Dodaj do ulubionych

Na pl. Zamenhofa: zamiast Goplany chiński bar

05.06.12, 12:02
znów chińszczyzna.... :-/
teraz wiadomo, czemu Krzystek nadał nazwę CieńCin
Obserwuj wątek
    • Gość: Bar Extra Re: Na pl. Zamenhofa: zamiast Goplany chiński bar IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 15:47
      Dla Duetu i Mistrza Pytlika też nie było szans , wykończyli go bydlaki przy pomocy usłużnej gazety,
      teraz jest tam pusta jadłodajnia z mikrofali udającą amerykańskie steki, Tak jak ta pseudo chińska udająca już nie wiem co.
      • metaxxa1 Re: Na pl. Zamenhofa: zamiast Goplany chiński bar 05.06.12, 21:20
        Duet nie spełniał warunków sanitarnych, co to za lokal gastronomiczny bez wc dla klientów?

        Gość portalu: Bar Extra napisał(a):

        > Dla Duetu i Mistrza Pytlika też nie było szans , wykończyli go bydlaki przy pom
        > ocy usłużnej gazety,
        > teraz jest tam pusta jadłodajnia z mikrofali udającą amerykańskie steki, Tak ja
        > k ta pseudo chińska udająca już nie wiem co.
        • Gość: byk Re: Na pl. Zamenhofa: zamiast Goplany chiński bar IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.12, 22:14
          a wiesz dlaczego? bo hooje z SCR nie pozwalali Pytlikowi z Duetu zrobić remontu
          • Gość: zdegustowany Jebnom troche farbom po elewacji IP: *.ias.bredband.telia.com 05.06.12, 22:19
            i bedzie ekskluzywnie, atrakcyjnie i jak w chińskim cyrku...
          • andreas.007 "Miasto, to firma" 06.06.12, 00:34
            Otoz "Miasto to firma", podobnie kombinują urzednicy z SCR,
            ktorzy na miejskim majątku czuja sie jak prawdziwi biznesmeni,
            tylko tacy ktorzy zbankrutowac nie moga, bo gmina zawsze dopłaci przecież.
            Dla "Miasta, to firma" i SCR nie ma znaczenia czy tam bedzie z kilkudziesiecioletnia tradycja
            cukiernia robiąca dobre ciastka czy chiński bar z ryżem i "czymś tam byle taniej",
            ale beda płacili czynsze i umowa bedzie taka jak chcą biznesmeni z urzędu i po linii...
            W ten sposób w Szczecinie znikaja firmy z tradycja, a mamy kebaby, hotdogi i chińskie żarcie...
            bo to jest tanie w produkcji, a zarobić sie da szybko... taka nowa szczecinska tradycja!
            • zed.1 Re: "Miasto, to firma" 06.06.12, 01:11
              Sklep z cukierkami to nie jest "cukiernia" i "nie robi" ciastek a sprzedaje slodycze. Kiedys moze i to mialo racje bytu na rynku ale teraz, gdy w kazydm sklepie mozna dostac ten sam towar to nie ma jak konkurowac z alternatywami.

              Dla rozwoju tej okolicy to dobra sprawa bo jest szansa, ze ludzie wlasnie tam beda sie kierowac szukajac jedzenia w centrum. Tym bardziej jesli bedzie to otwarte w nocy. Qrnik jest ok, ale inne lokale przyciagna wiecej ludzi w okolice i ozywia ulice,

              Jesli nie robi sie nic w sprawie deptaka "gwiezdzistego" i stworzenia tam strefy pieszej to jak zrobi sie tam taki food court to jest to dobre wyjscie.
              • andreas.007 Re: "Miasto, to firma" 06.06.12, 07:20
                Wiesz, tak sie zastanawiam... dużo spacerowalem ostatnio po Krakowie,
                widziałem tam rożne bary i restauracje i nawet kebaby...
                ale byl tam tez Bar Smak tuż przy Starym Rynku na Karmelickiej,
                gdzie są tanie i dobre obiady polskie, były włoskie i inne restauracje...
                Hm wydaje mi sie, ze widziałem tylko kilka kebabow,
                ale nie pamietam chińskiego baru?

                Wyglada, ze tamtejszy "SCR" nie powoduje likwidacji firm,
                które maja długa tradycje funkcjonowania, by w ich miejsce
                powstawały bary chińskie... Chodzi mi o to, ze takim miejscom
                przydaja blasku wlasnie takie punkty, gdzie działają firmy,
                które maja tradycje i kto wie czy nie maja jakiś zniżek lub pozwolono im
                wykupić lokal, by mogły inwestować w swoje...
                Moze tam miasto nie czuje sie firma.... ;)

                Pamietam jaki bój z SCR toczył szczecinski Chef i mało brakowało
                by nie zlikwidowano restauracji i tam tez moze byłby bar chiński.

                Otoz miasto ma prowadzić taka działalność, by zachować swoją kulturę i tradycje,
                a na dzikim i drapieznym rynku, gdzie toczy sie walka o zycie
                niech raczej nie gra naszym majątkiem i historia.
                Bo moze sie naprawdę okazać, ze nie bedzie miejsca w Szczecinie
                na urzędy w tak pięknych budynkach i miejsca, gdyż bardziej opłaca sie
                zrobic tam "market chiński"...
                • zed.1 Re: "Miasto, to firma" 06.06.12, 07:46
                  Nigdzie nie jest napisane, ze to lokal scr.

                  Lokale z tradycja sa ok, ale trzymanie dla sentymentu sklepu z cukierkami ktory nie ma racji bytu na rynku jest ladowaniem pieniedzy w proznie.


                  A ja z krakowa pamietam glownie kebaby. Strasznie zawalone tym miasto.
                  No i zapiekanki na kazimierzu, ale to wlasnie tradycja krakowa.

                  Roznica w tym, ze te krakowskie miejsca z tradycja jednoczesnie maja ciekawa oferte. Sklep z cukierkami byl tylko sklepem. Gdy chodze ulicami szczecina to i tak zastanawia mnie glownie jakim cudem sie utrzymuje 90% sklepow jakie jest na ulicach. To nawet nie jest wina czynnikow zewnetrznych ale zwyklej biernosci wlascicieli. Zero reklamy, zero stylu, zero charakteru, zero marki. Zero tzw blasku jakiego bys chcial wypatrywac. Tylko kurz.

                  No i w tym wszystkim takie kwiatki jak sklep o nazwie "h..." na krzywoustego. Tylko inaczej pisane.
                  • andreas.007 Re: "Miasto, to firma" 06.06.12, 08:02
                    Mnie sie tylko rozchodzi o to, ze miasto to nie firma, która kieruje sie zyskiem
                    walczac o byt na drapieznym rynku i powinno raczej nie niszczyc firmy z tradycjami,
                    by skasowac pare groszy wiecej za morderczy czynsz,
                    a wrecz przeciwnie pomagac im... bar chinski zawsze bedzie tanszy w kosztach.
                    Napewno "polityka SCR" nie powinna iśc w tym kierunku,
                    tworzenia w centrum dzielnicy rozmaitości, lecz wspierac działalność
                    ludzi i firm, które w tym miescie maja tradycje i tworzyli historie tego miasta.

                    Zed, ja nawiazywałem do wpisu o ciastkarni Duet...
                    nie wiem jaki jest status lokalu po Goplanie - byc moze jest czy był ich własnoscia.
                    Niemiej lokal restauracji Chef był zagrozony, bo pracujacy z nadania w SCR
                    poczuli sie jak biznesmeni na własnym i sa bardziej "drapiezni" niz biznesmeni,
                    ktorzy lokale nabyli za wlasne pieniadze i priwadza tam dzialnosc od wielu lat,
                    a nie sa na pensji na majatku miasta!

                    Moze, nie zauważałem na Starym Rynku w Krakowie barów chinskich...
                    widziałem tez chyba na Florianskiej jeden kebab.
                    Kazdy widzi co chce widziec... ;))
                    • andreas.007 Re: "Miasto, to firma" 06.06.12, 08:06
                      Dziowna to "polityka", która Zed tu prezentujesz, by w centrum,
                      które ma byc wizytówka miasta - lokowac lokale typu "bar chiński" sadzac,
                      ze to przyciagnie tam gosci... a jezeli juz to na pewno nie tych,
                      których spodziewaja sie tam pomysłodawcy Deptaka Bogusława...

                      Nie chodzi mi konkretnie o ten bar... chodzi o polityke wobec szczecinskich firm.
                      • zed.1 Re: "Miasto, to firma" 07.06.12, 04:25
                        Nie ma w tym nic dziwnego. Na to by oowstal tam deptak potrzeba dziesiecioleci. Jagiellonskiej nie wylaczy sie z ruchu jeszcze dlugi czas.

                        Ludzi przyciagnie duza oferta, (o ile taka tam bedzie) zarowno jesli chodzi o restauracje (te na deptaku) jak i fastfood (na placu). Mozna oczywiscie sobie mowic, ze plac jest miejscem na luksusowe restauracje, sklepy itd ale prawda jest taka, ze otaczaja go ruiny a deptaku ani rewitalizacji tam szybko nie bedzie. Jesli wejda sklepy to padna. Trzeba liczyc na fastfoody i to, ze ich wybor przyciagnie ludzi. Po tym skorzystaja z tego ruchu moze inni.

                        Chodze do kaskady zjesc bo mam wybor wielu miejsc w jednym. Sklepy na tym korzystaja.
                      • lonelyboy1989 Re: "Miasto, to firma" 09.06.12, 18:20
                        Ja też oczekiwałem, aż w tej zrujnowanej kamienicy w środku śródmiejskiego trójkąt menelskiego powstanie salon Prady, a tu takie badziewie. :(
                • Gość: Mirek Re: "Miasto, to firma" IP: 80.50.149.* 06.06.12, 08:20
                  Niestety my zamiast dbac o stare marki (których mamy co kot napłakał) idziemy w płytkie nowości. Dlatego w Szczecinie nie ma miejsca budowa trwałych więzi z miastem. Wszystko robi się na nowo, niby nowoczesnie nie zastanawiając się że podstawą każdego miasta jest integrowanie z nim, jego historią, tradycjami mieszkańców. Kraków czy Warszawa, Łódź, Poznań i tak maja nad nami przewagę ze względu na uwarunkowania historyczne. Ale dlaczego u nas nie można dbać o pewne zakorzenione w mieście od kilkudziesięciu lat wartości, miejsca? Czego z powojennej historii Szczecina dopilnowano, o co się dba?
                  • andreas.007 Re: "Miasto, to firma" 06.06.12, 08:29
                    Dokładnie. Miasto rzeczywiscie zachowuje sie, jak firma rodem z drapieznego kapitalizmu.
                    Zachwycamy sie Starym Szczecinem, zdjeciami z tamtych czasów, a byc moze nawet
                    lubimy wejsc do lokalu z historia, gdzie na scianach wisza zdjecia z dawnych lat...
                    jednak wykancza sie oplatami takie lokale, a jednoczesnie popiera "chinskie bary",
                    które maja przyciagnac gosci - cos smiesznego.

                    Nalezy wspierac, jak to ująłes "stare marki", a nie chinskie,
                    bo za chwile rzeczywiscie padnie wszystko co szczecinskie,
                    a beda same markety i bary chinskie, ciuchbudy i "chwilówki" na komornika...
                    chyba ze chodzi o takie miasto i takich klientów?
                  • zed.1 Re: "Miasto, to firma" 07.06.12, 04:29
                    Ale co ma miasto do tego? Ma dotowac firmy jakie maja dalej klimat prl?

                    Niech sklepy o siebie same dbaja a miasto im nie wchodzi w gre i tyle. Tym bardziej sklepy ktore mialy kilkadziesiat lat na rynku i czas i szanse by dzis byc na tyle sile by trwac. Sklep z cukierkami to nie jest biznes z jakiego mozna sie utrzymac.
                • evergreen111 Re: "Miasto, to firma" 06.06.12, 13:34
                  Chief sam się w końcu wykończy przez swoje kosmiczne ceny.
                  • Gość: gość w Lonynie i Nowym Yorku jest China Town IP: *.dynamic.chello.pl 07.06.12, 03:04
                    to i u nas zróbmy. Jestem za!
        • Gość: Lara Re: Na pl. Zamenhofa: zamiast Goplany chiński bar IP: *.www.wzieu.pl-studia-szczecin-nat2.wzieu.net 01.12.12, 14:24
          Była toaleta w Duecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: pstryczek od lampy Re: Na pl. Zamenhofa: zamiast Goplany chiński bar IP: *.dllstx.fios.verizon.net 06.06.12, 08:50
      Meszkańcy lokali nad przyszłą restauracją już sie cieszą na myśl o niezwykłych bukietach zapachowych zaoferowanych im w przyszłości.
      • exman Re: Na pl. Zamenhofa: zamiast Goplany chiński bar 06.06.12, 10:35
        i znikną wszystkie okoliczne bezpańskie psy i koty ... smacznego :)
    • bukraba Na pl. Zamenhofa: zamiast Goplany chiński bar 12.06.12, 21:22
      A ja pamiętam czasy gdy zamiast Chiefa była restauracja Śródmiejska, a w sklepie na pl. L. Zmenhoffa sprzedawano wino i wódkę. Był to jedyny sklep w śródmieściu gdzie po meczu Pogoni w niedziele można było nabyć alkohol. Kolejka była olbrzymia. Panowie piłkarze byli wpuszczaniu poza kolejnością.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka