządzaniu ośrodkiem przez niedoświadczonego dyrektora oraz błędach i kombinacjach na budowie nie będę się rozpisywać, bo to jest "grubszy" temat.
      Przystań w centrum miasta za 70 mln, to obiekt, który będzie wykorzystywany przez 200-300 osób i w niewielkim stopniu wpłynie na częstotliwość odwiedzin miasta przez żeglarzy z Niemiec, na co chyba liczyli pomysłodawcy. To jest wyrzucanie pieniędzy w przysłowiowe błoto. Za taką kwotę można zbudować marinę nad J. Dąbskim dla tysiąca jachtów, natomiast Wyspę Grodzką sprzedać lub oddać w wieczystą dzierżawę inwestorowi, który urządziłby tam port dla 30-40 łódek, a zyski czerpał z działalności hotelarskiej, gastronomicznej, itp.
      Żeby jednak nie popełniać wyżej przedstawionych błędów, trzeba ściśle współpracować ze środowiskiem wodniackim a nie wymyślać przerysowane wizje za biurkiem, mając za doradców pseudofachowców.
      Będąc dosyć zorientowaną w opisywanym temacie i widząc ogrom niekompetencji i zaniedbań, świadomych i tych wynikających z nieudolności, mam obawę, czy prezydenckie wizje się spełnią. Nie widzę wokół prezydenta Krzystka uczciwych, zaangażowanych Fachowców zdolnych do ich realizacji. Czy to jest wina prezydenta, że nie potrafi sobie znaleźć odpowiednich ludzi, czy jemu na tym niespecjalnie zależy ? To jest temat do oddzielnej dyskusji, bo dotyczy też innych dziedzin działalności naszego prezydenta i UM.
      Pozdrawiam rzeczowych forumowiczów.
      • Gość: jonatan Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.szczecin.mm.pl 16.01.11, 13:06
        Wreszcie rozsądna i merytoryczna wypowiedź. Zupełne przeciwieństwo pyskówek andreasa07, którego katastroficzne i złowróżebne wizerunki Szczecina, więcej przynoszą szkody niż pożytku, zarówno miastu jak i mieszkańcom. Przecież na forum GW zaglądają internauci z innych miast. Powiedzenie, jak cię widzą, tak cię piszą, funkcjonuje. Gdyby przyjąć na serio takie malkontenckie wypowiedzi, nie byłoby senu życia w tym mieście, więc co tacy ludzie tutaj robią!?
        • andreas.007 Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 16.01.11, 15:00
          Tacy ludzie jak ja, którzy dostrzegają brak kompleksowego planowania,
          dostrzegają i wytykają konkretnie, a nie jak Ty ograniczają sie do pyskowki,
          bo jaki Jonatanie konkret jest w Twoim poscie oprócz personaliow...
          podaj konkretne argumenty.. a nie obrazaj!

          Tacy ludzie jak ja prowadzą w tym mieście firmy i dlatego są wrażliwi na głupoty,
          dlatego widza bezmyslnosc i brak planowania - bo musimy w tych warunkach działać!
          Teraz moze swoją działalność ograniczylem, ale dalej place podatki w wysokości -
          średnio miesięcznie ponad 2 tysiące!

          A ciebie tylko stać jak za stalinizmu na myśl, ze osoby krytykujace
          powinny wyjechać z tego miasta... żenada.
          • andreas.007 Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 16.01.11, 15:18
            Jonatanie w Twoim poscie zawarta jest cała strategia i myslenie urzednikow.....
            Przytocze fragment tekstu z Kuriera:

            "KTS jest znaczącym producentem dużych zbiorników z tworzyw sztucznych. Dotąd firma działała w Szczecinie Dąbiu, chciała nawet tam pozostać ze względów logistycznych. Okazało się jednak, że władze Szczecina potraktowały właścicieli dużej firmy jak intruzów, nie udzieliły jej pomocy w nabyciu gruntu pod większy zakład.

            - W Goleniowie pełną informację i wszechstronną pomoc uzyskaliśmy natychmiast, burmistrz nie kazał nam się zapisywać w kolejkę petentów – mówi dyrektor firmy Waldemar Łopiński. – Dostaliśmy pomoc w załatwianiu wszelkich formalności, cała procedura poszła błyskawicznie. W efekcie nasza fabryka i 300 miejsc pracy jest w Goleniowie."


            Pewnie po co nam firmy, które maja swoje uwagi, moze nawet krytykuja,
            co oni robia w naszym miescie, po co nam takie firmy... prawda Jonatanie...


            Jonatanie w jednym poscie mówisz o inwestorach, ktorych chcesz tu,
            a jednoczesnie takich wlasnie, jak i ja - chcesz wyrzucic ze Szczecina tylko dlatego,
            ze maja inne opinie, inne widzenie rzeczywistosci - a to ze jednak prowadza dzialalnosc
            nie liczy sie dla Ciebie, dla Ciebie liczy sie polityczna jedność w propagandzie sukcesu!

            Otóz osoby, które prowadza dzialanosc wlasnie mysla inaczej niz inni...
            dlatego prowadza dzialanosc, ja podkreslam ograniczłem i zwatpilem,
            ale dalej place te podatki chocby z odsetkami... musisz wiedziec,
            ze na calym swievcie osoby prowadzace wlasne firmy sa niespokojnymi duchami,
            ktorym zawsze nie podoba sie to co jest i dlatego tworza nowa rzeczywistosc.

