mary_an
06.05.04, 15:49
Mieszkam za granica, ostatnio coraz wiecej osob kojarzy miasto Szczecin. Oto
dwie reakcje ludzi, ktorzy uslyszeli, ze jestem ze Szczecina:
1: Moj profesor od nauk politycznych: "Jestes ze Szczecina? Naprawde?? Nie
bylem niegdy w Szczecinie, ale czesto bywam w Warszawie i slyszalem, ze
Szczecin to prawdziwe pieklo, polityczne dno"
2: Przypadkowa osoba (Polak): "Szczecin? Aaaa, czytalem ostatnio we Wprost, ze
mecie jakiegos nienormalnego prezydenta - kopie Leppera? To musi byc naprawde
smieszne, z tego co czytalem, to straszny idiota, jak to mozliwie, ze
mieszkancy sami wybrali sobie takiego prezydenta?"
W obydwu przypadkach nie wiedzialam jak zareagowac, bo to przeciez prawda, ze
prezydenta mamy strasznego, ze miasto chyli sie ku upadkowi, ze juz
praktycznie osiagnelismy dno. O Szczecinie mowi sie juz nie tylko w calej
Polsce, ale nawet w Europie ludzie rozpoznaja ta nazwe i od razu maja
pejoratywne skojarzenia :((