Gość: Wiesław
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
12.03.02, 12:34
Ponieważ nie wierzę, iż ten nagłówek zbyt długo tu zostanie, napiszę w skrócie.
Mam pytanie. Kto z Was jeszcze wierzy w to miasto? Do jego kresu zostały
tygodnie, a potem nic, tylko pustynia. Jeżeli ktoś mi jeszcze będzie twierdził,
iż updek stoczni jest niemożliwy - gratuluję głupoty. Jeżeli uważa, iż jeden
zakład mniej w mieście nic nie zmieni - gratuluję debilizmu. A stocznia ogłosi
upadłość. I to już niedługo. 40 mln to nie 5 złotych na bułki - i tego nikt nie
da bankrutowi, jakim jest stocznia.
Gratuluję świcie Pana Tałasiewicza doprowadzenia jednego z najlepszych
przedsiębiorstw połowy lat 90. do upadku.
Gratuluję Panu Piechocie łapczywości na pieniążki. Widać parę miesięcy w
stolicy wystarczy, aby twierdzić, iż Szczecin musi wykorzystać swoje
turystyczne położenie nad Bałtykiem.
Dlaczego w tym mieście musi ... tak być, że polityk, który w końcu może coś
zmienić, się na miasto wypina? Dlaczego Balazs przesrał autostradę, a Piechota
roz...i stocznię? Czemu nikt nie rozlicza takich ludzi?
Dlaczego z tego miasta spierdalają wszyscy, którzy chcą tu inwetsować? Jeżeli
ktoś chce zainwetsowac, to chyba normalne, że chce potem na tym zarobić. O czym
myślały głowy z Magistratu, tracąc Bekdasa, Chevreltona a teraz jeszcze tą
fabrykę? Przecież tu ... już nikt nie chce inwestować, a tym bardziej
przyjeżdżać. Co się ... dzieje w tym mieście?
Gdzie jesteście, wręcz nienaturalnie śmieszni i dziecinni do granic optymiści w
postaci ZetKi i Mike'a? Czy nadal chce Wam się drwić mi w żywe oczy, iż to ja
widzę to wszystko tak czarno? Bo pół roku temu tak kwitowaliście moje opinie.
Chciałem tu zostać - wierzcie mi. Ale nikt nie może żyć na pustyni - może z
wyjątkiem jakiś małych robaków. A ja takim nie chcę zostać. Muszę, choć nie
chcę podzielić los tysięcy innych ludzi, uciekających stąd, gdzie tylko się da.
Zwróćcie uwagę, jak na upadek misata patrzy Polska. W gazecie nie ma nawet
wspominki o tym - może jest w lokalnej. Rozpierdala się jeden z największych
zakładów przemysłowych w tym mieście, a nasi dziennikarze nawet nie potrafią
tego pokazać w wydaniu krajowym. To żenujące.
Za 50 lat dzieci się będą uczyć na historii: Było kiedyś duże miasto portowe na
Zachodzie. Nazywało się Szczecin. Niestety port zlikwidowano, a stocznia
zbankrutowała, a miasto spadło do roli powiatowego centrum handlowego.
Z wyrazami głębokiej determinacji i rozgoryczenia
Wiesław