            To tak jest, ze ci ktorzy godza sie na to co jest - raczej pracuja na etatach,
            a ci, ktorzy sie nie godza - tworza wlasne firmy.

            Polecam Tobie i innym ksiażke Paula Ardena "Cokolwiek myslisz pomyśl odwrotnie"
            • andreas.007 Pomyśl o tym Jonatanie 16.01.11, 15:22
              Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.

              Reasonable people adapt themselves to the world. Unreasonable people attempt to adapt the world to themselves. All progress, therefore, depends on unreasonable people. (ang.)

              — George Bernard Shaw
              • andreas.007 Prawda boli, ale jest lepsza... 16.01.11, 15:32
                "Jeśli pokażesz komuś swoja prace i zapytasz, co o tym myśli, pewnie odpowie, że jest w porządku, żeby Cie nie urazić.
                Następnym razem, zamiast pytać, czy praca mu się podoba, zapytaj, co mu się w niej nie podoba.
                Być może nie powie tego co chcesz usłyszeć, ale w ten sposób masz szansę na szczerą krytykę.
                Prawda boli, ale w dłuższej perspektywie jest lepsza niż poklepywanie po plecach."

                Paul Arden
                • andreas.007 Jonatanie pozwól mi żyć 16.01.11, 17:31
                  Jonatanie, przepraszam, ze tyle postów, ale Twoja wypowiedz...
                  gdyby nie było inaczej myslacych, ktorym sie nie podoba co jest,
                  to sluchalibysmy tylko muzyki w filharmoniach nie było rock and rolla,
                  nie byłoby calej masy muzyki, która powstała na zasadzie, ze nie podoba sie to co jest!

                  Módlmy sie by w naszym miescie było jak najwiecej ludzi,
                  ktorym sie to nie podoba, zeby nie wyjezdzali, ale tu byli!

                  Powtarzam - nie pamietam, bym pracował gdzies na etacie...
                  moze krótko jako nauczyciel matematyki w czasie studiów.
                  Zawsze albo praca zlecona, albo na swoim... jako wolny strzelec.
                  Nigdy nie podobało mi sie, ze mam cos robic jak inni skoro uwazam to
                  za blad i mam inne zdanie... nawet dyrektorowi szkoly wytykalem i robilem po swojemu.

                  Niech mlodzi maja inne zdanie, niech wypowiadaja je,
                  niech maja marzenia i niech je realizuja!

                  Ja juz nie mam marzen... ale nadal mam swoje zdanie.
                  Stary jestem i prosze pozwól mi tu mieszkac i byc soba.
                  Póki zyje... nikt mnie utrzymuje, a jeszcze place podatki.
                  Nie chce łaski emerytury zusowskiej...
                  ;)
                  • andreas.007 Re: Jonatanie pozwól mi żyć, litości 16.01.11, 18:14
                    Jonatanie, nie wyrzucajcie i nie pietnujcie mnie i mnie podobnych.
                    Całe zycie zarabiałem sam na siebie i jeszcze dawałem prace innym.
                    Tworzyłem miejsca pracy, rozwijałem swoja firme...
                    Jonatanie, jestem juz stary, ale wierz mi dalej nikt mi nic nie daje,
                    sam jeszcze zarabiam na siebie i daje mozliwosci rozwoju innym -
                    nawet firmom, które zainwestowały miliony w nowoczesny sprzet!
                    Zatrudniły ludzi - mozna powiedziec, ze mialem w tym swój udział i zysk.

                    Jonatanie, przeciez nikomu nie wadze... MAM TYLKO SWOJE ZDANIE,
                    ale moge sie mylic w moim "czarnowidztwie" choc na razie niestety,
                    raczej sie nie pomyliłem, bo nawet wycofanie dotacji rzadowych przewidziałem....
                    a juz wiemy, ze zamiast 200 mln dostaniemy moze 43 mln na drogi.
                    Na pewno sie myle - a Ty młody to potrafisz udowonic tworzac miejsca pracy.
                    Nie myle sie prawda? Tworzysz kapitał tego miasta...

                    Jonatanie, mam nadzieje, ze Ty nie ograniczasz sie do optymistycznego entuzjazmu.
                    Takze tworzysz miejsca pracy... nie wyrzucaj mnie.

                    Dobra mam nadzieje, ze wyprosiłem sobie u Ciebie i Tobie podobnych łaski.
                    ;)
          • zed.1 Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 16.01.11, 19:18
            > Tacy ludzie jak ja, którzy dostrzegają brak kompleksowego planowania,

            lol, rotfl. prawie do lazienku musialem pojsc. :D

            andreas ty nie rozumiesz co to jest kompleksowe planowanie co wielokrotnie pokazales. takie sprawy jak metropolia cie przerastaja bo rozumiesz sprawy do konca swojego nosa. to nawet, ze wklejasz jakis durny tekst z gazety, gdzie wiecej bzdur niz prawdy to tylko potwierdza.
            • andreas.007 Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 16.01.11, 19:40
              Taki głupek, bezmózg, kretyn z którego tak sie nasmiewasz
              potrafił wielokrotnie na tym forum przewidziec cos czego nie potrafili
              ci których uznajesz za swoich idoli w zarzadzaniu...

              Prosze bardzo Zed, mowilem, ze beda ciecia i pieniadze ze skarbu nie wplyna...
              I co z PLANAMI NASZYCH WODZÓW... rypną się...

              "- Fundusze na inwestycję drogową, mającą skomunikować przyszłą Specjalną Strefę Ekonomiczną Trzebusz-Dunikowo z autostradą A6 zostały drastycznie obcięte i raczej nie należy się spodziewać, by rząd zmienił zdanie w tej sprawie - powiedział Polskiemu Radiu Szczecin wiceminister infrastruktury Radosław Stępień.

              Inwestycja padła ofiarą oszczędnościowych cieć w budżecie mimo, że nie była częścią Programu Budowy Dróg Ekspresowych i Autostrad, miała natomiast być elementem Programu dla Szczecina, opracowanego przez ministra Michała Boniego. - Zamiast obiecanych 200 mln dostaniemy tylko 43 - powiedział dziś w "Kawiarence politycznej" Tadeusz Rajkiewicz, dyrektor szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji dróg Krajowych i Autostrad.
              (...)
              Pierwotnie planowana inwestycja miała obejmować budowę nowego węzła Tczewska, który połączyłby autostradę A6 z terenami Specjalnej Strefy Ekonomicznej Dunikowo i Trzebusz pomiędzy istniejącymi węzłami Rzęśnica i Kijewo.

              Teraz już wiadomo, że węzeł Kijewo nie zostanie przebudowany, nie powstanie też ekologiczny wiadukt nad autostradą A6, zaś tzw "betonka" zostanie tylko zmodernizowana na długości mniejszej niż połowa."


              ---------------------------

              Powiem Tobie jeszcze - zapamietaj i mozesz mi wytykac, jak sie myle,
              padna jeszcze dofinansowania unijne... kilka inwestycji stanie na jakis czas,
              ale dobrze jest takie rzeczy przewidziec, by nie dzialac na zasadzie diobaka,
              ktory nie panuje nad inwestycjami i szmalem, lecz jak wypadnie tak dziobnie!
              Bo tak troche tu wydadza i stanie, troche tam ale zabraknie...

              Co z filharmonia... tak sie podniecalo wielu.

              Masz racje jestem nikim i jestem głupi, ale mam dobra pamiec...
              jak ktos cos powie i nie zrobi, to dla mnie jest DUPEK,
              a pamietam to mu na zawsze, bo u mnie słowo drozsze pieniadze.
              Jak podejme decyzje, to doprowadzam do konca... oczywiscie modyfiukujac ruchy,
              ale doprowadzam do konca, chocby nie wiem co!
              Wczesniej przygotowuje sie, a potem juz tylko upór i stanowczość.
              Nie ma siły, ktora by mnie odwiodła... nawet choroba czy smierc moja.
              Taki jestem głupek... wsiowy.
      • andreas.007 To tylko kwiatek w butonierce 16.01.11, 15:50
        Bosa napisała:
        "Niewątpliwie jest to bardzo dobry kierunek działania, choć nie może i nie będzie on nigdy głównym motorem napędzającym rozwój miasta. Żadne duże miasto w Polsce nie ma takich świetnych warunków do uprawiania sportów wodnych jak Szczecin."
        -------------------

        Otóz żadne inne duze miasto oprócz 3miasta... chyba oprócz Kołobrzegu.... Świnoujscia...

        Moze warto zaptać sie ich, jaki szmal maja z tego.
        Czy dzieki marinom i sportom wodnym sie rozwijaja...

        Zgadzam się, ze warto i trzeba inwestowac w mariny i sporty wodne,
        jednak nie jestesmy miastem nadmorskim i nie z tego bedziemy zyli.
        To moze byc tylko atrakcyjny dodatek, jak pole golfowe...
        przeciez miasto nie wyzyje z istnienia pola golfowego,
        ale na pewno to uatrakcyjni i przyciagnie pewne grupy ludzi.


        "Turystyka wodna", turystyka golfowa... to tylko kwiatek w butonierce,
        a nie ubranie chroniace nas przed zimą.
        • Gość: bolek Woda jest nadalzanieczyszczona IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 16:19
          jestem przerażony myśleniem pana prezydenta, z tego wywiadu wysnułem wniosek - pan prezydent boi się prawdy. Ma on inne widzenie Szczecina, ja bym to nazwał iluzorycznym. Albo gazeta po swojemu poskracała wypowiedzi. Przecież nie tylko absolwenci XIII wyjeżdżają poza granicę tego miasta, aby studiować na innych Uniwersytetach i przeważnie nie wracają do Szczecina, bo prędzej tam znajdą pracę niż w szczecinie. Niestety oświata szczecińska jest słaba, bo Koszalin jest w regionie lepszy od Szczecina. Bardzo dobrze ,że są dwa języki w szkole, ale też wszystko zależy od lektora jak tą wiedzę przekaże i od ucznia. Jak chcą znać język i mają motywację to będą się uczyli, wtedy będzie dla nich łatwiej uzyskać pracę na rynku unijnym. Nie wiedziałem, że Goleniów,Stargard to prawie Szczecin. Gdzie jest racjonalne myślenie. Na razie woda śmierdzi w Odrze i raczej trzeba by było pomyśleć jak rzekę uzdrowić. Pan prezydent to wodnik i tylko chyba to go łączy z rzeką. Ja się nie kąpię w j.Dąbiu, czy dalej Stepnicy, bo co róż są komunikaty Sanepidu, woda nie nadaje się do kąpieli.
          • Gość: Off Re: Woda jest nadalzanieczyszczona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 16:59
            Na razie woda śmierdzi w Odrze i raczej trzeba by było pomyśleć jak rzekę uzdrowić. Pan prezydent to wodnik i tylko chyba to go łączy z rzeką. Ja się nie kąpię w j.Dąbiu, czy dalej Stepnicy, bo co róż są komunikaty Sanepidu, woda nie nadaje się do kąpieli.

