ajpitoajpi12
05.03.13, 17:04
W Szczecinie jest 20% bezrobocie.
Dzisiejsza Gazeta ogólnopolska podaje:" ....Zachodniopomorskie -670 ofert pracy, i to głównie dla sprzątaczek, fryzjerów, kucharzy, kierowców, robotników i handlowców. Agencje zatrudnienia szukają osób z doświadczeniem w zawodach postoczniowych (praca w Szczecinie i innych miastach wybrzeża: Trójmiasto, Świnoujście oraz za granicą: Niemcy, Norwegia): monterów, spawaczy, malarzy. ...."
zatrudnienie fryzjerów, kucharzy ma sens wówczas, gdy wiadomo, że przyjdzie klient gotowy i mogący za usługę zapłacić, a nie oczekujący wsparcia.
Sprzątaczkę zatrudni też ktoś istotnie potrzebujacy takiej usługi, a nie bezrobotna malująca z nudów paznokcie.
Szczecinianie ograbieni ze swych starych z wielkimi tradycjami i dobrym rozpoznawalnymi nazwami zakładów pracy moga pracy szukać w Trójmieście/sic!!!/, Poznaniu czy poza granicami kraju.
Polski Szczecin już kilka razy się wyludniał tj w czasach Gałczyńskiego,po roku 1956, a także w roku 1968, 1976, 1980-81, 1990 i dalej, az do 2004 i ostatnie takie zaproszenie do szurania podwiniętymi podeszwami ostatniego walca dokonuje się teraz.
Jaki bedzie efekt?