absztyfikant 04.06.04, 17:57 Nic dodac, nic ujac. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wrr Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach IP: *.MAN.atcom.net.pl 04.06.04, 21:19 Kto pozwala na niszczenie zabytkow? Pytam sie kto personalnie za to odpowiada ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szn Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach IP: 217.98.72.* 04.06.04, 21:23 rekonstrukcja baszty to rewelacjny pomysl!! Mam nadzieje ze wlasciciele firmy Sanix-Tur kochaja Szczecin i sami pomoga w rekonstrukcji kawalka historii...mieszkancy im tego nigdy nie zapomna!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.04, 13:29 Czy właścicielem firmy Sanix-Tur nie jest przypadkiem p. Turbaczewski? Jeśli tak, to chłopina ma teraz poważniejsze kłopoty na głowie - prokuratora za Bryzę. Obawiam się, że nie będzie sobie pierdołami głowy zawracał:((( Odpowiedz Link Zgłoś
albert_c Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach 08.06.04, 08:06 Gość portalu: Andy napisał(a): > Czy właścicielem firmy Sanix-Tur nie jest przypadkiem p. Turbaczewski? * nie przypadkiem wlasnie p.T. jest wlascicielem:( Odpowiedz Link Zgłoś
mike102 Tych fundamentow nie nalezy zachowywac... 05.06.04, 12:10 Te baszte i mury nalezy ZREKONSTRUOWAC!!! Jest to jedno z najwspanialszych i najwazniejszych znalezisk archeologicznych w powojennych czasach. Tu sie nie ma nad czym zastanawiac! Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach 05.06.04, 15:55 Obawiam sie, ze 'profanum' wygra z 'sacrum'. Chcialbym sie mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach IP: *.fnet.pl 05.06.04, 16:00 i mylisz się. (pytanie jak określić zwycięstwo i co nim już będzie: zachowanie odkryte, zachowanie zakopane, zachowanie odbudowane ..., mur i baszta czy tylko jedno z nich?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duchCC Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach IP: 217.153.6.* 07.06.04, 13:25 Tę basztę też okradną jak samochód Hakenów na Cmentarzu Centralnym. Dlaczego? - bo kręci się koło niej Ryszard Kotla - przewodnik PTTK - nie upilnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
masaladosa Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach 07.06.04, 22:36 zgadzam sie w stu procentach-choc oczywiscie lepiej byloby zrekonstruowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bliżniak Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach IP: *.pomorzany.v.pl 07.06.04, 23:57 fajnie............ a czy ktoś pomyślał o tym, aby zostawić co nieco po sobie, bo to jest tak jak byśmy wcale nie istnieli ŻADNYCH REKONSSTRKCJI,( A MOŻE OSOBY W DRUGIM ŻYCIU OPISZĄ JAK TO WYGŁADAŁO) poważnie to tak jest przeszłość, którą należy pielęgnować, jest teraźniejszość, którą należy tworzyć ....a histria oceni ............... chyba że nas nie ma!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eska Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach IP: 217.153.169.* 08.06.04, 01:27 tak, czekałem na taki głos... to co tam teraz stawiają jest o WIELE lepsze i będzie świadczyć o naszych czasach podobnie jak wiele innych wspaniałych budynków tfuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szkodnik Re: Odkrytą przy ul. św. Ducha basztę trzeba zach IP: 62.233.173.* 12.06.04, 17:12 Stacje benzynowa postawia pewnie... Albo McDonalds drive-thru Odpowiedz Link Zgłoś
germanus Baszta 1 12.06.04, 19:31 Nieraz, gdy wątek bardzo ważny, moje komentarze z RS (lub RzM) powtarzam. Miłej lektury. Rozmówki Szczecińskie Baszta 1 - Według mnie jest to rewelacyjne odkrycie - zaciągnął po swojemu Przewodnik. - Bomba, prawdziwa bomba - entuzjazmował się Mieszkaniec. - To mi rzeczywiście wygląda na bombę... - dość szybko powiedziała Konserwator. - Miło mi bardzo słyszeć taką op... - ... z opóźnionym zapłonem... - Jak to? - ... czyli najbardziej szkodliwą - dokończyła. - Co? - Przewodnik nie mógł uwierzyć. - Mówimy o właśnie odkrytej baszcie, prawda? - upewnił się Mieszkaniec. - Jak najbardziej - wtrącił Inwestor. - To wyjątkowa perełka i musi być zachowana - powiedział spokojnie, ale donośnie Przewodnik. - To jest mój teren, moja działka - Inwestor mówił prosto i pewnie. - XIV-wieczna, aż trudno uwierzyć - znów zachwycił się Mieszkaniec - takie szczęście. - Właśnie - potwierdziła Konserwator - bomba z siedemsetletnim zapłonem. Ja to mam pecha! - Wystarczy, że miasto ma szczęście - stwierdził milczący do tej pory Historyk - do tej pory tylko czytaliśmy o murach obronnych. Teraz mamy okazję je zbadać. - Co tu jeszcze badać? - zainteresował się Inwestor - kupa starych cegieł. Do tego w ziemi. - Jak widać - pośpieszyła z wnioskiem Konserwator - rozwiązanie samo się nasuwa. - Proszę podać definicję zabytku - poprosił znienacka Przewodnik. - Jakaś staroć - popisał się wiedzą Inwestor. - No, prawda, wiadomo - rzeczowo zaczęła Konserwator - stara rzecz albo budowla, wartościowa czasem, można rozważyć... - Obiekt lub zespół obiektów - Historyk zaczął mówić tak spokojnym głosem, że nikt nie odważył się mu przerwać - stanowiący świadectwo epoki lub zdarzenia, mający wartość historyczną, naukową, kulturalną, artystyczną i podlegający ochronie prawnej. Na chwilę zapadła cisza, a potem odezwał się głos Inwestora: - Więc jest oczywiste, że to nie jest zabytek, bo - chcę spytać retorycznie - jaką wartość artystyczną ma kilka cegiełek. Zebrani spojrzeli po sobie, a Mieszkaniec rzekł: - Racja, oczywiście, do tego te cegiełki ochlapane są jakimś wapienkiem... - Rozbierzemy więc.. - pociągnął temat Przewodnik. - ... i przekażmy na odbudowę stolycy! - nagle zaśmiał się Mieszkaniec. - Mogę was skontaktować z takimi, co dobrze zapłacą za te cegiełki - zaoferował się Inwestor. - Ależ one nie są nasze - zmartwił się Przewodnik. - Racja - zreflektował się Inwestor - teoretycznie należą do mnie, więc ... daję je wam za darmo. - A ja myślę, że co jest w ziemi, to należy do narodu - zamruczał cichutko Historyk. - Ależ wykopaliska jeszcze trwają... - zaniepokoiła się Konserwator. - Powiemy archeologom, że fundusze na ten rok wyczerpane - znalazł rozwiązanie Inwestor. - Inwestor - Mieszkaniec poczuł przypływ ciepła - ty jesteś wyjątkowo równy facet. - Tak jest, nie docenialiśmy cię - przyznał Historyk. - Ja dla miasta zrobię wszystko - zdeklarował się Inwestor. - ... i jest dokumentacja wykopalisk - Konserwator nie przestawała się martwić. - Naprawdę? - Przewodnik był zdecydowany załatwić sprawę do końca - czy jest jakiś problem? - Wydaje się, że przy odrobinie... - zaczęła Konserwator. - ... dobrej woli - wtrącił Mieszkaniec - czy tak? - ... właśnie - dodał Inwestor - to nic dla mnie... - No to przynajmniej wiemy, na czym stoimy - powiedział jakoś inaczej Historyk. - A raczej siedzimy - dodał Mieszkaniec tym samym tonem. - Bo to są rozmowy kontrolowane - zakończył temat Przewodnik. Odpowiedz Link Zgłoś
germanus Baszta 2 12.06.04, 19:34 I ciąg dalszy. Rozmówki Szczecińskie Baszta 2 - No to pożartowaliśmy sobie nieco - z bardzo nietęgą miną powiedziała Konserwator. - Załóżmy... - z niejaką nadzieją zdążył wtrącić Mieszkaniec. - ... a teraz omówimy temat po tytułem "Zagospodarowanie popomorskiej baszty w czasach epoki kamienia komputerowego" - dokończyła Konserwator. - Co? - wyrwało się Historykowi. - ... czyli doliny krzemowej - wyjaśniła - taka przenośnia. - Dalej nie rozumiem - przyznał się Historyk. - Jest kamień, krzem znaczy - pozornie cierpliwie wyjaśniała Konserwator - jest więc dolina, są komputery - posłała Inwestorowi uśmiech pt. "z kim my musimy się zadawać". - Ja tu widzę cegły - spróbował wyprostować dyskusję Przewodnik. - A cegły są z gliny - dodał Mieszkaniec. - Właśnie - spróbowała starego triku Konserwator - epoka niby komputerowa, a grzebiemy się w cegłach. - Więc zgodnie z duchem epoki - Historyk postanowił podsunąć jej własny miecz - proponuję obejrzenie wizualizacji komputerowej średniowiecznej baszty - kliknął myszką. Cegiełki się poukłady w zgrabne stosiki, baszta się obróciła, przekroiła, pocięła w plasterki, podświetliła. Okoliczny teren sam się odsłonił i odpowiednio podsypał, budynek odsunął, wyrosła zieleń. Konserwator siedziała nieporuszona. - Zupełnie jak w kinie - przyznał Inwestor. - Jak w "Kosmosie" - podsunął Mieszkaniec. - Tylko proszę bez aluzji! - natychniast uniosła się Konserwator. - Uderz w stół... - zaczął Przewodnik. - Koniom lżej - dokończył Mieszkaniec. - Ależ oczywiście - upokoił ją Historyk - nie będziemy dyskutować dwudziestowiecznych zabytków. - Szczególnie tych z drugiej połowy wieku. - Neogotyckiej poczty też nie wspomnimy... - Nie będziemy tracić twego cennego czasu... - Nie będziemy ci przypominać, jak z ... - Ja tylko wykonuję pracę, do której zostałam powołana! - Konserwator niemal się uniosła. - U-uu - zauczał cichutko Przewodnik. Zapadła dziwna cisza. Historyk ponownie oglądał obracającą się basztę, Mieszkaniec szczególnie intensywnie patrzył jej w oczy, Przewodnik wygładzał dłonią gładziutki z natury stół, a Inwestor nerwowo rozglądał się po twarzach zebranych. - Tak? Czy coś stało? - zapytał wreszcie. - Zbliżamy się do końca narady - powiedział spokojnie Mieszkaniec. - Ustaliliśmy bowiem... - Informujemy cię, Inwestor - Historyk był pewien, że może to zakomunikować - że Konserwator wydając decyzje odbudowy baszty jednocześnie do odwołania wstrzymuje twoją budowę. - Ja się nie upieram, ja jestem otwarty na sugestie - powiedział niespodzianie Inwestor. - Co to znaczy? - Zawsze twierdziłem, że dla miasta wszystko zrobię - nie zważając na dzikie konserwatorskie spojrzenia Inwestor deklarował dalej. - Przeprojektujesz, odbudujesz, udostępnisz? - Jak najbardziej - zobowiązał się Inwestor. - No to, Konserwator - jakby podsumował Historyk - nie pozostaje ci nic innego, jak dopilnować spraw papierkowych. - Będziemy mieli niezłą atrakcję - otwarcie już cieszył się Inwestor. - Przyszłe pokolenia będą ci wdzięczne - potwierdził Mieszkaniec. - A w szkołach będą uczyć, że to dzięki tobie uratowano basztę - dodał Przewodnik. - Będziesz jednym z symboli ciągłości historii Szczecina - Historyk ostateczne zatwierdził rangę Inwestora. - A dacie skopiować program - zapytał cichaczem Inwestor - też bym sobie porysował. - Za basztę ...damy - Historyk mrugnął szelmowsko. Odpowiedz Link Zgłoś