madziurex
06.05.04, 20:08
Widziałam dziś następujący obrazek.
Na chodniczku pod Trzema Orłami jak zwykle szaleją skejci i rowerzyści. Jeden
z chłopaczków, na oko 18-letni,na rowerze, wykonuje w powietrzu imponującą
ewolucję (wyskok na jakieś 1,5 m w górę) po czym efektownie upada na
żwirowaną alejkę, niemalże skręcając sobie kark...Jakoś wstaje, ale jest cały
(a właściwie w połowie) we krwi. Okazuje się, że jego prawe ucho zostało
artystycznie oderwane od całości (prawie w całości).
Reszta skejtów w panice dzwoniła po pogotowie, chłopak legł. Nie wiem, co mu
się jeszcze stało, ale mogło się to skończyć dużo gorzej. ŻADEN z jeżdżących
nie ma jakichkolwiek ochraniaczy czy kasków (to na pewno jest za mało KUL,
jak sądzę). Jakby zrobili u nas skate-park (sama bym chciała, jeżdżę na
rolkach), to by się pewnie pozabijali.
PS Pomyłka, vanGogh lewe ucho sobie ciachnął.