Dodaj do ulubionych

KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO?

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 12:34
Ponieważ nie wierzę, iż ten nagłówek zbyt długo tu zostanie, napiszę w skrócie.

Mam pytanie. Kto z Was jeszcze wierzy w to miasto? Do jego kresu zostały
tygodnie, a potem nic, tylko pustynia. Jeżeli ktoś mi jeszcze będzie twierdził,
iż updek stoczni jest niemożliwy - gratuluję głupoty. Jeżeli uważa, iż jeden
zakład mniej w mieście nic nie zmieni - gratuluję debilizmu. A stocznia ogłosi
upadłość. I to już niedługo. 40 mln to nie 5 złotych na bułki - i tego nikt nie
da bankrutowi, jakim jest stocznia.

Gratuluję świcie Pana Tałasiewicza doprowadzenia jednego z najlepszych
przedsiębiorstw połowy lat 90. do upadku.

Gratuluję Panu Piechocie łapczywości na pieniążki. Widać parę miesięcy w
stolicy wystarczy, aby twierdzić, iż Szczecin musi wykorzystać swoje
turystyczne położenie nad Bałtykiem.

Dlaczego w tym mieście musi ... tak być, że polityk, który w końcu może coś
zmienić, się na miasto wypina? Dlaczego Balazs przesrał autostradę, a Piechota
roz...i stocznię? Czemu nikt nie rozlicza takich ludzi?

Dlaczego z tego miasta spierdalają wszyscy, którzy chcą tu inwetsować? Jeżeli
ktoś chce zainwetsowac, to chyba normalne, że chce potem na tym zarobić. O czym
myślały głowy z Magistratu, tracąc Bekdasa, Chevreltona a teraz jeszcze tą
fabrykę? Przecież tu ... już nikt nie chce inwestować, a tym bardziej
przyjeżdżać. Co się ... dzieje w tym mieście?

Gdzie jesteście, wręcz nienaturalnie śmieszni i dziecinni do granic optymiści w
postaci ZetKi i Mike'a? Czy nadal chce Wam się drwić mi w żywe oczy, iż to ja
widzę to wszystko tak czarno? Bo pół roku temu tak kwitowaliście moje opinie.

Chciałem tu zostać - wierzcie mi. Ale nikt nie może żyć na pustyni - może z
wyjątkiem jakiś małych robaków. A ja takim nie chcę zostać. Muszę, choć nie
chcę podzielić los tysięcy innych ludzi, uciekających stąd, gdzie tylko się da.

Zwróćcie uwagę, jak na upadek misata patrzy Polska. W gazecie nie ma nawet
wspominki o tym - może jest w lokalnej. Rozpierdala się jeden z największych
zakładów przemysłowych w tym mieście, a nasi dziennikarze nawet nie potrafią
tego pokazać w wydaniu krajowym. To żenujące.

Za 50 lat dzieci się będą uczyć na historii: Było kiedyś duże miasto portowe na
Zachodzie. Nazywało się Szczecin. Niestety port zlikwidowano, a stocznia
zbankrutowała, a miasto spadło do roli powiatowego centrum handlowego.

Z wyrazami głębokiej determinacji i rozgoryczenia

Wiesław
Obserwuj wątek
    • stettiner Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 12.03.02, 12:45
      Duzó goryczy, a poza tym groch z kapustą. To na razie zapytam tytlko o jedną z
      rzeczy, których nie rozumiem w tej wypowiedzi. W jaki sposób minister Piechota
      roz.... stocznię? Zarządzał nią? Albo może powinien państwowe pieniądze dać
      prywatnej firmie?
      • Gość: HSPS Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 141.202.246.* 12.03.02, 13:07
        Hej Stettiner, muszę niestety krótko zaoponować w jednym punkcie:

        Druh Jacek miał i ma możliwości pomóc - tylko on nie wie jak, a to nie jego ...
        wina. Prowadzić drużynę HSPS-u to jednak nie to samo co gospodarkę.

        Np. stocznia w Bremie nie dała się uratować (ca. 15000 osób) - próbowano, ale
        sprawa była kryminalna, zarząd wyciągał pieniądze przez Rostock (na odbudowę
        NRD), ale już koncern budowlany Holzmanna został przez interwencję rządu
        uratowany (zależy jak liczyć ok 20 do 60 tysięcy).

        Nikt nie mówi o DAWANIU prywatnej firmie państwowych pieniędzy ! Mówi się o
        zabezpieczeniach, kredytach gwarantowanych i mediowaniu z wierzycielami - to
        jest rola druha J. i jemu podobnych. (oczywiście sytuacja musi być najpierw
        uznana za rzeczywiście ważnł dla regionu i tej gałęzi gospodarki, a taka chyba
        jest ???)
        • zoppoter Rola rządu w gospodarce. 12.03.02, 13:32

          >
          > Nikt nie mówi o DAWANIU prywatnej firmie państwowych pieniędzy ! Mówi się o
          > zabezpieczeniach, kredytach gwarantowanych

          Czyli chodzi o DAWANIE pieniędzy. A czym innym jest wykładanie naszych pieniędzy jako zabezpieczenie albo
          gwarancje kredytowe ?

          > i mediowaniu z wierzycielami - to
          > jest rola druha J. i jemu podobnych. (oczywiście sytuacja musi być najpierw
          > uznana za rzeczywiście ważnł dla regionu i tej gałęzi gospodarki, a taka chyba
          > jest ???)

          Nie mam powodów lubić ministra Piechoty, ale to są sprawy między wierzycielami a dłuznikami, przy czym w obu
          przypadkach mowa o PRYWATNYCH przedsiębiorstwach. Każde przedsiębiorstwo, nawet państwowe powinno
          samo utrzymywac się na rynku. To, że w polsce tak nie jest, albo nawet w Niemczech, to nie jest powód do radości,
          czy do nasladowania.
          Sprawy ważne dla regionu to mogą być sprawy związane ze środowiskiem naturalnym, zatłoczeniem aglomeracji,
          melioracje itp. Czyli kwestie infrastruktury, komunikacji masowej, wymogów dotyczących zatrucia środowiska wobec
          przedsiębiorstw.

          Ważna gałąź gospodarki to taka, która przynosi zyski, a co za tym idzie podatki. A nie taka, do której czujemy
          sentyment. Przedsiębiorstwa same muszą się dostosować do wymogów rynku.
          Stocznie mają akurat dołek, ceny światowe na statki spadły, cykle koniunkturalne to nic nowego w cywilizowanym
          swiecie. Jedne firmy padają inne w ich miejsce powstają, ludzie w tych nowych znajdują pracę. To też jest naturalne.

          Nienaturalne jest to, że moje podatki idą na utrzymywanie albo gwarancje dla przedsiębiorstw, które z definicji mają
          przynosić zyski. Niby dlaczego stoczniowiec ma mieć większe prawa niz ja? Do firmy w której ja pracuję nikt nie
          będzie dopłacał, kiedy znajdzie się w kłopotach, ani żadnych gwarancji rządowych też nie dostanie. I bardzo
          słusznie.
          • Gość: HSPS Re: Rola rządu w gospodarce. IP: 141.202.246.* 12.03.02, 13:47
            Można się długo sprzeczać na temat roli rządu w gospodarce i granic
            interwencji - prywatnie nie mam nic przeciwko temu, żeby moje podatki posłużyły
            do "ratowania" (jak już zaznaczyłem nie przez dawanie) firm w określonych
            sytuacjach i na określonych warunkach. Zdefiniowanie tychże sytuacji i warunków
            jest bodjże najtrudniejszym elementem na którym już wielu speców zęby połamało.

            Nie jestem specjalistą-ekonomistą więc nie mogę ad hoc zaproponować jakiegoś
            modelu, ale jestem przeciwny "amerykanizacji" - to nie jest ludzkie,
            szczególnie jeśli jest szansa na rozsądną pomoc, powiedzieć tysiącom rodzin :
            ha, mieliście pecha, że pracujecie w firmie narażonej na znaczne wahnięcia
            koniunktury, idźcie szukać roboty gdzie indziej.

            Te ciągłe argumenty o prywatnych firmach, kapitalistach itp. są trochę
            przestarzałe, rewolucji nie zrobimy, jedynie co można, to zdać sobie sprawę, że
            w gruncie rzeczy wszyscy płyniemy w tej samej łódce.
            • zoppoter Re: Rola rządu w gospodarce. 12.03.02, 13:55
              Gość portalu: HSPS napisał(a):

              > Można się długo sprzeczać na temat roli rządu w gospodarce i granic
              > interwencji - prywatnie nie mam nic przeciwko temu, żeby moje podatki posłużyły
              >
              > do "ratowania" (jak już zaznaczyłem nie przez dawanie) firm w określonych
              > sytuacjach i na określonych warunkach.

              To, co proponujesz, czyli gwarancje i zabezpieczenia to nic innego, jak DAWANIE.
              >
              >
              > Nie jestem specjalistą-ekonomistą więc nie mogę ad hoc zaproponować jakiegoś
              > modelu, ale jestem przeciwny "amerykanizacji" - to nie jest ludzkie,
              > szczególnie jeśli jest szansa na rozsądną pomoc, powiedzieć tysiącom rodzin :
              > ha, mieliście pecha, że pracujecie w firmie narażonej na znaczne wahnięcia
              > koniunktury, idźcie szukać roboty gdzie indziej.


              Ale tak własnie funkcjonuje amerykańska gospodarka. I tam bezrobocie rzędu 5,8 % uważa się za wysokie, a
              wystepuje teraz w okresie recesji. Bo w lepszych czasach nie przekracza ono tzw bezrobocia naturalnego, okolice
              4 - 5 %. No nie wiem, co jest bardziej nieludzkie, 19 % bezrobocia przy interwencjoniźmie, czy 5,8 % bez
              interwencjonzmu...
              >
              > Te ciągłe argumenty o prywatnych firmach, kapitalistach itp. są trochę
              > przestarzałe, rewolucji nie zrobimy, jedynie co można, to zdać sobie sprawę, że
              > w gruncie rzeczy wszyscy płyniemy w tej samej łódce.

              Własnie. Wszyscy płyniemy w tej samej łódce, tylko niektórzy chcą mieć lepsze miejsca i żarcie za pieniądze tych
              pozostałych. To ma być równość wobec prawa?
              • Gość: HSPS Re: Rola rządu w gospodarce. IP: 141.202.246.* 12.03.02, 14:15
                zoppoter napisał(a):

                > Własnie. Wszyscy płyniemy w tej samej łódce, tylko niektórzy chcą mieć lepsze m
                > iejsca i żarcie za pieniądze tych
                > pozostałych. To ma być równość wobec prawa?
                Zawsze będziesz miał pasożytów, absolutna sprawiedliwość i równość nie istnieją i
                nie będą istnieć bo człowiek jako taki jest niedoskonały. Dlatego proponowałem
                zdefiniowanie pewnych pojęć i wypracowanie mechanizmów "antypasożytniczych".

                Tak tylko na marginesie: nie jestem pewien jak obliczana jest wysokość bezrobocia
                w USA, ale o ile się nie mylę to ze względu na dużo krótsze przysługiwania
                zasiłku ludzie "wypadają" z tej statystyki dość szybko mimo, że nadal nie mają
                żadnej pracy. Trzeba by Jacka zapytać - powinienen wiedzieć.
                (w oficjalne dane nie chce mi się wierzyć lub może w ich optymistyczną
                interpretację, po kilku pobytach i obejrzeniu z bliska jakoś kłóci się ten
                optymizm z tym co widziałem)

                • zoppoter Re: Rola rządu w gospodarce. 12.03.02, 14:32


                  > Zawsze będziesz miał pasożytów, absolutna sprawiedliwość i równość nie istnieją
                  > i
                  > nie będą istnieć bo człowiek jako taki jest niedoskonały. Dlatego proponowałem
                  > zdefiniowanie pewnych pojęć i wypracowanie mechanizmów "antypasożytniczych".

                  To prawda , że pasozyty zawsze się znajdą. I własnie dlatego nie widzę powodu, żeby im jeszcze ułatwiać
                  rozplenianie się. Wszelka pomoc ze strony państwa dla jakiegokolwiek przedsiębiorstwa jest takim właśnie
                  ułatwieniem.


                  > Tak tylko na marginesie: nie jestem pewien jak obliczana jest wysokość bezroboc
                  > ia
                  > w USA, ale o ile się nie mylę to ze względu na dużo krótsze przysługiwania
                  > zasiłku ludzie "wypadają" z tej statystyki dość szybko mimo, że nadal nie mają
                  > żadnej pracy.

                  Mądrzejsi ode mnie ludzie dokonują tych porównań, więc sądzę, że sposób liczenia jest taki sam. O statusie
                  bezrobotnego nie decyduje prawo do zasiłku, tylko fakt rejestracji.

                  > Trzeba by Jacka zapytać - powinienen wiedzieć.
                  > (w oficjalne dane nie chce mi się wierzyć lub może w ich optymistyczną
                  > interpretację, po kilku pobytach i obejrzeniu z bliska jakoś kłóci się ten
                  > optymizm z tym co widziałem)

                  Nie wiem gdzie byłeś i co widziałes. Za to wiem, ze musiałbyś być prezydentem USA żeby mieć spojrzenie chocby
                  zblizone do obiektywizmu. Widzimy tylko wycinek rzeczywistości, to co akurat jest dookoła. Konkretne miasto,
                  dzielnicę, może jakiś region. Takie osobiste obserwacje nigdy nie będą ilustracją całosci.

                  • Gość: HSPS Re: Rola rządu w gospodarce. IP: 141.202.246.* 12.03.02, 14:42
                    zoppoter napisał(a):

                    >
                    > Nie wiem gdzie byłeś i co widziałes. Za to wiem, ze musiałbyś być prezydentem U
                    > SA żeby mieć spojrzenie chocby
                    > zblizone do obiektywizmu. Widzimy tylko wycinek rzeczywistości, to co akurat je
                    > st dookoła. Konkretne miasto,
                    > dzielnicę, może jakiś region. Takie osobiste obserwacje nigdy nie będą ilustrac
                    > ją całosci.
                    >
                    Zgadzam się - czasami jednak pomaga, jakbyś tylko słuchał przemówień Gieka i
                    chodził tylko na zebrania partyjne, a nie próbował nawet na podstawie wycinkowych
                    danych przeprowadzić drobnej (dalekiej od doskonałości) analizy to mógłbyś do
                    dzisiaj wierzyć, że PRL był krajem miodem i mlekiem płynącym. Za długo żyłem w
                    PRLu, żeby bezkrytycznie wierzyć w jakiekolwiek ofcjalne dane (i tu też nie ma
                    obiektywizmu) -
                    • zoppoter Re: Rola rządu w gospodarce. 12.03.02, 14:49

                      > Zgadzam się - czasami jednak pomaga, jakbyś tylko słuchał przemówień Gieka i
                      > chodził tylko na zebrania partyjne, a nie próbował nawet na podstawie wycinkowy
                      > ch
                      > danych przeprowadzić drobnej (dalekiej od doskonałości) analizy to mógłbyś do
                      > dzisiaj wierzyć, że PRL był krajem miodem i mlekiem płynącym. Za długo żyłem w
                      > PRLu, żeby bezkrytycznie wierzyć w jakiekolwiek ofcjalne dane (i tu też nie ma
                      > obiektywizmu) -
                      • Gość: HSPS Re: Rola rządu w gospodarce. IP: 141.202.246.* 12.03.02, 15:01
                        zoppoter napisał(a):

                        > Obudź się. PRL-u już nie ma. Nie ma też cenzury. Jeżeli nawet działa jakaś rząd
                        > owa propaganda, to ona szybko jest
                        > weryfikowana przez opozycje, media.
                        > Porównywanie oficjalnych danych publikowanych w państwie totalitarnym do oficja
                        > lnych danych publikowanych w
                        > państwie demokratycznym (a taka obecna Polska jest, czasem nawet za bardzo...),
                        > to tak jak byś porównywał kartkę
                        > na mięso z samym mięsem...

                        To nie jest kwestia spania, a wiary - ja nie wierzę w 100 procentową zdolność
                        demokracji do "samooczyszczania". Demokrację tworzą ludzie...
                        Ale cieszę się, że są tacy jak Ty, którzy tej wiary nie utracili ! (ja już jestem
                        tylko za samodzielnym myśleniem nawet jeśli wyniki będą odbiegały od
                        tych "demokratycznych")


                        • zoppoter Re: Rola rządu w gospodarce. 12.03.02, 15:11

                          >
                          > To nie jest kwestia spania, a wiary - ja nie wierzę w 100 procentową zdolność
                          > demokracji do "samooczyszczania". Demokrację tworzą ludzie...

                          Popadasz ze skrajności w skrajność. Oczywiscie, że demokracja nie ma 100% zdolnosci do samooczyszczania, ale
                          jest nieporównanie w tym lepsza od totalitaryzmu. Ten ostatni w ogóle sie nie cozyszca, bo to wynika z jego
                          definicji. Dlatego porównywanie obecnych realiów do czasów Gierka w tym zakresie jest tu pozbawione sensu.

                          > Ale cieszę się, że są tacy jak Ty, którzy tej wiary nie utracili ! (ja już jest
                          > em
                          > tylko za samodzielnym myśleniem nawet jeśli wyniki będą odbiegały od
                          > tych "demokratycznych")

                          A ja jestem za tym żeby w ocenie sytuacji dążyć do obiektywizmu. I za samodzielnym myśleniem. I onie te rzweczy
                          nie kłócą się z demokracją. Wręcz przeciwnie.
                      • Gość: Zeb Re: Rola rządu w gospodarce. IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 02.05.02, 17:24
                        zoppoter napisał(a):

                        >
                        > > Zgadzam się - czasami jednak pomaga, jakbyś tylko słuchał przemówień Gieka
                        > i
                        > > chodził tylko na zebrania partyjne, a nie próbował nawet na podstawie wyci
                        > nkowy
                        > > ch
                        > > danych przeprowadzić drobnej (dalekiej od doskonałości) analizy to mógłbyś
                        > do
                        > > dzisiaj wierzyć, że PRL był krajem miodem i mlekiem płynącym. Za długo żył
                        > em w
                        > > PRLu, żeby bezkrytycznie wierzyć w jakiekolwiek ofcjalne dane (i tu też ni
                        > e ma
                        > > obiektywizmu) -
                • Gość: skuter Re: Rola rządu w gospodarce. IP: 192.168.0.* 14.03.02, 14:12
                  Gość portalu: HSPS napisał(a):

                  > interpretację, po kilku pobytach i obejrzeniu z bliska jakoś kłóci się ten
                  > optymizm z tym co widziałem)

                  na podstawie wiedzy i zycia, ktora powolywala sie na raport ONZ: procentowo
                  liczba ludzi zyjacych ponizej minimum ubostwa w USA jest wieksza niz w Polsce:)

                  • Gość: Zeb Re: Rola rządu w gospodarce. IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 02.05.02, 17:32
                    Gość portalu: skuter napisał(a):

                    > Gość portalu: HSPS napisał(a):
                    >
                    > > interpretację, po kilku pobytach i obejrzeniu z bliska jakoś kłóci się ten
                    >
                    > > optymizm z tym co widziałem)
                    >
                    > na podstawie wiedzy i zycia, ktora powolywala sie na raport ONZ: procentowo
                    > liczba ludzi zyjacych ponizej minimum ubostwa w USA jest wieksza niz w Polsce:)

                    To dlaczego z US niedochodza glosy ciaglego narzekania a od Polski az ciagnie
                    wyciem na narzekanie. Pozatym co to jest prog ubostwa. Jezeli w USA minimum dla
                    rodziny jest jeden samochod a w Polsce jeden rower, to znaczy ze polska rodzina
                    ktora ma dwa rowery zyje na wyzszym poziomie niz amerykanska rodzina?

                • Gość: Zeb do HSPS IP: *.tnt1.anchorage.ak.da.uu.net 02.05.02, 17:19
                  Gość portalu: HSPS napisał:
                  > Tak tylko na marginesie: nie jestem pewien jak obliczana jest wysokość bezroboc
                  > ia
                  > w USA, ale o ile się nie mylę to ze względu na dużo krótsze przysługiwania
                  > zasiłku ludzie "wypadają" z tej statystyki dość szybko mimo, że nadal nie mają
                  > żadnej pracy.

                  Zeby ciebie niezanudzac to podam ci kilka liczb i zobaczysz jak wyglada
                  bezrobocie w US na przykladzie mojego miasta. Mieszkam w miescie ktore liczy 200
                  tys mieszkancow. Miasto oferuje 66 tys miejsc pracy. w tej chwili bezrobocie
                  wynosi 3.8% czyli dokladnie 2508 zarejstrowanych. W miescie jest wolnych okolo 12
                  tys posad. O czym my tu wiec mowimy, o bezrobociu? Czy czlowieka ktory niechce
                  podjac pracy za 9 $ na godzine i szuka pracy za 15 $ mozna nazwac bezrobotnym?
                  Chyba nie. Takie jest wlasnie bezrobocie w US. A na dodatek to jeszcze doloze ze
                  w US przy sprzyjajacych okolicznosciach mozna na zasilku siedziec w
                  nieskonczonosc.
            • stettiner Re: Rola rządu w gospodarce. 12.03.02, 14:03
              Można mieć różne poglądy na liberalizm i interwencjoniz państwowy- ja mam w tym
              konkretnym przypadku również inne zastrzeżenia. Nie wiem, czy ta akurat ekipa
              zarządzająca nie powinna jednak wypić piwa, które nawarzyła. Kłopoty stoczni to
              nie tylko silna złótówka i kryzys na rynku światowym.
    • Gość: gabi Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 12:53
      co zatem pozostaje nam- małym robakom?
      marna egzystencja?
      i infantylna wiara, że nie tak łatwo zaorać 400 tyś miasto?
      • Gość: Wiesław Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 13:25
        Darujcie sobie. Jeżeli dalej siedzicie gdzieś zamknięci w swoich biureczkach
        lub domkach i nie widzicie, że stajemy się piękną prowincją, to gratuluję Wam
        Waszej małomiasteczkowości.

        Pokażcie mi, jeżeli tak z uporem bronice "pięknych polityków" jakąś nową firmę,
        która powstała w tym mieście i zatrudnia więcej niż dajmy na to 60 od 100 osób.
        Odliczam hipermarkety, ale przypadek Ikei wyraźnie pokazał, iż nawet te już nie
        chcą się tu budować, widząc, że to wyrzucony pieniądz.

        to Stettiner. To, co pisze, to nie jest kurwa groch z kapustą. Od ponad 9
        miesięcy staram się znaleźć w tym p... mieście pracę (skończone studia ek.,
        języki, staże itp.) - liczę wysłane oferty. Dziś wysłałem onumery od 268 do
        274. Odpowiedzi odpowiednio listownie 33. Jedna pozytyna. Od Carrefoura. Że
        brakuje im magazynierów.

        Już Kazik dawno to wyśpiewał: Już umiera ta kraina, tego nic już nie powstrzyma.

        Zgińcie razem z miastem - ja chcę przeżyć i dlatego jak pozostałe szczury
        uciekam z tonącego okrętu.

        Żegnajcie. Może gdzie indziej znajdzie się praca.

        Poza tym nie palcie kurwa głupa, że nie widzicie co się dzieje. Bo to az
        żenujące.

        Możecie mi nie odpisywać - już więcej raczej tu nie zajrzę.
        • franekkk Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 12.03.02, 13:30
          a jak zajrzysz to zajrzyj jeszcze na forum gdańska łodzi i innych dużych miast
          w całym kraju jest bryndza nawet w warszawie a że siedzisz w szczecinie to
          wydaje ci się że tylko u nas
          • stettiner Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 12.03.02, 13:53
            A niech jedzie, niech jedzie... Ja też nie twierdzę, że będę tu mieszkać bez
            względu na okoliczności- jeśłi okaże się, że akurat to co potrafie robić nie
            jest nikomu w Szczecinie potrzebne, a tego co potrzebne nie chcę lub nie jestem
            w stanie sie nauczyć, to znaczy, że trzeba popracować gdzie indziej. Juz
            mieszkałam w innym mieście i być może przyjdzie taka chwila, że znowu będę
            musiała pomieszkać gdzie indziej.

            W wisław to samo: że nie powstał żaden zakład pracy. A skąd miał się wziąć?
            Politycy mieli go zrobić? Niech nas Bóg broni przed firmami, a których grzebią
            politycy! A prostym, niepolitycznym Polakom się nie chce. Albo nie potrafią.
            Nie wiem. Ale to jest problem. I zamiast mieć do polityków (których nie chcę
            bronić, to wyjątkowo parszywa klasa nierobów i warchołów) pretensje o złe
            prawo, złe warunki dla przedsiębioców, mają pretensje, że firm nie załóżą i
            pracy nie dadzą.
            • Gość: Tomek Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 192.127.216.* 12.03.02, 14:10
              Do szczura jeszcze nikt mnie nie porównywał - może coś w tym jest, przyjrzę się
              jutro przy goleniu... :)) Z interwencjonizmem w gospodarce sprawa jest dość
              skomplikowana i na poziomie wywodu z makroekonomii chyba zbyt nudna na Forum. Z
              pewnością nie da się bezpośrednio porównać parametrów gospodarki amerykańskiej
              i naszej, new deal Roosevelta z lat Wielkiego Kryzysu był przecież najczystszej
              wody interwencją państwa w procesy gospodarcze. Bliższe przyjrzenie się obecnej
              sytuacji w USA też nie daje aż tak czarno białego obrazu jak pisze HSPS.

              Mniejsza z tym. Ja ciągle wierzę, że jest coś pomiędzy państwem socjalnym a
              darwinizmem społecznym. A na lepszy los naszego miasta musimy ciężko pracować!
              Wszyscy - każdy na swój sposób! Na rzeczywistość nie należy się obrażać bo i
              tak nic sobie z tego nie robi:))
              • Gość: HSPS Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 141.202.246.* 12.03.02, 14:24
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Mniejsza z tym. Ja ciągle wierzę, że jest coś pomiędzy państwem socjalnym a
                > darwinizmem społecznym. A na lepszy los naszego miasta musimy ciężko pracować!
                > Wszyscy - każdy na swój sposób! Na rzeczywistość nie należy się obrażać bo i
                > tak nic sobie z tego nie robi:))

                Zgadzam się w 100 procentach - czarno i biało nigdy nie widziałem, zawsze
                starałem się wszystko relatywizować - tyle, że mam taki odruch: jak się natknę na
                jakąś skrajność to odbijam mocniej w drugą stronę, inaczej wydaje mi się, że nie
                da się wypośrodkować.

                (tak na prawdę zabrałem głos w dyskusji mimo, że nie mam pojęcia bo ... mnie mój
                nick zobowiązuje, a tam gdzieś padło moje ulubione nazwisko - to taka fobia)
                • Gość: stan Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 195.205.248.* 12.03.02, 14:52
                  to jest prawda że jest cora z gorzej i przynajmniej na razie bbędzie jeszcze
                  gorzej bo nie dość że nasza gospodarka ma się w nie najlepszym stanie to
                  SZczecin ma za mało dotacji z Warszawy. Prawda jest taka że w cenrum mają
                  Szczecin głęboko w dupie. Szczerz mówiąc nnie wiem co na to ma taki wpływ.
                  Czyżby odległość naszego miasta miała na to decydujący wpływ a może poprostu
                  jakieś stare zdrażnienia. Mamy niby Panna ministra Piechotę który powinie dbać
                  o nasz region ale ch ba tak udzieliła mu się atmosfera Warszawki że nasze
                  województwo przestało go całkowicie iobchodzić. Jeżeli dalej w takim tempie
                  będą zamykane największe przedsiębiorstwa to będzie tu taka nędza i bezrobocie
                  że nawet najwięksi patyjoci regionalni będą stąd wiać
                  • Gość: Mike Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.rz.bauboden.com 12.03.02, 15:06
                    Gość portalu: stan napisał(a):

                    > to jest prawda że jest cora z gorzej i przynajmniej na razie bbędzie jeszcze
                    > gorzej bo nie dość że nasza gospodarka ma się w nie najlepszym stanie to
                    > SZczecin ma za mało dotacji z Warszawy. Prawda jest taka że w cenrum mają
                    > Szczecin głęboko w dupie. Szczerz mówiąc nnie wiem co na to ma taki wpływ.
                    > Czyżby odległość naszego miasta miała na to decydujący wpływ a może poprostu
                    > jakieś stare zdrażnienia. Mamy niby Panna ministra Piechotę który powinie dbać
                    > o nasz region ale ch ba tak udzieliła mu się atmosfera Warszawki że nasze
                    > województwo przestało go całkowicie iobchodzić.

                    Duzo prawdy w tym co piszesz.

                    > Jeżeli dalej w takim tempie
                    > będą zamykane największe przedsiębiorstwa to będzie tu taka nędza i bezrobocie
                    > że nawet najwięksi patyjoci regionalni będą stąd wiać

                    Dokad? W Szczecinie bezrobocie jest o 7,5 punkta procentowego nizsze niz srednia
                    krajowa. Podobne do naszego ma Gdansk i Wroclaw. W Warszawie robi sie b. tluczno.
                    Gdzie wiac?
                  • zoppoter Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 12.03.02, 15:06

                    > to jest prawda że jest cora z gorzej i przynajmniej na razie bbędzie jeszcze
                    > gorzej bo nie dość że nasza gospodarka ma się w nie najlepszym stanie to
                    > SZczecin ma za mało dotacji z Warszawy. Prawda jest taka że w cenrum mają
                    > Szczecin głęboko w dupie. Szczerz mówiąc nnie wiem co na to ma taki wpływ.
                    > Czyżby odległość naszego miasta miała na to decydujący wpływ a może poprostu
                    > jakieś stare zdrażnienia. Mamy niby Panna ministra Piechotę który powinie dbać
                    >
                    > o nasz region ale ch ba tak udzieliła mu się atmosfera Warszawki że nasze
                    > województwo przestało go całkowicie iobchodzić. Jeżeli dalej w takim tempie
                    > będą zamykane największe przedsiębiorstwa to będzie tu taka nędza i bezrobocie
                    > że nawet najwięksi patyjoci regionalni będą stąd wiać

                    W 1998 roku, głosami SLD, katolicko-narodowego skrzydła AWS i PSL, zmodyfikowano i praktycznie ubezsensowiono
                    reformę administracyjną. Na dwa sposoby:
                    1. jest za dużo wojewodztw i powiatów, koszt ich utrzymania wzróśł zamiast zmaleć
                    2. w dalszym ciągu regiony nie są samodzielne finansowo, wszystkie pieniądze idą od podatnika do władz
                    centralnych i stamtąd wracają. Po drodze zasilają niezliczona liczbę urzędników wszystkich szczebli, dzieki temu do
                    regionu nie wraca nawet połowa tego, co wcześniej wyszło.

                    A wymaganie od ministra całego państwa, żeby faworyzował swoje miasto pachnie kumoterstwem i korupcją.
                    • Gość: Mike Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.rz.bauboden.com 12.03.02, 15:24
                      zoppoter napisał(a):

                      > A wymaganie od ministra całego państwa, żeby faworyzował swoje miasto pachnie k
                      > umoterstwem i korupcją.

                      Co do reformy to sie nie wypowiadam bo wg mnie 12 wojewodztw to max.
                      Ale ta kwestia powyzej. Szczecin przez prawie wszystkie powojenne lata byl
                      marginalizowany. a raczej traktowany jako rezerwuar surowcow.
                      Pierwsze budynki wybudowano to dopiero w latach 60-tach!!! O tym jak postrzegano
                      Szczecin niech swiadczy fakt ze do chwili obecnej miasto na dobra sprawe
                      polaczone jest z krajem waskim zawalajacym sie mostem.

                      Przez dziesieciolecia faworyzowano inne miasta i to nie tylko stolice ale
                      rowniez, o czym sie zapomina - Poznan. Moze czas by najzwyczajniej wyrownac
                      wieloletnie dysproporcje.
                      Jednak nic na to nie wskazuje. Nadal autostrada A1 jest duzo wazniejsza od A3.
                      Stocznia balansuje a rzad przeciaga sprawe wyplaty pieniedzy za rosyjskie
                      kontrakty itd., itp. Polska mo wobec Szczecina dlug (i to spory) i jesli sobie
                      wladze nad Wisla nie uswiadomia szybko ze silny gospodarczo region powiazany
                      mocno z krajem to Status Quo dla RP to moze sie okazac ze srodek ciezkosci
                      Pomorza przesunie sie nad Szprewe...
                      • zoppoter Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 12.03.02, 15:36

                        >
                        > Co do reformy to sie nie wypowiadam bo wg mnie 12 wojewodztw to max.

                        Powinno byc około 8 i to na absolutnie innych zasadach finasowych.

                        > Ale ta kwestia powyzej. Szczecin przez prawie wszystkie powojenne lata byl
                        > marginalizowany. a raczej traktowany jako rezerwuar surowcow.
                        > Pierwsze budynki wybudowano to dopiero w latach 60-tach!!! O tym jak postrzegan
                        > o
                        > Szczecin niech swiadczy fakt ze do chwili obecnej miasto na dobra sprawe
                        > polaczone jest z krajem waskim zawalajacym sie mostem.
                        >
                        > Przez dziesieciolecia faworyzowano inne miasta i to nie tylko stolice ale
                        > rowniez, o czym sie zapomina - Poznan. Moze czas by najzwyczajniej wyrownac
                        > wieloletnie dysproporcje.

                        Mike, ja rozumiem poczucie krzywdy, ale mówimy o dwóch różnych epokach. Na władze komunistyczne nie mieliśmy
                        żadnego wpływu, na obecne mamy. Ale wymaganie od władz centralnych jakiegoś specjalnego traktowania,
                        niezależnie od powodów (dawne marginalizowanie, czy cokolwiek innego) to jest ciągłe tkwienie w koncepcji
                        absolutnego centralizmu, centralnego planowanie. Ten system zaś nie daje żadnych szans na jakiekolwiek korzyści
                        dla "obdarowywanych". Każdy region, wasz, nasz (a może to powinien byc jeden wspólny region?) będzie dobrze
                        prosperować, jesli będzie mógł sie sam finansować.


                        > Jednak nic na to nie wskazuje. Nadal autostrada A1 jest duzo wazniejsza od A3.

                        To akurat jest zwiazane z międzynarodowymi ustaleniami.

                        > Stocznia balansuje a rzad przeciaga sprawe wyplaty pieniedzy za rosyjskie
                        > kontrakty itd., itp. Polska mo wobec Szczecina dlug (i to spory) i jesli sobie
                        > wladze nad Wisla nie uswiadomia szybko ze silny gospodarczo region powiazany
                        > mocno z krajem to Status Quo dla RP to moze sie okazac ze srodek ciezkosci
                        > Pomorza przesunie sie nad Szprewe...

                        Po wejściu do UE to będzie najbardziej naturalny kierunek rozwoju gospodarczego. Tak jak Gdańsk musiał mzawsze
                        mieć na zapleczu dorzecze Wisły, tak Szczecin potrzebuje dorzecza Odry i regionu berlińskiego. Ale zwazywszy na
                        obecny stan gospodarki dawnego NRD nie jest to zbyt optymistyczna perspektywa...
                        • Gość: Mike Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.rz.bauboden.com 12.03.02, 15:57
                          zoppoter napisał(a):

                          > Mike, ja rozumiem poczucie krzywdy, ale mówimy o dwóch różnych epokach. Na wład
                          > ze komunistyczne nie mieliśmy
                          > żadnego wpływu, na obecne mamy. Ale wymaganie od władz centralnych jakiegoś spe
                          > cjalnego traktowania,
                          > niezależnie od powodów (dawne marginalizowanie, czy cokolwiek innego) to jest c
                          > iągłe tkwienie w koncepcji
                          > absolutnego centralizmu, centralnego planowanie. Ten system zaś nie daje żadnyc
                          > h szans na jakiekolwiek korzyści
                          > dla "obdarowywanych". Każdy region, wasz, nasz (a może to powinien byc jeden ws
                          > pólny region?) będzie dobrze
                          > prosperować, jesli będzie mógł sie sam finansować.

                          To nie jest kwestia poczucia krzywdy. Po prostu Polsce przez 50 lat nie udalo sie
                          skleic na dobre z Pomorzem. Ma to swoje zle konsekwencje dla obu stron.
                          Szczegolnie dla Pomorza bo niby to jestesmy w Polsce ale jakos tacy obcy,
                          nieobecni w swiadomosci.
                          Nie chodzi tez o jakies super dotacje czy przywileje (dlaczego rzad utworzyl np.
                          pod Wroclawiem az 3 SSE - Legnca, Walbrzych, Kamienna Gora, a w
                          zachodniopomorskim zadnej mimo iz bezrobocie jest znacznie wyzsze?). Precyzyjniej
                          bedzie powiedziec ze wystarczaloby zeby Szczecin byl traktowany tak samo jak inne
                          duze miasta.

                          > > Jednak nic na to nie wskazuje. Nadal autostrada A1 jest duzo wazniejsza od
                          > A3.
                          >
                          > To akurat jest zwiazane z międzynarodowymi ustaleniami.

                          Powstanie A3 tez reguluja miedzynarodowe ustalenia. I akurat polaczenie Scania-
                          Praga, Wieden jest gospodarczo wazniejsze.

                          > Po wejściu do UE to będzie najbardziej naturalny kierunek rozwoju gospodarczego
                          > . Tak jak Gdańsk musiał mzawsze
                          > mieć na zapleczu dorzecze Wisły, tak Szczecin potrzebuje dorzecza Odry i region
                          > u berlińskiego. Ale zwazywszy na
                          > obecny stan gospodarki dawnego NRD nie jest to zbyt optymistyczna perspektywa..

                          Nadzieja moze byc rozwoj Berlina. Aktualnie Niemcy szykuja sobie (znowu)
                          metropolie, ktora ma mierzyc sie z Londynem i Paryzem. Wiekszosc obserwatorow
                          przepowada sukces. Naoczne obserwacje to potwierdzaja.

                          Tylko czy Polsce naprawde na to stac by odpuscic sobie 7 co do wielkosci miasto?
                          Nie mowie tu o jakichs fanatycznych narodowych fobiach. Po prostu Szczecin bedzie
                          sie coraz mocniej gospodarczo wiazal z zachodnim sasiadem. Przypuszczam ze ze
                          spora korzycia dla mieszkancow.
                          • zoppoter Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 12.03.02, 16:26

                            >
                            > To nie jest kwestia poczucia krzywdy. Po prostu Polsce przez 50 lat nie udalo s
                            > ie
                            > skleic na dobre z Pomorzem. Ma to swoje zle konsekwencje dla obu stron.
                            > Szczegolnie dla Pomorza bo niby to jestesmy w Polsce ale jakos tacy obcy,
                            > nieobecni w swiadomosci.
                            > Nie chodzi tez o jakies super dotacje czy przywileje (dlaczego rzad utworzyl np
                            > .
                            > pod Wroclawiem az 3 SSE - Legnca, Walbrzych, Kamienna Gora, a w
                            > zachodniopomorskim zadnej mimo iz bezrobocie jest znacznie wyzsze?). Precyzyjni
                            > ej
                            > bedzie powiedziec ze wystarczaloby zeby Szczecin byl traktowany tak samo jak in
                            > ne
                            > duze miasta.

                            A mnie chodzi o to, żeby Szczecin, czy jakiekolwiek inne iasto w ogóle nie był nijak traktowany przez rząd. Chcę,
                            żeby miasta /regiony same się rządziły. Twój przykład SSE na Dolnym Śląsku i dysproporcji w porównaniu z
                            Pomorzem to tylko dowód na to, ze centralizm to głupota. Zawsze ktos bedzie miał pretensje...


                            > > To akurat jest zwiazane z międzynarodowymi ustaleniami.
                            >
                            > Powstanie A3 tez reguluja miedzynarodowe ustalenia. I akurat polaczenie Scania-
                            > Praga, Wieden jest gospodarczo wazniejsze.

                            Chodzi o kolejność budowy. Na to idą pieniądze z UE, i tam jest okreslana hierarchia wazności tych budów.


                            >
                            > Nadzieja moze byc rozwoj Berlina. Aktualnie Niemcy szykuja sobie (znowu)
                            > metropolie, ktora ma mierzyc sie z Londynem i Paryzem. Wiekszosc obserwatorow
                            > przepowada sukces. Naoczne obserwacje to potwierdzaja.


                            No ale, czy sam Berlin to juz wszystko?

                            > Tylko czy Polsce naprawde na to stac by odpuscic sobie 7 co do wielkosci miasto
                            > ?
                            > Nie mowie tu o jakichs fanatycznych narodowych fobiach. Po prostu Szczecin bedz
                            > ie
                            > sie coraz mocniej gospodarczo wiazal z zachodnim sasiadem. Przypuszczam ze ze
                            > spora korzycia dla mieszkancow.

                            I o to chodzi. To nie w tym problem, czy Polskę stac na odpuszczenie tego czy innego miasta. A jaką ma Polska jako
                            panstwo korzyść z poszczególnych miast? Podatki, ale te i tak będą płacone a będą tym wyższe im lepiej
                            gospodarczo będą stały regiony. A zatem powiązania gospodarcze Szczecina z Niemcami moga sie okazac
                            korzystne dla państwa polskiego...
                            • Gość: Mike Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.rz.bauboden.com 12.03.02, 16:38
                              zoppoter napisał(a):

                              > A mnie chodzi o to, żeby Szczecin, czy jakiekolwiek inne iasto w ogóle nie był
                              > nijak traktowany przez rząd. Chcę,
                              > żeby miasta /regiony same się rządziły. Twój przykład SSE na Dolnym Śląsku i dy
                              > sproporcji w porównaniu z
                              > Pomorzem to tylko dowód na to, ze centralizm to głupota. Zawsze ktos bedzie mi
                              > ał pretensje...

                              Jestes zwolennikiem silnego regionalizmu. Ja tez. I to co najmniej na pozimie RFN
                              badz Hiszpanii. Ale omawiamy sytuacje istniejaca, z istniejacym centralizmem i
                              decyzjamy generowanymi przez centralistyczny rzad.

                              > Chodzi o kolejność budowy. Na to idą pieniądze z UE, i tam jest okreslana hiera
                              > rchia wazności tych budów.

                              Mysle ze podstawowy problem z A3 jest taki ze nie przebiega przez Warszawe...

                              > > Nadzieja moze byc rozwoj Berlina. Aktualnie Niemcy szykuja sobie (znowu)
                              > > metropolie, ktora ma mierzyc sie z Londynem i Paryzem. Wiekszosc obserwato
                              > row przepowada sukces. Naoczne obserwacje to potwierdzaja.
                              >
                              > No ale, czy sam Berlin to juz wszystko?

                              Rozwoj berlina nie jest recepta, jest co najwyzej szansa.

                              > > Tylko czy Polsce naprawde na to stac by odpuscic sobie 7 co do wielkosci m
                              > iasto
                              > > ?
                              > > Nie mowie tu o jakichs fanatycznych narodowych fobiach. Po prostu Szczecin
                              > bedz
                              > > ie
                              > > sie coraz mocniej gospodarczo wiazal z zachodnim sasiadem. Przypuszczam ze
                              > ze
                              > > spora korzycia dla mieszkancow.
                              >
                              > I o to chodzi. To nie w tym problem, czy Polskę stac na odpuszczenie tego czy i
                              > nnego miasta. A jaką ma Polska jako
                              > panstwo korzyść z poszczególnych miast? Podatki, ale te i tak będą płacone a bę
                              > dą tym wyższe im lepiej
                              > gospodarczo będą stały regiony. A zatem powiązania gospodarcze Szczecina z Niem
                              > cami moga sie okazac
                              > korzystne dla państwa polskiego...

                              Oby takie myslenie zwycezylo.
                              • zoppoter Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 13.03.02, 10:11

                                > Jestes zwolennikiem silnego regionalizmu. Ja tez. I to co najmniej na pozimie R
                                > FN
                                > badz Hiszpanii. Ale omawiamy sytuacje istniejaca, z istniejacym centralizmem i
                                > decyzjamy generowanymi przez centralistyczny rzad.
                                >
                                To prawda. Z drugiej strony trzeba też pamiętać, że stopa bezrobocia jest tylko jednym z wielu kryteriów do lokalizacji
                                SSE.



                                > Mysle ze podstawowy problem z A3 jest taki ze nie przebiega przez Warszawe...


                                A1 też przez Warszawę nie przechodzi.




                                • Gość: Mike Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.rz.bauboden.com 13.03.02, 16:09
                                  zoppoter napisał(a):

                                  >
                                  > > Jestes zwolennikiem silnego regionalizmu. Ja tez. I to co najmniej na pozi
                                  > mie R
                                  > > FN
                                  > > badz Hiszpanii. Ale omawiamy sytuacje istniejaca, z istniejacym centralizm
                                  > em i
                                  > > decyzjamy generowanymi przez centralistyczny rzad.
                                  > >
                                  > To prawda. Z drugiej strony trzeba też pamiętać, że stopa bezrobocia jest tylko
                                  > jednym z wielu kryteriów do lokalizacji
                                  > SSE.

                                  Jednak byla glownym czynnikiem. Lokalizowano je tam gdzie bynkrutowaly zaklady
                                  przemyslowe bedace fundamentem dla regionu (np. Mielec, Starachowice, Lodz) badz
                                  tam gdzie pojawil sie i utrzymywal wysoki wskaznik bezrobocia. Choc oczywiscie
                                  czynniki polityczne tez wplawyly b. mocno (vide Katowice).

                                  > > Mysle ze podstawowy problem z A3 jest taki ze nie przebiega przez Warszawe
                                  > ...

                                  > A1 też przez Warszawę nie przechodzi.

                                  Ale nie oszukujmy sie - wlasnie po niej beda sobie pomykali warszawiacy nad morze
                                  albo do Katowic. Autostrada ta utrzyma (umocni) rowniez niekorzystne dla
                                  Szczecina polaczenie Slask-Gdansk. Oslabi to niewatpliwie port szczecinski,
                                  odsunie w nieokreslona przyszlosc regulacje i poglebienie Odry.
                                  Rezygnacja z A3 to takze oddanie walkowerem transportu Skandynawia-poludnie
                                  Europy. Niemcy z Dunczykami nie beda czekac. Autostrada w nowy wielki most w
                                  Stralsundzie juz sa budowane. Szwedzi, glownie wladze Skanii i Malmoe robia
                                  nerwowe zabiegi, jezdza, namawiaja. Na prozno...
                                  A rzad bawi sie w drugiego Gierka: bedzie nowa "gierkowka" i nowa "magistrala"...
                                  • Gość: Aśka Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 111.111.26.* 14.03.02, 08:54
                                    Gość portalu: Mike napisał(a):
                                    > Szwedzi, glownie wladze Skanii i Malmoe robia
                                    > nerwowe zabiegi, jezdza, namawiaja. Na prozno...

                                    To ciekawe, że Polski parlament i polski rzad jest zainteresowany
                                    tym aby ruch tranzytowy omijał Zachodniopomorskie.
                                    Może jest to zwiazane ze Strategia Województwa, która zakłada że będziemy skansenem
                                    rolinczo-turystycznym. Nie wiem, może Skansen to też pomysł na jakiś rozwój.
                                  • zoppoter Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 14.03.02, 09:19

                                    >
                                    > Jednak byla glownym czynnikiem. Lokalizowano je tam gdzie bynkrutowaly zaklady
                                    > przemyslowe bedace fundamentem dla regionu (np. Mielec, Starachowice, Lodz) badz
                                    > tam gdzie pojawil sie i utrzymywal wysoki wskaznik bezrobocia. Choc oczywiscie
                                    > czynniki polityczne tez wplawyly b. mocno (vide Katowice).


                                    Jeżeli rzeczywiscie bezrobocie było głównym kryterium lokalizacji SSE, to jest to podejście od dupy strony,
                                    przepraszam za dwuznacznik.


                                    > > A1 też przez Warszawę nie przechodzi.
                                    >
                                    > Ale nie oszukujmy sie - wlasnie po niej beda sobie pomykali warszawiacy nad mor
                                    > ze
                                    > albo do Katowic. Autostrada ta utrzyma (umocni) rowniez niekorzystne dla
                                    > Szczecina polaczenie Slask-Gdansk. Oslabi to niewatpliwie port szczecinski,
                                    > odsunie w nieokreslona przyszlosc regulacje i poglebienie Odry.

                                    Ale może jednocześnie przyblizy do cywilizacji ścianę wschodnią, nie bez powodu zwaną Polską B. Poza tym jeśli
                                    dobrze pamiętam to w miejsce A3 ma się pojawic droga ekspresowa, o parametrach niewiele odbiegających od
                                    autostrady. No a tak zupełnie na marginesie to weźmy pod uwagę, że to wszystko są tylko projekty, które jeszcze
                                    mogą się dziesięc razy pozmieniać... Jeśli chodzi o port. Obawiam się że przeceniamy rolę polskich portów. Trzy
                                    wielkie porty morskie, Gdańsk, Gdynia i Szczecin/Świnoujście razem wzięte przekraczają zapotrzebowanie. Zawsze
                                    któryś będzie cierpiał na rzecz innego.

                                    > Rezygnacja z A3 to takze oddanie walkowerem transportu Skandynawia-poludnie
                                    > Europy. Niemcy z Dunczykami nie beda czekac. Autostrada w nowy wielki most w
                                    > Stralsundzie juz sa budowane. Szwedzi, glownie wladze Skanii i Malmoe robia
                                    > nerwowe zabiegi, jezdza, namawiaja. Na prozno...

                                    No chyba nie jest tak. Przeiceż właśnie A1 ma zapewnić tranzyt Skandynawia-pułudnie Europy.
                                    NIe chcę, żebyście myśleli, że ja tu lobbuję za moim Gdańskiem. Myslę że potrzebne wcześniej czy później będą i A1 i
                                    A3, natomiest która z nich będzie prawdziwą autostradą a która droga ekspresową to ma według mnie drugorzędne
                                    znaczenie.Ja jako Prusak jestem gotów Wam oddać godność posiadania autostrady w iejsce drogi ekspresowej...

                                    > A rzad bawi sie w drugiego Gierka: bedzie nowa "gierkowka" i nowa "magistrala".
                                    > ..
                                    No jesli A1 ma w czymkolwiek przypominać gierkówkę, to ja stąd zwiewam...
                  • Gość: Uotr Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 15:22
                    Gość portalu: stan napisał(a):

                    > to jest prawda że jest cora z gorzej i przynajmniej na razie bbędzie jeszcze
                    > gorzej bo nie dość że nasza gospodarka ma się w nie najlepszym stanie to
                    > SZczecin ma za mało dotacji z Warszawy. Prawda jest taka że w cenrum mają
                    > Szczecin głęboko w dupie.

                    Jakie znowu DOTACJE ci sie marza? Z jakiej paki niby mielibysmy jakiekolwiek
                    dotacje dostawac? I dlacego mielibysmy byc faworyzowani w stosunku do innych
                    miast? Bo mamy druha Jacka w rzadzie?
                    Tak sie akurat sklada iz w skali kraju, to wielkie miasta sa najwiekszymi
                    platnikami netto (transfery do budzetu sa wieksze niz powrotne). A poza tym
                    Zachodniopomorskie ze swa zamoznoscia jest powyzej sredniej krajowej.
                    • Gość: Mike Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.rz.bauboden.com 12.03.02, 15:29
                      Gość portalu: Uotr napisał(a):

                      > Gość portalu: stan napisał(a):
                      >
                      > > to jest prawda że jest cora z gorzej i przynajmniej na razie bbędzie jeszc
                      > ze
                      > > gorzej bo nie dość że nasza gospodarka ma się w nie najlepszym stanie to
                      > > SZczecin ma za mało dotacji z Warszawy. Prawda jest taka że w cenrum mają
                      > > Szczecin głęboko w dupie.
                      >
                      > Jakie znowu DOTACJE ci sie marza? Z jakiej paki niby mielibysmy jakiekolwiek
                      > dotacje dostawac? I dlacego mielibysmy byc faworyzowani w stosunku do innych
                      > miast? Bo mamy druha Jacka w rzadzie?
                      > Tak sie akurat sklada iz w skali kraju, to wielkie miasta sa najwiekszymi
                      > platnikami netto (transfery do budzetu sa wieksze niz powrotne). A poza tym
                      > Zachodniopomorskie ze swa zamoznoscia jest powyzej sredniej krajowej.

                      O regionalizmie i samorzadnosci, a raczej jego braku powiedzianu juz wiele.
                      Jednak sa inwestycje, ktore beda realizowane centralnie - np. autostrady, mosty i
                      drogi ekspresowe.
                      I to by zrealizowano je w naszym regionie powinno byc dla nas priorytetem.
                      • Gość: Uotr Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 15:42
                        Gość portalu: Mike napisał(a):

                        > Jednak sa inwestycje, ktore beda realizowane centralnie - np. autostrady, mosty
                        > i drogi ekspresowe.
                        > I to by zrealizowano je w naszym regionie powinno byc dla nas priorytetem.

                        I slusznie.
                        Most Nowoclowy, droga na Kolbaskowo, droga na Swinoujscie (obwodnice
                        Przybiernowa, Wolina, odcinek przez WPN), modernizacja linii kolejowej na Poznan,
                        poszerzenie szosy do Stargardu, modernizacja autostrady i dobudowanie brakujacych
                        mostow - to niektore z wiekszych inwestycji infrastukturalnych realizowanych
                        ostatnio (lub ktore beda realizowane wkrotce) w naszej najblizszej tylko naszej
                        okolicy z funduszy centralnych. Malo?
                        • Gość: Mike Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.rz.bauboden.com 12.03.02, 15:46
                          Gość portalu: Uotr napisał(a):

                          > Gość portalu: Mike napisał(a):
                          >
                          > > Jednak sa inwestycje, ktore beda realizowane centralnie - np. autostrady,
                          > mosty
                          > > i drogi ekspresowe.
                          > > I to by zrealizowano je w naszym regionie powinno byc dla nas priorytetem.
                          >
                          > I slusznie.
                          > Most Nowoclowy, droga na Kolbaskowo, droga na Swinoujscie (obwodnice
                          > Przybiernowa, Wolina, odcinek przez WPN), modernizacja linii kolejowej na Pozna
                          > n, poszerzenie szosy do Stargardu, modernizacja autostrady i dobudowanie
                          > brakujacych mostow - to niektore z wiekszych inwestycji infrastukturalnych
                          > realizowanych
                          > ostatnio (lub ktore beda realizowane wkrotce) w naszej najblizszej tylko naszej
                          > okolicy z funduszy centralnych. Malo?

                          A czy ja mowie ze tego nie ma? Przeciez gledze o inwestycja drogowych w co drugim
                          poscie :-))) Tak wspomnialem apropos finasowania centralnego! :-)))
                        • stettiner Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 12.03.02, 15:47
                          Gość portalu: Uotr napisał(a):
                          > Most Nowoclowy, droga na Kolbaskowo, droga na Swinoujscie (obwodnice
                          > Przybiernowa, Wolina, odcinek przez WPN), modernizacja linii kolejowej na Pozna
                          > n,
                          > poszerzenie szosy do Stargardu, modernizacja autostrady i dobudowanie brakujacy
                          > ch
                          > mostow - to niektore z wiekszych inwestycji infrastukturalnych realizowanych
                          > ostatnio (lub ktore beda realizowane wkrotce) w naszej najblizszej tylko naszej
                          >
                          > okolicy z funduszy centralnych. Malo?

                          Mało. Chcemy autosrady i basta.
                          • Gość: Uotr Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 16:01
                            stettiner napisał(a):

                            > Mało. Chcemy autosrady i basta.

                            Ba! Tez chce!
                            Ale rzeczywistosc jest taka ze na dzis realna jest tylko droga ekspresowa.
                            Przynajmniej bedzie za darmo :)
                    • bbury Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 12.03.02, 15:32
                      Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ...

                      A tak na marginesie - upadłość firmy nie zawsze oznacza jej koniec. Przeżywam
                      to teraz na żywo. Mój ex-pracodawca padł już z rok temu i dopiero teraz pojawia
                      się przed nim przyszłość. Paradoks ? Ale prawdziwy.

        • Gość: xxx Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 146.101.134.* 13.03.02, 23:54
          Gość portalu: Wiesław napisał(a):

          > Darujcie sobie. Jeżeli dalej siedzicie gdzieś zamknięci w swoich biureczkach
          > lub domkach i nie widzicie, że stajemy się piękną prowincją, to gratuluję Wam
          > Waszej małomiasteczkowości.
          >
          > Pokażcie mi, jeżeli tak z uporem bronice "pięknych polityków" jakąś nową firmę,
          >
          > która powstała w tym mieście i zatrudnia więcej niż dajmy na to 60 od 100 osób.
          >
          > Odliczam hipermarkety, ale przypadek Ikei wyraźnie pokazał, iż nawet te już nie
          >
          > chcą się tu budować, widząc, że to wyrzucony pieniądz.
          >
          > to Stettiner. To, co pisze, to nie jest kurwa groch z kapustą. Od ponad 9
          > miesięcy staram się znaleźć w tym p... mieście pracę (skończone studia ek.,
          > języki, staże itp.) - liczę wysłane oferty. Dziś wysłałem onumery od 268 do
          > 274. Odpowiedzi odpowiednio listownie 33. Jedna pozytyna. Od Carrefoura. Że
          > brakuje im magazynierów.
          >
          > Już Kazik dawno to wyśpiewał: Już umiera ta kraina, tego nic już nie powstrzyma
          > .
          >
          > miastem Zgińcie razem z - ja chcę przeżyć i dlatego jak pozostałe szczury
          > uciekam z tonącego okrętu.
          > Wiesiu nie denerwuj sie i spieprzaj stamtad , jak najdalej. Tego naszego
          kochanego Szczecina nic i nikt nie jest w stanie uratowac. Tam sie dzieja tak
          dziwne rzeczy , ze szkoda gadac.Jak wezmiemy, obojetnie ktora dziedzine z zycia
          (ekon,gos , kult.)naszego miasta pod lupe ,to stwierdzic mozna , ze tam musi byc
          cos nie tak. Ja po ukonczeniu studjow na U.S. ( na inna uczelnie nie mialem
          niestety pieniazkow)przez 2 lata pracowalem w roznych branzach, nie zwiazanych z
          zawodem wyuczonym.Pozniej przez 4 miesiace wysylalem oferty w wiekszosci bez odp.
          i zdecydowalem sie, tak jak ty Wiesiu i wielu innych po prostu spieprzac. Od 2
          lat siedze w Londynie i nie zaluje.Kocham Szczecin i zawsze jak tam wracam to
          serce mi peka . To miasto zdycha. Nie gniewajcie sie wszyscy Ci , ktorzy
          chcielibyscie uciec a nie mozecie(dom, rodzina itp.)Pozdrawiam wszystkich ,
          ktorym na Szczecinie choc troche zalezy. Tobie Wiesiu zycze wszystkiego
          dobrego.Powodzenia i nie zwlekaj za dlugo.
          > Żegnajcie. Może gdzie indziej znajdzie się praca.
          >
          > Poza tym nie palcie kurwa głupa, że nie widzicie co się dzieje. Bo to az
          > żenujące.
          >
          > Możecie mi nie odpisywać - już więcej raczej tu nie zajrzę.

          • Gość: Maciek Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.eemagine.com 14.03.02, 13:14
            xxx a mozesz powiedziec na jakim stanowisku pracujesz w tym Londynie? Bo chyba
            nie w branzy porno jak sugerowalby twoj nick ;). A moze jako pomocnik
            kucharza???

            Pozdro.
        • Gość: KamyK Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 213.25.47.* 04.05.02, 01:15
          Chyba dużo zależy tu od podejścia. Dla przykładu -w Pozku od 2ch tygodni stoi
          Cegielski - stocznia S nie płaci za silniki okrętowe. Jeden z symboli Pozka -
          targi, przeżywają trudności - zbyt wysokie opłaty za stoiska zniechęcają
          wystawców i jest ich coraz mniej. W dodatku w tym roku nie będzie Poznań Motor
          Show - korona imprez MTP - zastój w branży samochodowej. Czytałem też gdzieś,
          że mają fatalną politykę dotyczącą inwestorów. A mimo tego mentalność
          podpowiada Pyrakom, że ich miasto jest NAJlepsze (kto nie ma doświadczenia w
          obcowaniu z Poznaniakami, niech zajrzy na ich forum), a nam, że nasze jest
          NAJgorsze. Chyba jeszcze nie mamy prawa by rościć sobie prawa do tego
          naj.Ciekawe co mają powiedzieć np. w Łodzi... Pewnie mogą się pocieszać
          czytając nasze posty.
    • cozanostra Przez pomyłke tutaj wlazłem 13.03.02, 02:09
      i poczatkowo myslalem ze piszesz o Rzeszowie - dopoki nie wspomniales o stoczni.
      Bardzo mi to do Rzeszowa, cala Twoja wypowiedz, pasuje.
      O ma! czy w calej Polsce jest taki bur.el ???!
    • Gość: Ktoś Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.portainfo.com.pl 14.03.02, 08:51
      Wiechu Wiechu. Cos tam wiesz ale jak mawiaja lepiej nie wiedziec nic niż tylko
      półprawdy i plotki. Wiedzieć to jeszcze nic ale rozsiewac to już głupota
      (wybacz szczerość). Jeżeli wiesz coś z drugiej albo z dalszej nawet reki to
      siedź cicho i nie narażaj sie na śmiech tych którzy wiedzą, bo w tym siedzą. To
      nie Tałasiewicz ani Piechota rozpieprzyli stocznię. Poczytaj sobie dzisiajszy
      tekst o stoczni i rusz w końcu głową. To nie politycy rozpieprzyli to wszystko.
      Piszesz 40 mln zł. To duzo dla Ciebie i dla mnie. Ale Wiechu na Boga Ojca nie
      dla Holdingu. Dla takiej firmy to wprost mowiąc pryszcz. Zera Ci się bidaku z
      zacietrzewienia pomerdały. Na koniec tylko zadam pytanie retoryczne. Dlaczego
      ma Budżet Państwa ratować prywatną firmę ktorą rozpieprzyło poprzez tak
      wychwalane kilka lat temu super zarządzanie kilku Panów?????????? Wiem wiem -
      względy socjologiczne. ponad 10 tys. Pracowników itd. Ale ........... no
      własnie. Co do całej reszty wypowiedzi Wiecha milcze bo nie znam szczegółów( :-
      ))))))). Nie mogę sie jednak powstrzymać przed przyznaniem Wiechowi racji -
      Szczecin to kicha i padło straszne. Jak długo można liczyć na bliskość
      Berlina!!!! Przecież tu w latach 90-tych zagościła ciemność i nie zanosi sie na
      poprawę. uciekajcie więc śledzie ze swojego Szczecina bo szkoda czasu na
      biadolenie i znoszenie tej przygnębiajacej sytuacji. Pozdrawiam wszystkich. Ktoś
      • Gość: Tomek Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.ncr.com 14.03.02, 09:46
        Straszny z ciebie optymista Ktosiu... W pewnym sensie masz rację - co do
        prywatności Stoczni i wybitnych zarządzających. Z drugiej strony -
        bezkompromisowy darwinizm społeczny (pozostaje przy życiu silniejszy i lepiej
        przystosowany, reszta ginie)prostą drogą prowadzi do ...nikąd. A co jeśli
        kiedyś także Ty znajdziesz się, choćby na czas jakiś w sytuacji tego słabszego
        i gorzej przystosowanego? Szczęśliwie nie wszyscy chcą ze Szczecina uciec:)))
        • Gość: Ktoś Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.portainfo.com.pl 15.03.02, 10:19
          Mam wrażenie hehehe że się znamy ale nic to. Masz rację darwinizm jest skrajnym
          poglądem. Nie chciałbym aby Stocznia nasza kochana zdechła i żeby Państwo
          pomogło. Ale jednocześnie nie chcę drugiej grubej kreski. Trzeba wyciągnąć
          wnioski z tego co sie stało i ściąć głowy. Poza tym pomóc Stoczni powinni
          przede wszystkim jej właściciele - nie prawda?
      • Gość: Aśka Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 111.111.26.* 14.03.02, 15:06
        Gość portalu: Ktoś napisał(a):

        > Przecież tu w latach 90-tych zagościła ciemność i nie zanosi sie na
        > poprawę. uciekajcie więc śledzie ze swojego Szczecina bo szkoda czasu na
        > biadolenie i znoszenie tej przygnębiajacej sytuacji.

        ... zapomniałeś dodaC, że naszym największym klientem jest Stocznia Szczecińska. Jest to ogromne przedsiębiorstwo, o bardzo skomplikowanym i trudnym do ogarnięcia procesie produkcyjnym. Porta Info wypełnia sprawnie i z ogromną odpowiedzialnością powierzone jej zadania. Wiemy, że od naszej solidności zależy ciągłość procesu produkcyjnego.

        Sukces rynkowy Stoczni Szczecińskiej to również nasze osiągnięcie, potwierdzające prawdziwy profesjonalizm naszych pracowników!
        • Gość: Ktoś Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.portainfo.com.pl 15.03.02, 10:14
          Asiu droga! Znam proces produkcyjny SSSA. Jeżeli ktoś nim nie potrafi zarządzać
          i kierować to niech zajmie sie kioskiem "RUCHU". Przede wszystkim jednak nie
          produkcja tutaj zawiniła ale sposób finansowania całego przedsięwzięcia.Znam
          też bardzo dokładnie charakter działalności Porta Info i jej "wiekopomne
          dokonania". To najgorsza spółka na rynku usług informatycznych w regionie (jak
          nie w Polszcze całej). Cała grupa kapitałowa PHSA to wielka pórchawka którą
          ktoś w końcu rozdepcze i okaże sie co było w środeczku. A o Porta Info cicho
          sza - nie ma o czym mówić.
    • gosia-s Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 14.03.02, 10:20
      Nie chce mi się czytać wszystkich Waszych postów, więc powiem krótko. Szczecin
      zawsze był, jest i będzie moim (drugim po Świnoujściu) ukochanym miastem. W
      innych regionach Polski jest o wiele gorzej z robotą. Weżmy pod uwagę chociażby
      Warmińsko - Mazurskie czy Lublin, gdzie jest 5 wyższych (państwowych) uczelni i
      niby gdzie c absolwenci mają tu znaleźć pracę?! A Warszawa też już od dawna
      zgrzyta zębami. Na razie.
      • Gość: Koala Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: 157.25.198.* 14.03.02, 13:54
        jeszcze chwila i Warszawa też będzie poleci w dół. Takie warunki w mieście jak
        w Państwie. Szkoda gadać!
        • gosia-s Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 14.03.02, 14:09
          U nas (instytut w Warszawie) 180 osób ma stracić robotę, cóż, jestem
          optymistką.
    • kupiec777 Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? 20.03.02, 21:32
      Zdecydowanie popieram Opinie. Nie dlatego ze jest katastroficzna. Ona jest
      prawdziwa. Z jednym sie kolego przeliczyles. Dzis doniosly gazety, ze 40 mln
      dolarow i nastepnie okolo 300 mln USD jest juz dla stoczni w drodze. Pan
      Talasiewicz to kiepski menager, Pan Piechota to kiepski Minister. A problem
      Szczecina jest taki, ze to szczecinianie (ich wybrali) kiepsko wybieraja.
      Wiec ........ Porty wynajmuja najdrozsze biura w Szczecinie nie majac na
      wynagroszenie. Ci faceci bezkarnie na koszt podatnika bawia sie gospodarka. Raz
      juz zaplacilem za stocznie , teraz place ponownie. Prawda jest co piszesz, jak
      oceni to historia. Niemcy nazywaja ten spossb prowadzenia przez nas gospodarki
      Polnische Wirtschaft. Bylo pieknie miasto za Niemca, My przyszliśmy (tak
      niestey Talasiewicz, Piechota, prostak Balaczs to My) i zrobilismy pustynie,
      przyszla dupe (sralnie)Berlina. Wpuscic nas (piechote i Talasiewicza) na Saharę
      to piasku zabraknie. hej
      • Gość: ula 45 Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 22:36
        niestety zgadzam sie z tym,że przestało sie dziać dobrze w naszym
        mieście.Recesja jest wszędzie, ale u nas do tego jest obrzydliwe badziewie
        i zwykły brud.
        Tylko pytanie - dlaczego? Czy jesteśmy sami bez winy? Mamy pierwszy dzień
        WIOSNY!!!!!Szczotki, wiadra, mydła, proszki, domestosy i posprzątajcie balkony
        i okolice swoich domów!
        W Berlinie politycy nie sadzą ludziom kwiatków na balkonach!W Słupsku też jest
        schludnie, a bezrobocie większe!
        Pomyślcie, wiosna idzie:))))))))
        • Gość: MICHAL JEDNO WOELKIE BADZIEWIE W TEJ POLSCE IP: *.skane.se 21.03.02, 06:41
          .... I ROZDMUCHANE APETYTY KONSUMPCYJNE...............
    • Gość: $$$ Piechota ROZP..... MOJE MIASTO!!!!!!! IP: *.ADSL.mnsi.net 08.04.02, 04:19
      Pan piechota umie liczyc tylko na siebie i na to co jemu w kieszen wpadnie.To
      stary komuch ktorego mozg juz jest skamienialy.Dla paru groszy ten biedak
      sprzeda wszystko co sie rusza i nie rusza. Ale taki glupi jeszcze nie jest
      skoro naklonil jeszcze glupszych zeby na niego glosowali. O tak pamietam jego
      prymitywne chwyty agitatorskie, ale wtedy trzeba bylo trzymac gebe na klodke bo
      SB stalo za drzwiami.
      • Gość: Gryf Re: Piechota ROZP..... MOJE MIASTO!!!!!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl / 192.168.1.* 02.05.02, 22:17
        Ja domyslam sie kto nie pozwala Szczecinowi sie rozwinac.....
      • Gość: Leon Re: Piechota ROZP..... MOJE MIASTO!!!!!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 00:03
        Gość portalu: $$$ napisał(a):

        > O tak pamietam jego
        > prymitywne chwyty agitatorskie, ale wtedy trzeba bylo trzymac gebe na klodke bo
        > SB stalo za drzwiami.

        Podczas wczorajszego wiecu pod pomnikiem czynu, pan Piechota
        trzykrotnie podkreślał, że teraz Szczecinowi potrzebna jest...
        Solidarność!

        • Gość: KamyK ... IP: 213.25.47.* 04.05.02, 01:24
          Chyba dużo zależy tu od podejścia. Dla przykładu -w Pozku od 2ch tygodni stoi
          Cegielski - stocznia S nie płaci za silniki okrętowe. Jeden z symboli Pozka -
          targi, przeżywają trudności - zbyt wysokie opłaty za stoiska zniechęcają
          wystawców i jest ich coraz mniej. W dodatku w tym roku nie będzie Poznań Motor
          Show - korona imprez MTP - zastój w branży samochodowej. Czytałem też gdzieś,
          że mają fatalną politykę dotyczącą inwestorów. A mimo tego mentalność
          podpowiada Pyrakom, że ich miasto jest NAJlepsze (kto nie ma doświadczenia w
          obcowaniu z Poznaniakami, niech zajrzy na ich forum), a nam, że nasze jest
          NAJgorsze. Chyba jeszcze nie mamy prawa by rościć sobie prawa do tego
          naj.Ciekawe co mają powiedzieć np. w Łodzi... Pewnie mogą się pocieszać
          czytając nasze posty.
        • Gość: Laufer1 Nie to mial na mysli Piechota IP: *.xtra.pl 10.05.02, 22:12
          Gość portalu: Leon napisał(a):

          > Gość portalu: $$$ napisał(a):
          >
          > Podczas wczorajszego wiecu pod pomnikiem czynu, pan Piechota
          > trzykrotnie podkreślał, że teraz Szczecinowi potrzebna jest...
          > Solidarność

          Laufer 1 : W kazdym razie wyjaśniam : Na wspomnianym wyzej wiecu Pan Jacek
          Piechota mial na mysli SOLIDARNOSC z Edmundem Runowiczem i jego planem
          gospodarczym dla Szczecina polegajacym na ??????
        • Gość: Gryf Re: Piechota ROZP..... MOJE MIASTO!!!!!!! n/tex IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.06.02, 22:53
          • Gość: Swarozy Re: Piechota ROZP..... MOJE MIASTO!!!!!!! n/tex IP: *.telia.com 27.06.02, 19:02
            Stowarzyszenia katolickie idą do wyborów



            Stowarzyszenia katolickie też chcą mieć swojego prezydenta i będą konkurować z
            partiami centroprawicowymi

            Wczoraj oficjalne porozumienie ogłosiły jedna partia - ZChN i 11 stowarzyszeń
            oraz organizacji katolickich. Pójdą do wyborów jako Porozumienie Samorządowe
            Polski Szczecin. Wcześniej porozumienie zawarły RS, UW i SKL, potem PO i PiS

            - Naszym celem jest integracja środowisk, dla których najważniejszy jest
            dekalog, patriotyzm, rozwój rodziny, ochrona narodowych interesów - wyliczał na
            konferencji prasowej Tadeusz Groszyk, przewodniczący porozumienia (na początku
            lat 90. dyrektor okręgu PKP). - Ale to nie znaczy, że chcemy się zamykać.
            Zamierzamy tworzyć miasto nowoczesne.

            Do Porozumienia Samorządowego Polski Szczecin weszło m.in. Katolickie
            Stowarzyszenie Lekarzy Polskich, Katolickie Stowarzyszenie Kolejarzy Polskich,
            Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie, Ruch Prawda Rodzina Ojczyzna. Są także
            Stowarzyszenie Rodzin Katolickich oraz Akcja Katolicka Diecezji Szczecińsko
            Kamieńskiej.

            W poprzednich wyborach samorządowych większość z uczestników porozumienia
            wspierało AWS. Teraz z partią Longina Komołowskiego będą konkurować. Wczoraj
            Tadeusz Groszyk oficjalnie oświadczył, że porozumienie jest otwarte na
            współpracę z takimi ugrupowaniami, jak RS, UW czy SKL. Jednak w kuluarach
            działacze nowego ugrupowania do takiej współpracy wcale się nie rwą.
            Porozumienie planuje natomiast przeciągnięcie co atrakcyjniejszych "nazwisk" z
            RS czy UW.

            - Jak tu współpracować z UW czy SKL-em, skoro teraz ich członkowie wspierają
            SLD-owski zarząd Szczecina? - mówi Leszek Duklanowski, szef
            zachodniopomorskiego ZChN-u i wiceprezydent Szczecina w poprzedniej kadencji.

            Porozumienie chce pójść do wyborów samorządowych wspólnie z Ligą Rodzin
            Polskich, zamierza też przechwycić Prawo i Sprawiedliwość - partnera Platformy
            Obywatelskiej.


            >>Sluzba zdrowia do dupy, pociagi nie chodza, rodziny polskie gloduja , a oni
            zamiast leczyc , przewozic i wychowywac do wladzy ich ciagnie- do Watykanu -
            won!
    • Gość: Gryf Re: KTO KUR.. ROZP..... MOJE MIASTO? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.07.02, 22:32
      No wlasnie kto ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka