Dodaj do ulubionych

"Pan Tadeusz" w Teatrze Współczenym: z humorem,...

22.05.12, 11:07
"postać Hrabi"? Po polsku jednak hrabiego..
Obserwuj wątek
    • Gość: Julek S "Pan Tadeusz" z humorem IP: *.ias.bredband.telia.com 22.05.12, 11:32
      PAN TADEUSZ - w skrocie

      KSIĘGA I: GOSPODARSTWO

      Cichy wieczór na Litwie, owczarz owce maca
      A Tadeusz po studiach do domu powraca
      Chce usprawnić rolnictwo, do pracy aż wzdycha
      Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha
      Pod wpływem alkoholu Tadzio czując Wenę
      Podrywa własną ciocię, starą Telimenę
      A Asesor z Rejentem kłócą się przy wódce
      Wreszcie wszyscy posnęli. Dalszy ciąg już wkrótce.

      KSIĘGA II: ZAMEK

      Pośród krat, baszt i różnych innych dupereli
      Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kądzieli
      Zaś Gerwazy oparty na swym Scyzoryku
      Opowiada mu serial o starym Stolniku
      Co Jackowi Soplicy nie chciał dać swej córki
      Więc tamten go - i słusznie - uwalił z dwururki
      Hrabia pije z Gerwazym i zemstę przysięga
      Zaś Woźny pędzi bimber. Tu kończy się księga.

      KSIĘGA III: UMIZGI

      Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
      Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
      Szczęściem kapitan Ryków co tam był akurat
      Wrzasnął : "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
      Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
      Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę
      Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
      I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii.

      KSIĘGA IV: DYPLOMATKA I ŁOWY

      Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie
      Zaś Hrabia z Tadeuszem robią polowanie
      Lecz że obaj pijani kiepsko im się wiedzie
      I każdy zamiast jednego widzi dwa niedźwiedzie
      Aż dopiero ksiądz Robak wybiegłszy zza krzaka
      Wygrzmocił misia pałą jak Ryndszus Polaka
      "Pałą?" - zdziwił się Wojski - "A gdzie ksiądz ją znalazł?"
      "Dał mi ją przeor Kiszczak". Dalszy ciąg już zaraz.

      KSIĘGA V: KŁÓTNIA

      Asesor pił Jarzębiak, Rejent ćpał Wiśniówkę
      Jankiel z Woźnym Protazym chlali Pejsachówkę
      Telimena Vistulę obciągała bratu
      Gdy klucznik wleciał z okrzykiem: "Biorą do Senatu!"
      Zaraz tam pogonili wypluwając płuca
      Płócienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca
      Z tym, że jakoś do Izby Wyższej nie trafili
      Więc są w izbie wytrzeźwień. Dalszy ciąg po chwili.

      KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK

      Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek
      Spożyciem alkoholu, ilością skrobanek
      Pieśniami, które nuci lud prostolinijny
      Czasem jakaś głodówka, strajk protestacyjny
      Lud przyciśnięty nędzą, szlachcic mazowiecki
      Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki
      Zaś miejscowej starszyźnie profesor Wisłocka
      Doradza, jak dać dupy. Teraz dobranocka.

      KSIĘGA VII: RADA

      Szlachta radzi jakby tu pozbyć się Moskali
      Nadjeżdża pędem Hrabia, strasznie konia wali
      Wiezie wieść, że jak słychać z plotek i przecieków
      Ksiądz Jankowski masowo nawraca Ubeków
      "Jezu!" - krzyknął ksiądz Robak - "To dopiero kino!
      To przez to pół kościoła mam zapchane gliną!"
      Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cała zgraja
      Wyrusza na Soplicę. Teraz będą jaja.

      KSIĘGA VIII: ZAJAZD

      Podkomorzy miał właśnie obalić Pershinga
      Gdy wleciał cwałem Hrabia, w dłoni lśni mu klinga
      Za nim szlachta szturmuje dwór, kuchnie, piwnice
      Gerwazy lewą dłonią pochwycił Soplicę
      I z okrzykiem" "Soplico! Giń kanalio chytra!"
      Odbiwszy główkę wypił Soplicy pół litra
      Ale zaraz uczciwie wszystko zwrócił z pluskiem
      Padł i zasnął. W następnej księdze przyjdą Ruskie.

      KSIĘGA IX: BITWA

      Szlachta związana w pęczki leży chłop przy chłopie
      Patrząc, jak brzydki Moskal polską wódkę żłopie
      Major Płód Telimenę już dosiadał gwałtem
      Gdy kwestarz Robak wjechał swoim starym autem
      I wykrzyknął basem: "Ściągnąć z niej tę carską glizdę!"
      Za późno! Płód wystrzelił. Salwa poszła w izbę
      A cała rota jegrów poszła spać do piachu
      W następnej księdze nasi będą wiać na Zachód.

      KSIĘGA X: EMIGRACJA

      Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona
      Tylko ksiądz Robak nie mógł, bo akurat kona
      Kona, kona, aż zgłodniał. Zerwał jabłko z krzaka
      Nadgryzł je i w środku też ujrzał robaka
      "Cześć kuzynie" - rzekł robak. Ksiądz zasłonił lica
      I wyszeptał: "Spie..j, jam Jacek Soplica"
      "Wiedziałem" - mruknął Sędzia - "Już od pierwszych kartek"
      Koniec księgi. W następnej wkroczy Bonaparte.

      KSIĘGA XI: 1812

      O roku ów! Kto cię widział na Litwie i w Rusi
      Ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi
      Tłok, że nie ma na czym usiąść, co najwyżej w kucki
      Poniatowski, Dąbrowski, Wałęsa, Piłsudski
      Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci
      Zosia płacze, bo Tadzia złapała na cioci
      A z RFN-u już wraca stara wołowina
      Co ją kiedyś skradł Hitler. Łoj, zbliża się finał!

      KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ!

      Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
      Zdrowie Sędziego, Zosi i Napoleona
      "Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!
      I prezydent tych Stanów, pan Clinton kochany."
      Nikt nie chodzi do pracy, wszędzie dzwony dzwonią
      Towarzysze pancerni do spowiedzi gonią
      Bonaparte ocipiał i na Moskwę rusza
      No, tu na szczęście koniec Pana Tadeusza.

      KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA

      Już się przed Litwą przyszłość rysowała lepsza
      Gdy nagle krzyk się podniósł: "Napoleon spieprza!"
      Faktycznie, cesarz nawiał w kapciach i w negliżu
      "Aj, waj" - zmartwił się Jankiel - "Uciekł do Paryża"
      W tejże chwili od wschodu wśród gromkich okrzyków
      W kufajce i walonkach wszedł kapitan Ryków
      I rzekł patrząc życzliwie na szlachtę struchlałą:
      "Nu, wot my znowuż razem". I tak już zostało.

      Andrzej Waligorski
      • Gość: eSka Re: "Pan Tadeusz" z humorem IP: 212.2.126.* 22.05.12, 14:59
        W szkole miałam trudności z ogarnięciem tematu - pomimo, że lekturę starałam się przeczytać.
        1-sza książka była nagrodą szkoły podstawowej format bardzo mały, oszczędny i gruba okładka.
        Drugie wydanie kupiłam w 1995 roku było z rycinami - czy rysunkami ? - nie wiem :) - epilog ciekawy.
        Do odsłuchania zastosowałam płytkę DVD - kilka lat temu :)

        Dziś czytam :))) skrócone wydanie i teraz lepiej "ogarniam temat" epopei :))) tekst krótki - jasny opis.
        Teatr, jako FORMA praktycznego przekazu - może jest wskazana jako powtórka lektury,
        czy pamięć z historii? - nie wiem.
    • Gość: Co zalatuje lisem Re: "Pan Tadeusz" w Teatrze Współczenym: z humore IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.12, 12:42
      Postać Hrabi jest akurat na miejscu, bo sam aktor jest taki niedookreślony
    • 6stach6 "Pan Tadeusz" w Teatrze Współczenym: z humorem,... 22.05.12, 18:49
      "Hrabi" tylko w miejscowniku. Monodramiści i polidramiści wszystkich teatrów łączcie się!
      • Gość: Vlana Re: "Pan Tadeusz" w Teatrze Współczenym: z humore IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.12, 22:50
        Pani Podgajna chyba nie oglądała przedstawienia! Całkowicie się nie zgadzam z jej opinią. Hrabia i Gerwazy to najsłabsze kreacje tego przedstawienia - ci aktorzy zawsze grają to samo, niezależnie od przedstawienia. Tadeusz w wykonaniu Sandacha był o wiele zabawniejszy niż Hrabia!
        Najbardziej mi się podobali Telimena i ksiądz Robak - wg mnie K. Pawicki był świetny (i wyglądał jak rycerz Jedi :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka