Dodaj do ulubionych

Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia

23.08.12, 10:42
Jakis czas temu na stronach GW bylo zdjecie z gory calosci i pierwsze co mi przyszlo na mysl to wlasnie "Betonowa i asfaltowa pustynia".
Nie chodzi mi tu jednak o to, ze wolalbym zamiast biurowcow park. Teraz na kazdej ulicy dochodzacej do Bramy mamy okolo 10-11 pasow ruchu (samochody + tramwaje i buspasy). Przy tym kompletnie zapomniano o rowerzystach. Bylo tyle miejsca i zapomniano wyznaczyc pasy i sluzy przed skrzyzowaniami dla rowerow.
Poza tym generalnie zauwazylem, ze w innych europejskich miastach raczej w centrum ulice sie zweza i zmniejsza ilosc pasow ruchu. U nas zrobiono monstrualne skrzyzowanie w samym sercu miasta.
Obserwuj wątek
    • pinkertonion Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia 23.08.12, 11:29
      W Szczecinie urbaniści myślą głównie o samochodach. Piesi i rowerzyści to dla nich zło konieczne, co niestety widać na każdym kroku.
      • Gość: h Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.nitka.net.pl 23.08.12, 12:07
        pinkertonion napisał:

        > W Szczecinie urbaniści myślą głównie o samochodach.



        Żeby to miasto chociaż urbaniści tworzyli (nie chodzi mi o historię, ale obecnie), to by było dobrze... Teraz tworzą je tylko i wyłącznie drogowcy i to w tym najgorszym, prosamochodowym wydaniu :/
        • andreas.007 Betonowo przejazdowo... 23.08.12, 12:16
          Nie zgodze sie, ze robi sie z mysla o autach.
          gdyby tak było, to by powstawały parkingi, a tych nie ma...

          Raczej robi sie z centrum miasta betonowo-przejazdowo...
          czyli centrum, zeby tylko przez nie przejechac autem do innych dzielnic.
          Nie ma dróg dla rowerów, ale takze ulice bez parkingów, to znaczy,
          że kierowcy tylko przejadą...
          • gradus2004 Re: Betonowo przejazdowo... 23.08.12, 15:43
            andreas.007 napisał:

            > Nie zgodze sie, ze robi sie z mysla o autach.
            > gdyby tak było, to by powstawały parkingi, a tych nie ma...
            >
            > Raczej robi sie z centrum miasta betonowo-przejazdowo...
            > czyli centrum, zeby tylko przez nie przejechac autem do innych dzielnic.
            > Nie ma dróg dla rowerów, ale takze ulice bez parkingów, to znaczy,
            > że kierowcy tylko przejadą...

            no nie tak calkiem... przeciez powstal Starbucks... wiec na chwile beda moglil byznesmeni z biurowcow przysiasc, wypic kawe i poprzegladac internet na swoich Padach. Chociaz w sumie pewnie beda tak zapracowani i zabiegani, ze beda lapac papierowy kubek kawy w biegu i pic przebiegajac przez 10-pasmowe skrzyzowanie ;)
            • andreas.007 Re: Betonowo przejazdowo... 23.08.12, 15:55
              Tak, ale na pewno nie przyjedzie tam nikt autem...
              moze przejechac, ale przyjechac, bo nie zaparkuje!
              Brakuje mi tam troche zieleni, by sobie usiąść w zgiełku przejeżdżajacych pojazdów.
              • gradus2004 Re: Betonowo przejazdowo... 23.08.12, 17:06
                > Tak, ale na pewno nie przyjedzie tam nikt autem...
                > moze przejechac, ale przyjechac, bo nie zaparkuje!
                > Brakuje mi tam troche zieleni, by sobie usiąść w zgiełku przejeżdżajacych pojaz
                > dów.
                >
                To zaden problem. Biznesmeni beda wyskakiwali ze swoich jadacych limuzyn na skrzyzowaniu, udadza sie do Starbucksa na kawe a potem do biurowcow. A szofer pojedzie gdzies dalej...

                Ale tak na serio nawet gdybys mial tam parkingi to kto, poza tymi co maja pracowac w biurowcach, mialby tam przyjezdzac i po co? Jaka to przyjemnosc spedzac czas na takim skrzyzowaniu?
                • andreas.007 Re: Betonowo przejazdowo... 23.08.12, 20:13
                  I tu niestety problem tego miasta, bo madrzy włodarze
                  puscili kiedys całą komunikacje i wjazd do miasta przez centrum,
                  a teraz zrobiło sie z tego przejazdowo i tyle!
      • Gość: taka prawda Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 18:14
        To pewnie dlatego że jeśli ktoś jeździ samochodem to znaczy że go stać bo pracuje i płaci podatki. Zaś piesi i rowerowi frustracji albo nie pracują albo pracują za grosze w związku z czym albo podatków nie płacą albo nawet nadwyrężają budżet poprzez pomoc społeczna. Ergo, takim ludziom nie tworzy się infrastruktury bo do tej infrastruktury się nie dokładają. Ponadto rowerowym frustratom czyli najczęściej studentom mało popularnych, humanistycznych studiów dziennych którzy to się pracą jeszcze nie pohańbili, ew ludziom dla których szczytem możliwości kariery zawodowej jest kasa w tesco, czyli bardzo często są to równoważne grupy, do głowy nie przychodzi że samochód oprócz wożenia dupy służy również do zarabiania pieniędzy.
    • mrrrwrrr standard 23.08.12, 12:10
      "no wszystko do d...! K..., no całkiem do d....!"
      to najbardziej lubię. Wymądrzanie się po fakcie, jak już coś zostało zrobione. A trzeba było składać wnioski przy uchwalaniu PZP, może i pisać pisma do UM i do gazet. A nie siedzieć na d.. i czekać aż ktoś coś zrobi i później to tylko krytykować. Bo w liście jest wyłącznie rozszerzona wersja pierwszej linijki tego wpisu. Szkoda, bo część uwag jest słuszna i merytoryczna (niepełnosprawni) a marudny ton całości spowoduje potraktowanie tego jako wypocin kolejnego wiecznie niezadowolonego.
      • Gość: tiktak Re: standard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 12:20
        a ma
        > rudny ton całości spowoduje potraktowanie tego jako wypocin kolejnego wiecznie
        > niezadowolonego.