            Badania wody w Odrze od lat wskazują poprawę stanu czystości rzeki.
            A róże piękne kwitną na różance, tylko nie wiem co mają wspólnego z czystością wody.
            • andreas.007 Re: Woda jest nadalzanieczyszczona 16.01.11, 17:45
              Jestesmy koncówka tego przewodu komunikacyjno-wydalniczego zwanego Odra.
              Poprawa jakosci wody w rzece zalezy nie tylko od nas, ale niewatpliwie
              jest dla nas bardzo wazną jakoscia zycia w tym miescie.

              Róże wyrosną zaś nawet na gownie, a nawet tam będą najpiekniejsze...
              • andreas.007 Re: Woda jest nadalzanieczyszczona 16.01.11, 17:47
                Niebiesko Czarni spiewali, ze na betonie kwiaty nie rosną...


                www.youtube.com/watch?v=7JaXyk1Sw8U
        • bosa11 Re: To tylko kwiatek w butonierce 16.01.11, 18:39
          andreas 007 napisał:
          < Otóz żadne inne duze miasto oprócz 3miasta... chyba oprócz Kołobrzegu.... Świnoujscia... >

          W żeglarstwie, tak jak i w innych dyscyplinach /powiedziałabym, że w żeglarstwie szczególnie/, należy stopniować trudności. W skrócie: zaczynasz na Dąbskim, przechodzisz na Zalew i potem na Bałtyk. W którym innym, dużym ośrodku miejskim można to zrealizować ? Poza tym, jeżeli wieje 6 B lub więcej, to żaden rozsądny żeglarz nie wychodzi z portu na morze, a u nas się pływa.
          • andreas.007 Re: To tylko kwiatek w butonierce 16.01.11, 19:19
            Zalew Gdański i Zatoka Gdańska...
            Bedac w Krynicy Morskiej, masz z jednej strony morze, a kilometr z drugiej zalew...
            wprawdzie jest tam waskie gardło, ale to chyba problem tylko dla rybaków.

            Zreszta nie chce dyskutowac, gdzie sa lepsze warunki do zeglowania,
            bo nie jestem zeglarzem, ale tylko kilka razy pływałem...
            niemniej nasz Zalew ma straszne płycizny i trzeba uwazac.

            Nadto ze Szczecina do Swinoujscia, to jest kilka dni...
            zas watpie bysmy na tym mogli zbic majatek dla miasta.

            Mariny, to niestety zgroza na całej linii od Szczecina do morza.
            Jeden kibel, jeden prysznic i jak kilka jachtów dobije, to juz kolejki.

            Zeglarze ponadto maja swoje zarcie i zyja bardzo oszczednie,
            wiem, bo znam kolesi - kupuja jedzenie przed regatami czy rejsem,
            rzadko kiedy wpadaja do jakis tawern, bo maja wszystko na jachtach!
            Po co restauracje i puby, skoro maja wszystko ze soba...

            Powtórze, to jest ATRAKCJA, ale nie podstawa zycia Szczecina!

            To juz predzej nalezaloby stawiac na golf, bo golfisci jezeli przyjezdzaja,
            to wynajmuja hotel, czesto te najdrozsze, a kazdy wieczor spedzaja
            wydajac pieniadze w nocnych klubach i dyskotekach -
            a nie jedza w pokojach swoje kanapki!

            Nadto czesto sa to powazni inwestorzy znani w Polsce i nie tylko.
            • andreas.007 zarabia sie wiecej na golfistach 16.01.11, 19:24
              Konkretnie.... mozesz jechac na rejs Pogoria po morzy Środziemnym za 2500 zeta/2 tyg.
              Prosze bardzo - wszystko zostanie kupione w Polsce i tam zawiezione,
              spi sie na żaglowce i mało co wydaje na miejscu, bo drogo.
              Jedynie oplaty w portach.

              Jak pojada golfisci do Tunezji czy Egiptu na golfa, to miedszkaja w hotelu,
              placa za gre na polu, za picie i jedzenie na miejscu, zarabia caddy, obsługa.
              nadto wieczorem bawia sie w miejscowych klubach... wydajac pieniadze.
              To jest biznes!

              Na golfistach zarobia, a na zeglarzach raczej mało.
      • zed.1 Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 16.01.11, 18:52
        kilka uwag:
        turystyka wodna nie bedzie i nie ma byc glownym motorem. ale jako uzupelnienie gospodarki i turystyki sie nada i warto na to stawiac. kolejna dziedzina.

        co do oplacalnosci inwestycji to zwroc uwage, ze mariny beda pelnic nie tylko role funkcjonalne, ale tez po prostu wzbogacac beda i ozywiac sasiedztwo. ludzie ciagna w ich poblize. taka rola bedzie na lasztowni, taka rola bedzie tez w dabiu, jesli ma sie ono rozwijac.

        co do sprzedazy inwestorowi zewnetrznemu to zupelnie sie nie zgadzam, ze to dobre wyjscie. historia pokazuje, ze na kazdym takim przypadku, poczawszy od przystani harcerskiej, po plaze mielenska miasto tracilo i byly przekrety i zerowe efekty.
        • andreas.007 Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 16.01.11, 19:29
          Zed, patrz moj post wyzej - wiecej pieniedzy jest z golfistow niz z zeglarzy.

          Zeglarz przywiezie swoje jedzenie, bedzie bawil sie w swoim towarzystwie na marinie.
          Golfista wynajmie pokoj w najdrozszym hotelu, tam bedzie jadł,
          a wieczorem po rundzie golfa pojdzie zabawic sie do dyskoteki...
          wyda kupe szmalu!
          • andreas.007 Pola golfowe to bagactwo do wziecia 16.01.11, 20:20
            Szczecin, jako przyszła stolica metropolii, powinna pomóc w budowach pól golfowych,
            zarówno w samym miescie, jak i w gminach przyległych, bo drodzy moi,
            golfisci przyjezdzajacy na turnieje czy zeby tylko zagrac kilka dni,
            to korzystaja z bazy noclegowej Szczecina i tu wydaja pieniadze na jedzenie i rozrywki!
            Nadto sa to czesto powazni inwestorzy... bywa politycy majacy wplyw duzy.
            Przyjezdaja z calego swiata.

            W golfa graja takze znani aktorzy, powiedzmy taki pan Gasowski Piotr,
            który przy okazji daje spektakle w Szczecinie, graja takze znane postaci
            ze swiata sportu panowie Czerkawski Dudek, Kusnierewicz.
            Ich przyjazd czesty do naszego miasta mozna bardzo fajnie wykorzystac medialnie.

            No mógłby tu wymieniac osoby, kytore przyjezdzaja na golfa
            do Binowa i spedzaja czas w Szczecinie, ale nikt tu sie nimi nie interesuje!
            wiadomo, ze w golfa gra były minister pan Drzewiecki -
            czy wtedy gdy był ministrem ktos wykorzystal to do rozmowy z nim,
            czy woleli czekac na krótkie spotkanie w urzedzie...

            Mozecie mi wierzyc, ludzie którzy przyjezdzaja do Szczecina na golfa,
            to niezly kapitał i potencjał... do wykorzystania.

            Wolimy słuchac mrzonek o zeglarzach i morskich opowiesci.
            • andreas.007 Re: Pola golfowe to bagactwo do wziecia 16.01.11, 20:31
              Kilka lat temu zabawiałem grupe hinduskich pracownikow firmy informatycznej chyba,
              z Londynu przyjechali na kilka dni na golfa do Binowa... bawili sie w Szczecinie!

              Czy jest mozliwe by pan prezydent Krzystek czy jego zastepcy spotkali sie
              z przedstawicielami firmy w Londynie, to jakas duza firma byla, swiatowa...
              pokazujac im Szczecin...byli tu w Szczecinie i po grze spedzali czas na miescie!
              Bawilismy sie razem, bardzo byli zadowoleni... ale co ja im moge zaproponowac
              oprocz tego, ze ich bardzo polubiłem i oni mnie.

              Szkoda, ze nie było nikogo powaznego kto mógłby im cos o Szczecinie powiedziec,
              a moze zaoferowac wspolprace, ale nasi wola jechac w delegacje do Cannes czy Londynu!
              Tam musza w piec minut powiedziec wszystko, a ja cały wieczór z nimi balowałem,
              a na drugi dzien caly dzien gralem w golfa!
              Fajne chłopaki...
              • andreas.007 Re: Pola golfowe to bagactwo do wziecia 16.01.11, 20:46
                Budowa pola golfowego, to kilka milionów nic takiego nic wielkiego...
                duuuuzo taniej od marin, a golfistów jest duzo wiecej niz zeglarzy.
                • andreas.007 Re: Pola golfowe to bagactwo do wziecia 16.01.11, 20:52
                  Szczecin jeszcze moze utrzymac pozycje lidera w swiecie golfa,
                  mamy Binowo z bardzo sprawnym organizatorem Sławkiem Pińskim.
                  mamy pole w Choszcznie, mamy w Amberze i kilka kilometrów za granica.
                  Szczecin mógłby tez cos zrobic... male miejskie pole.
                  Na golfa powinni stawiac, bo tu przyjezdzaja golfisci...
                  nie trzeba rynku zdobywac... mamy go!
                  To pieniadze, ktore tu zostaja, to wreszcie ludzie...

                  Wykorzystujcie ku... to co mamy, a nie szukac dziury do dupy.
                  • andreas.007 Ile milionów wydano 16.01.11, 21:05
                    Ile milionów chce sie wydac na zeglarzy spodziewajac sie, ze moze tu przyjada,
                    a ile urzad wydał na golfistów, którzy tu przyjeżdzaja!

                    Kilka tysiecy na nagrody... w turniejach.

                    Przyjedzaja, a miasto MYSLI co zrobic, zeby tu turysci przypływali...
                    Zeglarstwo - TAK, ale golf juz jest!

                    Nazwiska z pierwszych stron gazet tu przyjezdzali i spali w naszych hotelach,
                    ludzie o ktorych powinien marzyc prezydent miasta by tu przyjezdzali -
                    znane gwiazdy sportu, teatru... biznesmeni, ktorych nazwiska elektryzuja wszystkich!
                    Przeciez tu była Księżniczka Szwedzka Birgitta .. na polu golfowym w Binowie.

                    A nasz zarzad miasta głowkuje, jak tu sciagnac do Szczecina...
                    znanych ludzi, inwestorów, a oni przyjezdzaja tu do Szczecina.
                    Dupe wystarczy ruszyc, dupe nie głowe... taniej bedzie.
                    • zed.1 Czy ty jestes normalny? 16.01.11, 23:48
                      Po pierwsze przestań sam sobie odpowiadac, po drugie jak chcesz cos przekazać to napisz jeden raz a nie 30 bo nawet nie chce mi sie tego czytać.
                      • andreas.007 Re: Czy ty jestes normalny? 16.01.11, 23:50
                        Będę pisał tyle postów ile będę chciał...
                        nie ma obowiazku czytania.
                        Teraz pisz w temacie.
                        • andreas.007 Re: Czy ty jestes normalny? 16.01.11, 23:54
                          Nie jestem normalny.
                          Przepraszam nie odpowiedziałem wcześniej.
    • Gość: k on bełkocze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 19:28
      Jak jurczyk
      • andreas.007 Re: on bełkocze 16.01.11, 19:46
        Pan Jurczyk wierzył w to co mówił...
    • Gość: Off Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 01:55
      Odkryłem perpetuum mobile! To andreas. Dyskutuje sam ze sobą, nakręcając się ciągle na nowo.
    • aysy.1 tak apropos to zabytki mamy 17.01.11, 05:54
      jest co pokazać o szczecinu i jest co opowiedzieć.o mieście gdzie urodziła się historyczna caryca. aż prosi się partnerstwo z petersburgiem !
      wypowiedz niekompetentna, sprzeczna ze stanem faktycznym, diagnozy błędne.
      • Gość: gość Pyerdolenie i wodolanie... IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 09:18
        "Turystyka wodna atutem Szczecina"
        Atut oznacza rzecz naczelną i główną... tak Szczecin turystycznie jest podobny do miejscowości nadmorskich.. kilka miesięcy w roku wpada tu trochę turystó, niewielu - i na tym koniec.
        Szczecin nie jest miastem turystycznym z powodu kompletnego braku infrastruktury informacji i nawigacji turystycznej.. Turyści poruszają się po mieście raczej zagubieni i trafiają tm gdzie chcą albo przez przypadek, albo dzięki widoczności celu - np. zamek KP...

        W Szczecinie nie ma żadnej poważnej IT, nie widać nigdzie żadnych widocznych znaków turystycznych i dla turystów... w Hiszpanii wystarczy poajechac do byle pipidówy, aby łatwo trafić na IT i być świetnie poprowadzonym i nakierowanym... nawet na obiekty całkiem prywatne nie mające nic wspólnego z turystyką....

        W Szczecinie wielokrotnie widywałem zagubionych turystów łażących po miescie jak pląsające duchy. Pyerdolenie PK o "atucie" pozostaje tylko pyerdoleniem, bo ten d...l nigdy chyba nie był za granicą i nie widział jak sprawna IT i infrastruktura IT pozawala na komfortowy pobyt w obcym miejscu... tego PK i UM nie rozumieją w ogóle...

        I tak ta cała turystyka wodna to totalny pic na wodę fotomontaż... PK ma w doopie Szczecin i nie chce mu się qrwa pracować.. nie chce się mu wydawać pieniedzy na poważne sprawy
        i ten wywiad pokazuje co będzie robił a właściwie jak się będzie lenił przez 4 lata.

        4 lata temu w RS powiedział że priorytetem jego prezydentury jest MKS Pogon, i to żeby to był najlepszy klub w extraklasie.. i co? I goowno... a teraz turystyka wodna, yhy super qrwa super...
        • Gość: . Re: Pyerdolenie i wodolanie... IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.11, 00:51
          > W Szczecinie nie ma żadnej poważnej IT, nie widać nigdzie żadnych widocznych zn
          > aków turystycznych i dla turystów... w Hiszpanii wystarczy poajechac do byle pi
          > pidówy, aby łatwo trafić na IT i być świetnie poprowadzonym i nakierowanym... n
          > awet na obiekty całkiem prywatne nie mające nic wspólnego z turystyką....
          >
          > W Szczecinie wielokrotnie widywałem zagubionych turystów łażących po miescie ja
          > k pląsające duchy. Pyerdolenie PK o "atucie" pozostaje tylko pyerdoleniem, bo t
          > en d...l nigdy chyba nie był za granicą i nie widział jak sprawna IT i infrastr
          > uktura IT pozawala na komfortowy pobyt w obcym miejscu... tego PK i UM nie rozu
          > mieją w ogóle...

          W Ciecinie zamiast IT mamy Interesownego Tłuścioszka, który rozkłada kolejny urząd, jaki został dotknięty tym chodzącym nieszczęściem...
    • Gość: floating in space a my chcemy rozwoju, a nie kupczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 09:19
      Rozwój w wydaniu radnych i rządzących z ostatniej i obecnej kadencji znamy i za niego dziękujemy.
      Sposób wygrania II kadencji to efekt zwykłego kupczenia, a nie jakikolwiek rozwój. O nim świadczy pozycja Prezydenta w rankingu Prezydentów w Polsce (jedna z najgorszych) i pozycja Szczecina (miasto upadające i coraz bardziej zacofane).

      Jest jeszcze gorzej, bo okazuje się, że wszyscy to w tym mieście akceptują, wiedząc jak jest i dlaczego tak jest i wybierając ja wybierają. Mamy władze pełne hipokryzji bo takich mamy mieszkańców.
      • Gość: Off Re: a my chcemy rozwoju, a nie kupczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 12:37
        O nim świadczy pozycja Prezydenta w rankingu Prezydentów w Polsce (jedna z
        > najgorszych)

        ...w rankingu prowadzonym wśród mieszkańców Szczecina, którzy nie cierpią Szczecina. To wiele tłumaczy.

        > pozycja Szczecina (miasto upadające i coraz bardziej zacofane).

        Ty widzisz to w ten sposób. Ja - że zostaliśmy uznani za trzecie najlepsze miasto do życia.

        • andreas.007 Re: a my chcemy rozwoju, a nie kupczenia 17.01.11, 12:43
          pod wzgledem świeżego powietrza...
          Zgadza sie, jest super, zaraz idę pobiegac po lesie...
          Nikły ruch aut, niewiele przemysłu, świeże powietrze - dobre spokojne życie.
        • Gość: gość Re: a my chcemy rozwoju, a nie kupczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 14:59
          Gość portalu: Off napisał(a):

          > O nim świadczy pozycja Prezydenta w rankingu Prezydentów w Polsce (jedna z
          > > najgorszych)
          >
          > ...w rankingu prowadzonym wśród mieszkańców Szczecina, którzy nie cierpią Szcze
          > cina. To wiele tłumaczy.

          A wśród kogo mieli prowadzić ranking? wśród mieszkańców jakiego miasta jak nie Szczecina??? Co to za idiotyzm?!
        • Gość: floating in space My chcemy rozwoju, a nie kupczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 16:06
          Szczecin to ładne miasto pomimo upadku i postępującego zacofania, ruin, pustostanów, dziur w jezdnaich, krzywych chodników, brudnych ulic, powojennych zrujnowanych lub odpacykowanych elewacji, chaosu komunikacyjnego, dziwnych parkingów, krzywych torowisk, rosnącego zadłużenia, ciagłych podwyżek, exodusu mieszkańców, niskiego poziomu uczelni, ukladów i układzików, prymitywizmu władz, braku pracy, kiepskiego połączenia z krajem i resztą Europy, upadku gospodarki morskiej i innych zakładów pracy, kiepskich restauracji. itd itp ... taaaaaak to ładne miasto .. z brudnymi parkami, brudna rzeką, szarymi ludźmi .. taaaak .. to ładne .. trzecie najlepsze do życia ...
      • jayin Re: a my chcemy rozwoju, a nie kupczenia 18.01.11, 14:31
        rozwój - tak. jasna polityka rozwoju - regionalnego, kulturalnego.

        Bez niepotrzebnych tworów urzędniczych, miejskich, które chyba bardziej przeszkadzają i tłumią w zarodku jakieś inicjatywy, tak jakby każda z nich była zagrożeniem dla ciepłego krzesełka i świętego spokoju. Kto próbował coś załatwić w związku z kulturą np. i miał "przyjemność" rozbić się o niechętny mur "Ale ja nie jestem od tego, a tak w ogóle to proszę mi czasu nie zajmować" - ten wie, o co chodzi.

        ...A potem wielkie zdziwienie, że coś się dzieje w takim Wrocławiu, Poznaniu, czy gdzieś indziej - bo tam "uciekają" ludzie, którzy coś chcą robić, a władza urzędnicza wspiera i działa, a nie egzystuje od kadencji, do kadencji.

        Do rozwoju fachowców trzeba, zmotywowanych do działania NA RZECZ MIESZKAŃCÓW, nie na własną rzecz. A nie znudzonych urzędników (zwłaszcza tych decyzyjnych) z kategorii "od 8.00 do 15.00, odsiedzieć w pracy swoje, skserować trzy kartki, wyjść, zapomnieć" (oczywiście nie wszyscy tacy są, ale stereotyp znajduje dość częste odbicie w rzeczywistości...)

        Tylko, gdzie tu takich znaleźć? :)
        • Gość: gość Re: a my chcemy rozwoju, a nie kupczenia IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.11, 15:33
          jayin napisała:

          > rozwój - tak. jasna polityka rozwoju - regionalnego, kulturalnego.
          >
          > Bez niepotrzebnych tworów urzędniczych, miejskich, które chyba bardziej przeszk
          > adzają i tłumią w zarodku jakieś inicjatywy, tak jakby każda z nich była zagroż
          > eniem dla ciepłego krzesełka i świętego spokoju. Kto próbował coś załatwić w zw
          > iązku z kulturą np. i miał "przyjemność" rozbić się o niechętny mur "Ale ja nie
          > jestem od tego, a tak w ogóle to proszę mi czasu nie zajmować" - ten wie, o co
          > chodzi.

          No ale na ESK 2016 na utrzymanie Sztarka i reszty trutni niezły szmal przecież płynął i wciąż płynie :))) to jest rozwój kultury wg Krzystka... dać zarobić swoim i jeszcze, tak kulturalnie :))) jak szwagrowi....
          • Gość: gość Chce rozwoju - Krzystek IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.11, 16:06
            Krzystek chce rozwoju sytuacji brudu.. brud w dużych ilościach może stać się hiciorem exportowym Szczecina... np. kupa uliczna, zbiór 2011.. albo droższe, starsze roczniki. Prawdziwe rarytasy to i z początku pierwszej kadencji!!!

            W NY możnaby nawet sprzedawać śmieci z ulic miasta polskiego, jako takie artystyczne nowum. 100 dol. za papierek z pl. Grunwaldzkiego... rarytas.. a jak upaćkany w PRAWDZIWEJ psiej kupie, to amerykańcy zwariują ze szcześcia i pewnie na aukcjach sztuki to i 1000 dolków można z takiego papierka wycisnąć!

            A czeka nas jeszcze Londyn, Tokio, Paryż i nie lekceważyłbym Szanghaj i Pekin.. tam też już inwestuje się w sztukę....

            I tak jak się uzbiera tego dużo i przez lata, co oznacza jakąś ciągłość i logiczną kolekcję, co podbija wartość, wówczas można wziąć się za sprzedaż tego prooduktu... wyjazd do Cannes jak najbardziej zalecony - Szczecin jak Barcelona, portowe miasto Sztuki pisanej przez duże S... Sztuki Brudu.. tego w Europie i na świecie jeszcze nie było.. a bogaci mieszkańcy czystego Singapuru będą się zabijali żeby do nas przyjechać...

            Uważam że ta wizja Krzystka jest po prostu genialna!
    • andreas.007 Co Ty tutaj robisz... 17.01.11, 12:28
      Co Ty tutaj robisz... Elektryczne Gitary

      www.youtube.com/watch?v=j6TrCAw0x5c&feature=youtube_gdata_player

      Co ty tutaj robisz
      i co ja robię tu /u-u/ co ty tutaj robisz
      12 ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi
      jest tyle różnych dróg /u-u/
      co ty tutaj robisz
      kolejny piękny marmurowy pomnik koło domu stoi

      Już każdy powiedział to co wiedział
      trzy razy wysłuchał dobrze mnie
      wszyscy zgadzają się ze sobą
      a będzie nadal tak jak jest

      i co ja robię tu /u-u/ co ty tutaj robisz
      są takie rzeczy że nikt nie zaprzeczy
      po co tu się głowić
      z daleka słychać szum /u-u/ co ty tutaj robisz

      Już każdy powiedział to co wiedział
      trzy razy wysłuchał dobrze mnie
      wszyscy zgadzają się ze sobą
      a będzie nadal tak jak jest

      i co ja robię tu /u-u/ co ty tutaj robisz
      mieć te przestrzenie na jedno skinienie wiele wynagrodzi
      nie trzeba tęgich głów /u-u/ co ty tutaj robisz
      takie okazje bale i lokale chcą bym się narodził

      Już każdy powiedział to co wiedział
      trzy razy wysłuchał dobrze mnie
      wszyscy zgadzają się ze sobą
      a będzie nadal tak jak jest

      i co ja robię tu /u-u/ co ty tutaj robisz
      12 ciężkich szczerozłotych koron moją głowę zdobi
      jest tyle różnych dróg /u-u/
      co ty tutaj robisz
      kolejny piękny marmurowy pomnik koło domu stoi

      Już każdy powiedział to co wiedział
      trzy razy wysłuchał dobrze mnie
      wszyscy zgadzają się ze sobą
      a będzie nadal tak jak jest

      i co ja robię tu / co ty tutaj robisz
    • Gość: poligon Re: Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 18:36
      No to rozwijaj Pan . Kto Panu broni ?
    • piotrek_stargard Krzystek: Chcę rozwoju, a nie wyścigów 19.01.11, 21:20
      Zaraz zaraz, czy mam wnioskować z wypowiedzi "gościa" na forum oraz Prezydenta Krzystka, że to Szczecin sprowadza inwestorów do Stargardu i Goleniowa? No większej bzdury nie słyszałem. Szczecin może być jednym z wielu atutów tych miast (oprócz m. in. dobrze przygotowanych terenów i wydziałów obsługi inwestora, oprócz dróg i lotniska bo w końcu Stargard ma również blisko do Goleniowa) ale autorami inwestycji w tych miastach są władze miejskie(Stargard - Prezydent i UM, Goleniów - Burmistrz i UM), w przypadku wielkich inwestycji Stargardu również PAIZ, oraz Wojewoda.
      Ktoś napisał o nie robieniu inwestycji w mieście tylko pod nim. To Stargard (68 tys. mieszkańców) i Goleniów (22 tys. mieszkanców) to nie miasta?? Dla przypomnienia one mają prawa miejskie. No i zapraszam kiedyś do obydwu miast, tu również inwestycje nie są położone w centrum tylko na obrzeżach - w przypadku Stargardu to nawet 10 km od centrum. Czy u was w Szczecinie rozumiem, że nie ma obrzeży?
      O tej kadrze kierowniczej ze Szczecina w naszych zakładach to wiem, że są. Tylko, że mój kolega stargardzianin pracujący również w kadrze kierowniczej pracuje razem ze stargardzianami, więc fajnie by było jakby ktoś zrobił statystyki jaki procent szczecinian jest wśród kadry stargardzkich i goleniowskich zakładów. Ale to fajnie, bo część stargardzian i goleniowian jeździ do was do pracy a te miasta również potrafią się wam pracą zrewanżować. Czyli region się rozwija i o to chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka