lol76
19.02.11, 10:58
Latam co jakies dwa miesiace.
Lotnisko w Liverpoolu:
Obsluga: Mila, profesjonalisci, biale koszule, szybko, sprawnie, usmiech na twarzy, czeste, krotkie rozmowy z pasazerami.
Kontrola paszportowa: usmiech w odpowiedzi na usmiech. - Witamy.
Lotnisko w Goleniowie:
Paszport sprawdzany 4 razy!!! Przed wejsciem do kontroli osobistej ustawia sie kolejka, cham z wasami, w mundurze i kamienna twarza. Powoli sparwdza paszporty, dokladnie przyglada sie kazdemu pasazerowi. Mimo ze tylko dwa loty - kolejka na jakies 50-60 osob. Kontrola osobista - chamka w mundurze z kamienna twarza, zero usmiechow, zero rozmowy. Widoczne pistolety w kaburach. Znowu sprawdanie paszportow. Przejscie przez wykrywacz metali, odbior bagazu podrecznego, budka a w niej... zolnierz i znowu sprawdzanie paszportow. Widac Goelniow jest powaznie zagrozony terroryzmem. Wszystko super-powaznie, wrecz chamsko.
W poczekalni przed samym wyjsciem do samolotu tworzy sie jakas dziwna 3-ogonowa kolejka, luddzie sie pchaja.
Rece opadaja.