        A ty jesteś pewnei wieczne zadowolony. Najpewniej z siebie samego przede wszystkim. Napisal gośc prawdę o tym że ta brama wygląda na tym skrzyżowaniu jak kupa na środku chodnika. jak morskie dziwo w lesie. jak biały niedźwiedź na Saharze. i tyle... co tu dużo gadać. Wystarczy spojrzeć. wystarczy spojrzeć na słupy trakcji ... Na przedmieściach ładniejsze czasem stawiają.. No chyba że ta okolica ni ema być już jakimś centrum życia tylko bedzie już traktowana jako 'węzeł komunikacyjny' tylko i po wsze czasy. O tym co postawiono w miejscu grzybka nie bedę pisał bo dużo napisano. Ot po prostu wysokosciowiec biurowiec któremu architekt uciął kilkanaści kondygnacji i wygląda jak przydepniety muchomorek. Śmieszne po prostu
        • andreas.007 Re: standard 23.08.12, 12:39
          Trafne określenie... węzeł komunikacyjny"!
          Nic wiecej, bo nawet nie ma parkingów.
          Dojazd jedynie do galerii handlowych lub przejazd i nic wiecej!
        • Gość: bartgda Re: standard IP: *.net.stream.pl 23.08.12, 12:56
          Trzeba było całość przeczytać. Nie chodzi o zadowolenie, tylko o to, że wiedza jak to będzie wyglądać była już dużo wcześniej. Jak się autorowi to nie podobało, to trzeba było protestować i zgłaszać uwagi na etapie planowania, a nie po wykonaniu. Pan architekt chyba niedouczony, skoro nie wie, że takie uwagi są możliwe. A niestety w moim rodzinnym Szczecinie, wiecznie wszyscy narzekają po robotach, a nikomu nie przychodzi do głowy zainteresować się tym co ma być robione i składać uwagi. Tak jest oczywiście najlepiej, bo wszystkiemu są winni jacyś "oni". Niestety, takiemu stanowi rzeczy jest winien między innymi Pan architekt. Bo był za wygodny.
          • andreas.007 Re: standard 23.08.12, 13:08
            Żeby tak było, to projekty musiałyby byc podawane do publicznej wiadomosci...
            ale wówczas znajda sie osoby, ktore powiedza, zeby poczekac na zakonczenie prac,
            czyli wybudowanie i wtedy oceniac... a nie narzekac jak jeszcze nie wybudowano
            czy skończono.

            Dzisiaj SCR nie chce ujawnic ceny i warunków sprzedazy kamienic,
            a zapewne po podpisaniu jezeli ujawnia, to wtedy ktos powie, ze trzeba było...
            przed podpisanie wytykac błedy... ale to metoda "faktów dokonanych".

            Głosy krytyczne na forum były.
            • wodni.k Re: standard 23.08.12, 13:31
              andreas.007 napisał:

              > Żeby tak było, to projekty musiałyby byc podawane do publicznej wiadomosci...

              Andreas,
              Projekty Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego są podawane do publicznej wiadomości.
              Już sam fakt rozpoczęcia prac nad MPZP jest publiczny bo ma formę Uchwały Rady Miasta.
              Biuro Planowania jest otwarte i chętnie udziela wszystkich informacji. Wystarczy przejść się na Szymanowskiego i zapytać.
              Gotowy projekt MPZP jest również udostępniany publicznie.
              Przyznam jednak, że jest to dokument ogólnikowy (inny nie może być) zawierający mnóstwo wskazań co na danym terenie może być, rzadziej zawiera zapisy czego nie wolno sytuować.
              Brakuje mi osobiście większego nacisku na dopuszczalne formy architektoniczne.

              Oczywiście MPZP nie zawiera widoków poszczególnych budynków bo tego zawierać nie może.
              Mógłby jednak zawierać określenie jakie fasady są dopuszczalne.

              Również poszczególne projekty budynków są dostępne.
              Gdy wydawane jest Pozwolenie na budowę to fakt ten ogłaszany jest publicznie i każdy może się zapoznać z dokumentacją zanim decyzja się uprawomocni.
              Osoby które wykażą interes prawny i faktyczny mogą takie pozwolenie oprotestować.

              Takie są możliwości. A korzystanie z tych możliwości? Wszyscy wiemy.

              > Dzisiaj SCR nie chce ujawnic ceny i warunków sprzedazy kamienic,
              > a zapewne po podpisaniu jezeli ujawnia, to wtedy ktos powie, ze trzeba było...
              > przed podpisanie wytykac błedy... ale to metoda "faktów dokonanych".

              SCR to osobna historia i powinno zostać zlikwidowane.
              Są rzeczy które powinny być wyłączną domeną Miasta.
              Niestety u nas bardzo chwytliwe są hasła "leniwe urzędasy" "przerosty administracji".
              Dlatego każda władza kombinuje jak wyprowadzić część urzędników z magistratu, a przy okazji pospłacać długi polityczne stanowiskami w tzw. miejskich spółkach (patrz SCR, STBS i inne).
              • andreas.007 Re: standard 23.08.12, 14:05
                Ale przeciez nawet jezeli poszedłbym sprawdzic plan zagospodarowania przestrzennego,
                to i tak nie wiedziałbym jaki bedzie kształt budowli, a najwazniejsze gdybym nawet chciał
                wyrazic swoje uwagi, to mógłbym chyba jedynie na jakims forum, choc i tak to przeciez
                nie doprowadzi do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, bo z powodu moich,
                a nawet innych uwag nie zmienia sie planu, a procedura zmiany jest dośc trudna.
                W zasadzie zmiany planu zagospodarowania i jakies ruchy urzedu blokujace realizacje
                zatwierdzonego planu zagospodarowania moze chyba dokonac tylko jakis radny...
                za płotem ktorego ktos by chciał cos wybudowac zgodnie z tym planem.
                • mrrrwrrr Re: standard 23.08.12, 15:26
                  Ostatecznego kształtu budowli by nie znał, ale:
                  - znałby planowany układ ulic
                  - znałby linię zabudowy (w tamtym rejonie raczej jest wyznaczona obowiązująca a nie nieprzekraczalna)
                  - znałby dopuszczalną wysokość zabudowy
                  - znałby podziały geodezyjne
                  Czyli niemal wszystko, co skrytykował.
                  Wszystko jawne i do wglądu. Autor nie jest sprzedawcą pietruszki a architektem, który to wszystko ma w małym palcu. I doskonale wie, kiedy i jakie plany są aktualnie uchwalane.
                  Gdyby rzeczywiście zależało autorowi na wyglądzie i funkcjonalności Szczecina a nie na krytykowaniu kolegów po fachu, walczyłby "przed" a nie "po" fakcie.
                  • Gość: oko Re: standard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 15:45
                    > Wszystko jawne i do wglądu. Autor nie jest sprzedawcą pietruszki

                    Dalbym byle architektowi pohandlowac pietruszką... Ciekawe kiedy poszedłby z torbami?
                  • andreas.007 Re: standard 23.08.12, 16:06
                    Prosze zauważyc, że radna miejska nie zmieniała
                    planu zagospodarowania przestrzennego, który na pewno znała, a moze nawet uchwalała!
                    Dopiero, gdy znalazł sie inwestor chcacy zgodnie z tym planem cos zrobic,
                    to namówiła prezydenta, by jako miasto wykupił teren, ale prosze zauważyc,
                    nie dazy do zmianu planu, bo to chyba dośc kłopotliwe...

                    A teraz wyobraźmy sobie człowieka, ktory przeglada plany zgłasza...
                    no właśnie KOMU i GDZIE i jaka miałby sile przebicia,
                    gdyby zgłosił swoje uwagi... ze centrum jest zabetonowane.

                    Pozostaje czekac na zabudowanie i wowczas jest czarno na białym...
                    • andreas.007 Re: standard 23.08.12, 16:15
                      szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,12154532,Radna_Balicka__Fabryka_za_moim_plotem__Nie_zgadzam.html
                      Czemu radna nie zmieniła planu zagospodarowania tylko jak znalazł sie inwestor,
                      który chciał tam cos zbudowac, to nakłoniła prezydenta,
                      by wykupił teren blokujac inwestora?

                      Sadze, że procedura zmiany planu jest trudna...

                      a co dopiero, gdy ktos by stwierdził, ze mu sie nie podoba
                      plan zagospodarowania centrum miasta... juz słysze ten smiech!
                      • andreas.007 Re: standard 23.08.12, 16:20
                        Mnie i kilku jeszcze tu na forum nie podoba sie zadłużanie miasta,
                        szczególnie, gdy w zasadzie jestesmy w sytuacji gorszej niz sciana wschodnia...
                        Wyrazalismy swoje opinie, a za kilka lat, gdy calkiem wszystko padnie,
                        a bedą kredyty do placania, lecz nie bedzie wpływów...
                        to wtedy ktos zapewne powie, jak tu... ze trzeba było wtedy powiedziec,
                        a nie teraz jak trzeba splacac kredyty, a mieszkancow nie ma i firm nie ma...
                        Tylko kto teraz słucha, gdy pieniadze łatwo sie wydaje i jest fajnie?
                        • Gość: haha Re: standard IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 18:21
                          Taki jesteś cwany to startuj na prezydenta miasta. Bo pie...ć nie mając na coś wpływu to najłatwiej.
                        • Gość: ja Re: standard IP: *.xdsl.centertel.pl 23.08.12, 18:35
                          kiedy ty człeku marny w końcu zrozumiesz, że tylko prezydent odpowiedzialny jest za miasto i wszystkie decyzje a tym bardziej za przygotowanie PPZM, szczególnie w sytuacji w której skorumpował politycznie większość radnych.
                          Zamiast pić wódę i czytać Cohelo wypij burlecytynkę i przeczytaj ustawę o samorządach...
                          • andreas.007 Re: standard 23.08.12, 19:24
                            Żeby była korupcja, która sugerujesz - muszą byc minimum dwie strony,
                            nadto skoro Ty już to wiesz i znasz nawet podstawy prawne,
                            a moze nawet wiesz wiecej niż ktokolwiek inny o radnych i ich korupcji,
                            to zamiast pisać na forum weź sie do roboty i zapodaj temat do prokuratury czy innego ABW!!
                            Troche cywilnej odwagi, a nie na forum pod nickiem atakować tylko mnie!!
                            Troche cywilnej odwagi... albo sie napij i poczytaj Cohelo!
                • wodni.k Re: standard 23.08.12, 23:18
                  andreas.007 napisał:

                  > Ale przeciez nawet jezeli poszedłbym sprawdzic plan zagospodarowania przestrzen
                  > nego,
                  > to i tak nie wiedziałbym jaki bedzie kształt budowli, a najwazniejsze gdybym na
                  > wet chciał
                  > wyrazic swoje uwagi, to mógłbym chyba jedynie na jakims forum, choc i tak to pr
                  > zeciez
                  > nie doprowadzi do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, bo z powodu moi
                  > ch,
                  > a nawet innych uwag nie zmienia sie planu, a procedura zmiany jest dośc trudna.
                  > W zasadzie zmiany planu zagospodarowania i jakies ruchy urzedu blokujace realiz
                  > acje
                  > zatwierdzonego planu zagospodarowania moze chyba dokonac tylko jakis radny...
                  > za płotem ktorego ktos by chciał cos wybudowac zgodnie z tym planem.

                  Andreas,
                  dwie sprawy:
                  Pierwsza:
                  Z projektu MPZP znałbyś te detale które zostały wymienione poniżej.
                  Druga:
                  Większość siedzi cicho bo mówi tak samo jak Ty napisałeś "co ja mogę?"

                  Kształt i formę budowli mógłbyś poznać zapoznając się z projektem budowlanym gdy wydawane jest Pozwolenie na Budowę.
                  Jak każda tego typu decyzja, Pozwolenie na budowę podlega ogłoszeniu i jest czas na uprawomocnienie się.
                  W tym czasie osoby mające w tym interes prawny i faktyczny mogą wnieść swój sprzeciw.
                  Większość tego nie robi, ale zapewniam Cię, że są ludzie którzy chodzą koło takich spraw.
                  Całkiem niedawno mieszkańcy jednej z ulic skrzyknęli się i zaprotestowali przeciwko planowi budowy sklepu na swojej ulicy.
                  Miał to być mały sklepik pewnej sieci, ale sprzedający alkohol.
                  Ludzie nie chcieli w tym miejscu takiego obiektu. Chociaż inwestor chciał budowac na własnej działce to zrezygnował z budowy.

                  A teraz bardziej ogólnie.
                  MPZP to prawo lokalne. Uchwalane przez samorząd.
                  Jak każde prawo jest wyrazem wizji i interesów rządzących oraz wynikiem kompromisu politycznego.
                  Tak więc żeby w takim prawie znalazły się zapisy korzystne dla jednych lub drugich to należy po prostu szukać sojuszników w Radzie.
                  Możesz wierzyć lub nie, ale są zwykli mieszkańcy tego miasta których to interesuje i którzy chodzą za sprawami, patrzą radnym na ręce, próbują przekonywać, mobilizują lokalne społeczności.
                  Rzecz w tym, że społecznicy nie mają łatwego życia nawet w swoim najbliższym otoczeniu. Często są wytykani palcami i wyśmiewani, ale gdy uda się coś osiągnąć to wszyscy chętnie z tego korzystają.

                  Są też rady osiedli w których ludzie autentycznie pracują na rzecz mieszkańców i próbują osiągnąć różne cele. Nawet w Radzie Miasta jest grupa radnych mających dalsze cele niż doraźne sojusze polityczne.
                  Popytaj na przykład na Skolwinie o działalność pewnego radnego. Myślę, że złego słowa nie usłyszysz.
      • Gość: gość Re: standard IP: *.szczecin.mm.pl 23.08.12, 21:57
        Do ulubieńca Architekta:
        - trafostacja jest tymczasowym przyłączem dla potrzeb budowy, jezeli byś chciał wiedzieć to budynek oddany jest w części. Przed całościowym odbiorem zniknie.
        - elewacja od strony KFC musi być pełna w 70% bo przepisy p.poż o tym stanowią, KFC ma elewację PCV i odległość niepalnej elewacji musi być min 13,5m. Doucz się chopcze na studiach a późniek kłap jęzorem po pismakach.
      • Gość: Olek Krzystkowe standardy IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 23:24
        To forum wrzało od wpisów nt. inwestycji IKEI i zakresu remontu ulic w obrebie Bramy Portowej, więc nie pitolcie o jakim co dopiero obudzonym malkontenctwie czy też protestowaniu za pośrednictwem lokalnej prasy. Ta ostatnia jest bowiem tak niezależna od zlecen Krzystka jak TV w Rosji od Putina. Mamy tylko to co sami sobie zrządziliśmy. Mamy prezydenta, któremu tak zależy na mieście i jego mieszkańcach jak mnie na zaszlorocznym śniegu. Krzystek mentalnie jest Jurczykiem po liftingu a wyobrażenie rozwoju miasta czerpie od tow. Stopyry. Więc nie oczekujmy żadnych cudów.
    • leszek.only Brama Portowa- przejścia dla sprinterów 23.08.12, 13:26
      Zgadzam się z artykułem po raz kolejny nie wiadomo dlaczego architekt miasta z całą armią doradców i Wojewódzki Konserwator Zabytków nie zareagowali na stawianie wśród starej zabudowy betonowo- szklanych klocków w kolorystyce zupełnie nie dopasowanej do sąsiednich budynków, ulice zostały nadmiernie rozszerzone a sygnalizacja tak ustawiona aby autom było lepiej, pieszy to natręt i utrudnienie w ruchu pieszemu ma wystarczyć na przejście 3 może 4 sekundy auta mają po dwie i pół minuty !, wielka to pogarda miasta dla swoich pieszych mieszkańców którzy aby przejść od strony odzieżowca na druga stronę muszą tracić półtorej minuty całkowicie zlekceważono pieszych niech sobie kicają przez krzyżówki nawet i pięć minut mogą przecież kupić sobie samochód i śmigać płynnie bez zatrzymywania tak ceni sobie magistrat swoich mieszkańców to samo jest przy Wojska Polskiego przy kościołach założono tam liczniki czasu i tu też ewidentnie widać ile czasu ma na przejście pieszy a ile na przejazd zarezerwowano dla aut młody to jakoś zdąży a co ma powiedzieć emeryt ? czerwone zastaje go często na torowisku w połowie drogi gdy zdezorientowany próbuje jak najszybciej dojść do chodnika często wśród ruszających pojazdów jak na dłoni widać jak bardzo gardzą nami włodarze przecież z okien klimatyzowanych służbowych limuzyn nie widać pieszego który może stać i czekać gdzie mu się spieszy prawda ?
      • ef-te Re: Brama Portowa- przejścia dla sprinterów 23.08.12, 16:39
        rozumiem, że żaden z kierowców przejeżdżający przez bramę portową nie jest mieszkańcem Szczecina??? i pasażerowie komunikacji miejskiej też nie są....ciekawe doprawdy!
      • Gość: taka prawda Re: Brama Portowa- przejścia dla sprinterów IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 18:05
        Pierdolisz farmazony jak pijaczek spod budki z piwem. Większość ludzi którzy generują jakiekolwiek zyski dla tego miasta porusza się właśnie samochodami i są to ludzie którzy nie mogą sobie pozwolić na chodzenie pieszo, ew jeżdżenie rowerami bo nie mają na to czasu bo muszą pracować. Zresztą w dzisiejszych czasach jeśli kogoś nie stać na samochód to znaczy że to najczęściej jakiś bezrobotny głąb lub ktoś kto zarabia minimum, ergo albo płaci mniejsze podatki od tych zmotoryzowanych albo nie płaci podatków w ogóle tylko wyciąga kasę do pomocy społecznej na którą składają się ci którzy te podatki płacą. Ergo, nie masz auto to morda w kubeł na tematy związane z infrastrukturą samochodową bo do tej infrastruktury i tak się nie dokładasz.
        • iwonka50 Re: Brama Portowa- przejścia dla sprinterów 23.08.12, 23:21
          Jesteś antyspołecznym typem, dla którego nie liczy się człowiek tylko kasa. Bezrobotny, pieszy, zarabiający najniższą pewnie według ciebie nie ma prawa żyć i zabierać tlenu. Pomoc społeczna w Polsce pod rządami PO? Chyba kpisz? Nie ma już czegoś takiego, może jakieś szczątki systemu opieki społecznej się tylko ostały. Przechodzi czasem przez twój zaczadzony spalinami umysł, ze ktoś może lubić poruszać się pieszo czy jeździć tramwajem, chociaż może mieć też samochód?
        • aneta.winiarska Re: Brama Portowa- przejścia dla sprinterów 27.08.12, 11:05

          'Większość ludzi którzy ge nerują jakiekolwiek zyski dla tego miasta porusza się właśnie samochodami i są to ludzie którzy nie mogą sobie pozwolić na chodzenie pieszo, ew jeżdżenie rowerami bo nie mają na to czasu bo muszą pracować"
          Jestem pracującym kierowcą, podobnie jak mój mąż. Codziennie po pracy wybieramy się na spacery bądź na rower. I nie jesteśmy jedynymi ludźmi, którzy postępują w ten sposób, zatem na co dzień jestem kierowcą i pieszym. Jestem, więc za tym że zarówno piesi, jak i kierowcy powinni mieć prawo do dogodnego poruszania się po mieście!

    • themaxmaster Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia 23.08.12, 13:46
      Czytając GW i większość komentarzy powstaje wrażenie, że poprzedni stan wykopu ogrodzonego blacha czy straszącej elewacji trwający wiele lat łatwiejszy był do strawienia niż biurowce i ciąg komunikacyjny.
      • Gość: dd Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 13:55
        > Czytając GW i większość komentarzy powstaje wrażenie, że poprzedni stan wykopu
        > ogrodzonego blacha czy straszącej elewacji trwający wiele lat łatwiejszy był do
        > strawienia niż biurowce i ciąg komunikacyjny.

        Może dlatego tak jest że łatwiej znieśc blaszany rozebrany w jeden dzień płot niż kolejnego blaszaka o nazwie biurowiec który będzie tu stal przez kilkadziesiąt lat
        • ef-te Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia 23.08.12, 16:47
          cóż za argumentacja...a jakby płot stał kilkadziesiąt lat to byłoby ok?
    • jerzy_nowak Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia 23.08.12, 14:01
      Niech żyje wolna od koniunkturalizmu profesjonalna opinia! Bardzo byłbym rad, gdyby ten cenny głos doktora Marka Czyńskiego dotarł do Prezydenta Miasta. Architektura Bramy Portowej jest niestety kontynuacją anachronicznej wizji miasta dla samochodów, nie dla ludzi. Projektanci podporządkowali się warunkom zabudowy i wymaganiom konserwatorskim łamiącym ciągłość i historyczny kontekst urbanistyczny. Warunkom niweczącym ludzką skalę architektury mimo niewielkiej skali zabudowy. Powstały obiekty "patrzące" na skrzyżowanie i "cofające" się przed dominującym ruchem kołowym. Ich jakość nie odstaje od jakości produktów ikei, które być może właśnie wyznaczają światowy standard.
      Jednak sądzę, że wnikliwa analiza urbanistyczna przeprowadzona przez gospodarzy (czego przy braku właściwych służb mógłby dostarczyć konkurs urbanistyczno - architektoniczny) będzie w przyszłości warunkiem osiągnięcia świadomości niepowtarzalności miejsca, odczytania jego "szczecińskości" i właściwego zdefiniowania oczekiwań. Bo tylko miasto z własnym, przyjaznym "ja" pokochają jego mieszkańcy. I tylko takie pozostanie niezwykłym i niepowtarzalnym miejscem dla gości.
      • Gość: lol Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 17:58
        A ty kto? Kolejny rowerowy onanisto masochista? Tak zgaduję, bo trzeba mieć naprawdę poprzestawiane we łbie by uważać że taka forma zabudowy to kontynuacja jakiejkolwiek myśli związanej z samochodami jako takimi.
        Ciekaw jestem kiedy w mocno ograniczonych hipsterskich pseudointelektualnych głowach zakiełkuje myśl że samochody = ludzie. Nie każdy ma czas i możliwości by poginąć jak wiejski pijaczek przy pomocy roweru. Ludzie którzy pracują w biurowcach poruszają się samochodami bo samochód często jest NARZĘDZIEM ICH PRACY czy to się komuś podoba czy nie. A te biurowce na bramie z ich architekturą parkingową to się nadają ew na kurnik bo żaden poważna firma nie może sobie pozwolić by klienci szukali miejsca parkingowego przez 30 minut oraz na to by flotę firmową trzymać gdzieś na podmiejskim parkingu.
    • zdzisllaw bardzo dobrze ,że tak jest teraz. 23.08.12, 14:46
      Ja uważam ,że wszystko jest prawidłowe . Bardzo dobra przestrzeń a że z betonu to tym bardziej należy się pochwała dla projektanta. Skrzyżowanie bardzo bezpieczne i możliwość dobrego utrzymania czystości. Jest to tak samo robione przez wszystkich we własnych gospodarstwach domowych. Wszędzie tylko w domu kafelki -w sypialni, kuchni, przedpokoju na korytarzach itp. Tak też się dzieje teraz na ulicach wszędzie kafelki i beton .Moda na ulice też przyszła . Jest dobrze i nie marudzić . Alergii nie będzie .
      • Gość: empe42 Re: bardzo dobrze ,że tak jest teraz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 15:04
        A mi się podoba !!! I jeszcze pytanie: czy pan architekt złożył swój projekt przed rozpoczęciem budowy ?
    • Gość: wojtek Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.183.162.9.dsl.dynamic.t-mobile.pl 23.08.12, 15:04
      Nie szkoda GW miejsca i czasu na te artykuły-opinie dot. Bramy Portowej ? Chyba, że chodzi wam o danie możliwości wypowiedzenia się różnym frustratom, którzy nie "załapali się" na projekty i teraz nic im się nie podoba. A gdy spojrzeć na ich "twórczość" to lepiej, że im się nie udało...
      • mrrrwrrr Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia 23.08.12, 15:28
        10/10 :)
        • Gość: dwa zimne piwa Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.szczecin.mm.pl 23.08.12, 15:36
          Może ktoś podać kilka ostatnich zrealizowanych projektów p. Czyńskiego? Będzie można ocenić...
          • Gość: leń patentowy Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.12, 16:18
            Za leniwy jesteś, żeby wyszukać?
            • Gość: dwa zimne piwa Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.szczecin.mm.pl 23.08.12, 19:41
              Poza akademickim radosnym teoretyzowaniem nic nie znalazłem. Nie wgłębiałem się nie wiadomo jak, przyznaję to. Mam dużo pracy i nie mam zbyt wiele czasu na teoretyzowanie.
    • maski123 Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia 23.08.12, 15:41
      uważam ,że szczecin jest coraz brzydszy a nie ładniejszy.I nie chodzi mi o kolory,materiał z czego robione jest nowe.Chodzi o rozwiązania,chodzi o to,że zapomniano o podstawach wyglądu Szczecina.O tzw.osi,linii,o niszczeniu tego z czego Szczecin słynął.Zrobiliśmy chaos uliczny,pozbylismy się tych pięknych alei/dawne puszczenie tam tramwai/.Aleja Kwiatowa to całkowite nieporozumienie,Brama Portowa to katastrofa/te pasy/.To prawda jak zauważył jeden z forowiczów..miasta Europy zwężają w centrach ulice.Dlaczego my musimy doświadczac wszystkiego od podstaw.Przecież nie mieszkamy na pustyni.Wystarczy sięgnąć do sprawdzonych wzorców.Zachód ma już za sobą błędy.Korzystajmy z ich doświadczeń.to nie wstyd.Osobiście uważam,że przy współpracy z fachowcami od infrastruktury z Niemiec..lepiej by poszło.Jak by nie patrzeć to ten naród budowal kiedyś piękny szczecin.Oni to czują i mogło by ztej współpracy wyjść dużo dobrego,porzytecznego.Wiemy,że jesteśmy dobrzy w konkursach międzynarodowych,natomiast w praktyce u nas,zaznaczam u nas całkowita klapa.Dzisiejsza Brama Portowa i parę innych miejsc/nie tylko Szczecin/,są tego okrutnym
      dowodem.
      Przecież wiemy też,że organizacyjnie jesteśmy "upośledzeni".Dotyczy to także jakości wykonania .Niech zrobią nam dobrą robotę lepsi.Przecież to ma nam służyć to niech nam zrobią to porzdnie i cieszmy się a nie k lnijmy następne pokolenia.
      przykład ..następne pokolenia klną na rozwiązania,pozbycie się starych rozwiązań Szczecina np.
      ..al.WP.
      Wiemy ,że swiat idzie do przodu,ludzi ,pojazdów więcej ale pewne fundamentalne rozwiązania miasta powinny pozostać,powinny być nienaruszane bo zachwieją całym nurtem,obrazem i wygodą ludzi tu mieszkających.teraz już jesteśmy na ulicach jak oszołomy na gwizdek a co będzie za chwilę??oto jest pytanie!!!Smutne:(((czy ma sie sprawdzic powiedzenie:po mnie to nawet poto niech....?
      • Gość: zielony Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: 68.68.108.* 23.08.12, 16:27
        Byloby ladowisko dla helikopterow w centrum miasta (i uratowany szpital dzieciecy na Wojciecha), ale ktoś zapomnial pochować dziesiątki linii zasilania dla tramwajów.

        Efekt: wycięto w najbardziej zanieczyszczonym miejscu miasta kilkadziesiąt drzew, dorobiono sieci napowietrznej dla dodatkowego skrętu, kompletnie odizolowano i uniemożliwiono oglądanie jednego z nielicznych zabytów, który do tego placu teraz pasuje jak dupa do kwiatka...

        Wyłożono wszystko dowolnie pierdykniętymi płytami - mimo konserwatorskiego zakazu kradzenia granitowych chodników, za to złodzieje wyłożyli przestrzenie między płytami zwykłym brukiem, jak z jakiejś XIX wiecznej WIOCHY.

        Kilka rodzajów idiotycznych wiat i płotków promowanych przez panów z SENSu dopełniło degrengolady. Zniszczono kompletnie alejowe założenie al. Niepodległości wpuszczając autobus w miejsce drzew...

        Żenada.


        Dzięki, że autor jako jeden z nielicznych - odważnie i bezpośrednio ocenił debilizm rozwiązań przestrzennych. Szkoda, że po czasie i szkoda, że być może jego studenci decydowali o takim G w centum miasta.
        • maski123 Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... 23.08.12, 17:33
          całkowicie sie zgadzam.To jest..nie wstydżmy się..szajs i debilizm!
        • Gość: Gość portalu Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.play-internet.pl 23.08.12, 18:27
          Tak, skrzyżowanie pewnie będzie w niedalekiej przyszłości modernizowane, czyt. humanizowane, bo w takim kształcie jest po prostu nie do zniesienia, ale zniszczonej alei nie da się tak łatwo odbudować.
        • Gość: dwa zimne piwa Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.szczecin.mm.pl 23.08.12, 19:45
          W życiu nie czytałem większego bełkotu. Zielony to chyba stan Twojego umysłu...
          • Gość: PawelA Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.12, 21:20
            No tak, na browarach z Biedronki brak jest zdań złożonych to i nie rozumiesz.

            Brawo, bardzo dobre podsumowanie tego bałaganu.
            • Gość: Antropolog No to.. IP: *.ias.bredband.telia.com 23.08.12, 21:27
              do pustynii kulturalnej, doszła jeszcze pustynia betonowo-asfaltowa...

              Tak trzymać zbolszewizowane katopofajdańce!
            • Gość: eSka Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: 212.2.126.* 23.08.12, 23:14
              :))))) super uzadnienie :)
            • Gość: dwa zimnie piwa Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.szczecin.mm.pl 24.08.12, 03:08
              Jasne, skoro ktoś uważa, że dominujące i wszechobecne krytykanctwo, poparte chociażby przez "eksperta" od spraw technicznych tak poetyckim określeniem jak "chaotycznie zasadzone lasy słupów trakcyjnych" jest bełkotem to z miejsca jest prostakiem. W tym wypadku pijącym piwo z Biedronki.

              W takim razie nawet nie chcę wiedzieć, co trzeba spożywać aby mieć takie "intelektualne" loty jak Ty...
              • Gość: PawelA Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.12, 08:09
                Nie stać Cię, a w Biedronce takich nie ma.
                • Gość: dwa zimne piwa Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.szczecin.mm.pl 24.08.12, 08:26
                  Tą błyskotliwą odpowiedzią majętny inteligencie całkowicie wyczerpałeś temat rozmowy.
                  • Gość: PawelA Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 13:54
                    Cóż, ja potrafię przynajmniej zrozumieć przekaz i zgadzam się z krytyka popartą takimi, a nie innymi argumentami, co Tobie niestety się nie udaje. Nawet nie potrafisz dać najprostszych argumentów zbijających tezy.
                    Pozazdrość, bo tylko na tyle Cię stać, pozazdrość, a poziom jadu może da Ci żyć i jakoś umili braki i finansowe, i intelektualne w stosunku do innych.
                    • Gość: dwa zimne piwa Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.szczecin.mm.pl 24.08.12, 15:09
                      Bardzo opisowe i jednoznacznie negatywne określenie przez architekta chociażby układu trakcyjnego, czyli rzeczy czyli o funkcjonowaniu której nie ma bladego pojęcia jak również autorytarne stwierdzenia dotyczące innych rozwiązań to nie są argumenty. To są po prostu brednie i każdy, posiadający wiedzę w tematach poruszonych przez tego pana o tym wie.

                      Natomiast klakierom pana architekta, z braku jakiejkolwiek wiedzy w temacie pozostają głupawe komentarze oparte na własnych, pobożnych życzeniach, bo przecież nie na faktach.
                      • Gość: PawelA Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.12, 20:07
                        Widzisz, jest gorzej. Klakierom wynalazków fundowanych nam przez naszego Prezydęta Tysiąclecia już nawet pobożne życzenia nie pomagają. Fakty są takie, że kasa na beton zaczyna się kończyć, a i kredytów, tudzież dotacji dawać nie chcą.
                        W tym nadzieja, że do czasów zrobienia porządku w UM, szkodnik nie zdąży spie...tzn. popsuć, więcej.
                        Co do projektowania trakcji się nie wypowiem, ale widząc w jaki sposób wiesza się trakcje w innych miastach, podejrzewam, że można było zrobić to lepiej niż zrobiono. Co do dewastacji zieleni miejskiej, to zdanie mam jedno, za czasów Słońca Warszewa miasto zostało totalnie zdewastowane, jest syf, kiła i osrany przez psy beton. Teraz nawet syfiasta, betonowa Warszawa jest bardziej zielonym miastem, niż podobno "zielony" Szczecin. Po prostu "Cloating Beton Gardens".


                        A za to co zostało zrobione na Bramie, to wszyscy począwszy od Architeków, konserwator nieudolnej, po składających podpisy pod zezwoleniami, powinni zostać wyrzuceni na zbitą twarz.
                        • Gość: dwa zimne piwa Re: Bez-SENS-owne betonowe lądowisko... IP: *.szczecin.mm.pl 24.08.12, 21:11
                          Chodzi mi o Twoje pobożne życzenia dotyczące mojego stanu posiadania tudzież posiadanych umiejętności czy też możliwości.

                          Mniejsza o to. Mam konkretne pytanie więc ewentualnie takiej odpowiedzi oczekuję. Jakie masz konkretnie zarzuty dotyczące układu komunikacyjnego? Co zaproponowałbyś w zamian?
    • Gość: Vlad.H. Mordy w kubel, nie narzekac IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 23.08.12, 19:26
      delektowac sie bunkrowcami i szarzyzna - w koncu Szczecin ma "pragmatyczne i szczere" bunkry w centrum z duza iloscia betonu i asfaltu, w koncu jest wielkomiejsko i z rozmachem.
    • kruczkr Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia 23.08.12, 21:53
      Ja też uważam, że yeraz jest bardzo dobrze. Wiadomo, że można zawsze coś poprawić. Z pewnością jest lepiej niż było.
    • Gość: eSka Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: 212.2.126.* 23.08.12, 22:51
      Tak, wiele info i uzasadnień zawarte jest w krytycznym odbiorze i tekstowym przekazie aktywnego, czy może bezsilnego? - na "podzielne działania decyzyjne"w UM?! u szefa i ARCHITEKTA MIASTA
      Ważne i zasadne uwagi zawodowca i odbiorcy nowej i smutnej przestrzeni podzielam.

      warto powtórzyć cyt:
      "Aleja Niepodległości zamieniła się w jeszcze trudniejszy do przekroczenia kanał komunikacyjny.
      W jej krajobrazie (w Szczecinie aleja z dwoma jezdniami była rozdzielona pasem zieleni i szpalerami drzew) zaczęły dominować chaotycznie zasadzone lasy słupów trakcyjnych i zawieszone nad jezdnią monstrualne konstrukcje stalowe."

      " Piesi poddani zostali swoistej tresurze systemów sterowania ruchem.
      W wielu miejscach przejście normalnym krokiem i tempem z jednej strony ulicy na drugą stało się niemożliwe. Betonowa i asfaltowa pustynia. Stracono możliwość przywrócenia przyjaznego miejskiego klimatu w tym fragmencie centrum Szczecina."

      "W ocenie wizualnych aspektów architektury równie ważne, jeśli nie ważniejsze, jest postrzeganie relacji między budynkami oraz tego, w jaki sposób wpływają one na ludzkie zachowania.
      Można znaleźć wiele przykładów przeciętnej lub neutralnej architektury, która tworzy ramy dla żywej, przyjaznej przestrzeni publicznej oraz architektury "prężącej muskuły", ale zabójczej dla otoczenia lub prowokującej zachowania niepożądane."


      • Gość: dwa zimnie piwa Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.szczecin.mm.pl 24.08.12, 03:11
        Zawodowiec architekt i jego klakier mógłby się chociażby wypowiedzieć jaki inaczej rozwiązać "chaotycznie zasadzone lasy słupów trakcyjnych" i może jeszcze ewentualnie rozwinąć wątek o "tresurze pieszych"

        Spróbuj zapamiętać. Subiektywna opinia, luźno związana z rzeczywistością to nie jest info.
        • Gość: eSka Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: 212.2.126.* 24.08.12, 20:34
          dwa zimnie piwa napisał(a):

          :) taki nick już na starcie powoduje uśmiech.
          Komentarz Pawela to dopełnienie zabawnego zapisu dla krytycznego odbioru komentarza.
          Myślałam, że mój "tekstowybełkot" będzie nie do przebicia :))) i TU nie jestem osamotniona.

          > Zawodowiec architekt i jego klakier mógłby się chociażby wypowiedzieć jaki inaczej rozwiązać "chaotycznie zasadzone lasy słupów trakcyjnych"

          Obustronne usunięcie drzew może być szokiem dla wrażliwych na druty oczu. Tu etapowe usuwanie zieleni byłoby lekarstwem lub nawet rozwiązaniem tematu w tworzeniu nowej organizacji ruchu.

          > i może jeszcze ewentualnie rozwinąć wątek o "tresurze pieszych"

          Przejście dla pieszych na Al. Niepodległości dla mnie - od zawsze był jak "maratom ...do nikąd".

          > Spróbuj zapamiętać. Subiektywna opinia, luźno związana z rzeczywistością to nie jest info.

          Tak, zgoda na odbiór punktowy odbiór. Moja szczególna uwaga - tu powtórzę cyt:
          "W ocenie wizualnych aspektów architektury równie ważne, jeśli nie ważniejsze, jest postrzeganie relacji między budynkami oraz tego, w jaki sposób wpływają one na ludzkie zachowania."

          "Można znaleźć wiele przykładów przeciętnej lub neutralnej architektury, która tworzy ramy dla żywej, przyjaznej przestrzeni publicznej oraz architektury "prężącej muskuły", ale zabójczej dla otoczenia lub prowokującej zachowania niepożądane."

          Żywy ZAPISEM i praktyczny PRZYKŁAD miał i ma miejsce - w formie :( wymiany zdań u forumowiczów.
          Podobne mogą być relacje w tak stworzonej przestezni publicznej.
          Nie często zdarza sie, że Achitekt zawodowo skupiony na pojedyńczej budowli widzi przestrzeń
          wychodząco poza zasięg jego pracy lub jego sąsiedniego oddziaływania. To zapisałam jako
          "prawny podziaił zadań" i rola architekta miasta, który wieniem łączyc i spinać wszystkie tematy :)

          W praktyce poznałam, gdy architekt powiedział, że to będzie "ładny dom"... itp ale w temacie
          zapytania o planowana drogę ..itd. - to przekierowanie do innego działu jako zwolniony od odpowiedzialności za decyzje planisty d/s komunikacji.
          To podział i rozdział wspólnych obowiązków jest początkiem i praprzyczyną niezadowolenia u użytkowników miejsca lub :(wydana opinia urbanisty dla odbioru tak tworzonego miasta.



          Architekt w artykule
    • aysy.1 postawmy palmę 24.08.12, 07:00
      fakt. zapomniano o atrakcyjnej zieleni. tym bardziej,że szczecin był, jest i powinien być "zielony".
      może fifek wzorem warsiawiaków planuje jak na rondzie de Gaulle'a w Warszawie, obok GPW a kiedyś ulubionego budynku kolesi z sld , kc pzpr, chce postawić palmę :)
      pl.wikipedia.org/wiki/Sztuczna_palma_na_rondzie_Charles'a_de_Gaulle'a_w_Warszawie
      • Gość: wwx Mi Brama Portowa podoba się IP: *.globalconnect.pl 24.08.12, 14:41
        Po zbudowaniu dwóch biurowców skrzyżowanie wygląda znacznie lepiej. Przy przebudowie torów odnowiono nawierzchnię drogową, przystanki.
        Nie podoba mi się, że w obrębie całego węzła nie ujednolicono chodników. Jedne z RUS drugie z PRUS.
        Ale faktem jest , że po 67 latach po wojnie zabudowano dwie duże dziury po zburzonych budynkach.
        Może nie są to ekstrawaganckie perły architektury ale nie odbiegające od normy klasyczne biurowce.
    • Gość: spree Re: Brama Portowa: Betonowa i asfaltowa pustynia IP: *.31.102.180.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.08.12, 19:14
      ]To cholerne miasto, nie zauwazyło, ze w kacie mieszka i tworzy superarchitekt wszech czasowniejaki Czynski. Nie poproszono go do dyskusji i oceny na etapie koncepcji. Tego polskiego Meyera-Schwartau nie dostrzezono- skandal. Typowo polski bełkot krytykujacy cos co jest funkcjonalne .Jak zwykle specjalisci- po- odzywaja sie szczekajac wystudiowana polszczyzna. Panie Czyński, czyzby zapomniano o jeszcze jednym pomniku swietego, a moze zabrakło sankyarium na fiolke z moczem. A czy Pan nie widzi jak spaskudzono Jasne Błonia pomnikiem kontrowersyjej w swiecie postaci. Co by tu jeszcz spieprzyc panowie , co by tu jeszcze opieprzyc?
    • elih0 Specyfika życia miejskiego 27.08.12, 19:44
      Nie chodzi w żadnym razie o kwestie finansowe odnośnie korzystania z samochodu, a o to, że jest to kwesta stylu życia. Albo rozumie się miejski styl życia, albo nie.
      Samochód jest atrybutem wiejskiego stylu życia, a że w naszym mieście większość użytkowników przestrzeni publicznej to właśnie mieszańcy okolicznych wsi i miasteczek (słynne już są rejstracje ZPL) albo tzw. pierwsze pokolenie w mieście - dadzą zabić się za podjechanie samochodem pod Lidla (nawet jeśli jest 500m od domu). Najlepiej pod samo wejście.
      Cóż musimy edukować, edukować i jeszcze raz edukować ludzi na temat specyfiki życia miejskiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka