Dodaj do ulubionych

Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możesz ...

20.05.11, 11:18
Też ogólniki ale lepsze to niż raport pana prof-a sprzed 2 dni.
Powinien Pan zaakcentować, że bez rozwoju gospodarczego, nasze miasto niczym nikogo nie przyciągnie.
Szczecin, to taki spagetti western.
Nie dorówna produkcjom hollywoodskim, chyba, że muzykę skomponuje Ennio Morricone, a główną rolę zagra Clint Eastwood.
Szczecin potrzebuje właśnie takiego Eastwooda i Morricone.
Jasne przejrzyste plany i konsekwentnie realizowane.
Silna osobowość i poparcie całej lokalnej społeczności.
Czy jest taki prezydent albo kandydat na ten urząd?
Czy są tutaj wielcy kultury i gospodarki, którzy wspólnie zasiądą do tej szczecińskiej produkcji?
Wątpię.
Może za kilka lat, może za kilkanaście coś się wreszcie zmieni.
Może...
Obserwuj wątek
    • Gość: Irek Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 11:34
      Ja Szczecinowi dam kopa w dupę, bo właśnie wyjeżdzam z tej wiochy z aspiracjami wielkomiejskimi. Kto ma jeszcze trochę oleju w głowie powinien zrobić to samo.
      • poznaniak_bdk Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes 20.05.11, 11:48
        Myślę, że właśnie takich jak Ty Szczecin najmniej potrzebuje. W skrócie mówiąc - uciekaj jak najdalej. ;) Z Poznania też wyjeżdżają i również im nie kibicuję!
        • Gość: gość Hłe hłe hłe hłe.. elyty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.11, 11:58
          atrakcyjna oferta dla elit gospodarczych, naukowych i kulturalnych

          Uuu tak! Większość tzw. "elyt" co trzęsą Szczecinem i go równo doją, to ludzie ze wsi, którzy się dorwali do koryta i ciągną, ale ciągną! I to jak! Tylko w PGR-ach potrafili tak łoić równo... tę tradycję przenieśli do miasta i wio! Aż sie poszczałem ze śmiechu :)))))

          Elity jeśli są, to w Berlinie, no może w warszawie... "elitarność" Szczecina i jego "elyt", to dobry temat dla kabaretu...
          • Gość: Sz. Jak to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.11, 12:04
            Jak to-nie ma elit?Polityczna elita-Krzystek,Litwiński,Wieczorek,Zaremba,że o B.Arłukowiczu,Napieralskim oraz M.Marcinkiewiczu nie wspomnę.A mecenasi Sochański i Łyczywek?A sędziowie Strączyński i Ścisłowski?A rekiny biznesu z branży gastronomicznej?A całe grono światłych uczonych z lokalnych uczelni?Creme de la creme!
          • Gość: janek Re: Hłe hłe hłe hłe.. elyty! IP: *.pl 20.05.11, 12:22
            O elitach z Warszawy to już nie przesadzaj, są takie same jak w Szczecinie... większość warszawiaków to emigracja z wioch z Mazowsza. Ośmielę się stwierdzić, że przeciętny Szczecinianin przynajmniej nie udaję mieszkańca tego miasta od wieków i nie chlubi się przesadnie swoją "stolycością". Szczecin tak na prawdę jest miastem robotniczym, tak samo jak Gdańsk, Łódź czy Katowice.
            A o elitach w Polsce to można mówić w wypadku Krakowa (jeszcze po Galicji), Poznania (Wielkopolska i to jej organiczne podejście do życia) i Wrocławia (przeniósł się tam Lwów).
            • Gość: Sz. Re: Hłe hłe hłe hłe.. elyty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.11, 12:58
              Czasem warto się zatrzymać a nie wyciągać wnioski na podstawie obserwacji zza szyby....Wielkopolska gospodarność oznacza głównie brak zapłaty dla wykonawców,krakowskie elity uosabia Nowa Huta,natomiast mylenie Warszawy z warszafką jest aż śmieszne....
            • Gość: gość Re: Hłe hłe hłe hłe.. elyty! IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.11, 01:25
              Eee elitarność Poznania, Wrocławia etc. to bym raczej się mocno zastanowił.. w Waszawie z powodów czysto ekonomicznych jest trochę ludzi na poziomie.. nie mówię o warszafce bo ta jest dość debilna i ograniczona jak całe mazowsze, mocno trącące radjem maryja.. A elitarność Krakowa? Mieszkałem tam, nie zauważyłem, natomiast dośc mają ograniczoną metlaność te ich elyty... bardzo konserwatywni i ciągle mi przypominali panią Dulską, tylko uważali że są lepsi od tych z mazofsza.. bo tam dulszczyzna panuje wszem i wobec.

              Szczecin nie jest miastem stricte robotniczym.. to trochę pomyłka historyczna.. był miastem bardzo ciekawym, ponieważ trafiała tutaj emigracja z Polski.. nie robotnicy. W międzyczasie to zanikło a już zupełnie po '68, i wowczas zaczęła się przewaga robotniczo-żołnierska.. z tym że robotniczo to było ale dość specyficznie.

              Po 89 raz że cześć ludzi tworzących to miasto po wojnie wymarła, a dwa że władze miasta nie były zainteresowane tymi zrębami społeczno-twórczymi, tylko dość brutalnie wygoniono to po raz kolejny ze Szczecina tym razem łapami lokalnych "elyt".. a te rzeczywiście w większości są napływowe z głebokiej i ubogiej prowincji więc są dostatecznie agresywne i pazerne i kompletnie nie rozumieją tego miasta ani jego historii po '45...

              A teraz to jest szambo z dyrekcją szmbonurkuf :))) ogłaszm koniec miasta :)
              • swarozyc Re: Hłe hłe hłe hłe.. elyty! 21.05.11, 10:09
                Gość portalu: gość napisał(a):
                ogłaszm koniec miasta :)
                ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                Uratuje nas tylko zarzad komisaryczny, stan wyjatkowy i wzmocnione patrole ZOMO,co 200 m...
                • Gość: gość Re: Hłe hłe hłe hłe.. elyty! IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.11, 20:33
                  no to siem zapiszem do szczecinskiego zomo...
                  • swarozyc Re: Hłe hłe hłe hłe.. elyty! 22.05.11, 14:03
                    Gość portalu: gość napisał(a):
                    no to siem zapiszem do szczecinskiego zomo...
                    ---------------------------------------------------------------
                    Sadysta-nekrofil...
        • Gość: asd Belkot... IP: *.liberty-it.co.uk 20.05.11, 15:48
          Panie doktorze - ten artykul to belkot!

          Nawet tytul jest belkotliwy. Niech pan spojrzy na to co sie dzieje na swiecie - reklama duzych mist jest naturalnym stanem rzeczy; im szersza i atrakcyjniesza oferta - tym wiecej chetnych, tym popularniejsze miasto!
          Decyzja o osiedleniu sie (lub pozostaniu) zalezy w glownej mierze od ofery ekonomiczno-edukacyjno-kulturalnej... Co ja moge daz miastu w zamian? Bede tam ciezko pracowal, placil podatki, wychowywal swoje dzieci itd... To chyba logiczne!
          __________________
          Co jakis czas pokazuje sie w szczecinskiej GW pseudo-naukowy artykul o tym ze 'nie jest tak zle'! Co gorsza za kazdym razem wyczuwam w nim przerost formy nad trescia - czy chodzi tutaj o osobiste dowartosciowanie sie?
          W SZczecinie jest balagan - ok nie trzeba o tym ciagle pisac, ale z drugiej strony przestancie publikowac tego typu belkot (jak komentowany artykul).

          Pozdrawiam.
          • andreas.007 Re: Belkot... 20.05.11, 16:38
            Można odnieść wrażenie, że Gazeta próbuje wykazać mieszkańcom,
            że zyje im sie tu lepiej niż myśla, a ich oczekiwania sa wygórowane.
            Niemniej sami dziennikarze zyja w tym miescie, wiedza dobrze...
            Na pewno nie sa oszustami, ani głupkami...
            ;)
        • Gość: bieta Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.11, 10:16
          Zgadzam się z Panem - szczecinianka.
        • bietaw Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes 21.05.11, 10:24
          Tak jest, zgadzam się z Panem! Potrzeba tu osób, zwłaszcza młodych, którym się chce coś zrobić dla Szczecina. Szczecinianka.
      • Gość: spier...laj Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 20.05.11, 15:53
        bardzo dobrze debili i nieudacznikow tu nie potrzeba ....juz widze nierobie jak sobie radzisz w poznaniu albo w warszawie.... wszyscy ci narzekajacy nieudacznicy powinni opiscic to miasto .....wont ..SZCZECIN WOLNY OD ZYCIOWYCH DEGENERATÓW!!!!
        • Gość: . Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.11, 16:24
          Gość portalu: spier...laj napisał(a):

          > bardzo dobrze debili i nieudacznikow tu nie potrzeba ....juz widze nierobie jak
          > sobie radzisz w poznaniu albo w warszawie.... wszyscy ci narzekajacy nieudaczn
          > icy powinni opiscic to miasto .....wont ..SZCZECIN WOLNY OD ZYCIOWYCH DEGENERAT
          > ÓW!!!!

          Ciekawe netowy napinaczu czy potrafiłbyś to powiedzieć temu gościowi w twarz?
    • andreas.007 Cała prawda o Szczecinie w jednym zdaniu... 20.05.11, 12:22
      " W działaniach zmierzających do rozwoju miasta należy stosować możliwie najmniej polityki, pozostawiając ją na szczeblu krajowym. Bardziej nas powinny interesować inicjatywy pozytywne, przejawy działania dla dobra miasta (apel ten można też skierować do środków masowego przekazu), a nie na przykład utarczki personalne pomiędzy poszczególnymi radnymi miasta."
      ---/-

      Trudno mówić o rozwoju miasta skoro radni w zależności od opcji partyjnej
      wzajemnie siebie blokują i niszcza inicjatywy z innej partii.
      Nadto zaryzykuje stwierdzenie, ze współpraca z innymi gminami
      także jest uzależniona od tychże układów partyjnych!
      Po prostu partie wzajemnie nie chcą sie przyczyniać do ewentualnych dobrych posunięć,
      które mogłyby być zapisane na korzyść samorządowców z innej partii.

      Polityka niszczy to miasto, a w tej kadencji to jest najlepiej widoczne,
      gdyż nie ma jednej siły partyjnej dominującej i mamy szarpaniny.
      • swarozyc Re: Cała prawda o Szczecinie w jednym zdaniu... 20.05.11, 12:33
        andreas.007 napisał:
        " W działaniach zmierzających do rozwoju miasta należy stosować możliwie najmniej polityki,
        '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        kolejny katolak, tym razem dochtror, nie wie co to jest polityka i najprawdopodobniej kojarzy ja z tym co widzi w Polsce, co, z kolei, polityka nie jest..

        U Arystotelesa jest rozumiana jako rodzaj sztuki rządzenia państwem, której celem jest dobro wspólne.[...]
        Czyli - jak najwiecej polityki!
        • andreas.007 Re: Cała prawda o Szczecinie w jednym zdaniu... 20.05.11, 12:40
          Masz racje, to nie polityka niszczy to miasto,
          ale partyjniactwa niszcza to miasto!
          Bo przez polityke rozumie sie u nas rozgrywki miedzy partiami.

          Niestety słowo polityka uzywane jest w złym znaczeniu, pejoratywnym,
          tak jak inwestycje kojarzone sa z wydatkami...
    • Gość: gość Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.11, 12:43
      GW wpadła w jakąś dziwną manię pytania o receptę na przyszłość miasta tylko jednej grupy - profesorów i doktorów, teoretyków którzy są oderwani od realiów. O takie recepty należy pytać ludzi lokalnego biznesu, choćby takiego Andreasa. Bo to oni płacą podatki na utrzymanie takich wszystkowiedzących z tytułami.
      • swarozyc Andreas siedzi na forum od wielu lat.. 20.05.11, 12:49
        i juz dawno wszystko powiedzial, z czym moge sie prawie w 100% zgodzic..
        no ale Andreas nie dorwal sie do zloba i nie uszczesliwia na sile ciecinian swoimi pomyslami rodem z cyrku monty pytona..., jak "niezbedni"
        • andreas.007 Re: Andreas siedzi na forum od wielu lat.. 20.05.11, 13:38
          Nie jestesmy geniuszami... wszyscy to o czym tu sie wyrażamy wiedza,
          ale my to piszemy, a decydenci zyja w innym swiecie puszczajac do siebie oczko.

          "Jesli wejdziesz miedzy wrony...", ale zaczyna sie powoli kształtowac
          takze wśród ludzi wladzy, samorzadowców pewna swiadomość.
          Nie podoba im sie czesto, ale poddaja sie "sile złego na jednego".
          Nasze opinie na pewno dla wielu z nich sa wskazówka, ze nie sa jedyni,
          a bedac w tym wiedza wiecej... nawet niektorzy nagrywaja.

          Nic nowego nie wymyslono i sie nie wymysli zasady dzialania w sferze gospodarczej sa jasne,
          jednak gdy nałozy sie na to dzialalnosc partyjna, to zaczyna sie robic kaszana.

          Rozmawiałem z wieloma ludzmi z władzy, takze z zarzadu miasta,
          czesto zgadzali sie ze mna w roznych sprawach, takze były dla nich głupota,
          ale tłumaczyli sie pewnymi zasadami urzedowymi, bezwladnoscia decyzji na urzedzie.
          Poza tym tych, ktorych znam nie podejrzewam i recze, ze nie sa sklonni do przekupstwa,
          ale niestety musza niejednokrotnie ulegac naciskom partyjnym.
          Tak sie składa, że partie maja wiekszy wpływ na władze i urzednikow,
          niz jakakolwiek próba korupcji... najlepiej wiec korumpowac przez partie.
          Bo w partiach odpowiedzialnosc sie rozmywa, nie ma, ale władze maja!

          Sam pan prezydent Krzystek przeciez wyrwał sie z usciku PO,
          ale wpadł niestety w ramiona dwóch innych partii.
          Byc moze teraz jest mu łatwiej powiedzmy lawirowac miedzy dwiema siłami,
          ale jednak bardziej jest politykiem niz urzednikiem.
          To niestety jest problem.

          Zaden rozsadny manager nie zgodzi sie na wziecie stanowiska,
          na ktorym bedzie musiał słuchac sie rad i wskazówek płynacych od ludzi
          nie majacych pojecia o zarzadzaniu, ale majacy wpływy partyjne.

          To jest kompromis, który staje sie dysonansem.

          A tu prosze potwierdzenie moich słow:

          "Władysław Dzikowski powiedział "Gazecie" w ubiegłym tygodniu, że odchodzi z klubu PO, bo "Klub Platformy Obywatelskiej skupia się na tym, jak zniszczyć prezydenta Szczecina, działa na niekorzyść miasta i wyborców.

          Dzikowski mówił też o utrzymywanej nakazami dyscyplinie klubowej: "Przeszkadzało mi, że cała energia naszego klubu wykorzystywana jest w celu upokarzania urzędu prezydenta. Przeszkadzało mi, że mieliśmy głosować przeciwko budżetowi miasta, żeby zaszkodzić prezydentowi Krzystkowi. Przecież to działanie na niekorzyść miasta, a nie Piotra Krzystka. Szkoda mi tylko moich koleżanek i kolegów z PO, którzy muszą znosić różne nakazy, co do tego, jak należy głosować."


          Więcej... szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,9616530,Dzikowski_powie_o__nieudogodnieniach__w_klubie_PO.html#ixzz1MtIPLyyl

          Mozemy wiec sobie wymyslac co chcemy na forum, w Gazecie,
          ale jezeli tego nie wymysli partia, to mozemy zapomniec...

          Takie inicjatywy, dyskusje daja do myslenia, ale tu jest potrzebny system dobry,
          mechanizm dzialania, a nie dyskusje, bo te koncza sie tak,
          jak dyskusja w Gazecie o sprzataniu Szczecina... czyli niczym.
    • 1przeciwnik_glupoty lista pobożnych życzeń bez źródeł finansowania 20.05.11, 12:56
      Piękna lista "co trzeba zrobić", tylko nigdzie, kto za nią zapłaci i dlaczego...
      • Gość: Sz. Re: lista pobożnych życzeń bez źródeł finansowani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.11, 13:03
        No i co z tego?Doktor stał się "cytowanym naukowcem",któremu wydaje się,że pozjadał wszelkie rozumy,gwno się cieszy,bo choć raz pomyje chluśnięte zostaną nie w redaktorską twarz,ludzie mają ubaw czytając te bzdety-wszystko się kręci.Nie zapominaj też,że jest rok wyborczy-cyrk naprawdę zacznie się kręcić jesienią....
    • stary.telewizor Szczecin bierze ode mnie więcej niż może mi dać! 20.05.11, 14:12
      jeden uważa, że Szczecin powinien machnąć ręką na pieniądze z budżetu państwa i rozwijać się na własna rękę ( państwo ewentualnie, to co zbudujemy będzie zmykać ), drugi uważa, że Szczecinowi niepotrzebni są politycy ( politykę wobec Szczecina będą robić warszawiacy ).
      Czy ich pogięło?
      Obaj są kierownikami jakiś mądrze nazwanych zakładów, katedr czy instytutów naukowych, a bredzą literackie pięknoduchy!
      Ja pytam, dlaczego Świnoujście nie chce do aglomeracji szczecińskiej, skoro przez Zalew ( grobla, most ) jest tak samo daleko jak z Gdyni do Gdańska, a innych przeszkód nie widać?
      Twierdzę, że z powodu braku polityki właśnie i pieniędzy, którymi w Świnoujściu nie chcą sie dzielić z dziadowskim, pod względem finansów, Szczecinem!
      • andreas.007 Re: Szczecin bierze ode mnie więcej niż może mi d 20.05.11, 14:19
        Nawet Stare Czarnowo nie chciało wejśc pod rzady Szczecina...

        Trudno powiedziec o co dokladnie chodzi, ale uwazam,
        ze najbardziej o to, ze w Szczecinie rzadza partie, a nie zarzad miasta czy radni!
    • Gość: e-n Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.11, 19:58
      Coż można zrobić dla Szczecina jeśli sa tacy gospodarze. Prosze sobie obejrzeć strony z górnolotnymi nazwami związanymi ze Szczecinem np. szczecinonline.com i o podobnych adresach. Jak świat może spostrzegać takich gospodarzy. Gdyby gospodyni trzymała w lodówce tyle czasu dowolna karmę to ona sama by już z tej lodówki wyszła. Problem jest taki, że ktoś kto odpowiada za życie strony cos sobie nawrzucał, zgarnął kase, a teraz te stare treści gnija lata na stronie. W innych miastach nawet powiatowych działają kamerki online. W Szczecinie też są ale tylko z nazwy. Wstyd i jeszcze raz wstyd. Ja się wstydzę za swoje miasto, może nawet nie za miasto ale za gospodarzy, którzy pewnie maja w nosie wspomaganie inicjatyw ludzi młodych i żeby mieć mniej kłopotów rzucaja im na poczatku kłody pod nogi. Dlatego jest jak jest. Cała Polska ludzi, którzy coś próbuja robić mówi o nas, że to sypialnia, że tu sie nic nie dzieje, że nie ma czego tu szukać i że z tego powodu większość tych najlepszych wyjechała do np. Poznania, Wrocławia czy Łodzi.
    • Gość: . Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.11, 20:13
      www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110521/SZCZECIN/843180022
      Prezydent Piotr Krzystek zachęcał berlińczyków do inwestowania w Szczecinie. Ufam, że za kilka lat Niemcy będą jeździć do pracy w naszym mieście, tak jak teraz wielu szczecinian podróżuje do Niemiec – mówił na spotkaniu w Berlinie.

      Jesteśmy najbliższymi sąsiadami, których dzieli zaledwie 120 km – mówił prezydent Szczecina w Berlinie, w siedzibie Commerzbanku. Wziął udział w spotkaniu zorganizowanym przez Fundację Przyszłość Berlina (Zukunft Berlin). Spotkanie otwiera cykl imprez, w których udział będą brać przedstawiciele polskich regionów sąsiadujących z Niemcami. Podobny odbył się z udziałem przedstawicieli przygranicznych landów.

      Prezydent podkreślał atuty Szczecina. Mówił o wizji Zielonej Wenecji Północy i znaczeniu miasta na jachtingowej mapie Polski i Europy.

      Nie ukrywał, że liczy, iż Berlin włączy się do realizacji wspomnianej wizji. Wskazał na dzielnice Reinickendorf i Kreuzberg, z którymi już udało się nawiązać współpracę. Gospodarcze wrota Krzystek wskazał przykłady nowej rzeczywistości pogranicza.

      – Jesteśmy bliżej, niż niektórzy myślą – mówił. Wielu berlińczyków przyjeżdża do Szczecina po zakupy, do fryzjera, lekarzy specjalistów. Leczenie u nas staje się prostsze, gdyż niektórzy stomatolodzy mają już podpisane umowy z niemieckimi kasami chorych. Młodzi ludzie ze stolicy Niemiec studiują u nas
      medycynę, nauki ścisłe. To samo dotyczy szczecinian w Berlinie.

      Obawy, że Niemcy wykupią Szczecin nie sprawdziły się.

      – Wręcz odwrotnie – żartował prezydent. – Polacy wykupują Niemcy, osiedlają się w Loecknitz, Pasewalku, okolicy. Zakładają tam firmy.

      Równie chybione okazały się obawy, że zalejemy niemiecki rynek pracy. Coraz częściej słyszymy głosy
      Niemców, że został otwarty zbyt późno. Prezydent przekonywał, że Szczecin dla Berlina to gospodarcze
      wrota do Polski Północnej. Zachęcał do inwestowania w specjalnej strefie ekonomicznej, korzystania z ulg podatkowych.

      Pięta kolejowa
      Problemem nierozwiązanym pozostaje nadal połączenie kolejowe obu miast. Brak elektryfikacji 33 kilometrów kolejowej trasy.

      – Gdyby Federalne Ministerstwo Transportu, budownictwa i Rozwoju Miast włączyło ten odcinek do listy priorytetów, tak jak uczyniono to z połączeniem Wrocław-Berlin, za kilka lat spędzalibyśmy w pociągu tylko godzinę.

      O szansach i konieczności zmiany kierunku na wschodni mówił w Berlinie Juergen Engert z Fundacji Przyszłość Berlina.

      – Po upadku muru berlińskiego nastąpiło symboliczne pożegnanie Europy podzielonych – powiedział. – Musimy wykorzystać geografię, która otwiera nowe obszary współpracy. Obecny na spotkaniu deputowany do Bundestagu zaapelował, by zaprosić federalnego ministra transportu, by przejechał się koleją z Berlina do Szczecina.

      – Może wtedy zajmie się problemem – dodał.
    • Gość: glut Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.globalconnect.pl 22.05.11, 13:21
      Ciecin dał mi nieźle po dupie, ale to jemu bije dzwon na pogrzeb. Na cmentarz nie przyjdę, nie znoszę towarzystwa lumpów.
      • Gość: do lumpa Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 23.05.11, 23:24
        to spie.......j lumpie
        • Gość: lump Re: Nie pytaj, co Szczecin ci da, ale co ty możes IP: 213.155.180.* 24.05.11, 09:51
          Udesz w stuł, a norzyce ci odpyskujom. Pewnie trafiło na wadze, arz mnom zaczensła ta zdecydowana odpowieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka